swoista schizofrenia

29.03.09, 14:43
Widziałam wczoraj wielki plakat w mieście zachecający do troski o
dzieci. Dziecko z plakatu prosiło, by trktować je z szacunkiem i
miłoscią. Z każdej strony padają pomysły jak te dzieci otoczyć
opieką, nie bić, nie krzyczeć, zapewnić wrecz bajkowa warunki do
wzrostu i nauki.

A mnie męczy pytanie: jakich dzieci to dotyczy. Bo równocześnie - te
same środowiska - walcza o prawo do zabijania dzieci przed
urodzeniem, teraz tez (coraz mocniej) o mozliwość uśmiercania tych
co się urodziły, ale chore.

To jakaś swoista schizofrenia. Bo jak można równocześnie
gloryfikować dzieci i je zabijać? Jaka to miłość, gdy matka mówi, ze
zabija nienarodzone dziecko z miłości do starszego, żyjącego, by mu
zapewnić "odpowiednie" warunki. Co to za rodzice, co decydują sie na
zabicie dziecka, bo lekarz PODEJRZEWA, że moze byc chore.

Kochajmy dzieci i troszczmy się o nie - ale o wszystkie - bez
wyjątków.
    • mamalgosia Re: swoista schizofrenia 29.03.09, 15:21
      a aborcja i in vitro? Naprawdę świat oszalał
      • nati1011 Re: swoista schizofrenia 29.03.09, 15:52
        Wielu oburza się na to porównanie - ale ono samo sie nasuwa.

        Czas przed II wojną światową. Nazim w pełnym rozkwicie. I
        eleiminacja wszystkiego co nie pasowało, wszystkich co sie
        sprzeciwiali: chorzy, niepełnosprawni, Żydzi, inteligencja,
        prawdziwi chrześcijanie,zanim mnie zakrzyczycie - ze społeczeństwa
        niemieckiego wyeliminowano - uwięziono, zabito, wygnano -
        wszystkich, którzy nie ugieli karku, wszystkich, co mieli autorytet
        a nie chcieli ulec idei.

        Czy naprawdę tak trudno dostrzec podobieństwa? Jeszcze nie zamykają
        nas w obozach,ale już nie wolno ktytykować, myślec inaczej, walczyć
        o wartosci chcrześijańskie...

        Wszyscy wiemy co było potem sad(
        • sulla Re: swoista schizofrenia 29.03.09, 16:36
          Chyba jednak sytuacja ma inne podłoże teraz. Wcześniej to była żądza jednego
          człowieka i jego wyznawców do stworzenia super narodu, to było otwarte danie
          sobie prawa do decydowaniu o życiu innych ludzi. Teraz wręcz odwrotnie -
          aborcja, in vitro, wszystko to są kwestie dyskutowane w kontekście tego, że nikt
          nie ma prawa decydować o życiu innych ludzi. Czyli - zdaniem zwolenników aborcji
          - nikt nie ma prawa narzucać kobiecie urodzenia dziecka. To, że aborcja jest
          decyzją nie tylko o życiu tej kobiety, to jest już kwestia przemilczana lub
          fałszowana próbą udowadniania (nie wiadomo na jakiej podstawie), że "płód" to
          nie jest "człowiek".
          Takoż z wieloma innymi kwestiami. Dlatego obozy koncentracyjne nie pasują do
          hasła "wolności dla wszystkich".

          Nie, bardziej niż w kierunku nazizmu zaczyna to zmierzać w kierunku "Nowego
          wspaniałego świata" Huxleya.
Pełna wersja