"córki polskie" scenki tuż przed

27.04.09, 10:20
Przeczytałam w innym wątku " córki polskie" i skojarzyło mi się z ostatnim ,
ostatnim już ! - zebraniem u Najstarszej w szkole. Wychowawczyni pełna
optymizmu , wykazała jednak leciutkie zaniepokojenie " Oczywiście wszyscy
zdadzą, proszę się nie niepokoić, proszę się nie bać" - zaczęła dziarsko,
ażeby potem niekonsekwentnie dodać - " Trochę się jednak boję o chłopców.
Dziewczynki podchodzą do matury z większym dystansem, zadaniowo, ale o
chłopców się martwię. Coś się z nimi dzieje... Za bardzo się przejmują i JUŻ
się denerwują". Potem poszukała potwierdzenia w naszych oczach. Widocznie je
znalazła, bo dodała - " No tak, bo te nasze dziewczyny to już wiedzą, że całe
życie muszą potem być dzielne - takie silne Matki Polki na każdą pogodę" wink))))

Jedna z dziewczyn starała się o dopuszczenie do matury. Nie było to łatwe, bo
ma kiepskie stopnie, a zapragnęła zadawać z tego przedmiotu " rozszerzoną".
Oczywiście uczyła się pilnie, ale nie było gwarancji, że to w jej przypadku
wystarczy. Rano miała " ostatnią szansę". Zdenerwowana nie mogła w nocy
zasnąć. Powtarzała wzory, robiła zadania, ale gdzieś koło 3.00 nie mogła się
już uczyć. Postanowiła wtedy.... ( no co mogła postanowić przyszłą matka Polka
?) że upiecze dla klasy tort wink)))) I z notatkami oraz tym właśnie tortem
zjawiła się rano w szkole wink))))
Gdybym tak twórczo potrafiła wykorzystywać swoje lęki, miałabym cukiernię wink))))
    • mama_kasia Re: "córki polskie" scenki tuż przed 27.04.09, 10:49
      bardzo smaczna scenka smile

      chciałam napisać: "dzielna dziewczyna", ale jako rozważna Matka
      Polka zastanowiłam się: ...no i czego ona wcześniej uczyć się
      nie zaczęła smile !
    • isma Re: "córki polskie" scenki tuż przed 28.04.09, 08:17
      Taaa. Wiecie, czytam sobie teraz rozne starocie, i bardzo mnie bawi takie
      napiecie (niezbywalne), w ktorym sie nieustannie znajduje to myslenie o
      kobietach. Koscielne tez.
      Wypisze Wam, bo to zdumiewajace pomieszanie jest. Rozmawiaja otoz dwaj
      intelektualisci, w tym jeden papiez:

      - Mozna by chyba jeszcze powiedziec, ze czlowiek swiecki jest powolany do tego,
      zeby byc wychowawca. Pod tym wzgledem nie nalezy zapominac, ze wszystkie matki
      naleza do laikatu. Jak ogromny moze byc wplyw matek na uksztaltowanie czlowieka
      jutra, na uksztaltowanie kaplana w czlowieku, a czasem kaplana w kaplanie.

      - Kosciol chlubi sie tym, ze wyzwolil i otoczyl czcia kobiete, ze przyczynil sie
      do tego, aby w ciagu wiekow zajasniala przy calej roznicy natury zasadnicza
      rownosc kobiety i mezczyzny.
      Nadchodzi godzina, a nawet juz nadeszla, kiedy powolanie kobiety zrealizauje sie
      w calej pelni, kiedy kobieta w spoleczenstwie uzyska taki wplyw, takie powolanie
      i wladze, jakiej nigdy dotad nie posiadala. Uwazam, ze w tej chwili, kiedy
      ludzkosc przechodzi glebokie przemiany, kobiety przenikniete duchem Ewangelii
      moga bardzo duzo zrobic, zeby ludzkosc nie byla nieludzka. Tym wiecej, ze
      kobieta z istoty swej jest religijna. Jej milosc jest miloscia wcielona.
      Widzialem to podczas Soboru. Tam, gdzie nieraz uczeni teologowie byli
      zaklopotani, kobiety - chrzescijanki umialy trafic w to, co najistotniejsze, jak
      obydwie Teresy. Myslaly i modlily sie. Poscily rowniez i cierpialy. Taka jest
      ich metoda dzialania - i zwyciezania.

      - Powiedzialem kiedys "Pani Acarie smazyla omlety, pani Acarie miala ekstazy.
      Niezwyklosc zjawiska polegala jednak na zestawieniu obok siebie tych dwoch
      spraw: dzialania i kontemplacji. To, co zaskakuje w mistyce (kobiecej), to
      pojawienie sie ekstazy podczas smazenia i gotowania... Kobieta z wielka
      latwoscia wchodzi i schodzi po drabinie, ktora od zwyczajnosci prowadzi do tego,
      co najbardziej zwniosle, i schodzi znowu do zwyczajnosci. Podobna jest ona do
      aniola, ktory podnosi palec, zeby ukazac niebo, a za chwile mowi olsnionym
      widokiem nieba Apostolom, aby wracali do Jerozolimy i pracowali na ziemi.
      Czasami towarzyszylem staremu przyjacielowi, kardynalowi Saliege'owi, kiedy
      odwiedzal rozmaite grupy kobiet, i zapamietalem szereg jgo wypowiedzi, ktore
      czasem brzmialy jak proroctwa.
      Mowil, ze tak jak czlowiek wspolczesny odkryl - dla dobra albo na zgube
      ludzkosci - energie drzemiaca w materii, tak nalezaloby kiedys wyzwolic ladunek
      energii zawartej w sercach kobiet. Mowil takze - jeszcze bardziej proroczo,
      tajemniczo i goraco: "Przylapuje sie czasem na marzeniu, ze z ogromnej masy
      wrzacego, ludzkiego metalu wyloni sie kiedys kobieta, wiesniaczka lub robotnica,
      ktora odpowiadajac na glos z nieba wezmie krwawiace, porozrzucane czlonki
      ludzkosci, aby dokonac zjednoczenia ludzi, na ktorym spocznie blogoslawienstwo
      rzymskiego papieza..."

      - To jest proroctwo. Kobieta nie moze byc kaplanem. Ona nie sklada ofiary. Ale
      kobieta moze byc ofiara.

      - Tak, ona moze byc ofiara, darem ofiarnym, zertwa - nieustannie, i w sposob
      coraz glebszy; moz ebyc natchnieniem, pomoca, rada, zadoscuczynieniem, odnowa.
      Moze zapomniec, moze rozbudzic. Nam swieckim mezczyznom nie brakuje idei. Ale
      trzeba wprowadzac je w czyn.

      - Do kobiet nalezy takze ogromne krolestwo milczenia. A w naszych czasach
      milczenie rozposciera sie nad swiatem."

      I tak dalej, i tym podobne wink)). Widzisz wiec, Maderciu, ze nawet Pawel VI
      zauwazyl ten gleboki, immanentny zwiazek miedzy wzlotami niewiesciego umyslu, a
      upieczeniem tortu wink)).
      • mama_kasia Re: "córki polskie" scenki tuż przed 28.04.09, 08:35
        To ja sobie tak parafialnie obserwuję, jak to parafianka może
        ciągle mieszać i mieszać. Łazi taka i wytyka, gdy coś nie tak, i
        dopytuje, prostuje, a oni (księża czyli) mogliby przecież
        spokojnie swoje zrobić. I po co chodzić kobieto po tej drabienie
        tam i z powrotem? wink) Posiedziałabyś dłużej w jednym miejscu wink)
        • isma Re: "córki polskie" scenki tuż przed 28.04.09, 10:27
          A bo widzisz, to jest to wyzwolenie energii drzemiacej w sercu kobiety na zgube
          ludzkosci, bomba atomowa znaczy wink)).

          Ale ten tekst jest dla mnie, hmmm, drazniacy. Znaczy, prowokujacy do myslenia.
          Trafne to sa obserwacje, dziewczyny, czy nie?
          Piszcie, piszcie.

          [ide posiekac fenkul, w oczekiwaniu na fachowca, ktory przyjdzie naprawiac
          lodowke. A potem sobie zalegly Tygodnik Powszechny poczytam moze.]
          • mama_kasia Re: "córki polskie" scenki tuż przed 28.04.09, 10:39
            > Ale ten tekst jest dla mnie, hmmm, drazniacy. Znaczy, prowokujacy do myslenia.

            Ale bo co? Bo dwóch mężczyzn mówi o kobiecych emocjach?
            Bo tak jakby ...spychali na kobietę, hmmm, całą robotę?
            Tak to trochę odbieram smile

            > Myslaly i modlily sie. Poscily rowniez i cierpialy.
            > Taka jest ich metoda dzialania - i zwyciezania.

            Myślenie, modlitwa, post, cierpienie - oddanie Bogu, widzę
            takie kobiety, ale widzę też takich mężczyzn - szczególnie jeśli o
            post chodzi.
            • isma Re: "córki polskie" scenki tuż przed 28.04.09, 10:58
              No bo oni tak jakos... oscyluja miedzy zachwytem, i stawianiem tych niewiast na
              jakis duchowy piedestal (niekoniecznie zasluzenie) - a podejsciem, hmmm, nieco
              jednak - tu nie umiem znalezcs wlasciwego slowa - lekcewaacym. Ze to jakis inny
              gatunek czlowieka jest, i do pewnych rzeczy sie nie nadaje (przy czym nie mysle
              absolutnie o kaplanstwie urzedowym).

              Jakos nie umiem stwierdzic, czy to rzeczywiscie jakas trafna diagnowa
              niewiesciej duszy jest, czy tez raczej projekcja splatanych obaw i andziei obu
              panow. O, wlasnie: czy ten tekst jest bardziej o kobietach, czy raczej o tym,
              jak mezczyzni je sobie chcieliby wyobrazac wink)).
              • mama_kasia Re: "córki polskie" scenki tuż przed 28.04.09, 11:02
                Ze to jakis inny
                > gatunek czlowieka jest, i do pewnych rzeczy sie nie nadaje

                tak myślałam, że to Ciebie(!) gryzie, ale nie wiem, czy to w nich,
                czy w Tobie jest wink)))
      • mader1 Re: "córki polskie" scenki tuż przed 29.04.09, 10:20
        ciekawe, co zapodałaś.

        Pod tym wzgledem nie nalezy zapominac, ze wszystkie matki
        > naleza do laikatu.

        niewątpliwie. A ojcowie ?

        Uwazam, ze w tej chwili, kiedy
        > ludzkosc przechodzi glebokie przemiany, kobiety przenikniete duchem Ewangelii
        > moga bardzo duzo zrobic, zeby ludzkosc nie byla nieludzka.

        też tak uwazam. Uważam też, że każdy przenikniety duchem Ewangelii może, a nawet
        po prostu robi dużo, żeby ludzkość była ludzka. Mężczyzna i dziecko także.

        Tym wiecej, ze
        > kobieta z istoty swej jest religijna. Jej milosc jest miloscia wcielona.

        Dobrze byłoby, bardzo dobrze by było, gdyby to była zasada dotycząca wszystkich
        kobiet. Byłabym o siebie o niebo spokojniejsza...
        Piękne jest to wszystko, co czytam. Kobieta taka może być. Człowiek może być
        taki. I często jest
        Pani Acarie smazyla omlety, pani Acarie miala ekstazy.
        > Niezwyklosc zjawiska polegala jednak na zestawieniu obok siebie tych dwoch
        > spraw: dzialania i kontemplacji. To, co zaskakuje w mistyce (kobiecej), to
        > pojawienie sie ekstazy podczas smazenia i gotowania... Kobieta z wielka
        > latwoscia wchodzi i schodzi po drabinie, ktora od zwyczajnosci prowadzi do tego
        > ,
        > co najbardziej zwniosle, i schodzi znowu do zwyczajnosci.

        Młody Wojtyła pracuje, zatrzymuje się na trochę, bo Anioł Pański...
        Matka po stracie czy opuszczeniu przez najbliższą osobę połyka łzy, prowadzi
        rozmowę z Bogiem a jednocześnie wychodzi po Małe do przedszkola a tam odpowiada
        sensownie na pytania porządkowe wychowawcy. Tato, któremu wali się świat,
        dowiaduje się o ciężkiej chorobie, wychodzi jak co rano do pracy, by zmagać się
        z głupotami.
        Takie życie jest.
        Idziemy do kościoła a potem wracamy na obiad.
    • nati1011 Re: "córki polskie" scenki tuż przed 28.04.09, 10:28
      mader1 napisała:

      > Jedna z dziewczyn starała się o dopuszczenie do matury. Nie było
      to łatwe, bo
      > ma kiepskie stopnie, a zapragnęła zadawać z tego przedmiotu "
      rozszerzoną".
      > Oczywiście uczyła się pilnie, ale nie było gwarancji, że to w jej
      przypadku
      > wystarczy. Rano miała " ostatnią szansę". Zdenerwowana nie mogła w
      nocy
      > zasnąć. Powtarzała wzory, robiła zadania, ale gdzieś koło 3.00 nie
      mogła się
      > już uczyć. Postanowiła wtedy.... ( no co mogła postanowić przyszłą
      matka Polka
      > ?) że upiecze dla klasy tort wink)))) I z notatkami oraz tym właśnie
      tortem
      > zjawiła się rano w szkole wink))))
      > Gdybym tak twórczo potrafiła wykorzystywać swoje lęki, miałabym
      cukiernię wink)))
      > )

      Rewelacja smile) Ja tez mogłabym zaopatrzyć w lukry z pół miasta smile)))
Pełna wersja