Za niskie IQ, żeby wychowywać?

02.06.09, 09:40
Znowu Wielka Brytania:
24-letnia Brytyjka traci prawo do dziecka, bo – według oceny opieki
społecznej i sądu z Nottingham – jest „za głupia”, by je wychować.
Dowód? Jej IQ wynosi 71, podczas gdy średnia waha się wokół 100.
Mimo to matka postanowiła walczyć.

Cały artykuł tu:
www.rp.pl/artykul/2,314228_Zabrali_jej_dziecko__bo_ma_niskie_IQ.html
    • ula27121 Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 09:49
      Boję się myśleć co by było gdyby moje IQ sprawdzili....
      • mamaanieli Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 10:00
        no. ja swojego nie zamierzam sprawdzać...
    • anndelumester Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 10:03
      No widac za niskie.
      W przyrodzie pewnie by takie coś nie przeszło. Selekcja naturalna.
      BTW oddałabyś niańce z bardzo niskim IQ swoje dziecko? Bo ja nie.
      • paszczakowna1 Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 11:24
        > No widac za niskie.
        > W przyrodzie pewnie by takie coś nie przeszło. Selekcja naturalna.
        > BTW oddałabyś niańce z bardzo niskim IQ swoje dziecko? Bo ja nie.

        Nie oddałabym. Tudzież (najprawdopodobniej) niańce niewidomej, częściowo
        sparaliżowanej, albo głuchoniemej. Tym niemniej, takie matki istnieją, i
        niejednokrotnie świetnie sobie radzą. A 'w przyrodzie' szanse na dożycie wieku
        dojrzałego i macierzyństwo miałyby wielokrotnie mniejsze niż kobieta z niskim IQ.

        Niestety, jednym z problemów naszej cywilizacji jest to, że spycha na margines
        osoby o niskim IQ, które w bardziej 'prymitywnych' społeczeństwach, zwłaszcza
        rolniczych (gdzie jest mniej bodźców i informacji do przetworzenie, a czynności
        są bardziej powtarzalne), funkcjonowałyby zupełnie dobrze.
        • ula27121 Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 11:33
          paszczakowna1 napisała:


          > Niestety, jednym z problemów naszej cywilizacji jest to, że spycha na margines
          > osoby o niskim IQ, które w bardziej 'prymitywnych' społeczeństwach, zwłaszcza
          > rolniczych (gdzie jest mniej bodźców i informacji do przetworzenie, a czynności
          > są bardziej powtarzalne), funkcjonowałyby zupełnie dobrze.

          Nie rozumiem tego zdania.


        • anndelumester Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 12:06
          > Niestety, jednym z problemów naszej cywilizacji jest to, że spycha na margines
          > osoby o niskim IQ, które w bardziej 'prymitywnych' społeczeństwach, zwłaszcza
          > rolniczych (gdzie jest mniej bodźców i informacji do przetworzenie, a czynności
          > są bardziej powtarzalne), funkcjonowałyby zupełnie dobrze.
          No raczej sie nie zgodze.
          IQ to jest własnie takie coś, co pozwoliło naszym przodkom te 3 miliony lat
          temu zejsc z drzewa i m.in.efektywnie zajmować sie potomstwem.
          Kto sie zajmował kiepsko, albo źle, wypadał z gry.
          Jednym z problemów naszej współczesnej cywilizacji, moim zdaniem, jest to, ze
          wmówiono ludziom (bo jest juz niestety powszechna alfabetyzacja i ogolnie
          dostepna TV ), że każdy może wszystko. I nadaje sie do wszystkiego.
          A tak nie jest.
          • dominikjandomin Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 13:38
            anndelumester napisała:

            > > Niestety, jednym z problemów naszej cywilizacji jest to, że spycha na mar
            > gines
            > > osoby o niskim IQ, które w bardziej 'prymitywnych' społeczeństwach, zwłas
            > zcza
            > > rolniczych (gdzie jest mniej bodźców i informacji do przetworzenie, a czy
            > nności
            > > są bardziej powtarzalne), funkcjonowałyby zupełnie dobrze.
            > No raczej sie nie zgodze.
            > IQ to jest własnie takie coś, co pozwoliło naszym przodkom te 3 miliony lat
            > temu zejsc z drzewa i m.in.efektywnie zajmować sie potomstwem.
            > Kto sie zajmował kiepsko, albo źle, wypadał z gry.
            > Jednym z problemów naszej współczesnej cywilizacji,

            Jednym z problemów naszej cywilizacji jest to, że ludzie wymyślili IQ i stało
            się to ich Bogiem.

            Zawsze byli mądrzejsi i głupsi. Znajdywało się też zajęcie dla głupszych.

            Teraz nagle się zachwycają IQ... które... nie do końca oddaję fenomen rozumu.
            Osoba o słabym IQ może być w jakiejś dziedzinie mistrzem... a w innych totalnie
            TĘPA. I co?

            Napewno, bez dodatkowych uwarunkowań, nie można powiedzieć, ze jest "za głupia"
            na matkę.
          • paszczakowna1 Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 03.06.09, 10:34
            anndelumester napisała:

            > > Niestety, jednym z problemów naszej cywilizacji jest to, że spycha na mar
            > gines
            > > osoby o niskim IQ, które w bardziej 'prymitywnych' społeczeństwach, zwłas
            > zcza
            > > rolniczych (gdzie jest mniej bodźców i informacji do przetworzenie, a czy
            > nności
            > > są bardziej powtarzalne), funkcjonowałyby zupełnie dobrze.
            > No raczej sie nie zgodze.
            > IQ to jest własnie takie coś, co pozwoliło naszym przodkom te 3 miliony lat
            > temu zejsc z drzewa i m.in.efektywnie zajmować sie potomstwem.
            > Kto sie zajmował kiepsko, albo źle, wypadał z gry.

            Ale dlaczego zakładasz, że niskie IQ oznacza złe zajmowanie się potomstwem?
            Jakie trzeba mieć IQ, żeby wiedzieć, że dzieci potrzebują jeść, spać i mieć
            ciepło? Jak ktoś jest w ogóle w stanie funkcjonować względnie samodzielnie, to i
            tego się nauczy.

            A wracając do współczesności, moja przyjaciółka ma za sąsiadów małżeństwo, gdzie
            oboje są lekko upośledzeni umysłowo (kobieta bardziej), mają dwoje dzieci, i
            wychowują ich zupełnie nieźle. Prawda, że mają wsparcie (np. ze wszystkimi
            sprawami 'urzędowymi' idą do sąsiadki), ale ilościowo nie większe niż wiele
            innych rodzin.
            • ula27121 Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 03.06.09, 13:39
              Co do małżeństw z upośledzeniem to znałam jedno. Cała okolica walczyła o nich, o
              to żeby im dzieci nie odbierać. Sąsiedzi deklarowali wsparcie. Gdy cała sprawa
              ucichła, sąsiedzi wrócili do swoich zajęć a wszystko nie skończyło się dobrze
              ani dla dzieci ani dla rodziców. Zatem myślę, że Twój przykład nie jest dobry.
              Bo jeśli jest pomoc ok, ale co jeśli jej zabraknie?

              Co do wsi to nie znam takiej o jakiej pisałaś. A co do Paszczakówny, to czy Twój
              nick ma związek z "Muminkami"?
              • paszczakowna1 Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 04.06.09, 23:37
                > Zatem myślę, że Twój przykład nie jest dobry.
                > Bo jeśli jest pomoc ok, ale co jeśli jej zabraknie?

                Ale 'pomoc' o której mówiłam nie dotyczy opieki nad dziećmi (są zadbane,
                prowadzane na zajecia wyrównawcze - jedno jest też lekko upośledzone) czy
                prowadzenia domu - tu sobie radzą dobrze - tylko wszelkich 'papierów'
                (podejrzewam, że są funkcjonalnymi analfabetami) albo korepetycji dla dzieci.
                Zresztą na zasadzie wzajemności - sasiadka z kolei moze liczyc na drobne naprawy
                w domu. I z tego co wiem, nikt im dzieci odbierać nie chciał. Czyli samo niskie
                IQ nie świadczy o niezdolności prowadzenia normalnego życia (w tym opieki nad
                dziećmi). W przypadku o którym piszesz, pewnie były i inne czynniki.

                > Co do wsi to nie znam takiej o jakiej pisałaś.

                Ja też nie. Obecnie rolnik musi umiec prowadzic pojazdy mechaniczne, znac sie na
                licznych przepisach prawnych i ksiegowosci, itp. Wydaje mi się jednak, że jakieś
                trzysta lat temu, gdy praca polegala głównie na wykonywaniu powtarzalnych
                czynnosci manualnych wyuczonych w dzieciństwie, a np. umiejętności czytania nikt
                nie wymagał. sprawa wyglądała troche inaczej.

                > A co do Paszczakówny, to czy Twó
                > j
                > nick ma związek z "Muminkami"?

                Tak, to postać z 'Lata Muminków'. smile
                • ula27121 Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 05.06.09, 08:34
                  smile
                  Myślałam o Wspólnocie Wiary i Światła, gdzie opiekunów nazywa się Paszczakami a
                  podopiecznych Muminkamismile( taka wewnętrzna nomenklatura) Niezbyt precyzyjnie
                  sformułowałam pytanie.
      • nati1011 Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 13:04
        anndelumester napisała:

        > No widac za niskie.
        > W przyrodzie pewnie by takie coś nie przeszło. Selekcja naturalna.
        > BTW oddałabyś niańce z bardzo niskim IQ swoje dziecko? Bo ja nie.
        >
        >

        eee. Po pierwsze nie przyszło by mi na myśl by pytać. Po drugie -
        ważniejsze - te testy nie są idealne. Mozna w nich wypaść słabo a
        być normalnym człowiekiem. To nie IQ mierzy upośledzenie umysłowe -
        a tylko to może - czasami - być podstawą do odebrania opieki nad
        dzieckiem.
        • dominikjandomin Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 13:40
          nati1011 napisała:

          > To nie IQ mierzy upośledzenie umysłowe -
          > a tylko to może - czasami - być podstawą do odebrania opieki nad
          > dzieckiem.

          Tyle, ze poniżej 70 uznaje się upośledzenie... przynajmniej w Polsce, to jets
          podstawą do okreslonych zaświadczeń wagi urzędowej.
          • isma Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 21:00
            Niemniej nie ubezwlasnowolnia sie ludzi, poddawszy ich uprzednio li i jedynie
            przesiewowemu badaniu IQ wink)).
            To ich zachowanie musi dac podstawe do tego, aby wnioskowac o ograniczenie ich
            praw, a nie wynik badania.
            • otryt Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 03.06.09, 09:38
              isma napisała:

              >To ich zachowanie musi dac podstawe do tego,
              >aby wnioskowac o ograniczenie ich praw, a nie wynik badania.

              Otóż to! Najczęściej i tak to idzie w parze. Dla mnie takim
              zachowaniem świadczącym o głupocie kobiety jest nieodpowiedzialny
              ojciec jej dziecka aż o 42 lata starszy. Takie powiedzenie jest
              jednak dzisiaj niepoprawne, w czasach gdy lansuje się tak bardzo
              przeróżne związki dwóch osób. Zostałbym wnet oskarżony o to, że
              dyskryminuję kogoś ze względu na wiek. Łatwiej jest zbadać IQ niż
              występować z takimi argumentami, że ktoś postępuje głupio lub
              nieodpowiedzialnie.

              Jednak mogą być liczne wyjątki w tej korelacji pomiędzy zachowaniem
              a IQ. Osoba z niskim IQ może w dobry sposób wpływać na rozwój
              dziecka dając mu przede wszystkim swoją miłość. I odwrotnie, ktoś z
              wysokim IQ może przejawiać cechy psychopatyczne. Człowieczeństwo to
              bardzo wiele różnych cech. Inteligencja mierzona liczba IQ jest
              tylko jedną z nich. Już wkrótce w tej dziedzinie maszyny nas
              prześcigną. Inteligencja nie jest więc istotą człowieczeństwa. Więc
              co jest?

              IQ jest w jakiejś korelacji z wykształceniem. Znamy jednak osoby
              mądre i niewykształcone. Jakiś pisarz (nie pamiętam nazwiska) w
              swojej biografii opisywał, jak wiele mu dała niewykształcona niania.
              Była jak członek rodziny przez kilkadziesiąt lat. We wrześniu 1939
              uciekała przed bombami razem z całą rodziną, Od takiej bomby zginął
              brat pisarza. Kto mi przypomni nazwisko? O kogo chodzi?


              • nati1011 psychopaci mają najczęściej bardzo wysokie IQ 04.06.09, 09:28
                czy to oznacza, zę bardziej nadają sie na rodziców?

                Byłam ostatnio przy testach syna. Na parę pytań nie miał nawet
                szansy odpowiedzieć bo dotyczyły życia w zupełnie innym środowisku.

                Z kolei testy dla dorosłych opierają sie czesto na wiedzy szkolnej,
                a brak wykształcenia nie swiadczy jeszce o braklu inteligencji.
                • otryt Re: psychopaci mają najczęściej bardzo wysokie IQ 04.06.09, 11:18
                  Joseph Goebels miał bardzo wysokie IQ (pisał o tym Norman Davies),
                  jego żona Magda pewno również. Wciąż mam przed oczami scenę z
                  filmu "Upadek", gdy Magda Goobbels daje swojej szóstce dzieci środek
                  nasenny, by gdy dobrze już zasną podać cyjanek. Najmłodsze dość
                  ufnie przyjmują z rąk matki „lekarstwo”, starsze coś podejrzewają,
                  nie chcą wypić. Najstarszej dziewczynce wlewa do ust przemocą. W tym
                  czasie mąż, który ją do tego namówił, czeka pod drzwiami jak szczur,
                  aż żona wykona brudną robotę.

                  W historii Angielki o niskim IQ jest jakaś sprzeczność. Rzekomo
                  upośledzona umysłowo matka dość sensownie walczy o dziecko, pisze
                  pisma do sądu, porusza niebo i ziemię. Być może macierzyństwo, nawet
                  rozpoczęte dość głupio, uruchamia jakiś zablokowany dotąd potencjał
                  kobiety. To strasznie skomplikowane sprawy.
                  • sulla Re: psychopaci mają najczęściej bardzo wysokie IQ 04.06.09, 11:24
                    Ja tak sobie myślę, że ja jestem typową humanistką. W testach matematycznych
                    raczej nie wróżę sobie wielkich sukcesów. Ktoś mógłby równie dobrze uznać, że
                    jestem za głupia na matkę, skoro nie za dobrze mi idzie z "układaniem klocków" (
                    a że biegle znam łacinę, całkiem nieźle grekę, dobrze angielski i nieźle
                    francuski - no to pewnie jestem Rainmanem). A mój mąż ma 42 lata, więc ktoś
                    mógłby uznać, że za stary jest na wychowywanie rocznego dziecka. I mogliby nam
                    odebrać prawa rodzicielskie,i jeszcze -jak tej pani - nie pozwolić się bronić w
                    sądzie, bo ja za głupia, a mąż za stary, żebyśmy się dogadali z adwokatem.
                    Aż mnie ciarki przeszły...
                    • otryt Re: psychopaci mają najczęściej bardzo wysokie IQ 05.06.09, 08:54
                      sulla napisała:

                      >A mój mąż ma 42 lata, więc ktoś mógłby uznać,
                      >że za stary jest na wychowywanie rocznego dziecka.

                      Mam nadzieję, że nie jest to echo tego co napisałem o 66-letnim ojcu
                      dziecka 24-letniej Angielki. Nie widzę nic złego w różnicy pół
                      pokolenia pomiędzy mężem a żoną. Tutaj jednak mamy różnicę dwóch
                      pokoleń. To mógłby być dziadek prędzej niż mąż. Mężem
                      najprawdopodobniej też nie jest. Problem się zaczyna, gdy teść jest
                      młodszy od zięcia.

                      Piszesz o swoich brakach, Sullo. Ja też pisałem dwa dni temu o
                      swoich, ale skasowałem. Jeszcze by mi urzędnicy odebrali prawa
                      rodzicielskie, gdyby przeczytali. Z tego co wiem, Sulla to mężczyzna
                      i wciąż po jakichś wojnach się włóczy. Rzadko w domu bywa. Jak może
                      się porządnie dziećmi zajmować, gdy tylko o podbojach myśli smile ?
                      • sulla Re: psychopaci mają najczęściej bardzo wysokie IQ 05.06.09, 09:18
                        otryt napisał:

                        > sulla napisała:
                        >
                        > >A mój mąż ma 42 lata, więc ktoś mógłby uznać,
                        > >że za stary jest na wychowywanie rocznego dziecka.
                        >
                        > Mam nadzieję, że nie jest to echo tego co napisałem o 66-letnim ojcu
                        > dziecka 24-letniej Angielki.

                        Nie nie,to echo decyzji sądu, który uznał brata tej kobiety za zbyt starego,
                        żeby jej pomagać przy dziecku. Zastawiam się,jak stary musi być ten brat
                        24letniej kobiety?

                        > Piszesz o swoich brakach, Sullo. Ja też pisałem dwa dni temu o
                        > swoich, ale skasowałem. Jeszcze by mi urzędnicy odebrali prawa
                        > rodzicielskie, gdyby przeczytali.

                        Oj nie strasz, Otrycie smile

                        Z tego co wiem, Sulla to mężczyzna
                        > i wciąż po jakichś wojnach się włóczy. Rzadko w domu bywa. Jak może
                        > się porządnie dziećmi zajmować, gdy tylko o podbojach myśli smile

                        Ba! Żeby to były jego jedyne wady! Plutarch dość negatywnie go przedstawia,
                        niestety. A jednak zawsze miałam do drania sentyment, stąd mój nick. Ostatecznie
                        nie gorszy Sulla od Cezara! No i IQ na pewno miał wysokie, a to pewnie
                        urzędników GB by uspokoiło, a co się będą wojnami przejmowaćsmile
                        • otryt Re: psychopaci mają najczęściej bardzo wysokie IQ 05.06.09, 10:24
                          Uf, kamień mi spadł z serca, ze to nie moje echo.
                          Nie będę musiał mówić: "I ty, Sullo, przeciwko mnie?"
                          • sulla Re: psychopaci mają najczęściej bardzo wysokie IQ 05.06.09, 10:41
                            I kości żadnych też rzucać nie będziemy musieli smile
                • dominikjandomin Re: psychopaci mają najczęściej bardzo wysokie IQ 04.06.09, 16:01
                  nati1011 napisała:


                  > Byłam ostatnio przy testach syna. Na parę pytań nie miał nawet
                  > szansy odpowiedzieć bo dotyczyły życia w zupełnie innym środowisku.

                  Możesz przybliżyć?

                  Coś w stylu testu z TVNu - rozpoznaj mordę prezentera TVN na karykaturze?
                  • nati1011 Re: psychopaci mają najczęściej bardzo wysokie IQ 04.06.09, 17:16
                    nie pamiętam już dokładnie ale w jednym pytaniu chodziło o węgiel i
                    trzeba było podać drewno jako coś podobnego (czym mozna ogrzac dom).
                    Problem w tym, że 5 letnie dziecko wychowane w centrum miasta nigdy
                    nie widziało, by węglem palić w piecu. Ostatnio okazało się, że nie
                    wie nawet co to jest zapałka.

                    Mój mały skojarzył węgiel z pociagiem (że się go przewozi) i
                    powiedział, że czymś podobnym jest żwir (bo tez można go przewozić
                    pociagiem). Takich pytań było więcej.

                    Później rozmawialiśmy z panią psycholog i ona sama stwierdziła, że
                    testy są międzynarodowe i trudno je dopasować do wszystkich.

                    Wszystkie testy, które ja pamietam opierały sie na pewnej wiedzy
                    powszechnej - dostosowanej do wieku i - sporo - na wiedzy
                    matematycznej (i to mocno abstrakcyjnej czyli nie oblicz, ale
                    odgadnij regułę).

                    Z drugiej strony moja wychowawczyni - matematyczka - zawsze
                    powtarzała, ze matematycy świetnie wypadają w testach na
                    inteligencję, ale są zupełnie oderwani od rzeczywistości i często
                    wymagają opieki i pomocy w codziennych sprawach smile) Czyli należałoby
                    odróżnić inteligencję abstrakcyjną (naukową) od inteligencji
                    życiowej (która pozwala na funkcjonowanie w środowisku.
              • otryt Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 04.06.09, 10:55
                >O kogo chodzi?

                Pisałem o Jacku Trznadlu.

                www.jacektrznadel.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=21&Itemid=29


      • minerwamcg Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 17:30
        anndelumester napisała:
        > BTW oddałabyś niańce z bardzo niskim IQ swoje dziecko? Bo ja nie.

        Oczywiście, że tak. Niskie IQ oznacza słaby wynik na teście IQ, nic
        więcej. Nie oznacza ani zaburzeń psychicznych, ani niezdolności do
        prostych czynności związanych z opieką nad dzieckiem. Nie oznacza
        też braku odpowiedzialności. Jeśli byłaby osobą, odpowiedzialną,
        dobrą i kochającą dzieci - powierzyłabym jej swoje dziecko bez
        wahania.
        Problem tylko, w jakim wieku smile Mam wrażenie, że inteligentna
        pięciolatka rolowałaby nianię bez pardonu. Ale młodsze dziecko?
        BTW, nie mam pojęcia, jaki iloraz inteligencji miała moja niania,
        półanalfabetka z podradomyskiej wsi. Ale bardzo mnie kochała...
      • samboraga Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 18:56
        > BTW oddałabyś niańce z bardzo niskim IQ swoje dziecko? Bo ja nie.

        No nie żartuj... A typ niani np. "przyszywanej babci"? Na pewno nie musiałaby z
        moim 3-latkiem rozwiązywać codziennie "ABC trzylatka", ani stymulować rozwoju
        intelektualnego licząc klocki przy budowaniu wieży...
        Nie szukałam nigdy niani dla dziecka, ale zostawiałam czasami z paniami, które u
        nas sprzątały i było naprawdę rozmaicie, zaskakująco rozmaicie a były to i
        studentki, i proste kobiety "bez zawodu"...
        Jeśli bym widziała, że dziecko do niej lgnie, lubi ją - to czemu nie?

        Zresztą w ogóle argument IQ do mnie nie przemawia jako pretekst odebrania
        dziecka, gdy dziecko nie jest zaniedbane.
        • anndelumester Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 23:18
          Podziwiam w takim razie odwagę.
          Niskie IQ to upośledzenie umysłowe, albo nazywając inaczej niepełnosprawność
          intelektualna. Nie powierzyłabym swojego dziecka osobie, która nie wykazuje
          przejawów myślenia decyzyjnego czy myślenia abstrakcyjnego - bo - imo to zbyt
          niebezpieczne. O wychowywaniu już nie wspomnę. Z resztą najczęściej taka osoba
          ze względu na deficyty sama wymaga opieki.
          • mmb Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 03.06.09, 08:47
            Niskie IQ liczone na podstawie testów to tylko dowód nieumiejetności
            rozwiązywania testów i myślenia zgodnie z przyjętymi w nich schematami
            myślowymi. Aby określić czy ktoś jest upośledzony potrzeba - moim zdaniem -
            czegoś więcej niż tylko wyników jednego testu.
          • samboraga Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 03.06.09, 09:29
            > Podziwiam w takim razie odwagę.

            A bo to jest taka...'odwaga inaczej'...
          • sulla Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 03.06.09, 12:55
            >Niskie IQ to upośledzenie umysłowe, albo nazywając inaczej >niepełnosprawność
            intelektualna. Nie powierzyłabym swojego dziecka >osobie, która nie wykazuje
            przejawów myślenia decyzyjnego czy >myślenia abstrakcyjnego

            Ale zaraz zaraz:
            "Jak pisze „Times”, według ostatniej opinii psychiatry, której sąd nie wziął pod
            uwagę, Rachel doskonale orientuje w procedurach sądowych. Komunikuje się
            werbalnie i na piśmie. Rozumie wagę informacji. Potrafi czytać i pisać, a jej
            intelektualne zdolności są w normie."

            Czyli że wynik testu na IQ jest bardziej wiarygodny niż opinia psychaitry?
            • nati1011 Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 04.06.09, 09:31
              dajcie człowieka a paragraf sie znajdzie - skad my to znamy sad
    • sulla Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 13:27
      Czym tu się martwić, czyż nie dążymy do stworzenia społeczeństwa perfekcyjnego?
      Wybieramy, kto może być rodzicem - za starzy nie, za młodzi nie, za niskie IQ
      nie, za duże BMI nie, kto może się urodzić, by być dzieckiem - ryzyko nowotworu
      nie, zespół Downa nie, co tam sobie jeszcze chcemy. Będziemy mieć samych
      idealnych rodziców i idealne dzieci. Czyż nie cudownie?
      Najlepiej, żeby wszyscy mieli niebieskie oczy i blond włosy in nazywali się Hans.

      A teraz serio, nasuwają się pytania:
      Co oprócz IQ zbadano u tej pani? Czy badano jej zdolność do opiekowania się
      dzieckiem?
      Ile lat ma brat, że jest za stary na pomoc? 70?
      Dlaczego sąd odrzucił opinię psychiatry?

      Za mało danych,ale tak jak to zostało opisane w tym artykule, to jest po prostu
      nie do przyjęcia.
      • a_weasley Nowy wspaniały świat - reaktywacja 03.06.09, 10:22
        sulla napisała:

        > Czym tu się martwić, czyż nie dążymy do stworzenia
        > społeczeństwa perfekcyjnego?
        > Wybieramy, kto może być rodzicem - za starzy nie, za młodzi
        > nie, za niskie IQ nie, za duże BMI nie, kto może się urodzić,

        Przy czym to już było. Eugenika się nazywało i 80 czy 100 lat temu
        miało się całkiem nieźle, acz na razie na poziomie idei. Także w
        Polsce. Sterylizacja chorych umysłowo była nie tylko na poziomie
        idei - np. w Danii i Szwecji.
        Doprowadzenie tej idei do ostatecznych konsekwencji przez osobników,
        którym marzyło się

        > żeby wszyscy mieli niebieskie oczy i blond włosy

        skompromitowało ją dość skutecznie (nie przypadkiem najdłużej
        pokutowała w Szwecji), ale najwyraźniej za dużo czasu minęło od tej
        lekcji.
    • otryt Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 13:41
      IQ określa szybkość przetwarzania informacji, kojarzenia,
      rozwiązywania problemów, uczenia się. To wszystko potrafią już
      komputery. Decydują o tym takie parametry jak szybkość procesora,
      wielkość pamięci operacyjnej i pamięci stałej, zastosowane
      procedury. IQ nie jest już istotą człowieczeństwa. Wkrótce maszyny
      będą miały wyższe IQ od najinteligentniejszego człowieka. Sztuczna
      inteligencja nas prześcignie. Na nowo trzeba będzie zdefiniować, kto
      to jest człowiek? Bo tylko ludziom powinny przysługiwać prawa
      człowieka. Czy maszynie można przyznać prawa wyborcze? Albo prawo do
      wychowywania dzieci? Są głosy, które mówią, że tak, skoro są
      bardziej inteligentne od ludzi. Innych z kolei taka postawa
      przeraża, bo otwiera drogę do najgorszych horrorów science fiction.
      Czy wyobrażacie sobie sytuację, że ktoś mniej inteligentny
      (człowiek) wydaje polecenia komuś bardziej inteligentnemu (sztuczna
      inteligencja)? Na dodatek wyposażonemu w prawa człowieka. Niedawno
      czytaliśmy informacje, że w Hiszpanii chcą małpom przyznać prawa
      człowieka. Czyżby nie było to otwarcie niebezpiecznej furtki, że
      następnym kto dostanie prawa ludzkie będzie inteligentna maszyna?

      Wysokie IQ nie chroni przez zachowaniami nieludzkimi. Wielu
      szczególnie niebezpiecznych zbrodniarzy miało bardzo wysokie IQ.
      Herman Goring miał wyjątkowo wysokie. Inni sądzeni w procesie
      norymberskim niewiele niższe. IQ stało się współczesnym bożkiem.
      • atama Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 03.06.09, 07:25
        Dlatego ważniejsza przy wychowaniu wydaje się inteligencja
        emocjonalna. Opisany w artykule przypadek to znak czasu. To
        zdolności intelektualne czy analityczne, a nie wrażliwość,
        rozumienie innych oceniają rodzica.
        Do inteligencji emocjonalnej zalicza się takie umiejętności jak
        samokontrola, perswazja, asertywność, sumienność, ale o tym, czy
        będziesz dobrym rodzicem zaczyna decydować to jak szybko potrafisz
        układać w wyobraźni klocki.
        • minerwamcg No więc właśnie! 03.06.09, 09:53
          atama napisała:

          > Do inteligencji emocjonalnej zalicza się takie umiejętności jak
          > samokontrola, perswazja, asertywność, sumienność, ale o tym, czy
          > będziesz dobrym rodzicem zaczyna decydować to jak szybko potrafisz
          > układać w wyobraźni klocki.

          No więc właśnie, na tej zasadzie ponieważ w układaniu klocków jestem
          mniej więcej dobra, powinnam być rewelacyjną matką smile A tymczasem
          prawdopodobnie zrobię tyleż głupstw co każda inna, może innego
          rodzaju, ale na pewno nie mniej smile
          Arthur podpowiada, że również na tej zasadzie najlepszą matką
          powinien być... ojciec, bo mężczyźni na ogół w układaniu klocków
          wypadają lepiej. Ja dopowiadam, że być może dlatego, iż testy na
          klocki zazwyczaj układają właśnie mężczyźni smile))
          • paszczakowna1 Re: No więc właśnie! 03.06.09, 10:48
            Ściśle rzecz biorąc, testy IQ są układane tak, żeby średnia dla obu płci była
            taka sama (choć w części 'klockowej' faktycznie wypadają lepiej mężczyźni).
            Historycznie, w pierwotnych testach Bineta akurat lepiej wypadały kobiety, więc
            to skorygowano.
        • otryt Dawid Goleman "Inteligencja spoleczna" 04.06.09, 09:05
          atama napisała:

          >Dlatego ważniejsza przy wychowaniu
          >wydaje się inteligencja emocjonalna.

          Tak, to też jest bardzo ważne. Ale to jeszcze nie wszystko, co
          decyduje o tym, jakimi jesteśmy ludźmi, jak wpływamy na wychowywane
          przez nas dzieci. Wczoraj wpadła mi w ręce książka Dawida Golemana
          (tego od inteligencji emocjonalnej) "Inteligencja społeczna" będąca
          wg autora uzupełnieniem książki napisanej w 1995 roku. Inteligencja
          społeczna to szereg jeszcze innych umiejętności, tak by nasze
          relacje z innymi ludźmi były wzajemnie budujące a nie toksyczne.
          Autor wielokrotnie powołuje się na Martina Bubera i jego filozofię
          dialogu. Książka dla mnie szczególnie ciekawa i ważna, bo jako
          dziecko i młodzież miałem bardzo słabo rozwinięte zdolności
          społeczne. Przez lata staram się to jakoś zmieniać. Nie jest to
          łatwe, bo niestety zrąb osobowości kształtuje się w dzieciństwie.
          Pewnych braków już się nie usunie. Taką podstawową umiejętnością
          jest rozpoznawanie twarzy ludzkich i właściwe odczytywanie
          wypisanych na nich emocji. To pozwala dostroić się do drugiego
          człowieka. Goleman sporo pisze o relacjach międzyludzkich dwóch
          rodzajów: ja-ty i ja-to. Ten pierwszy opiera się na prawdziwej
          empatii, drugi uprzedmiotawia, aby wykorzystać drugą osobę do swoich
          celów. Są pewne zaburzenia, które nie pozwalają odczytywać emocji
          drugiego człowieka: autyzm, zespół Aspergera, osobowość
          narcystyczna, makiaweliczna i psychopatyczna. Dręczenie zwierząt
          przez dzieci lub młodzież może wskazywać na rozwijanie się
          osobowości psychopatycznej. To tyle po bardzo zgrubnym przejrzeniu
          książki.

          Moim zdaniem jest coś jeszcze: wymiar duchowy człowieka, który jest
          często niezauważany lub pogardzany przez współczesny świat. Dawid
          był nikim w oczach świata i swojej rodziny, był głupim pastuchem.
          Bóg wybrał go na króla, ojca narodu, przewodnika.

          Pozdrawiam serdecznie smile

          • otryt Daniel Goleman "Inteligencja spoleczna" - errata 05.06.09, 08:38
            Pomyliłem imiona autora książki. Obydwa starotestamentowe. Coś za
            dużo tych Dawidów w tym wątku smile
    • audita Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 02.06.09, 13:59
      Przerażające.
      • szczur.w.sosie Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 03.06.09, 10:33
        A ja myślę, że tam chodzi o coś jeszcze. Nie ubezwłasnowolnia się tylko dlatego,
        że ktoś ma niskie IQ.
        • a_weasley Za niskie IQ, żeby wychowywać? 03.06.09, 10:41
          szczur.w.sosie napisała:

          > A ja myślę, że tam chodzi o coś jeszcze. Nie
          > ubezwłasnowolnia się tylko dlatego,
          > że ktoś ma niskie IQ.

          Chylę czoła przed Twoją niewątpliwie głęboką wiedzą co do praktyki
          sądownictwa brytyjskiego w sprawach o ubezwłasnowolnienie, ale tu
          nie chodzi o ubezwłasnowolnienie, tylko o pozbawienie praw
          rodzicielskich.
          Rzecz się dzieje w kraju, w którym dopiero co odebrawszy dziecko
          matce oddano je, zamiast dziadkom (60 lat), parze mężołożników, a
          kandydata do adopcji dyskwalifikuje palenie tytoniu, wysoka nadwaga
          lub homofobiczne poglądy.
          Zresztą i u nas były takie przypadki, jak odebranie dziecka
          rodzicom, bo za długo byli bez pracy, albo umieszczenie łysego
          dziesięcioletniego jedynaka w okularach w domu dziecka, bo matka
          miała objawienia.
      • audita Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 04.06.09, 20:14
        Moj komentarz byl oczywiscie do faktu odebrania dziecka, a nie do
        ustanowienia Dawida krolem Izraela - precyzuje, bo watek tak sie
        jakos ulozyl, ze nie jest to jasne smile
        Testy na IQ badaja umiejetnosc rozwiazywania testow na IQ, a
        niekoniecznie umiejetnosc opieki nad dzieckiem. Zas ideologiczna
        podbudowa zawlaszczania przez panstwo praw rodzicow - od Platona
        poczawszy, a na czasach wspolczesnych skonczywszy - jakos mnie
        zupelnie nie przekonuje (jakkolwiek przypuszczam, ze IQ Platona
        musialo byc raczej z tych wysokich smile ...ale swego dziecka pod
        opieke bym mu nie dala).
        • sulla Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 04.06.09, 20:40
          O tak, i ja bym ani swojego, ani żadnego dziecka nie oddała Platonowi pod
          opiekę. Ani Dodzie - a ona też ma podobno wysokie IQ.
          • isma Re: Za niskie IQ, żeby wychowywać? 04.06.09, 22:53
            Zwazywszy, ze swoj rekordowy wynik IQ (nigdy przedtem ani potem nie udalo mi sie
            az tyle z testu wycisnac wink)) uzyskalam bedac swiezo po jednej z najciezszych
            nocnych popijaw w zyciu i zyciowo nie nadajac sie absolutnie do niczego, to sama
            sobie bym dziecka pod opieke nie oddala wink)).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja