Kto wie?

25.06.04, 21:41
1. Po jakim czasie od zaniechania działalności konsultanckiej przestaje być
aktywne konto konsultantki? I co potem? Czy da się je jakoś "odblokować", czy
też trzeba podpisać ponownie umowę?

2. Co to jest za rodzaj przesyłki "wartościowa polecona"? Według formularza
przesyłki zwrotnej właśnie taką przesyłką należy zwrócić towary, tymczasem na
stronie Poczty Polskiej przesyłka wartościowa i przesyłka polecona to dwa
różne rodzaje przesyłek i nie ma wariantu wspólnego.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • sister52 Re: Kto wie? 25.06.04, 22:04
      1. Jeżeli jesteś nieaktwna przez 3 katalogi, zostajesz "zawieszona" jako
      konsultantka. Reinstalacji dokonać możesz w każdej chwili. Jeśli byłaś
      zawieszona krócej niż rok masz ten sam numer personalny. Jeśli dłużej niż rok
      musisz podpisać nową umowę (ale bez opłaty 25zł) i będziesz mieć nowy numer
      personalny. Jeśli zostałaś zawieszona za niepłacenie rachunków, reinstalacja
      możliwa jest tylko po złożeniu zamówienia i wpłaceniu z góry 50% za to
      zamówienie (chyba że OKS za Ciebie poręczy).

      2. Przesyłka polecona wartościowa to przesyłka rejestrowana (paczka lub
      polecony) o podanej wartości. Piszą, aby podawać wartośc, bo jak Ci to zginie
      na poczcie to kasy za to nie dostaniesz. Normalnie można to wysłać zwykłą
      paczką (5zł do 1kg), ale radzę dobrze zabezpieczyć, żeby panów i panie z poczty
      nie kusiło.

      Pozdrawiam,
      sister52
      • nicktosia Re: Kto wie? 25.06.04, 22:25
        Dzięki.

        1. wszystko zrozumiałam i nie mam więcej pytań wink

        2. Chciałam przed pójściem na pocztę sprawdzić ile mnie ta przyjemność (zwrot)
        będzie kosztowała. I w cenniku są następujące pozycje:
        - list polecony
        - list wartościowy
        - paczka z podaną wartością

        Nie wiem co wybrać, bo list polecony nie ma podanej wartości, list wartościowy
        nie jest polecony, a paczka z podaną wartością również nie ma opcji "polecony".
        Albo ja jakaś głupia jestem, albo wskazówka firmy Avon umieszczona na
        formularzu przesyłki zwrotnej, aby wysyłać zwroty jako, tu cytat: "PRZESYŁKĘ
        WARTOŚCIOWĄ POLECONĄ" jest nie do zrealizowania w praktyce.

        Przepraszam, że tak mieszam, ale chciałabym zrozumieć o co tu chodzi.
        I jeszcze raz dzięki za zainteresowanie.
        • sister52 Re: Kto wie? 25.06.04, 22:55
          Wybierz "paczkę z podaną wartością".

          Jeśli masz blisko do biura OKS to do niej zanieś. Ona raz na jakiś czas zbira
          wszystkie zwroty do jednej paki z całego okręgu i wysyła do centrali. Wtedy
          przesyłak będzie Cię kosztowała minimalnie.

          Pozdrawiam,
          sister52
          • nicktosia Re: Kto wie? 26.06.04, 18:33
            Po krótkiej naradzie z paniami z poczty wysłałam listem poleconym (i do tego
            priorytetowym), tak wyszło taniej, niż paczką z podaną wartością.
            A co do OKS, to kiedyś zawiozłam jeden zwrot i swojej OKS akurat nie zastałam.
            Była jakaś koordynatorka, która zaczęła kręcić nosem, że co to za zwrot, a niby
            czemu, a może ktoś inny by kupił itd... Czułam się tak ,jak bym była podejrzana
            o jakiś przekręt. Więc tym razem wolałam uniknąć tego typu nieprzyjemnej
            sytuacji i przesłać samodzielnie.
            • sister52 Re: Kto wie? 26.06.04, 22:15
              Każda OKS i każda koordynatorka będzie kręcić nosem na zwrot, ja się temu nie
              dziwię. Konsultantki baaardzo często robią zwroty, moim zdaniem za
              często. "Dzięki" tym zwrotom idą w górę ceny kosmetyków. Proszę pamiętać, że
              każdy zwrot dokonany przez konsultantkę idzie do utylizacji czyli nic już z nim
              się nie da zrobić. (Nic = tylko teortetycznie, bo te zwroty przeznaczone do
              utylizacji odbierają pracownicy mpo czy czegoś tam, którzy mają to zawieźć na
              śmieciowisko. Tak się nie dzieje i ludzie Ci sprzedają te kosmetyki na
              bazarach, wśród rodziny. Jeden z moich znajomych ma wujka, który właśnie to
              robi, sprzedaje wody Avonu ze zwrotów za 15 - 20zł.) Tak więc należy unikać
              zwrotów. Jak klientka nie wie jaka szminka czy podkład, należy ją namówić na
              próbki - właśnie najczęściej te rzeczy są zwracane.

              No ale czasem jednak coś trzeba zwrócić. I jeśli nie chcesz mieć do czynienia z
              kręcącą nosem OKS czy KRD to rzeczywiście możesz to wysłać. Miłą Panią miałaś
              na poczcie, że Ci to dała wysłać poleconym, bardzo często one kręcą nosem jak w
              poleconym są jakieś "ciała stałe" inne od papieru smile))

              Pozdrawiam,
              sister52
              • nicktosia Re: Kto wie? 27.06.04, 11:40
                Zacznę od końca. Panie na poczcie rzeczywiście trafiły mi się jakieś
                niestandardowe, bo zazwyczaj są nadąsane wink
                Moja OKS jest bardzo miła i z pewnością bez komentarza przyjęłaby mój zwrot,
                zwłaszcza, że wie, że nie nadużywam instytucji jaką jest "gwarancja avonu". Ale
                akurat wtedy jej nie zastałam.
                Przez trzy lata intensywnej działalności miłam bodajże dwa lub trzy zwroty
                (dokładnie nie pamiętam), z czego jeden to była zjełczała szminka (!) ...
                Jeśli chodzi o próbki to posługuję się nimi bardzo obficie, bo wychodzę z
                założenia, że jeśli klientka dobrze dobierze kosmetyk, który ją interesuje, to
                nie będę miała problemu ze zwrotami. Ale niestety nie wszystkie kosmetyki mają
                swoją reprezentację w postaci próbek (właśnie miałam zwrot płynnego różu).
                Co zaś się tyczy utylizacji, to jest dla mnie dziwne to co piszesz. Czy
                rzeczywiście nie da się tego dopilnować i rozliczać ludzi za to
                odpowiedzialnych? Bo to jest psucie naszej, nie czarujmy się, mozolnej pracy.

                Pozdrawiam przedobiadowo. wink
                • sister52 Re: Kto wie? 27.06.04, 12:53
                  No właśnie moim zdaniem to jest wina Avonu. Bo oni powinni te zwroty niszczyć
                  przed oddaniem mpo, np. zbijać buteleczki od perfum czy słoiczki. Ale tego nie
                  robią, tylko z karatoników wyjmują (nie chce im się). I mamy za to np. ludzi,
                  którzy na Allegro za grosze sprzedają wody AVON (bez kartoników).

                  Pozdrawiam,
                  sister52
              • matej_lublin Re: Prawda o zwrotach 27.06.04, 12:57
                Niestety muszę wyprowadzić sister52 z błędu odnośnie zwrotów.

                Otóż te zwroty, które noszą ślady użycia są w większości przypadków utylizowane.
                Ślady użycia, czyli:
                - widoczne zużycie produktu
                - widoczne otwarcie produktu i możliwość zużycia (zerwania folia, itd.)
                - uszkodzony produkt, np. pęknięte opakowanie
                - itp.

                Ale dużo zwrotów poddaje się tzw. procesowi renowacji, który obrazują
                następujące przykłady:
                - uszkodzone opakowania ochronne produktu wymieniane są na nowe
                - produkty odesłane w zafoliowanych opakowaniach wracają ponownie do sprzedaży
                (np. zafoliowana pomadka, krem itd.), podobnie jak:
                - produkty bez wad fabrycznych z katagorii produktów pozakosmetycznych
                (kosmetyczki, torebki, itp.)
                - produkty z naklejkami zabezpieczającymi (np. płyny do kąpieli, olejki itp.),
                które nie zostały otworzone
                - produkty perfumeryjne (wody toaletowe/perfum. w sprayu) w oparciu o
                specyfikacje (wizualny brak zużycia produktu i waga produktu)
                - i uzupełnianie zużytych produktów (informacja niepotwierdzona

                Są to normalne praktyki, tak samo dokonywane przez wszystkie sklepy i
                producentów. Moja znajoma ma duży sklep kosmetyczny i także jak jej coś nie
                idzie to zwraca do przedstawiciela, a on może to sprzedać innemu sklepowi.
                Bo nie oczekujmy od firmy, że niszczy wszystko co jej przyśle teren.
                Część produktów oddanych do zwrotu była lub jeszcze jest:
                - przekazywana na testery, demo itp. do OKS, biur itp.
                - organizacji charytatywnych (Caritas i in.)

                Od ilości zwrotów na pewno nie zależą ceny, a na pewno zależy to czy dany
                produkt utrzyma się na rynku albo czy nie ma jakiś wad fabrycznych w produkcji,
                jak to miało miejsce w przypadku preparatu do demakijażu oczu z odżywką.

                A kręcące nosem OKS / Koordynatorzy to objaw ich obaw, że nagle w przypadku
                zwrotu zmniejszy im się sprzedaż, od której mają prowizję. Ale w żadnym
                przypadku nie powinni zmuszać kogoś, by nie oddawał produktu, jeśli produkt np.
                uczula lub nie robi tego, co obiecano w katalogu.

                Z kolei pracownicy MPO to zostawiam bez komentarza fakt, że ktoś od nich kupuje
                używane produkty.
                Bardzo tanie produkty to mają raczej pracownicy fabryki w Garwolinie, gdzie w
                pewnym czasie na tamtejszym targu można było kupić wody perfumowane wszystkie
                za ok. 20zł za sztukę. Ostatnio od koleżanki dowiedziałam się o wodzie LBD za
                7zł - no comment.
                Pozdrawiam,
                Krysia
                • nicktosia Re: Prawda o zwrotach 27.06.04, 16:05
                  No faktycznie te 7 złotych to mnie już całkiem dobiło...

                  A skoro już o zaniżaniu cen mowa... Według mnie firma nie powinna zakazywać
                  wszelkiej działalności internetowej, bo stojące za nią konsultantki "robią"
                  przecież na cały avon. Jedyny mój zarzut (bardzo poważny) to ceny. Nie podoba
                  mi się sprzedawanie w internecie (i nie tylko) kosmetyków po cenach niższych,
                  niż nakazuje katalog. To jest nieuczciwe wobec innych konsultantek.Rozumiem, że
                  każdy chce dla siebie jak największych zysków, ale katalogi są po to, żeby
                  sprzedawać zgodnie z ich treścią.
                  • matej_lublin Re: Prawda o zwrotach 27.06.04, 16:21
                    Tak potwierdzam Twoje słowa i popieram.
                    Jednak pamiętaj, że jesli ktoś nie wykorzystuje logo Avon, zdjęć itp. to pewnie
                    może choć trochę spać spokojnie. Prawo jest niestety wyraźnie sformułowane w
                    tej kwestii.
                    Niby to przynosi Avonowi zyski, ale z drugiej strony właśnie te "obniżki",
                    zaniżenie cen, albo ceny niewiadomo skąd (20 zł za wodę, która w katalogu jest
                    w promocji nawet za 49,90zł) powodują, że cierpi na tym wizerunek firmy, a i
                    klienci są zdezorientowani w sytuacji, gdy dopiero co kupią od Konsultantki za
                    49,90, a zobaczą w Necie za 20zł.
                    Krysia
                    • nicktosia Re: Prawda o zwrotach 27.06.04, 16:31
                      Wiem, prawo jest rzeczywiście jasno sformułowane.
                      Ja miałam swoją stronę (na życzenie firmy już z niej nie korzystam), ale
                      zamkniętą. Nie do wyszukania w katalogu, służyła mi tylko do komunikacji z
                      moimi klientkami (a nie do poszukiwania nowych) oraz do publikowania niektórych
                      pozycji z internetowej oferty specjalnej. Nie sądzę, żebym psuła w ten sposób
                      robotę innym konsultantkom, no ale jak rozkaz, to rozkaz. Strona zawieszona.
                • sister52 Re: Prawda o zwrotach 27.06.04, 17:14
                  W pełni się zgadzam. Miałam na myśli otwarte kosmetyki i lekko używane. Ludzie
                  myślą (w dużej części konsultantki), że takie rzeczy idą na testery, dla
                  kosmetyczek i wizażystów Avonu.

                  Oczywiście nowe rzeczy wracają do sprzedaży. Dlatego m.in. kosmetyki kolorowe
                  mają nie kartoniki a folie ochronne. Jak folia jest zdjęta, to wiadomo, że
                  produkt jest używany. A kartonikiem różnie to jest: nie wiadomo czy używany czy
                  nie. Tak więc wiem, że nowe i nieużywane rzeczy nie idą do wyrzucenia. Ale np.
                  podkłady tak, nawet minimalnie zużyte. A potem chodzi facet i pośród rodziny te
                  zwrócone podkłady sprzedaje. Na własne oczy widziałam takiego gościa, miał
                  torbę szminek, lakierów, perfum i podkładów. Szkoda gadać...

                  Pozdrawiam,
                  sister52
                  • matej_lublin Re: Prawda o zwrotach 27.06.04, 17:31
                    no tak, takich można spotkać, ale dziwię się bardzo komu on to sprzedaje i kto
                    ma odwagę kupować takie rzeczy
                    oj, ale z podkładami to bym trochę spekulowała, bo np. w kompakcie jest łatwo
                    stwierdzić czy był używany czy nie.
                    ciekawa sytuacja nota bene jest ze zwrotami z COK-ów. Ostatnio często w paczce
                    zdaża się, że jest produkt z naklejką kodu kreskowego, używaną w COK-ach. W
                    sumie żadnej pewnosci nie ma, czy ktoś tego w COK-u nie użył, bo rożne rzeczy
                    się zdarzają.
                    Pozdrawiam,
                    Krysia
                    • sister52 Re: Prawda o zwrotach 27.06.04, 18:31
                      No właśnie co do tych rzeczy, które również i mnie zdarza się dostać z kodem
                      kreskowym w COKU to podjerzana sprawa. Słyszałam gdzieś, że jak ktoś kupi coś w
                      COKu i jeszcze tego samego dnia stwierdzi, że np. zły kolor kupił i przyjdzie
                      do Coku to mu to wymienią. Nawet nie wiem czy przypadkiem na tym forum ktoś o
                      tym nie pisał, musiałabym sprawdzić a nie chce mi się smile W Warszawie na pewno
                      tak nie ma. Odchodzisz od kasy - zwrot tylko przez formularz zwrotny.

                      Muszę napisać do firmy maila z pytaniem jak to jest, że dostajemy rzecz z
                      kodami kreskowymi ze sklepów.

                      A swoją drogą nie lubię kupować w sklepie, bo np. na Jerozolimskich
                      wartościowsze rzeczy mają ponaklejane kody i zabezpieczenia, więc jak kupuję
                      perfumy to głowa boli, takie są zeszpecone przez te naklejki, które są jeszcze,
                      żeby było śmieszniej, ponaklejane na środku opakowań czasm.

                      Pozdrawiam,
                      sister52
                      • matej_lublin Re: Prawda o zwrotach 27.06.04, 19:46
                        mogliby te naklejki naklejać pod spodem opakowaniem, a nie czasami tak
                        ostentacyjnie pośrodku, że faktycznie dając komuś w prezencie to brzydko to
                        wygląda.
                        Sądzę, że firma odpisze Ci, że to są pełnowartościowe produkty i wszystko jest
                        ok.
                        A jeśli chodzi o Warszawę to dlatego nie przyjmują, że na Słowiczej można
                        bezpłatnie oddać zwroty, a w innych miastach tego nie ma.
                        Pozdrawiam,
                        Krysia
    • emilia.kosecka Re: Kto wie? 27.06.04, 18:23
      Po 3 m-cach twoje konto zostaje, ale reinstalacja to podpisanie od nowa umowy i
      moze to nastapic nie wczesniej niz po roku od zawieszenia AVONowej działalnosci.
      • sister52 Re: Kto wie? 27.06.04, 18:34
        Reinstalacji można dokonać w każdej chwili, nie, jak piszesz "nie wczesniej niz
        po roku od zawieszenia AVONowej działalnosci". Tylko jak minie rok to się nową
        umowę podpisuje. Jak nie minie to trzeba po prostu się zaktywować czyli iśc do
        sklepu lub zrobić zamówienie. Sytuacja wygląda inaczej jak Cię zawieszają za
        niepłacenie: wtedy reinstalacja jest tylko przez zamówienie opłacone w 50% z
        góry.

        Pozdrawiam,
        sister52
Pełna wersja