kto jest kto( sprawa do archiwum x)

24.05.04, 20:04
Kasia jakisz masz login i dla czego na moim forum robisz sobie eldorado
rozmówek nie całkiem kulturalnych( nie na temat)
    • chicarica Re: kto jest kto( sprawa do archiwum x) 25.05.04, 10:30
      O co Ci chodzi? Jak to, jaki mam login - przeciez widzisz jaki mam.
      Wczesniejszy tez znasz, i znasz powod jego zmiany.
      Nie wiem tez co widzisz niekulturalnego w poinformowaniu czytelnikow Twojego
      forum, ze hanysska to w rzeczywistosci szylider. Po prostu - krotka informacja,
      kto chce to czyta, kto nie chce - nie czyta. A Ty zdaje sie jestes
      administratorem, więc jeśli uważasz że jakiś wątek lub post jest nie na temat,
      to go skasuj. Od tego jesteś.
    • chicarica Re: kto jest kto( sprawa do archiwum x) 25.05.04, 10:32
      Aha, jak będziesz zakładał takie wątki na moim forum, to też Cię skasuję.
      • orissa Re: kto jest kto( sprawa do archiwum x) 25.05.04, 11:21
        chicarica napisała:

        > Aha, jak będziesz zakładał takie wątki na moim forum, to też Cię skasuję.

        Kasiu popieram Cię w 100%. Zaglądam na różne fora i bardzo się zdziwiłam,
        że na niektórych forach jest miło widziany i tolerowany Twój
        podszywacz (nick kasia.slomanczyk). Źle świadczy o założycielu forum, skoro
        pozwala na takie praktyki.
        Pozdrawiam
        orissa
        • chicarica Re: kto jest kto( sprawa do archiwum x) 25.05.04, 12:43
          Orissa, to nie podszywacz tylko podszywaczka, wpisałam się na forum Kobieta w
          temacie o mężatkach które z wyższością traktują niemężatki, i zaatakowała mnie
          właśnie ta pani (swoją drogą dokładnie ilustrując moje posty swoim
          zachowaniem), miała wtedy nicka mężatka, ale potem zalogowała się jako moja
          kopia. Cóż, niektórzy mają takie właśnie żałosne życie, że muszą się zajmować
          takimi sprawami. Mnie to i tak zwisa co ona wypisuje, wręcz cieszę się że
          sprawiłam jakiejś biednej kobiecie tyle radości swoją osobą. Każdy ma takie
          radości, na jakie go stać.
Pełna wersja