mamalgosia
25.08.09, 14:12
Na pewno modlicie się za swoje dzieci. Codziennie, sami czy
wspólnie z nimi? Na pewno w trudnych chwilach intensywniej.
A czy modlono się za Was, gdy byliście dziećmi?
Myślicie, że modlitwa rodzica za dziecko ma jakąś szczególną moc?
W takim razie dziecko rodziców niewierzących ma trudniejszy start?
Patricia St John, autorka wielu książek dla dzieci
(www.empik.com/szukaj?
searchCategory=all&start=1&fr=on&pl=on&author=Patricia+St.+John&_dync
harset=UTF-8)
daje takie oto świadectwo o swojej matce:
"Mimo wielu obowiązków i życia w dalekim, obcym kraju, moi rodzice
zawsze znajdowali czas, żeby się za nas pomodlić. W jednym ze
wspomnień z mojego wczesnego dzieciństwa, widzę moją mamę, która w
nocy modli się obok łóżeczka Hazel. Obudziłam się i spostrzegłam
klęczącą postać. Patrzyłam na nią trochę zdziwiona, ponieważ już
przedtem matka pomodliła się z nami przed snem. Po chwili podniosła
się i znów uklękła - tym razem obok łóżka Farnhama. Wydawało mi się,
że minęła dużo czasu, zanim podeszła i uklękła przy mnie. Udawałam,
ze śpię, bo chciałam się przekonać, co będzie dalej. Pomyślałam, że
matka na pewno nie będzie sobie zawracać głowy niemowlęciem; było
przecież za małe aby cokolwiek rozumieć. Ale myliłam się, bowiem
mama podeszła także do kołyski. Nigdy nie zapomnę tamtej nocy"