Dziwny Zel Antycellulitowy...

09.04.05, 15:27
Odebralam dzis paczke... A opakowanie Zelu Antycellulitowego jest wprawilo
mnie w osłupienie... zamiast normalnej fioletowej zakretki jest jakas
granatowa z brokatem... fatalnie to wyglada... pierwsze skojarzenie jakie mi
przyszlo na mysl - jak jakas kiepska "podroba"... Czy ktoras z Was tez
taka "niespodzianke" dostala?
    • hanureku Re: Dziwny Zel Antycellulitowy... 09.04.05, 15:37
      ja dostalam cos takiego kiedys dawniej, brokatowa niebieska zakretka o takich
      kwadratowych brzegach, wogole nie pasujaca do reszty, pewnie im zabraklo w
      fabryce wiec dali cos takiego ,ale sie zastanawiam skad oni takie cos biora.
      przeciez zaden inny produkt nie ma tej zakretki...
      na szczescie mialam swoj celulit i po prostu wymienilam zakretki i dalam
      klientce dobra... smile
      pozdrawiam
      • teufelchen17 Re: Dziwny Zel Antycellulitowy... 09.04.05, 15:42
        Ale ja mam tego 10 sztuk... mam w domu 4 tuby "w uzyciu" - mamy, siostry... i
        tez juz wpadlam na to, ze wymienie. Ale co z reszta?... Bede sie tlumaczyc
        kobitkom... A mam ze 3 takie wymagajace i marudne sad( no coz...
        • joanne20 CZY TEN ŻEL NA PRAWDE JEST TAKI SKUTECZNY? 09.04.05, 17:01
          BO NA WIZAŻU CZYTAŁAM BARDZO NEGATYWNE OPINIE sad
          • sister52 Re: ... 09.04.05, 17:58
            Wyłącz CapsLocka, to może ktoś Ci odpowie... smile
            A najlepiej to użyj wyszukiwarki, bo na tym forum są już dziesiątki opinii na
            temat tego kremu antycellulitowego.
    • sister52 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 09.04.05, 18:04
      Też dostałam takie opakowania kremu. Dla mnie tego typu "opakowania zastępcze"
      są żenujące. Nie dość, że krem nie jest tani (35,90zł) a firma na nim zarabia
      krocie, to jeszcze daje jakieś lewe opakowania. Wiem, że opakowania nie są
      produkowane przez Avon tylko przez innego producenta, ale mogli nie zgadzać się
      na dostawę zakrętek w tym kolorze. Z drugiej strony wolą dać krem w takiej
      zakrętce niż nie dać nic...
      Ja oddałam swój krem.
      Natomiast jeśli zmienicie tubkę - ze swojego używanego kremu na ten dla
      klientki - to mam nadzieję, że powiecie jej, że ten krem już nie jest ważny 3
      lata tylko 12 miesięcy (bo miał kontakt z powietrzem i tuba została otwarta)...
      • amarga Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 09.04.05, 20:57
        Czy mogłabym prosić o wyjaśnienie kwestii otwarcia kremów i w związku z tym skróceniem daty ważności?

        Słyszę o tym po raz kolejny i nie mam zielonego pojęcia, dlaczego po otwarciu tubki nagle z trzech lat ma się zrobić rok. To by miało sens, gdyby kosmetyki pakowane były próżniowo - a nie są. Powietrze ma dostęp do kremu cały czas, bo jego cząsteczki są na tyle małe, by przenikać przez szczeliny w opakowaniu bez większych trudności. Ani zakrętka, ani plastikowa nakładka (np. w kremach do twarzy) nie stanowią przeszkody dla powietrza. Nakładki i zaklejki są stosowane wyłącznie po to, by kosmetyki nie rozlały się w czasie transportu, a przestrzeń między powierzchnią kremu a taką zakładką również jest pełna powietrza. Więcej - tuby z kremem antycelulitowym też dostaję często częściowo wypełnione powietrzem. Nawet gdy wydaje się, że w środku nie ma powietrza, to przecież
        a) krem przy samym wierzchu ma z nim stały kontakt
        b) opakowanie nie chroni przed jego wnikaniem do środka

        Nawet gdyby w fabryce avonu mieli absolutnie sterylne pomieszczenia do umieszczania kosmetyków w opakowaniach, to bez pakowania próżniowego po ich wyniesieniu na normalne powietrze wszystko by brało w łeb, bo bakterie spokojnie sobie przez szczeliny w tubkach wnikną do kremów.

        Co innego z pierwszym użyciem kosmetyku, gdy włożymy do niego np. brudny palec. Ale "zainfekowanie" przez kontakt z powietrzem? Przepraszam, ale dla mnie to zwykła bzdura marketingowa.

        Skąd wiadomo, że tak się dzieje? Pytam całkiem serio i bez złośliwości, bo może to moja spiskowa teoria dziejów wymaga jednak rewizji. Jeśli jesteś w stanie, Sister, podaj jakiś namiar na niezależne źródła (ośrodki badawcze, laboratoria), które potwierdzają ten fakt. Od razu podam, że opinia pani ze szkolenia kosmetycznego nie jest dla mnie wiążąca.
        • amarga ... żeby nie być źle zrozumianą 09.04.05, 21:00
          może jeszcze dopowiem, że pisząc "bo jego cząsteczki są na
          tyle małe, by przenikać przez szczeliny w opakowaniu bez większych trudności."
          miałam na myśli nie przenikanie przez całą powierzchnię opakowania (które zapewne samo w sobie jako powłoka jest szczelne), ale na styku opakowania i nakrętki. Np. przez nierówności na gwincie, na jaki nakręcona jest nakrętka oraz niczym nie zakrytą dziurkę, przez którą potem wyciska się krem.
        • sister52 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 09.04.05, 21:21
          Niestety, nie podam żadnych mądrych źródeł, które o tym mówią - nie znam ich.
          Nie potrafię też podać żadnego naukowo popartego argumentu ponieważ nie jestem
          naukowcem.
          Ale jeśli to według Ciebie bzdura, to proszę, niech ktoś mi wyjaśni dlaczego
          kosmetyk ma ważność 3 lata od terminu produkacji a 12 miesięcy od daty otwarcia
          opakowania? Rozumiem zarazki, ok. Ale do tuby z kremem antycellulitowym nie
          wkłada się ręki ani palca, tylko wyciska krem nie za bardzo mając kontakt
          cielesny z tą częścią produktu, która pozstaje w tubie. Więc jakoś nie mogę
          sobie wyobrazić, żeby bakterie z moich palców tam zostały przenoszone.
          Dodam, że nie tylko Avon ma dwie daty ważności kosmetyków: jedną bez otwierania
          opakowania, drugą po jego otwarciu.
          Wydaje mi się, że tu nie chodzi o powietrze (które w minimalnych ilościach
          swobodnie dostaje się przez nieszczelności opakowań), tylko o bakterie i inne
          tego typu miniaturowe drobiazgi, które dryfują sobie wokół nas w powietrzu. Jak
          otworysz kosmetyk, to samo powietrze mu w zasdzie nic nie zrobi - ale te
          drobiazgi tak. I mówiąc o powietrzu ja mam na myśli właśnie te drobiazgi.
          • miszczynia Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 09.04.05, 21:43
            Miałam juz nic nie pisać po ostatniej wpadce z katalogiem, ale mam pewne info
            na temat pakowania kosmetyków. Zamykanie kosmetyków znajduje sie w dość
            sterylnych warunkach i niedopuszczalne jest użycie do zamknięcia tuby, lub
            słoiczka zakrętki, która na przykład upadła na podłogę, czy też była dotknięta
            bez rękawiczek. Poza tym zupełnie nowe kosmetyki w czasie otwierania wydają
            charakterystyczny dźwięk (takie cichutkie kliknięcie), którego nie ma przy
            kolejnych próbach otwarcia, więc chyba jednak są zamykane w jakiś specjalny
            sposób.
            Oczywiście mogę się mylić wink
            Jeśli ktoś posiada jakieś informacje, to moze coś dopisze...
            • amarga Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 09.04.05, 22:04
              Zamykanie kosmetyków to nie wszystko. To chyba właśnie Sister opisywała kiedyś wrażenia z wizyty w fabryce (jeśli pomyliłam forumowiczki, proszę o wybaczenie), z których utknął mi w pamięci fragment dotyczący wielkiego kotła z maseczką. Jeśli był kocioł, było mieszanie i następnie rozlewanie w tubki, a osoby zwiedzające nie były oddzielone od tego grubą szybą, to raczej trudno mówić o sterylnych warunkach produkcji.
              I wywołuję osobę do odpowiedzi: była szyba czy nie? smile

              W takim wypadku czy kosmetyk będzie sterylnie zamykany, czy nie, raczej nie ma większego znaczenia (bo nawet w sobie może zawierać bąbelek powietrza ze zjadliwymi zarazami, a takie akurat w kremach też mi się zdarzały).

              Na kliknięcia nie zwracałam uwagi, ale przy najbliższym otwieranym kremie się wsłucham (przy antycelulicie nie mam szans - klapka trzeszczy zdecydowanie za głośno).
              • nea2 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 09.04.05, 22:06
                w kremie nie słyszałam klikniecia,ale w zamknięciach typu Kremu anty.tak,chyba
                że to taka specyfika tych zamknięć,że klikają.
              • sister52 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 09.04.05, 22:14
                Zgadza się, to ja o tym pisałam smile Pisałam o kremach do rąk i maseczkach
                błotnych SPA.
                Co prawda kotły to nie były, a raczej beczki dość szczelnie zamknięte i osoby
                przy tym pracujące były w rękawiczkach, fartuchach i czepkach. A samo
                urządzenie rozlewające jest owszem, oszklone. Samego podłączania beczki do
                urządzenia rozlewającego wprawdzie nie widziałam, ale wielce prawdopodobne, że
                odbywa się w sterylnej atmosferze.
                Widziałam za to pakowanie koncentratów ANEW - na pewno w sterylnej atmosferze,
                pytałam pracujące przy taśmie panie.
          • amarga Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 09.04.05, 21:50

            > Ale jeśli to według Ciebie bzdura, to proszę, niech ktoś mi wyjaśni dlaczego
            > kosmetyk ma ważność 3 lata od terminu produkacji a 12 miesięcy od daty
            > otwarcia opakowania?

            No właśnie ja o to pytam smile
            Na opakowaniu nigdzie nie jest napisane, że po otwarciu kosmetyk należy zużyć w przeciągu 12 miesięcy. Takie opinie słyszę wyłącznie z ust konsultantek, choć nigdzie o nich nie czytałam. Dlatego chciałabym się dowiedzieć, skąd takie przekonanie? Bo producent tak powiedział?


            > Wydaje mi się, że tu nie chodzi o powietrze (które w minimalnych ilościach
            > swobodnie dostaje się przez nieszczelności opakowań), tylko o bakterie i inne
            > tego typu miniaturowe drobiazgi, które dryfują sobie wokół nas w powietrzu.

            No właśnie. Te bakterie są dostępne w powietrzu cały czas (też właśnie je, podobnie jak inne drobne zanieczyszczenia miałam na myśli) i również przenikają przez nieszczelności opakowania, nawet gdy to nie jest otwierane. Kremy są przecież wożone w brudnych tirach, kurzą się na półkach sklepowych - więc skąd wynika opinia, że stojąc są mniej narażone na ataki zarazków niż po jednorazowym otwarciu?

            Brnijmy dalej: jeśli przyjąć, że w przypadku kremu antycelulitowego kontakt z powietrzem ogranicza się wyłącznie do powierzchni kremu wystającego przez dziurkę i mającego kontakt z nakrętką, to przecież używając go codziennie wyciskamy najbardziej "zarażone" partie i wcieramy w ciało. Argument o namnażaniu się bakterii w tym momencie nie ma większego sensu, bo teoretycznie stojący dwa lata i nieużywany krem ma w sobie więcej zarazków niż ten używany i regularnie czyszczony wyciskaniem np. co 5 kolejnych dni.

            Ja tu sobie swobodnie i nieco z przymrużeniem oka filozuję, ale w rzeczywistości pytanie jest istotne. Gdyby któraś z Pań czytających forum umiała na nie odpowiedzieć, byłabym bardzo wdzięczna.
            • nea2 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 09.04.05, 22:01
              ja raczej myślałam,że dostające się powietrze do kosmetyku powoduje utlenianie
              jakiś tam składników,ale teraz z tymi szparkami to zabiłyście mi ćwieka.No
              chyba,że taki minimalna szparka nie stanowi problemu,a nie dokręcona tuba czy
              wogóle nie zakręcona już tak.???
              • amarga Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 09.04.05, 22:06
                I zabijam ćwieka dalej: ile konsultantek dostało kiedyś niedokręcone kremy, np. Naturals?
                Ja w ostatnim zamówieniu 4 sztuki - na 5, które były w paczce. Byłam w szoku, że nic się nie rozlało uncertain
                • cirillla Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 10.04.05, 13:16
                  a ja mialam labolatoria z mikrobiologii\(studiuję towaroznawstwo)i takze badalam
                  kosmetyki,i powiem wam dziweczynki ze trudno bylo o naprawde zepsuty
                  kosmetyk..one są w tej chwili tak naladowane parabenami ze bakterie uciekająsmile
                  nawet w blyszczyku 3 lata uzywanym trudno bylo cos znalezc..
                  sterylne warunki produkcji to wymog systemu jakosci w fabryce a te 12 miesiecy
                  to tej pewnie wymog normysmile
                • cirillla Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 11.04.05, 17:20
                  ja mialam krem do ciala SSS niedokrecony,prawie sie wylal i musialam czyscic go
                  przed oddaniem klientce,w sumie powinnam go odeslac,ale tych kremow mialam 3 i
                  wiecej bym zaplacila za paczke niz za zwrotsad
            • justa_79 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 11.04.05, 10:38
              amarga napisała:
              > Na opakowaniu nigdzie nie jest napisane, że po otwarciu kosmetyk należy zużyć
              w
              > przeciągu 12 miesięcy.

              owszem, jest - nie tyle napisane, co narysowane wink na większości kosmetyków
              (nie tylko Avonu) od pewnego czasu znajdziesz taki obrazek słoiczka - to nowy
              wymóg, już o nim pisałam na forum - a na tym otwartym słoiczku np. 12M, która
              to liczba informuje, przez ile czasu kosmetyk jest ważny po jego otwarciu.
              • sarunieczka Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 11.04.05, 18:36
                Ja raz miałam krem Milk Comfort nie jak zawsze z pomarańczową zakrętką,tylko
                białą.Też myślałam ze jakaś podróba smileWiem też ze miałam mieć któryś kosmetyk
                Planet Spa z pompką,tak było w katalogu,a przyszło z zakrętką.Niewiem czemu...
                • karioka1985 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 12.04.05, 23:25
                  ja kiedyś dostałam koncentrat przeciw zmarszczkom mimicznym zamiast z pipetka w
                  nakretce to pipetka osobno i nakretka osobno. strasznie to niewygodne w użyciu
                  było i dużo się zmarnowało, bo pipetke po każdym użyciu trzeba było umyć
                  dokładnie. po kilku razach pipetka poszła w zapomnienie. na szczęście było to
                  demo dla mamy a nie kosmetyk dla klientki.
                  • estella85 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 13.04.05, 18:26
                    Bylam dzis w Coku na jerozolimskich.
                    Wszystkie kremy byly z niebieskimi zakretkami
                    • teufelchen17 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 13.04.05, 18:59
                      Czyli nawet w COK- ach takie sprzedaja... No kurcze, a ja zamierzalam zrobic
                      jeszcze zakupy w Lodzi, bo mam jeszcze zamowienia... chyba sobie odpuszcze, bo
                      jak mam sie znowu tlumaczyc klientkom sad(
                      • nea2 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 13.04.05, 21:30
                        może i to nieładnie wygląda,ale nie tragizujmy.Wkońcu to zakrętka,która za góra
                        miesiąc-półtora wyląduje w koszu na śmieci.
                        • sister52 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 13.04.05, 23:42
                          Niby masz rację nea, ale za takie pieniądze (wcale niemałe) mogliby naprawdę
                          przylożyć się i wyprodukować prawidłową, fioletową zakrętkę. Co my, klienci
                          alternatywni jesteśmy, żeby dostawać opakowania alternatywne???
                          • nea2 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 13.04.05, 23:49
                            no ja się zgadzam z tym,że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.Tylko jeżeli
                            ktoś miałby zwrócić produkt tylko dlatego ze zakrętka jest inna....Chodzi mi
                            poprostu,aby klientkę,która tragizuje z tego powodu uświadomić,że i tak
                            wyladuje to w koszu.Oczywiście można przeprosić i powiedzieć,że nie mamy na to
                            wpływu i że nam z tego powodu równiez jest nieswojo.Tak to jest,że Avon
                            nawala,a konsultantki potem się tłumaczą.
              • tullinka Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 23.09.05, 13:48
                A ja sie od lat zastanwialam co znaczy ten znaczek nakosmetykach z Avonu smile
                Dziekismile
                A i tak miewam je dluzej niz 12mc po otwarciu i nic sie nie dzieje zlego smile
                • justa_79 Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 23.09.05, 14:00
                  od lat? to dziwne, bo obowiązek umieszczania tego znaczka wszedł może z rok
                  temu... wink
                  • tullinka Re: Dziwny Krem antycellulitowy... 26.09.05, 12:40
                    Wtakim razie od miesiecy,czas tak szybko teraz leci...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja