zwroty

19.11.04, 22:07
dziewczyny,czy jeśli zamawiam kosmetyk z Avonu i po otrzymaniu okazuje się,
ze nie spelnia on moich oczekiwań powiedzmy co do jakosci czy choćby zapachu
mogę go zwrócić?? albo nie przyąć i od razu zrezygnować?Powiedzcie jak to
jest na prawdę.
    • nea2 Re: zwroty 20.11.04, 10:08
      Jeżeli jesteś klientką masz prawo do zwrotu w okresie do 3 miesiecy od daty
      wystawienia faktury Twojej konsultantce.Najlepiej zrobić to odrazu-nie musisz
      potem się martwić czy jeszcze możesz zrobić zwrot czy też upłynął już termin.
      Jeżeli jesteś konsultantką zwracasz produkt na własny koszt.Nie wiem jak to
      jest ze zwrotami u OKS-ek.
    • doda1983 Re: zwroty 20.11.04, 10:29
      A jak to jest dziewczyny ze zwracanymi pieniążkami? Czy dostaję całą kasę (yle
      ile zapłaciłam za kosmetyk) czy coś mi z tego ucinaja przy zwrocie?
      • nea2 Re: zwroty 20.11.04, 11:12
        Zwracają całą kwotę jaką zapłaciłaś za kosmetyk.To co zarobiłaś musisz oddać
        klientce sama.Niedostajesz pieniędzy fizycznie z powrotem do ręki tylko
        odliczają ją od kolejnej faktury.Jedyny koszt jaki ponosisz to wysyłka do
        Garwolina (list polecony lub list polecony wartosciowy).
        Klientka zwracająca produkt także otrzymuje całość kwoty jaką zapłaciła za
        produkt.
        • doda1983 Re: zwroty 20.11.04, 12:57
          Dzięki Nea wink
          Tylko ja właśnie jestem klientką smile i chciałam się dowiedzieć jak to jest, bo
          zwracałam raz krem (miałam uczulenie) i koleżanka powiedziała mi że nie
          zwracają całej kwoty, tylko zamiast 15,90 dostałam coś ok 13zł sad Teraz chcę
          zwrócić podkład (źle dobrany kolor) i za tą kasę zamówić coś innego, a ona znów
          mi mówi że nie dostanę całej kwoty!!!! Zaczyna mnie to denerwować uncertain Nie wiem
          jak to wkońcu jest....
          • reirei Re: zwroty 20.11.04, 13:04
            hmm.. no cóż to trochę źle świadczy o twojej koleżance, bo ona po prostu część
            tych pieniędzy zatrzymuje dla siebie. Ja w przypadku zwrotu oddaje całą kwotę
            klientce i tak powinna postępować każda konsultantka.
            • reirei Re: zwroty 20.11.04, 13:09
              oj kurcze i dopiero po napisaniu tamtego postu wpadło mi coś do głowy: ona po
              prostu oddaje ci kwotę po odliczeniu upustu. 23% z 15,90 to coś około 13
              złotych! Na fakturze konsultantka ma ceny za kosmetyki po odliczeniu upustu ale
              klientka płaci cenę z katalogu, więc jeżli klientka dokonuje zwrotu to powinna
              dostać zwrot ceny katalogowej-dla konsultantki oznacza to cenę z faktury plus
              upust. Nie wiem czy ja to ludzku napisałam, ale jedno jest pewne powinnaś
              zwrócić uwagę swojej konsultantce i domagać się zwrotu całej kwoty.
              pozdrawiam
              • nea2 Re: zwroty 20.11.04, 16:00
                Koleżanka poprostu sobie na Tobie zarabia,nawet gdy oddajesz jej
                produkt!!!.Bądź też odlicza sobie koszty przesyłki do Garwolina.Tak nie powinno
                być,powinnaś jej o tym powiedzieć i upomnieć się o zaległe pieniądze.Niestety
                wiele konsultantek wykorzystuje niewiedzę klientów sad
                • agulha Re: zwroty 20.11.04, 19:23
                  O koleżance-konsultantce już się wypowiedziano. Chciałabym wtrącić moje 3
                  grosze: uważam, że ze strony Avonu to bardzo nie fair, że każe konsultantce
                  odsyłać produkty na jej koszt do Garwolina. Nawet jeżeli produkt przyjdzie
                  wadliwy czy uszkodzony, czyli winna jest firma. U nas w Warszawie można odnieść
                  na Słowiczą, też świnie chcą to zlikwidować. Nikt nie umie mi odpowiedzieć na
                  pytanie: dlaczego samochód, który przywozi towar do COK, nie może wracając do
                  Garwolina zabrać zwrotów? Czy uważacie, że to jest nie do zorganizowania? Nie -
                  to musi być świadoma polityka firmy, żeby zwrotów było jak najmniej. Może
                  konsultantka wmówi klientce, że zwrotów nie ma, może ją zniechęci do zwrotów
                  (tak jak autorkę wątku), może będzie wolała konsultantka lub klientka zapłacić
                  za jakieś g*** sama (zwłaszcza jeśli to coś za np. 8 zł), niż tracić czas i
                  pieniądze na wysyłanie. Konsultantki wykorzystują niewiedzę klientów, a głównym
                  wygranym w tych oszustwach jest Avon.
                  • nea2 do Agulha 21.11.04, 14:38
                    zgadzam się z Tobą.Mogli by przynajmniej w COK-ach przyjmować produkty
                    uszkodzone,wadliwe.Przecież to nie wina konsultantki,że np.rozlał się balsam.
                    • biba46 Re: zwroty 21.11.04, 15:08
                      tylko co mają powiedzieć dziewczyny, które mają COK poza miejscem zamieszkania?
                      Otóż kiedyś można było oddać za pośrednictwem OKS, wybrakowany lub źle dobrany
                      kosmetyk, ale przesyłki ginęły (sama byłam w takiej sytuacji, ukradzino nawet
                      maskarę bez tuszu). Sądzę, że najuczciwiej byłoby, gdyby koszty były dzielone
                      pomiędzy firmę, konsultantkę i klientkę (tę ostatnią, jeśli rezygnowałaby z
                      zakupu złośliwie, bo i takie sytuacje się zdarzają).
                      Co Wy na to?
                      • nea2 Re: zwroty 21.11.04, 18:38
                        biba46 napisała:
                        Sądzę, że najuczciwiej byłoby, gdyby koszty były dzielone pomiędzy firmę,
                        konsultantkę i klientkę (tę ostatnią, jeśli rezygnowałaby z zakupu złośliwie,
                        bo i takie sytuacje się zdarzają).

                        Uważam,że firma powinna zwrócić konsultantce koszty poniesione przez nią,w
                        przypadku gdy ta odsyła produkt wadliwy/uszkodzony,a uszkodzenie powstało nie z
                        jej winy.Jak już pisałam kiedyś na tym forum wysłałam maila do avonu w tej
                        sprawie.Oto odpowiedź:
                        Dziękujemy, że zechciała Pani do nas napisać i podzielić się
                        swoimi uwagami. Pani list bardzo sobie cenimy, ponieważ daje on nam okazję
                        do pisemnego wyjaśnienia poruszonych przez Panią kwestii.
                        W odpowiedzi na Pani pragniemy poinfomować, iż procedura reklamacji
                        wymaga dostarczenia produktu do producenta. Reklamując jakiś produkt w
                        sklepie dostarcza go Pani do sprzedawcy, który na swój koszt dostarcza go
                        do producenta.
                        W przypadku sprzedaży naszych kosmetyków, to Konsultantki zajmują się ich
                        dystrybucją i to osoby z tego tytułu zyski sprzedając kosmetyki po cenach
                        katalogowych. Klientka nabywając produkt od Konsultantki ma prawo zwrócić
                        produkt do sprzedawcy, a sprzedawca czyli Konsultantka zwraca produkt do
                        producenta.
                        Centra Obsługi Konsultantek nie są zobligowane do przyjmowania zwrotu i
                        wymiany produktów.

                        Jak zwykle do rzeczy.Pisałam o ponoszeniu kosztów za przesyłkę nie uszkodzonego
                        z mojej winy produktu (rozlane perfumy).Dlaczego ja mam za to płacić?
                        Najbardziej mnie rozśmieszył fragment o czerpaniu korzyści ze sprzedaży
                        kosmetyków.
                        Pomijaj stylistykę (a raczej jej brak) w niektórych fragmentach tego listu.
                        • biba46 Re: zwroty 21.11.04, 19:02
                          korzystałam jeszcze z jednego wariantu, ale myślę, że w przypadku droższych
                          kosmetyków, firma tak by nie postąpiła. Otóż, mniej wiecej rok temu, zamówiłam
                          szminkę UCR w określonym kolorze, a przysłali mi w innym. Pamiętam, że nie była
                          w promocji i ktoś chciał ją na prezent, więc zadzwoniłam i powiedziałam, że to
                          z ich winy i nie bardzo mam ochotę ponosić koszty związane z przesyłką.
                          Powtórzyłam to e-mailem, bo co na piśmie, to na piśmie. Ku mojemu zaskoczeniu,
                          w najbliższej paczce dostałam właściwy odcień i w dodatku nie obciążono mnie
                          kwotą za tą drugą.
                          Zgadzam się z Tobą nea, że jeśli oni coś skopali, to powinni przy kolejnej
                          fakturze zrobić korektę o poniesione przez nas koszty.
                          Co do pozostałych przypadków, nie bardzo godząc się na porównanie do
                          sklepu, "nie chcę, ale muszę" (jakby powiedział mój ulubiony Prezydent).
                          wink
                        • sister52 Re: zwroty 21.11.04, 22:06
                          Witam,
                          mnie również nie podoba się polityka firmy. Mówi się klientce, że może zwrócić
                          towar a ta, co się niestety często zdarza, bardzo często z tego korzysta. Na
                          początku nie chce próbki, potem bierze szminkę, użyje jej raz a potem chce
                          zwracać i - o zgrozo - zamawiać drugą taką samą, tylko w innym odcieniu. W
                          takim przypadku to rzeczywiście klientka powinna zostać obciążona kosztem
                          zwrotu, bo jeśli jej się coś nie podoba, np. uparła się na krwistoczerwoną
                          szminkę a potem stwierdziła, że jednak źle w niej wygląda - to dlaczego
                          konsultantka ma dokładać do interesu?
                          Inaczej sprawa wygląda w przypadku towarów wadliwych i uszkodzonych w
                          transporcie. W tym przypadku koszt wysyłki powinien być bezapelacyjnie
                          ponoszony przez AVON, bo z jakiej racji ja mam płacić za odsyłanie wadliwego
                          towaru (np. torby bez uszu, pustego słoiczka kremu czy szminki bez "wkładu")? W
                          tym przypadku AVON postępuje ewidentnie nie fair w stosunku do konsultantek.
                          Natomiast to, że w każdym COKu nie ma zwrotów jest z jednej strony dziwne (no
                          właśnie, dlaczego tacy kurierzy kursujący codziennie między COKiem a Garwolinem
                          nie mogą zabierać zwrotów?) a z drugiej strony trochę zrozumiałe (jednak
                          konsultantki robią zwroty bardzo często, moim zdaniem zbyt często). Kiedyś
                          czekałam na kogoś na Słowiczej i przyglądałam się punktowi zwrotów - aż się
                          kolejka dłuższa niż do odbioru paczek ustawiła. I nie były to zwroty
                          pojedynczych sztuk, tylko całych toreb kosmetyków. Różne są powody zwrotów, jak
                          najbardziej uzasadnione są te kiedy produkt jest wadliwy, uszkodzony w
                          transporcie, wywołał alergię (nie zawsze da się to sprawdzić na próbce) lub
                          tzw. "niezamawiany" (czyli pomyłkowo inny odcień do paczki wrzucili czy
                          wrzucili produkt w ogóle "od czapy"). Ale nieuzasadnionym powodem zwrotu jest
                          ten najczęstszy (tak, właśnie to ten) - "a bo ten kolor szminki/cienia/podkładu
                          jest inny niż w katalogu" (podczas gdy można było zamówić próbkę). I z takimi
                          zwrotami AVON walczy. I to rozumiem.
                          W związku z tym powinny zostać rozróżnione zwroty: za te z winy Avonu powinien
                          płacić Avon, za inne konsultantka. I wtedy byłoby OK.
                          • ciemnogrodzianka Re: zwroty 21.11.04, 22:17
                            Moim zdaniem powinni umozliwic zwroty w COKach. Nie musi byc codziennie -
                            powiedzmy raz na tydzien ale nie rzadziej niz raz na kampanie/termin.
                          • amarga Re: zwroty 23.11.04, 15:59
                            > Ale nieuzasadnionym powodem zwrotu jest
                            > ten najczęstszy (tak, właśnie to ten) - "a bo ten kolor szminki/cienia/podkładu
                            > jest inny niż w katalogu" (podczas gdy można było zamówić próbkę)

                            Żeby było dokładnie tak, jak mówisz, jako konsultanki powinnyśmy mieć możliwość dokupienia pojedynczych próbek w sklepie. Nie satysfakcjonuje mnie polityka firmy, która sprzedaż tych produktów prowadzi wyłącznie przez zamówienie paczki, przy czym oczywiście obowiązuje minimalna kwota - 150zł. Gdy klientka jest zainteresowana zakupem i chce zobaczyć próbkę - ja powinnam mieć możliwość ją donieść za kilka dni najdalej. Jeśli wpierw muszę czekać nauzbieranie zamówienia, a potem na jego realizację - mija się to z celem. Klienci nie są zainteresowani 2-3 tygodniowym oczekiwaniem na próbkę, a potem kolejnym na zamówiony produkt (o ile wyrobią się w jednej kampanii). Łatwiej jest zamówić od razu i jakby co zwrócić. Trudno też wymagać, by każda z nas trzymała w domu mały kram ze wszystkimi próbkami z oferty Avonu (szczególnie przy dość częstych zmianach i wprowadzeniach nowych produktów). O ile w przypadku pań działających na 35% upuście jest to niejako normalne, to w przypadku znakomitej więszości osób zamawiających coś dla siebie i znajomych - już nie. I gdy taka konsultantka trafi na potencjalną klientkę, stoi przed wyborem: albo tracę wszystko, albo ewentualnie będzie zwrot. Nie dziwię się, że wybiera ryzyko...

                            Uważam, że tego rodzaju zwroty powinny być tępione, ale nie metodami, jakie stosuje Avon, czyli przez zamknięcie drogi dla wszystkich równo. Dostępność próbek dla osób uprawnionych do ich kupna (konsultantek) powinna być powszechna i nieobwarowana żadnymi zakazami, nakazami i warunkami - jestem głęboko przeświadczona, że wtedy problem zostałby wydatnie ograniczony.

                            I jeszcze jedno: nie dalej jak wczoraj dokonałam zakupów dwóch podkładów. Pani sprzedająca w COKu zamiast face liftingu dała mi personal match, przy czym zauważyłam pomyłkę dopiero w domu (opakowanie jest identyczne). I co? Jak ja udowodnię, że to nie ja się pomyliłam, tylko ktoś, kto nie umiał odczytać podanej karteczki z zamówieniem i nr katalogowymi? W tym wypadku nie ma takiej możliwości, a kosztami obciążona zostałabym zapewne ja... sad
                            • biba46 Re: zwroty 23.11.04, 16:28
                              nie chcę się upierać, że na pewno, ale wydaje mi się że nie powinnaś mieć
                              problemu z wymianą w COK, bo Personal Match nie jest w promocji, więc chociażby
                              po cenie możesz udowodnić. Swoją drogą, czytnik powinien wykryć pomyłkę, więc
                              może jednak zapłaciłaś za niego, a nie za Face Lifting, który chciałaś?
                              Co do próbek, to rzeczywiście byłoby fajnie móc je kupić w COK, ale czy
                              wyobrażasz sobie te dodatkowe szuflady, no może przegródki z próbkami. Np.
                              Ultra Colour Rich ma aż 23 odcienie, więc może taniej byłoby zaopatrzeć się w
                              kartę kolorów, tylko żeby miała aktualne dane. Od dawna wiadomo, że kolory w
                              katalogu nijak się mają do rzeczywistości, więc kupowanie wg niego to klasyczna
                              rosyjska ruletka.
                              pozdro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja