Wielki Post - 25 marzec 2009 środa - czytania

24.03.09, 19:55
(Iz 7,10-14)
Pan przemówił do Achaza tymi słowami: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga
twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze! Lecz Achaz
odpowiedział: Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę. Wtedy rzekł
[Izajasz]: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się
ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak:
Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel, albowiem Bóg
z nami.
(Ps 40,7-11)
REFREN: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę
Nie chciałeś ofiary krwawej ani płodów ziemi,
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę.
W zwoju księgi jest o mnie napisane:
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje prawo mieszka w moim sercu”.
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich, o czym Ty wiesz, Panie.
Sprawiedliwości Twojej nie kryłem w głębi serca,
głosiłem Twoją wierność i pomoc.
Nie taiłem Twojej łaski ani Twojej wierności
przed wielkim zgromadzeniem.
(Hbr 10,4-10)
Niemożliwe jest bowiem, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy. Przeto
przychodząc na świat, mówi: Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył
ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem:
Oto idę - w zwoju księgi napisano o Mnie - abym spełniał wolę Twoją, Boże.
Wyżej powiedział: ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie
podobały się Tobie, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie
powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby
ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa
Chrystusa raz na zawsze.
(J 1,14ab)
Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami, i widzieliśmy jego chwałę.
(Łk 1,26-38)
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy
poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię
Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z
Tobą, . Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to
pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem
łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.
Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego
praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu
nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro
nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc
Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane
Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości
syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga
bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska,
niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.
    • mmb Wielki Post - 25 marzec 2009 środa - rozważanie 24.03.09, 20:02
      dzisiaj mogliśmy przeczytać o dwóch osobach do których mówił Bóg: Achaza i Maryji.

      Achaz zlekceważył sobie Słowo jakie otrzymał od Pana. Pan kazał mu prosić o
      jakiś znak od Niego, ale Achaz pod płaszczykiem pobożności okazał swoją pychę –
      uznał że wie lepiej od samego Boga jak ma postąpić. Mówi „Nie będę prosił i nie
      będę wystawiał Pana na próbę”. Okazał swoje nieposłuszeństwo , a przecież to nie
      było nic trudnego. Prośba o znak od Boga nie narażała go na żadne
      niebezpieczeństwo.. miał tylko powiedzieć jaki znak chcaiłby dostać.

      Zupełnie inaczej zachowała się Maryja, matka Pana. Ona podporządkowała się woli
      Boga nie zważając na to że ten cud może narazić ją na poważne niebezpieczeństwo.
      Seks pozamałżeński był zgodnie z prawem żydowskim karany śmiercią! Wymagało to z
      jej strony wielkiej wiary, wielkiego zawierzenia Bogu i niesamowitej odwagi, a
      wszystko to zostało wyrażone w jednym zdaniu: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi
      się stanie według twego słowa!

      Tak się zastanawiam którą z tych przeciwstawnych sobie postaw ja okazuje Bogu:
      • Czy próbuję w imię źle pojętej pobożności lub pychy dyktować Mu moje warunki?
      • Czy też oddaje swoje życie w Jego ręce?
      • Czy wreszcie jestem nowym stworzeniem w Jezusie Chrystusie, które każdego
      dnia dziękuje za ofiarę jaką On poniósł za mnie na krzyżu? Czy chcę mu całym
      swoim życiem dziękować za tę wielką łaskę?

      Sądzę, że szczególnie teraz w trakcie Wielkiego Postu kiedy szykujemy się do
      obchodzenia Pamiątki Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa każdy z nas
      musi sobie te i podobne pytania zadać…
    • mader1 Re: Wielki Post - 25 marzec 2009 środa - czytania 25.03.09, 09:08
      A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości
      > syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga
      > bowiem nie ma nic niemożliwego

      Nie należy się zbytnio martwić, zbytnio troszczyć, zbyt przewidywać... Przyjąć
      wreszcie do wiadomości, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. Nic.
    • aka21 Re: Wielki Post - 25 marzec 2009 środa - czytania 25.03.09, 13:15
      Proś dla siebie o znak od Pana, Boga
      twego

      Dla mnie to bardzo ważne! To, że człowiek może Boga pytać, może mieć
      watpliwości
      Jakże się to stanie, skoro
      > nie znam męża?
      Bóg odpowiada, daje znaki, umacnia, chyba szczególnie gdy próbujemy
      Mu zaufać, gdy chcemy być narzędziami w jego rękach, na miarę
      możliwości oddajemy Mu swoje życie.
      Bibli jest pełna takich znaków! Maryja w odpowiedzi na swoje pytanie
      nie spodziewała się wiadomości o Elżbiecie. Uwierzyła słowu, które
      przyniosło nadzieję! To był dla niej znak!
Pełna wersja