Dodaj do ulubionych

A co się mówiło do kieliszka (pełnego)?

24.08.08, 02:18
Cos bardziej wyrafinowanego niż "No to siupniem"...
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 24.08.08, 09:55
      No to siup w ten głupi dziób! ;-)))
      • woman-in-love Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 24.08.08, 12:18
        chluśniem, bo uśniem :-)
        • woman-in-love Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 24.08.08, 12:24
          i jeszcze się spiewało tak:
          hej chłopcy od prawa hej chłopcy od lewa
          pijemy dzisiaj wódkę
          kto w styczniu urodzony jest
          ten wstań, ten wstań, ten wstań!
          I bierze kieliszek do prawej swej reki
          i pije aż do dna ...i tak przez wszystkie miesiące!
          • ewa9717 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 24.08.08, 15:25
            Zdrowie pięknych pań! I tych tu obecnych. ;-)))
            • zwierze_futerkowe Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.08.08, 00:57
              "Zdrowie pięknych pań! Może jeszcze przyjdą..."
              "Bęc starą babę w łeb!"

              Pamiętam też taką zabawę, popularną szczególnie na weselach, bo przy małej
              liczbie gości nie miała ona sensu. Śpiewało się tak:
              "A kto się w styczniu urodził,
              Powstań, powstań, powstań.
              Kielizzek swój do ręki weź
              i wypij zdrowie, jeśli chcesz.
              Do dna, do dna, do dna!"
              Styczniowi solenizanci wstawali i pili. Po styczniu następował luty, marzec i
              tak do grudnia. A ostatnia zwrotka zaczynała sie tak: "A kto się nigdy nie
              rodził...". I nie było rady, nikt nie mógł się wymigać. :)
              • horpyna4 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.08.08, 14:20
                Ja pamiętam ciut inaczej:
                "A kto w styczniu urodzony jest,
                ma wstać, ma wstać, ma wstać,
                kieliszek w prawą rękę wziąć
                i wypić aż do dna..."
                • minerwamcg Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 30.08.08, 18:16
                  No to ja z wiejskomiejskiego wesela pamiętam taką wersję:

                  Kto się urodził w styczniu
                  Powstań, powstań, powstań,
                  Kieliszek swój do ręki weź
                  I wypij aż do dna,
                  Kieliszek swój do ręki weź
                  I wypij aż do dna.

                  A potem leciał refren, na zupełnie inną melodię:

                  Jakżeś wypił, to se nalej,
                  A butelkę podaj dalej,
                  Jakżeś wypił, to se nalej,
                  A butelkę podaj dalej!
                  • zwierze_futerkowe Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 01.09.08, 20:36
                    Faktycznie, zapomniałam o refrenie! Też go dokładnie tak pamiętam. :)
                    • sokolasty Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.10.08, 18:51
                      To my tu po cichu pierdol.iem po kielichu (mój śp. chrzestny)

                      Łykniem bo odwykniem

                      Szable w dłoń
                      • omlet.schabowy Potwierdzam. 26.10.08, 11:23
                        Mój stryj i ojciec chrzestny (wciąż jeszcze na tym padole, ale już nietrunkowy)
                        stosował powyższe teksty, ozdabiając je jeszcze finałem:
                        "Kto może, ten wali"
                        • omlet.schabowy Dogrywka 26.10.08, 11:32
                          Jeszcze jedno z repertuaru ww. stryja:

                          "Oby nam się dobrze działo,
                          W dzień i w nocy chciało...
                          żyć.
                          Kto może, ten wali.
                          Hej!"
                          • lichttrager Re: Dogrywka 26.10.08, 13:08
                            Może niezbyt a' propos ale to jest wiersz Kazimierza Przerwy-Tetmajera
                            tu jest link inx.pm.waw.pl/~tp/tetmajer.html
                            • omlet.schabowy Też link. 26.10.08, 13:46
                              tiny.pl/srzz
      • horpyna4 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 24.08.08, 17:25
        No to cyk na jedną nóżkę, drugą, potem rączkę... itd.
        W "Podwieczorku Przy Mikrofonie" Marszelówna wewzwana do tablicy
        czytała wypracowanie na temat spędzania świąt. I stwierdziła, że
        goście składają się z rączek, nóżek i notocyków. A niektórzy to
        stonogi...
    • zona_jarka Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.08.08, 12:09
      Pam, pam, pam, tup, tup, tup
      pijmy zdrowie naszych ....dam
      • skrzydlate Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 29.08.08, 08:50
        zdrowie pięknych pań i tych co już przyszły
    • jolunia01 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 27.08.08, 19:37
      Ha! w czasach minionego ustroju pracowałam w administracji
      państwowej, a "mój" wydział nadzorował rozmaite remonty i przebudowy
      obiektów zabytkowych. Mieliśmy zaprzyjaźnioną niewielką firmę
      prywatną (solidną), która robiła tzw. wystroje. I tam sie
      piło "zdrowie na budowie", a w miarę upływu czasu dodawało "i
      czerwona buzia pana Józia"
      • oryginal23 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 29.08.08, 20:46
        Było też.Wyszły salowe na pole minowe!
        23.
      • hajota Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 30.08.08, 11:26
        W kontekście budowy: "Po szklanie na rusztowanie".
        "No to Jan Sebastian BACH!"
        "Zdrowie pięknych pań oraz gospodyni".
        A do kieliszka pustego:
        - Jak się nazywał ten radziecki pisarz? Borys, Borys...
        - Polewoj!!
    • brunosch Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 02.09.08, 14:22
      Kielisecku mój kochany
      obolołeś króle, pany!
      Oboliłeś ty mje nieroz
      obole jo ciebie teroz

      ***
      Seria "poszedłów" - w grupie przyjaciół dłuuugie lata układaliśmy je na każdej
      imprezie.


      Przeszły salowe przez pole minowe

      Poszedł hejnalista, wijąc się jak glista

      Poszli rolnicy szczać do donicy

      Poszła husaria krzycząc: Jezus Maria!

      Poszły woltyżerki kurować nadżerki
      • ewa9717 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 02.09.08, 17:15
        No i ogólnopolskie: poszły konie po betonie ;-)))
      • stary.virus Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.10.08, 22:58
        My tez wymyslalismy rozne posze:
        Poszly slonie po gazonie
        Poszly zyrafy po dzwiach od szafy
        Poszly dlonie po sledzionie
        wypijemy cichaczem z szopem praczem za sraczem
    • kobieta-znudzona Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 04.09.08, 22:46
      No chlup w ten głupi dziub.
    • stara-a-naiwna Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 17.09.08, 20:36
      sztoby huj stał i sztoby diengi były!

      (żeby było zabawniej to 2 panienki między sobą - mamy zawsze taki toast)

      I jeszcze jest "za naszu i waszu" (nie bedę tłumaczyć, o co chodzi, bo za długa
      historia)
      Zawsze pijemy z tym samym toastem (chociaż 2 kolejki)
      • bojkot79 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 04.10.08, 11:01
        pierdykniem bo odwykniem
        chluśniem bo uśniem
        trzaśniem bo zaśniem

        kieliszek nie granat, rączki nie urwie

        wóda twój wróg! więc lej ją w morę

        pijmy bo ruscy sie zbroją

        pijmy bo szkło się męczy

        zdrowie pięknych koni i szybkich pań

        co by nam się dobrze działo
        a, że działo to armata
        co by nam się armatało
        w dzień leżało w nocy stało
        • kihooj Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 26.10.08, 11:39
          Dodam tylko: pijmy, bo szkłem przejdzie.
          • kihooj Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 26.10.08, 11:48
            Zapomniałem jeszcze o "za tych co na morzu, oprócz floty radzieckiej i
            Kriegsmarine" oraz "za flotę radziecką - do dna!".
      • arcchie Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.10.08, 22:44
        Znam wersję bardziej zrusycyzowaną:
        Sztoby chwost stajał i dziengi były.
        • nusia1100 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 26.10.08, 08:05
          mój mąż jeszcze do powyższego dodaje:

          ... i za wszystkie dzieci, które wsiąkły w prześcieradło!
    • szymon0975 Po którejś 05.10.08, 09:09
      już kolejce w naszej ferajnie zapodajemy jeszcze taki toast:
      "za tych co na morzu"
      • e.olsen Re: Po którejś 26.10.08, 00:16
        U nas było:
        Za tych co na morzu... z wyjątkiem Kriegsmarine :-)
    • xolaptop Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.10.08, 16:28
      "karniaka"
      I były toasty dla zachowania równowagi:
      "To teraz na lewą nogę / na prawą nogę"
    • volandina Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.10.08, 16:45
      NO to zdrowko, my ją w morde a ona nas o beton:)))
      • krzynia.c Re: po szklanie i na rusztowanie. 25.10.08, 17:02
        • aautobusy Re: po szklanie i na rusztowanie. 25.10.08, 17:36
          -jak się nazywa dół po bombie ?
          -lej...po bombie :)
    • uburama Kiedyś kabaret elita miał program na ten temat 25.10.08, 18:04
      wymienili coś ze 200 zawodów, zapamiętałem z tego jak piją zegarmistrze:
      no to cyk!
      Było jeszcze: pijmy szybciej bo się ściemnia - ale to dotyczyło metanolu.
    • kozk Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.10.08, 18:38
      - osoba godna pije do dna
      - parle , parle , sucho w gardle
      - za zdrowie X , nie dlatego że ma na boku
      kochankę , bo ja też mam , i nie dlatego ,
      że swoim zasłużonym bogactwem nie dzieli
      się z biedotą , bo ja też nie daje jałmużny ,
      i nie dlatego , że lubi dobrze wypić , bo
      ja też za kołnierz nie wylewam , i nie
      dlatego , że ma nieślubne dzieci , bo i ja
      mam parkę , i w końcu nie dlatego , że
      na pierwszym planie stawia kasę i bogactwo ,
      bo i mnie taki sam cel przyświeca , ale dlatego
      zdrowie X bo jest prawdziwym katolikiem .
      • przemyslaw47 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.10.08, 19:28
        Przeczytałem wszystkie.Dobre.Chyba nie było...

        STRZEMIENNEGO!!!!!!!
        • bowl1 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.10.08, 19:55
          Na pohybel komunistom
          • andbarpl Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.10.08, 20:15
            Pamiętam takie: Trzaśniem bo zaśniem.
            • mam.4 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 25.10.08, 20:52
              Wiesniaki mowili: Jak stoi, to sie chce.
              • roll na pohybel komunistom!!!!!!!!!!! 25.10.08, 22:46
                i pijemy czy gadamy?
                • stary.virus Po szklanie i na rusztowanie! 25.10.08, 22:55
                  albo:
                  Poszly konie po betonie
                  pij szybciej bo sie sciemnia (jesli pije sie denaturat)

                  i najlepsze:
                  pij, nie pierdol
                  • wipsania Re: Po szklanie i na rusztowanie! 25.10.08, 23:45
                    Chyba tego jeszcze nie było:

                    Za flotę radziecką. Do dna!
                    • robaczekzwierzaczek Re: Po szklanie i na rusztowanie! 26.10.08, 01:04
                      Pamiętam jeszcze-za Tych co na morzu i nie płacą alimentów.
    • kapitan.kirk W latach osiemdziesiątych bywało: 26.10.08, 07:33
      No to pod te 200 gram wędliny II kategorii (kto pamięta kartki
      żywnościowe, ten wiec o co chodzi ;-)

      Za tych, co na Bałtyku (gorzała "Bałtyk" była jedna z
      najcześcierj "dostawalnych" i najpaskudniejszych zarazem)

      Za komunę, coby nas nie przeżyła (no i choć jeden toast się w tem
      sposób spełnił ;-)

      Pzdr
      • omlet.schabowy Re: W latach osiemdziesiątych bywało: 26.10.08, 11:51
        kapitan.kirk napisał:

        > No to pod te 200 gram wędliny II kategorii (kto pamięta kartki
        > żywnościowe, ten wiec o co chodzi ;-)
        >
        > Za tych, co na Bałtyku (gorzała "Bałtyk" była jedna z
        > najcześciej "dostawalnych" i najpaskudniejszych zarazem)

        A propos kartek (ale nieco innych) oraz "dostawalności".

        Równie (czyli relatywnie łatwo) dostawalna była Stołowa, ze względu na etykietę
        zwana powszechnie "czerwoną kartką".
        Ale pomimo tego "Za czerwonych" jednak się nie pijało. ;)))
        • anmar123 Re: W latach osiemdziesiątych bywało: 26.10.08, 12:48
          Za drzewa, z których będą zrobione nasze trumny! Oby rosły jak najdłużej!
          • przeem36 Re: W latach osiemdziesiątych bywało: 26.10.08, 13:29
            Jak mówią Francuzi, jak stoi to do buzi!
          • dysann Re: W latach osiemdziesiątych bywało: 22.03.09, 21:31
            hmmm, to u nas było ciut dosadniej:
            "za te wszystkie drzewa, z których będą zrobione nasze trumny, żeby ku..y nie
            wyrosły"

            no i jeszcze podpatrzone z dzieciństwa "siulim"
        • horpyna4 Re: W latach osiemdziesiątych bywało: 26.10.08, 17:33
          Wódka "z czerwoną kartką"... pamiętam, jak w pobliskim sklepie
          aprowidowali się murarze z niedalekiej budowy:
          - Królowo, pół litra partyjnej proszę...
    • d.d.5 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 26.10.08, 15:17
      i jeszcze: "nasze kawalerskie"
      • mayessa Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 26.10.08, 15:21
        No to siup!
        Chlusniem bo uśniem. Lykniem bo odwykniem.
        Panie proszą panów na 150 gramów.
    • jestem-tu Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 27.10.08, 20:50
      Za wsiech plennych i nas wojennych... (wojskowe...stare...)
    • jackrzyzak Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 30.10.08, 10:40
      - Bania bania i do spania
      - Zdrowie cioci niech ją wujek dobrze grzmoci
    • bugmenot2008_2 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 29.11.08, 17:51
      Na pohybel czarnym.
    • ampolion Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 30.11.08, 16:43
      Pamiętam i cos takiego:
      No to zagryźmy kieliszkiem chleba...
    • kinio1001 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 05.02.09, 11:30
      - Widze wos kumie
      - i jo tyz nie ślepy
      • dorsai Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 08.02.09, 00:03
        Nie tyle się mówiło, ile śpiewało (na melodię znanej pieśni kościelnej):
        "buteleczko, buteleczko z czerwoną karteczką
        z białymi napisami
        zmiłuj się nad nami
        Chwała na Wysokości Bogu
        I na ziemi chwała
        Że się kościół spalił
        A karczma została" (i teraz się piło)

        Kiedy władza ludowa wprowadziła do obrotu wódkę Vistula, przy której wódka
        Bałtyk była jako niewinny zefirek, lud polski ukuł powiedzenie:
        "kto używa Vistuli
        tego ziemia przytuli"
        • horpyna4 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 08.02.09, 10:58
          Ale było też, że "Vistula rolnika utula".
          • dysann Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 22.03.09, 21:34
            do pustego kieliszka tuż przed nalaniem "wódko pozwól iść do domu" i potem
            jeszcze po nalaniu - ktoś pamięta?
    • ty-sia1 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 23.04.09, 21:27
      wypijmy za nasze dzieci... co by miały bogatych rodziców
      i jeszcze to:
      my tu gadu gadu a szkło się blokuje...
      • anpika1 Re: A co się mówiło do kieliszka (pełnego)? 26.05.09, 21:15
        Wesołych świąt! - bez względu na porę roku.

        A z tych co były: Sztoby ch.. stajał i sztoby diengi byli.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka