agulha
10.04.05, 00:02
Pytam serio. Czy zauważacie pozytywny wpływ reklam Avonu na Waszą sprzedaż? Te
billboardy, product placement w różnych serialach, pani Hayek i perfumy itd?
Ja, szczerze mówiąc - nie. Perfum z trylogii nikt nie kupuje (a szkoda, bo
ładnie pachną). Dziewczyny z biura po staremu myszkują w katalogach i "lecą"
na promocje. Bodajże ani razu nie usłyszałam jakiegoś odniesienia do reklamy,
typu "spróbowałabym tego, czytałam o tym w czasopiśmie X".
Natomiast pytanie "Na kiedy najwcześniej mogę to mieć?" i moja odpowiedź "No
po tych zmianach, niestety, to dopiero za dwa tygodnie, bo jak się wybiorę do
COK, to dopłacę" - a to owszem, pada często...