czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? :)

03.08.06, 11:08
czy to coś złego zapytać konsultantkę o ewentualnę zniżkę, możliwość zakupu czegoś z oferty netto lub demo albo o jakieś próbeczki gratis do zamówienia?

wiem, że dla Was to brak zarobku kilku złotych ale przecież są też plusy - klientka czuje się doceniona, bardziej zadowolona, może wypróbować coś nowego, czasem kupić coś super okazyjnie (a przecież konsultantka nic na tym nie traci)
no i najważniejsze - jak się widzi oferty na allegro to czasami taki klient może się poczuć wręcz wykorzystywany gdy w sumie ma zapłacić nawet 30-40 zł więcej

jakie macie zdanie na ten temat?
czy byłybyście złe na osobę (powiedzmy koleżankę czy kogoś z rodziny) kto kupuje od Was systematycznie parę rzeczy ale pyta o rabaty i specjalne dobre oferty (typu netto)?

czy według Was lepiej sprzedać parę rzeczy więcej z mniejszym zyskiem czy lepiej nie mieć takiej klientki?
    • hepinka Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 11:26
      wg mnie to zupełnie naturalne że każdy chce kupić to czy tamto taniej
      ja stosuję zasadę 10 % rabatu dla każdego + próbki nowości i katalog
      a rodzinie sprzedaję po cenach konsultantki
      no ale ja się zajmuję avonem jako hobby smile
      • majulka18 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 13:37
        w wiekoszci sie nie pytaja ale ja doaje nowym kilentkom zawsze te 10% proki
        nowosci gratis a i stalym kilentkom mam takie 5smile
        rowniez npo spzredaje jakies konkretne produkty taniej - sama robei na nie
        promocje smile l.ub oferuje zakup produktow z ofert wiazanych np be zkupowani
        aproduktow jak ja je kupuje smilesmilewiec do tej pory byly zadwolonesmile ja praktykuje
        rapaty i polecam to inny,msmile
    • paaati14 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 11:27
      nie oburzam się, a nawet cieszę smile
      zawsze daje jakiś tam rabat ... 2-4%... ale to zależy od wielkości zamówienia.
      z próbkami jest tak samo-daje zawsze po jednej albo dwie.
      ale gratisowych kosmetyków z katalogu narazie nikomu nie dawałam smile
      • obca1 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 11:48
        myślę, że nie ma powodu żeby dawać komus kosmetyki które otrzymuje się gratis smile no może w sytuacji gdy po prostu dany kosmetyk Cię nie interesuję i jest Ci zbędny (choć wtedy pewnie można go po prostu sprzedać taniej wink

        dzięki wielkie za te odpowiedzi..jeśli moja now kk nie zaproponuje mi żadnych zniżeczek chyba zacznę się o nie dopytywać big_grin
        też wydaje mi się normalne że każdy chce choć trochę zaoszczęzić, poza tym za te kilka złotych mozna sobie po prostu dokupić coś jeszcze z katalogu wink

        pozdrawiam

        • stokrocia79 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 13:08
          Ja daje 15 % zniżki bo taka znizke mam sama, ale czy Ty bedac konsultantka
          dawalabys taka znizke, oprocz tego biegala na poczte zaplacic fakture, czekala
          pooł dnia na paczke, kupowala katalogi i probki i rozdawalabys tak? tak
          poprostu za to ze klientka zamowila u Ciebie kosmetyki na np 30 zl z tego
          dajesz jej upust jaki masz sama i dajesz jej katalog + probeczke? i jeszcze
          niektore sa niezadowolone. Ja sobie odpuscilam jak ktos chce probeczki znizki
          demo netto nich zostanie konsultantka.
          • obca1 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 14:08
            wiem, że wszystko ma rózne aspekty i wiem, że każdy chce mieć korzyści ale przeciez nie o tak duży upust pytam ..raczej o jakikolwiek i to nie przy zamówieniu na 30 zł a takch np. za 90zł czy 150zł co miesiąc czy dwa smile

            ja akurat byłabym skłonna sama zapłacić za katalog czy kilka próbek które mnie interesują (ale wtedy już absolutnie bez żadnych prowizji dla KK)

            o ile wiem zapłacić za fakturkę można drogą internetową a paczka przychodzi do domu - ale nie o to nawet chodzi, wiem że KK wkłada w to wszyskto wysiłek i dlatego ma z tego zarobek, ale chyba też powinna czasem pomyśleć o kupujących? zwłaszcza gdy jej to nic nie kosztuje..

            tak jak Ty sobie odpuszczach osoby, które chcą demo netto i jakieś gratisy, tak kupujący może sobie odpuścić KK która daje mu bardzo wysokie ceny i żadncyh"cukierków" na osłodę wink
            nie trzeba zostawać konsultantem - wystarczy wejść na ALlegro i kupując 6 czy 10 produktów + wysyłka wychodzi to duuużo taniej niż przy cenach katalogowych
            takie są realia

            ja jedynie uważam, że nie powinno się przeginać w żadną stronę, bo czasem mądra strategia może dać dużo większe zyski KK i duże zadowolenie obu stronom

            pozdrawiam smile
    • ciemnogrodzianka Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 16:29
      Ja rabatów nie daję, ale zawsze - katalog i próbki. I cieszę się jeśli klientka
      zapyta o określone próbki.
      A jeśli zamawiasz za 150 zł, to bardziej się opłaca zostać konsultantką.
      • goskabab Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 16:45
        daję 0 - 20% rabatu, kosmetyki gratis, próbki.
        Właściwie wszytsko robię "pod klienki". Kosmetyki zawsze w torebeczce uroczo z ręki do ręki podane :]
        • anetapan Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 18:53
          hm...nie wiem czemu ale wyczuwam w Tobie jakiś podstęp...obca
        • stokrocia79 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 19:16
          Ja dawałam wszystko zapakowane w torebeczki zniżki takie jak sama mialam,
          próbeczki, katalogi, kosmetyki i tak niektóre niedowierzaly ze ja mam tylko
          taki upust. Mnie nikt jednak nie pyta ile ja place za te gadzety. One wszystkie
          mysla ze katalogi i probki dostaje gratis od firmy.
          • obca1 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 20:00
            stokrocia to nie dawaj się tak wykorzystywać smile no chyba że lubisz być dobrą wróżką i robić takie prezenty..ale to raczej nie jest radosny ton wink

            anetapan: co podstępnego jest w moim temacie mhm..?
            • majkakob Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 20:18
              Ja daję 10% upustu jesli zamówienie jest wieksze niż 50zł.
              Czasami zamawiam coś z oferty internetowej i daje zamiast rabatu przy wiekszym
              zamówieniu. Pozdrawiam
    • ewa_cz5 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 21:13
      Ja daje swoim 20% jak tylko zostałam konsultantką.Na początku było ciężko,ale
      dzięki temu pozyskałam dużo klientek, przez co one zamawiały więcej bo miały
      taniejsmileJa za to mam większe zamówienia i 35% no i jestem już 3 raz w klubie
      róży smilesmile
      Kiedyś na święta zrobiłam im promocję i dałam 30% ale się rozszalały smile
      zamówienie miałam za ok 8 tysięcy na jeden katalog smile
      Wiem jak to jest być klientką, żadna u której kiedyś kupowałam nie chciała
      sprzedać taniej np.ulubionego perfumu dlatego zostałam konsultantkąsmile
      Zawsze kiedy pytają mnie dlaczego taki upust to mówię ze lepiej sprzedać więcej
      i mieć te 15% od większej sumy niż 15% od 150zł
      Pozdrawiam smile
      • adusiak Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 22:25
        Ewa_cz5 a nie boisz sie urzedu skarbowego?? Skoro masz tak duze zamowienia to
        wedlug faktur masz tez wysokie wynagrodzenie (rabat) za to,nie zycze Ci zle ale
        mnie tez przestrzezono przed tym. Klientki sa zadowolone Ty tez, ale gdyby
        urzad sie w jakikolwiek sposob dowiedzial to masz przerypane...
        • ewa_cz5 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 22:32
          Zastanawiałam się nie raz ale przeciaz ja nie zarabiam tyle co inne, które mają
          takie same obroty a sprzedawają po katalogowych cenach. 5% od 8 tys to tylko
          400zł to czy to są aż takie pieniądze??? Moje klientki przed urzedem na pewno
          by potwierdziły ze sprzedawałam im po kosztach, a swoją drogą kto mi udowodni
          ze ja na tym zarabiałam.A Wy rozliczacie się z tego w Skarbówce ?????
          • adusiak Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 03.08.06, 23:00
            Z kazdej zlotowki musisz sie rozliczyc to po pierwsze,
            tak naprade to konsultantka powinna miec dzialalnosc i rozliczac sie z
            zarobkow. Malo ktora ma dzialalnosc bo ma male zamowienia np 300 - 500 zl.
            Jeszcze mozna udowodnic ze zamawia dla siebie, ale kwote powyzej 2500 co
            miesiac to juz nie udowodnisz>
            Niech ktos zrobi sie zazdrosny ze sobie zarabiasz np z sasiadow i podkabluje ze
            pod Twoim adresem ktos zamawia duze paczki kosmetykow. Jesli urzad skarbowy
            dostanie taka wiadomosc kontaktuje sie z Avonem i wymaga informacji na temat
            Twoich zamowien, Avon musi wtedy okazac ze co miesiac masz "takie" kwoty.
            Ewa nie chce Cie straszyc ale ludzie sa rozni,
            zastanow sie czy Ci sie to oplaca... ja zrezygnowalam
            • onka75 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 07.08.06, 13:09
              Konsultantek jest dziś więcej niż klientek i mało którą odwiedza skarbówka. smile
              Faktem jest, że z tego powinno się rozliczyć, ale bez przesady z tym
              straszeniem.
    • chicarica Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 04.08.06, 08:20
      I potem się dziwicie, że Wasza praca nie jest szanowana.
      Dziewczyny, sprzedawanie Avonu to PRACA, a za pracę należy się wynagrodzenie.
      Waszym wynagrodzeniem jest właśnie różnica pomiędzy ceną z katalogu a z faktury.
      W katalogu są bdb promocje, ceny obniżone nierzadko o połowę, fajne oferty
      wiązane, gratisy itp. To są właśnie rabaty i promocje dla klientek. Moim zdaniem
      dawanie jeszcze 10-20% rabatu od już obniżonych cen to psucie rynku i między
      innymi dlatego mało kto zajmuje się Avonem dla zarobku. Jasne, można CZASEM dać
      jakiś gratisik dla najwierniejszych klientek, ale bez przesady, przecież już w
      tej chwili ceny są tak zduszone, że zarobić się na tym nie da. Allegro dodatkowo
      też psuje rynek, ale tym to już powinna się zająć firma.
      • onka75 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 07.08.06, 13:11
        No właśnie. I potem efekt taki, że albo dam rabat albo klientka zakupi sobie na
        allegro. smile A jak zrobi tak każda to ja dla siebie będę kupować bez rabatu. To
        faktycznie interes życia. smile
    • evrin Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 06.08.06, 19:54
      Moja konsultantka jest Pani, ktora sprzedaje na allegro. zawsze mam u niej rabat - minimum 10% + probki i katalogi 2 - obecny i nastepny. zakupy zawsze ladnie zapakowane w firmowa torebke. I jestem super zadowolona klientka smile)) osoba ta ma dzialalnosc gospodarcza. jest tez w Oriflame.
      • onka75 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 07.08.06, 13:13
        To powiedz tej Pani, że łamie regulamin Avonu i jej działalność jest niezgodna
        z umową jaką podpisała. No i ciekawe co na to Oriflame, bo jeszcze parę lat
        temu wymagali od swoich dystrybutorów absolutnej wierności. uncertain
    • onka75 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 07.08.06, 13:06
      Mnie nie pytają, bo każdy nie obcy mi człowiek ma u mnie rabat, a matka i
      najbliższe koleżanki dostają po cenach netto. Trudno się więc obrażać. smile
      Próbki zaś rozdaję zawsze gdy je dostaję, a jeśli kupuję specjalnie dla kogoś
      to albo dostaje je do towaru który zakupił albo kupuje same próbki.
      Nauczyłam się tego na błędach po tym jak pewna pani prosiła wszystkie swoje
      znajome o załatwienie jej próbek złotego kremu, ja wydałam na nie kupę kasy,
      dałam każdej z tych znajomych, a one jej przekazały i pani sobie jechała na
      tych próbkach ładne kilka miesięcy. smile
    • agulha Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 08.08.06, 00:18
      Mnie na szczęście rzadko pytają o rabat. Generalnie: dostarczam kosmetyki pod
      nos, każdej klientce daję katalog, do każdego zamówienia dodaję jakieś próbki.
      Jeżeli ktoś chce próbkę czegoś konkretnego, dostaje. Rodzicom...sama funduję
      Avon, dwóm najbliższym koleżankom sprzedaję netto, a poza tym biorę cenę z
      katalogu. Z rzadkimi wyjątkami. Ostatnio koleżance z pracy, która systematycznie
      (choć mało) zamawia, sprzedałam netto perfumy Today, bo są drogie, a jej mamie
      się marzyły. W końcu - to mi zawsze zwiększy kwotę do opustu. Ale zaznaczyłam,
      że to wyjątek.
      W końcu zbieranie zamówień, zamawianie, odbiór paczek albo organizowanie ich
      odbioru przez rodziców (mnie u mnie w domu nie ma), płacenie za faktury, latanie
      z reklamacjami - to też jest praca. Że zamawiam i płacę przez Internet? A
      faktury za Internet kto płaci i komputer niby kto kupił?
      • obca1 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 08.08.06, 09:46
        agulha: jeżeli Avon daje takie zyski, że można sobie kupić komputer i co miesiąc opłacać net to chyba sama się zapiszę wink
        • agulha Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 08.08.06, 23:57
          Wiesz co? Skłoniłaś mnie do sprawdzenia. Na komputer to akurat zarobiłam
          tłumaczeniami i pracą etatową, ale na Internet (118 zł/mc) Avon średnio biorąc
          mi wystarczasmile
    • klymenystra Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 08.08.06, 01:44
      ja dawalam znizke tylko przy duzych zamowieniach, przewaznie polegala na tym, ze
      jak ktos mial 3, czy 4 zlote koncowki, to nie bralamtongue_out. raz tylko kolezance
      opuscilam 15%, bo zamawiala torebke i cos tam jeszcze i w sumie i tak na ponad
      100 zlotych miala zamowienie.
      ale zawsze kosmetyki dostarczalam w torebce, ze swiezym katalogiem, probkami
      zapachow i szminek, dla mam kolezanek takze kremow smile za krotko sie bawilam w
      Avon, zeby stwierdzic, czy dalo to duze zyski. w sensie wiernosci klientek, bo
      jednak do interesu doplacalam. dlatego rezygnuje (odbieglam od tematu, hehe).
      • malami49 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 08.08.06, 12:52
        ja czasem daje ale to zalezy komu ,czasem warto ludzie inaczej patrza demo i
        netto tez daje a co mi zalezy.Fakt ze to nasz zarobek ale czasem sie oplaca



        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19026
        • klymenystra Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 08.08.06, 16:02
          malami, dziekuje za propozycje, ale nie. ori nigdy nie lubilam, ich kosmetyki
          mi nie odpowiadaja, a ja mam zamiar przerzucic sie na Tołpe i inne naturalne
          kosmetyki- na pewno zrowsze dla skory.
          pozdrawiam
      • sinka5 Re: czy oburzacie się gdy klientka pyta o rabat ? 09.08.06, 13:11
        Ja daję rabaty tylko przy dużych zamówieniach. Jak ktoś zamawia za dużą sumę to
        pokazuję ofertę netto. Próbki daję do każdego zamówienia. Nieraz jest tak,że
        muszę dopłacać do zamówienia bo za dużo zamówię próbek albo dam za duży upust.
        Mimo wszystko jest ok i klientki są zadowolone smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja