queen.maya
22.07.05, 11:40
Jestem konsultantką od dwóch miesięcy, jadę na najnizszym opuscie. Mama
bierze ode mnie kosmetyki po kosztach- na niej nie zarabiam nic. Ostatnio
nawet zażądała demo i netto ze zniżką 15%! Przykro mi się zrobiło. Mama liczy
każdy grosz, tyle ze swój. Najgorsze jest to, ze ona sama dokładnie wszystko
wie o opustach, znizkach, demach itp. Nie chcę przecież robić na niej
wielkich pieniedzy, ale- skoro sama mówi 'kochamy sie jak bracia, liczymy jak
Żydzi'- niech zda sobie sprawę, ze np. dając jej katalog i torebkę dopłacam
do niej. Niedawno miałam taka sytuacje, ze miałam braki( dla Mamy byl jeden
brak). Miałam malo pieniędzy na dokupienie ich w COK, wiec kupilam braki dla
klientek, a Mamę poprosiłam, zeby poczekała klka dni- ze dostanę pieniążki na
kosm. od klientek, wiec i jej dokupie. I co? Mama zrobiła mi telefoniczna
awanturę, ze bardziej dbam o obcych, niz o własna matkę (akurat byla u mnie w
domu impreza i goście widzieli moja minę). PRZYKRO MI

Żałuje, ze weszłam
do Avonu, skoro tak przez niego psują mi się układy rodzinne.
Piszę na tym forum, bo na tamto nie mogę wejść, a musiałam zrzucić ten ciężar
z siebie. Pozdrawiam, q.m