mmb
31.03.09, 20:38
(Dn 3,14-20.91-92.95)
Król Nabuchodonozor powiedział: Czy jest prawdą, Szadraku, Meszaku i
Abed-Nego, że nie czcicie mojego boga ani nie oddajecie pokłonu złotemu
posągowi, który wzniosłem? Czy teraz jesteście gotowi - w chwili gdy
usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud i wszelkiego
rodzaju instrumentów muzycznych - upaść na twarz i oddać pokłon posągowi,
który uczyniłem? Jeżeli zaś nie oddacie pokłonu, zostaniecie natychmiast
wrzuceni do rozpalonego pieca. Który zaś bóg mógłby was wyrwać z moich rąk?
Szadrak, Meszak i Abed-Nego odpowiedzieli, zwracając się do króla
Nabuchodonozora: Nie musimy tobie, królu, odpowiadać w tej sprawie. Jeżeli
nasz Bóg, któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas
wyratować z twej ręki, królu! Jeśli zaś nie, wiedz, królu, że nie będziemy
czcić twego boga, ani oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłeś. Na to
wpadł Nabuchodonozor w gniew, a wyraz jego twarzy zmienił się w stosunku do
Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy
bardziej, niż było trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska
polecił związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nega i wrzucić ich do rozpalonego
pieca. Król Nabuchodonozor popadł w zdumienie i powstał spiesznie. Zwrócił się
do swych doradców, mówiąc: Czy nie wrzuciliśmy trzech związanych mężów do
ognia? Oni zaś odpowiedzieli królowi: Rzeczywiście, królu. On zaś w odpowiedzi
rzekł: lecz widzę czterech mężów rozwiązanych, przechadzających się pośród
ognia i nie dzieje się im nic złego; wygląd czwartego przypomina anioła.
Nabuchodonozor powiedział na to: Niech będzie błogosławiony Bóg Szadraka,
Meszaka i Abed-Nega, który posłał swego anioła, by uratował swoje sługi. W Nim
pokładali swą ufność i przekroczyli nakaz królewski, oddając swe ciała, aby
nie oddawać czci ani pokłonu innemu bogu poza Nim.
(Dn 3,52-56)
REFREN: Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże
Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione niech będzie Twoje imię
pełne chwały i świętości,
chwalebne i wywyższone na wieki.
Błogosławiony jesteś w przybytku świętej Twojej chwały,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.
Błogosławiony jesteś na tronie Twego królestwa,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.
Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie,
co na Cherubach zasiadasz,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba,
pełen chwały i sławny na wieki.
(J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego
wierzy, ma życie wieczne.
(J 8,31-42)
Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziesz trwać w nauce
mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was
wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy
poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie?
Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia
grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze,
lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie
rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie
Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. Głoszę to, co widziałem u mego
Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca. W odpowiedzi rzekli do
Niego: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi
Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić,
człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie
czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego. Rzekli do Niego: Myśmy się nie
urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca - Boga. Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg
był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i
przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.