Dodaj do ulubionych

Co to był za film?

31.12.13, 17:30
Może ktoś pamięta... Akcja dzieje sie w wysokim budynku, na którymś z najwyższych pięter. W mieszkaniu tylko matka i kilkuletni synek. Dziecko bawi się na balkonie i w pewnej chwili znika. Matka zauważa, że dziecko wisi za balkonem, trzymając się balustrady. W pierwszym odruchu chwyta dziecko za nadgarstki, zmęczone dziecko puszcza balustradę. Od tej chwili jego życie zależy od tego, czy matka zdoła go utrzymać. Matka próbuje krzyczeć o pomoc do ludzi na dole, ale to ruchliwa ulica, hałas i nikt nie słyszy. Sąsiadów też nie ma, bo to było w czasach, kiedy przed południem wszyscy byli w pracy. Mijają godziny... Film skończył się dobrze, ale nie pamiętam jak chłopiec został uratowany. Oglądałam to sama będąc niesfornym dzieckiem, pewnie pod koniec lat "sześćdziesiątych" i zrobił na mnie spore wrażenie. Może jest gdzies w necie, ale nie wiem, czego szukać. To był chyba polski film.
Obserwuj wątek
    • plater-2 !!! 31.12.13, 20:05
      Pamietam ten film. To byl chyba film amerykanski . Byl puszczony w dniu matki 1967 lub 1968. Matka zle chwycila dziecko, zamiast nad balustrada, chwycila pod i nie mogla potem juz nic zrobic, trzymala tak kilka godzin.Namowila synka, zeby rzucil buciki. Ale jeden but upadl w niedobrym miejscu, a drugiego dziecko nie bylo w stanie samo zciagnac, zsunac, bo sama matka mu chwile przed wypadkiem bardzo mocno sznurowki zawiazala.
      Jakis facet wszedl po poreczy i dziecko od tej kobiety przechwycil. Spiker mowil, ze to prawdziwa historia.
      • aqua48 A ten film? 01.01.14, 11:26
        Rzecz dzieje się w angielskim zamku w którym mieszka cała rodzina duchów, zamek kupują amerykanie zachwyceni egzotyką, ale np. usuwający nieusuwalną plamę po krwi z kamienia "cudownym środkiem" i cały zamek przenoszą za ocean. Duchy oczywiście przemieszczają się wraz z nimi i próbują straszyć nadal, ale trudno im się odnaleźć w nowej sytuacji. Film był puszczany w latach siedemdziesiątych. Chyba coś koło 1968-70.
      • matylda1001 Re: Co to był za film? 03.01.14, 02:44
        kusama napisała:

        > Nie widziałam. Mocno zapadł Ci w pamięć. <

        No jakoś tak :) widziałam ten film jako kilkuletnie dziecko, jedyny raz w życiu... Wiele starszych osób o to pytałam i nikt, nic nie wie. Całe szczęście, że Plater potwierdza, bo już zaczęłam wątpić we własne wspomnienia. A pamiętam nawet okoliczności towarzyszące oglądaniu. Nie było to w domu ale u cioci Danusi. Poszliśmy z rodzicami odwiedzić wujka Tadka, który właśnie wrócił ze szpitala po operacji wyrostka. I Plater ma rację, że to mógł być Dzień Matki, bo jadłam ciasto z rabarbarem - jakby nie było, przysmak majowy :) a skoro poszliśmy z wizytą to pewnie była niedziela, z kolei 26 maja wypadał w niedzielę w 1968r, więc oglądałam ten film 26 maja 1968 r. Prawie 46 lat temu!

        PLATER! DZIĘKUJĘ :) ale jak Ty to zapamiętałaś?
        • horpyna4 Re: Co to był za film? 03.01.14, 09:41
          Co to jest 46 lat... jak zapamiętałam film, który oglądałam w roku 1956 na wczasach nad morzem - może to było w Pobierowie, może we Władysławowie. Takie kino na świeżym powietrzu, chyba jednak w Pobierowie.

          Film miał tytuł "Biała grzywa", był o przyjaźni małego chłopca z dzikim koniem. Kończył się dość smutno i większość dzieci beczała.
        • plater-2 Re: Co to był za film? 03.01.14, 20:20
          W zwiazku z dniem Matki bylysmy zaproszone do ciotki, ktora kupila na okolicznosc swieta nowy telewizor. Wlasciwie nie kupila, a wypozyczyla. To byl taki system, ze poxniej te wplaty szly na poczet kosztow zakupu wybranego przemiotu z dziedziny AGD. Ludzie nie wiedzieli jeszcze dokladnie, co to ta telewizja jest wlasciwie i troche to jednak bylo drogie. To byl taki system zachety - "pozycz, przekonaj sie, mozesz po miesiacu zwrocic do wypozyczalni, jak ci sie nie spodoba".
          No i po poludniu leciał ten film. Bardzo go przezylam, bylam w siodmej klasie wynika z tego. Na pewno byl to weekednd bo ciotka mieszkala w innej miejscowosci.
          Czy tytul nie byl "Matka" (The Mother) ?????
    • plater-2 maczboksy 03.01.14, 20:23
      Chlopczyk bawil sie na balkonie samochodzikami. Ustawial je tk samo, jak widzil na ulicy - jedzie autobus - stawial autobus, jedzie ijo-ijo - stawial karetke pogotowia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka