nie wiem co robic....

31.05.07, 21:39
wiec tak...

w tamtym roku zostałam konsultanka Avon-u.
i od mojego pierwszego zamówienia zaczeły sie problemy...
ze chciałam szybciej.. to złozyłam przez internet.. ale nie zawsze szybko
znaczy dobrze.. zamówiło sie dwa razy to samo..
gdy przyszło, sprzedałam to co było trzeba, a reszte zapakowałam w pudełko i
oddałam dla delivery man.. podpisał i super.

potem nastepne zamówienie.. ale wyszło ze musze wyjechac do Polski..
zadzwoniłam do Avon-u, zeby nie przywozili pudełek, bo wyjezdzam.. pani w
tel. powiedziala, ze to zanotuje..

wyjechalismy;
mój maz wrócił po tygodniu do Londynu, ja zostałam..
po kilku dniach gdy wrócił do domu, otworzył drzwi.. na korytazu ujzał dwa
puste otwarte pudełka od Avonu na moje nazwisko!!!

wróciłam..
przyszło ok 5-6 listów o powiadomieniach o tym, ze nie dostali kosmetyków,
tych co zamówiłam podwójnie.. oddałam przypominam, mam kopie zwrotu...
a oni, ze nie maja tych kosmetyków ani oryginału zwrotu..

zadzwoniłam do Avonu, ze ja oddałam te pudełko, i mam na to dowód!
to oni, zebym wysłała im kopie tego. wtedy zajma sie tatmtymi kosmetykami co
zagineły..

ale nic takiego nie zrobili, dostalam list z ponagleniem zapłaty, potem juz
list od firmy windykacyjnej!!
dzis, list o tym ze mam zaplacic, jezeli nie, to sprawa idzie do sadu!!

i teraz co ja mam zrobic???????????????????
nie mam zadnego dowodu na to ze to nie ja je wziełam.. ze byłam w polsce, bo
pojechalam autem..
jestem załamana....
mam kartki te co zostawiali (takie co zostawia listonosz..), ze do odebrania
jest przesyłka, i jest pod innym adresem zostawiona.. (?!)

naprawde jestem bezradna..
nie chce zeby przyszli i zabrali mi wszystkie rzeczy!! na ta sume.. bo niby
dlaczego??
jak im mam udowodnic ze to nie byłam ja???????

prosze o rady.
    • justa_79 Re: nie wiem co robic.... 31.05.07, 22:20
      forum Avon chyba nie jest najlepszym miejscem na tego typu pytania, sugeruję
      jakieś forum prawnicze lub prawnika po prostu. ale skoro masz dowód zwrotu, to
      w czym problem?
      • buziaczek81 Re: nie wiem co robic.... 31.05.07, 23:03
        w tym problem, ze oni chca kase za te kosmetyki których nie widzialam, nie
        otrzymałam, za które nie złozyłam podpisu.. które zostały rozkradzione..

        ponad 400 funtów....
        • jola_wroc Re: nie wiem co robic.... 31.05.07, 23:57
          skoro sie nie podpisałaś pod ich odbiorem to mysle ze nie mogą cie zmusic. ktos to odebrał i zabrał ale musiał sie podpisać - dostawca chyba nie zostawił tak po prostu pod drzwiami
          • luavon Re: nie wiem co robic.... 01.06.07, 09:55
            dla mnie ta sprawa jest conajmniej dziwna... i tyle...
            i do tego chaotycznie napisane.. chodzi tez o to że ubiegają sie o pieniądze za
            kosmetyki ktore oddałaś ? no jeżeli masz potwierdzenie to o co chodzi? w PL
            Avonie nie widze żeby zaszła taka sytuacja...
            A co do paczki to juz szybciej... ale jeżeli zadzwoniłaś.. tzn że powinni
            cofnąć zamówienie... ;] tak jest w polsce......kazdy twoj telefon jest
            notowany... w jakiej sprawie itp... tak samo e mail... i kazda inna sprawa
            która ciebie dotyczy...
            • buziaczek81 Re: nie wiem co robic.... 20.06.07, 23:16
              ale chca za to kase, ich nie obchodzi kto wzial te kosmetyki widocznie, skoro
              wyslali, chca kase..
              pudelka byly na korytazu.. ale juz puste..
              ale chyba niestety pani tego nie zanotowala.. i dlatego wyslali.. mam
              wszytskie "kartki" od avonu, jak mnie nie było, ze byli, i np. zostawili
              kosmetyki pod innym adresem.. i to mnie najbardziej dziwi, jakim prawem???
              mam tez kartke od firmy jakiejs co mi przywiozła kosmetyki, a ze mnie nie było
              to wzieli je spowrotem! ja tam zadzwonilam po powrocie z polski, to pani w
              telefonie mi powiedziala, ze juz ich nie ma u nich, ze zostaly odeslane do
              avonu.. wiec ja tego nie mam, czesc przywiezionych kosmetykow z avonu, wrocily
              do nich spowrotem..
              juz dostalam list od komornika.. strasza mnie ze zostane wezwana do sądu..
              kurna. i co ja mam teraz zrobic?
              przeciez nie moge zapłacic za cos czego nie wzialam, a tym bardziej nie
              widzialam na oczy!!!!!!
              płacze dniami i nocami, bo jestem bezradna! nikt nie moze mi pomoc..
              to jest duzo pieniedzy.. ponad 400 funtów.. przeciez nie moge tak poprostu dac
              im kasy..
              mam teraz problemy przez głupia pania w telefonie, bo nie zanotowala o co ja
              prosilam, przez nie odpowiedzialnego pana ktory przywiozl kosmetyki i zostawil
              na korytazu, i teraz ja bede za to odpowiadac..!
              juz nie mam nerwow na to, uwiezcie mi.. nie sadzilam ze zabawa zakonczy sie
              tragicznie dla mnie..

              a te kosmetyki co oddalam, powiedzieli mi, ze nie otrzymali ich, i nie maja
              potwierdzenia na to.
              ja im wyslala ksero kopi, ale nie odezwali sie do mnie po tym jak wyslalam
              list, tylko oddali sprawe dalej.. znaczy do komornika..
              czy macie jakies propozycje rozwiazania tego w jakis logiczny sposób??
              • justa_79 Re: nie wiem co robic.... 21.06.07, 08:16
                idź po poradę prawną, tutaj nikt Ci nie pomoże, bo i jak?
              • monika_04 Re: nie wiem co robic.... 21.06.07, 09:24
                Zwróć się do prawnika, są darmowe porady, często studenci prawa ich udzielają
                (sama korzystałam). Ponaglenia wysyłają oni komornik? Bo jak komornik to już
                jakaś rozprawa sądowa była niestety.
                U mnie nie ja odbieram tylko mama, ale też zdarzało się, że zostawiali po
                sąsiadach jak nikogo nie było w domu.
                Może popełniłaś błąd przy zamówieniu- skoro wiedziałaś, że cię nie będzie w domu
                trzeba było zamówić z dostawą do COK.
            • buziaczek81 Re: nie wiem co robic.... 20.06.07, 23:18
              luavon napisała:

              kazdy twoj telefon jest
              > notowany... w jakiej sprawie itp... tak samo e mail... i kazda inna sprawa
              > która ciebie dotyczy...

              widocznie oni maja to w du....., bo wyslalam im kilka maili z polski zeby nie
              wysylali kosmetykow bo jestem w polsce..
              a nawet to ze dzien przed wyjazdem zadzwonilam....!!
              nikt mi na nie nie odpowiedzial...

    • avonka-avonka Re: nie wiem co robic.... 21.06.07, 00:12
      Jezeli jest tak jak mowisz i wina lezy po ich stronie to napewno uwzglednia to
      w sadzie.A tam Ty pokazesz pokwitowania,dostawca powinien sie przyznac ze
      paczke zostawil na korytarzu itd....Powiesz wszystko jak bylo i sad napewno
      uwzgledni to i nie bedziesz musiala placic.tym bardziej ze napewno masz
      swiadkow ktorzy potwierdza ze nie bylo cie w Polsce wiec paczki odebrac nie
      moglas i rzekomo ukrasc kosmetykow,a dostawca nie ma prawa dac paczki komus
      obcemu!!!!Wiec bedzie to jego wina bo Ty nie moglas byc w dwoch miejscach w
      tym samym czasie.
      • buziaczek81 Re: nie wiem co robic.... 21.06.07, 13:01
        tak wiem, ale nie wiem czy uda mi sie z nimi wygrac.. to jest "duża" firma.. i
        juz nawet przychodzi mi o glowy to, zeby poprostu im zaplacic i zeby sie ode
        mnie odwalili! ale to tyle kasy...
        • buziaczek81 Re: nie wiem co robic.... 29.06.07, 00:02
          zdecydowalam ze zaplace za te kosmetyki, bo nie chce miec wiekszych
          problemow... i obiecuje sobie, ze nie bede miala nic wspolnego w moim zyciu z
          avonem..
          dziekuje osobom które radziły mi..
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja