Dodaj do ulubionych

jedzenie kleju

31.01.11, 01:28
pamiętacie, był kiedyś klej guma arabska (smak taki sobie, ale ujdzie) i taki biały klej w tubce (migdałowy, waniliowy, coś pomiędzy).
przyznać się, kto jadł klej w podstawówce?
Obserwuj wątek
    • asdaa Re: jedzenie kleju 31.01.11, 13:08
      Roślinny z tubki o słodkawym smaku zdarzało mi się na nudnych lekcjach podłasować ;)
      • wirujacypunkt Re: jedzenie kleju 31.01.11, 13:28
        Roslinny czasami pojadałam.
        • letalin Re: jedzenie kleju 31.01.11, 14:35
          Byli też smakosze kredy. Ja jadłem papier, raczej żułem. Z braku gumy do żucia. W pewnym okresie kradłem koleżankom śniadania. Otwierałem bezczelnie torbę chwilowo nieobecnej i połykałem prawie z papierem. Naprawdę bywałem wtedy potwornie głodny, więc to taki mały, mam nadzieję wybaczony grzech. Jakoś tak mi się ubździło, że ich śniadania należą do mnie. Potem trochę dojrzałem.
          • minerwamcg Re: jedzenie kleju 05.02.11, 22:29
            Też żułam papier! Niejedna w klasie zresztą, to była popularna rozrywka.
    • vasilip Re: jedzenie kleju 01.02.11, 06:42
      Pasta do zębów zwłaszcza ta pomarańczowa tez była nie zła.
      • matylda1001 Re: jedzenie kleju 01.02.11, 10:30
        No właśnie, pomarańczowa pasta do zębów, jakieś nasionka nieznanych roślin z trawnika... ale żeby klej? co to, to nie. Nawet mój kolega Buczak w kleju nie gustował:)
        • horpyna4 Re: jedzenie kleju 01.02.11, 11:07
          Ten biały klej do papieru miał rzeczywiście taki migdałowy zapach. I nie tylko w tubkach bywał, również w szklanych słoiczkach z bakelitową zakrętką. Ta zakrętka oczywiście nie była tak szczelna, jak późniejsze zakrętki z miękkich tworzyw sztucznych, więc klej był zalany po wierzchu warstwą czerwonej stearyny, żeby nie wysechł w sklepie na półce. U klienta już mógł wysychać.
          • tymon99 Re: jedzenie kleju 05.02.11, 13:21
            nuta migdałów wydaje się wskazywać na zawartość nasion jakichś drzew..
      • cereusfoto Re: jedzenie kleju 02.02.11, 12:18
        No taka pomarańczowa (owocowa w smaku) tubka była śliczna w takie różne małe zwierzątka - pamiętam:) A ja jadłam kredę białą - do momentu, gdy się dowiedziałam, że pomoć w swoim składzie ma ...arszenik... ale jak widać żyję...
    • przeciwcialo Re: jedzenie kleju 01.02.11, 19:06
      Ja nie, ale moja kolezanka z ławki obok jadła namietnie i jeszcze podjadała krede taka do tablicy.
    • quba Re: jedzenie kleju 01.02.11, 22:08
      Za moich czasów klej roślinny był w słoiczku, nakryty takim czerwonym krążkiem o zapachu migdałów, czasem się tego kleju liznęło, nie będę się wypierać, był słodkawy i mówiło się, że jest z mąki


      ********
      Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
      pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
      • horpyna4 Re: jedzenie kleju 02.02.11, 08:36
        No toż właśnie napisałam; ten krążek był stearyną, żeby klej nie wysechł. A zapach migdałów miał sam klej, a nie krążek.
        • ewa9717 Re: jedzenie kleju 02.02.11, 09:01
          Cokolwiek pachniało, przypomnieliście mi to ;) I te słoiczki, potem w takich (lub bardzo podobnych) były plakatówki.
          • horpyna4 Re: jedzenie kleju 02.02.11, 10:22
            Zgadza się. Tylko plakatówki były chyba w mniejszych słoiczkach, chociaż każdy z tych asortymentów bywał w słoiczkach różnej wielkości.

            A plakatówek (przeważnie już w tubkach) używałam wielokrotnie jako pigmentów do podbarwienia białej farby emulsyjnej przy malowaniu mieszkania. Można było uzyskiwać piękne odcienie, które w dodatku nie "waliły po oczach" w przeciwieństwie do gotowych barwnych farb emulsyjnych.
      • tymon99 Re: jedzenie kleju 03.02.11, 19:38
        quba napisał:

        > mówiło się, że jest z mąki

        nam mówili, że z kasztanów :-)
      • gigra Re: jedzenie kleju 21.02.12, 23:55
        A u nas mówiono, że to z kasztanów. Smak pamiętam - czasem lizałam paluszki.
    • masandra6 Re: jedzenie kleju 09.02.11, 09:16
      I ja zasmakowałam kleju. Był w szklanej butelce i smakiem przypominał ulepek; solidnie przesłodzoną herbatę.
      • tymon99 Re: jedzenie kleju 13.02.12, 13:46
        guma arabska po prostu. w przemyśle spożywczym używana, jak najbardziej.
        • iryska2604 Re: jedzenie kleju 13.02.12, 16:44
          Nie zdarzyło mi się...
    • czekolada72 Re: jedzenie kleju 02.03.11, 13:25
      W mojej klasie jedzono nagminnie, zas ja mialam niezwykle plastyczna wyobraznie, ktora zywo podsuwałami wyobrazenie sklejonych wnetrznosci - to skutecznie mi odsuneło mysl konsumpcyjna :)
      • voxave Re: jedzenie kleju 12.02.12, 17:56
        Coś takiego--jedzenie kleju---czego to sie czytając stare watki nie dowiem.
        Nic nie jadlam co nie było zdeklarowanym jedzeniem.
        Może tylko wynalazki PRL--słodycze czekoladopodobne-
        • tymon99 Re: jedzenie kleju 13.02.12, 21:00
          voxave napisała:

          > słodycze czekoladopodobne

          klej był jednak lepszy.
          • prowokatorka73 Re: jedzenie kleju 14.02.12, 10:47
            Oczywiście.Tylko bardziej mi smakowała guma arabska ,była taka słonawa w smaku.Dodatkowo podjadałam chińskie gumki do mazania,chyba bardziej ze względu na ich zapach .Kredy nie jadłam,konsumowałam zaś podeschnięte błoto-udając że jem czekoladę ;)
            • dwa-filary Re: jedzenie kleju 14.02.12, 13:25
              Jeść to nie jadłam, ale paluszki czasami oblizałam :)...ten biały w tubce :)
    • default Re: jedzenie kleju 14.02.12, 13:36
      Hmm, dziwna sprawa z tym klejem - przeczytawszy tytuł wątku powiedziałam sobie "nie, skądże, nie jadłam", ale kiedy poczytałam dalej o smaku i zapachu kleju, uświadomiłam sobie, że go znam i pamiętam - ergo: musiałam go jednak choć raz skosztować :) Przypomniał mi się też smak gumy arabskiej - lejącej, w szklanych buteleczkach z gumowym korkiem z "dzióbkiem", faktycznie była słonawa jakby.
      A a propos żucia - papieru nie żułam, ale do gumy do żucia (eksploatowanej niemiłosiernie, czasem przez kilka dni) dodawało się kawałek grafitu z kredek, uzyskując efektowne, niespotykane zabarwienie - zielone, niebieskie, czerwone...
      • voxave Re: jedzenie kleju 14.02.12, 16:08
        Jak czytam te wypowiedzi to wydaje mi sie iz jestem w jakims innym wymiarze .
        • aqua48 Re: jedzenie kleju 14.02.12, 18:49
          voxave napisała:

          > Jak czytam te wypowiedzi to wydaje mi sie iz jestem w jakims innym wymiarze .
          Ten klej był bardzo dobry, też jadłam, guma arabska była natomiast paskudna i natychmiast zatykał sie ten beznadziejny korek i trzeba było przyciskac go mocno, żeby cokolwiek wypłynęło.
          Jadłam też pomarańczową pastę do zębów dla dzieci, taką w tubce w zwierzątka.
    • asdaa Re: jedzenie kleju 14.02.12, 20:28
      klej roślinny biurowy jadałam, gumy arabskiej nigdy, zdarzało się też konsumować pastę do zębów dla dzieci o smaku pomarańczowym....
      • kratka.1 Re: jedzenie kleju 19.02.12, 10:22
        Ja wykułam młotkiem dwie dziury w ścianie na klatce schodowej dla siebie i koleżanki i codziennie lizałyśmy tynk /wydawało nam się że będziemy zdrowsze/. Ponadto zjadłam szklaną lufkę czym bardzo zaimponowałam połowie klasy.
    • proost Re: jedzenie kleju 18.03.12, 01:11
      Hmmm. Miałem takiego kolegę, któremu biurowy starczał na 3 dni. Chciał częstować, ale nigdy się nie odważyłem :-) Myślałem, że to tylko on tak ma, a tu niespodzianka. Jest Was więcej :-) Nieźle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka