Dodaj do ulubionych

czegoś zdecydowanie nie kumam...

24.09.09, 13:08
piszecie o samotnosći, o braku kontaktu
nie mogę komuś znaleźć 2 połówki - to praca indywidualna i na własny rachunek
ale przecież jaki problem zwołąć taki forumowy spęd ?
przecież spotkać zawsze sie mozna, bez zobowiązań, bez stresu
sądzę ze czasem milej pisac jak widziało się kogoś
nie trzeba od razu pisać CV i robić konkursów
ale sądząć z wypowiedzi wieczór przy świecach, może jakaś gitara, ognisko a
moze dyskoteka - co za problem ?
kurcze wiem ze tu pisze cała Polska ale urwać się na dzień chyba
można...szczególnie ze taki iwecżór moze naładować akumulatory na długie
jesienne wieczory
myśle o spotkaniu i porozmaiwaniu, posiedzeniu razem
tyle
bez podtekstów
bez zobowiazań
oby nie było tak ze tacy samotni a wolą się gapić w monitor
to nie jest roziwazanie...
się opisałem
i tyle pewnie z tego bedzie smile
ew jestem elementem wywrotowym na tym forum bo przecież raptem ze 2 dni temu
dopiero mnie kobietki testowały coby dopuścić...
smile
Obserwuj wątek
    • samotniczka30 Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 13:13
      sebtrom napisał:

      > ew jestem elementem wywrotowym na tym forum bo przecież raptem ze 2 dni temu
      > dopiero mnie kobietki testowały coby dopuścić...
      > smile
      Propozycja teoretycznie fajna... ale mało realna. Jesteśmy tutaj dorosłymi
      ludźmi, pracującymi, zaganianymi. To, że niektórzy siedząc w biurze trochę
      popiszą, to nie znaczy że mamy dość czasu żeby dokądś jechać. Ja np. nie mam
      takiej możliwości - bo brak czasu i środków na takie rzeczy. To forum jest
      właśnie po to, żeby złagodzić uczucie samotności poprzez kontakt z innymi
      użytkownikami, i sprawdza się. Ja osobiście niczego więcej tu nie szukam.
    • taki_nick Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 13:19
      Jakbyś wziął sito i przesiał to forum tzn odrzucił osoby dwulicowe, kreujące się
      w necie na kogoś innego i te tylko zaglądające tutaj od czasu do czasu to
      pozostanie mała garstka osób z całej Polski dla której zjazd sam w sobie w
      jednym dniu jest trudny do zrealizowania.
      • samotniczka30 Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 13:22
        taki_nick napisał:

        > Jakbyś wziął sito i przesiał to forum tzn odrzucił osoby dwulicowe, kreujące si
        > ę
        > w necie na kogoś innego i te tylko zaglądające tutaj od czasu do czasu to
        > pozostanie mała garstka osób z całej Polski dla której zjazd sam w sobie w
        > jednym dniu jest trudny do zrealizowania.
        Właśnie. Jest nas tak naprawdę garstka! Zresztą, jeśli chodzi o realne
        poznawanie ludzi, to ja wolę najpierw spojrzeć komuś w oczy... tutaj to jest
        tylko wymiana myśli i poglądów, nie poznawanie się... i niech tak zostanie.
      • blue_bear Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 13:26
        Z jednej strony niby racja, ale skoro zloty czatów sie odbywaly, to
        i zloty forumowiczów również mogą się udać. Oczywiście jest to mega
        zadanie dla kogoś kto ma mnóstwo czasu, cierpliwości i chęci żeby to
        wszystko koordynować i znaleźć odpowiednio odległy i pasujący
        wszystkim termin i miejsce. Logicznym jest że jeden
        chciałby/chciałaby kudowe zdrój, ktoś inny kraków, ktoś inny
        centralną część kraju a ktoś inny morze.

        Swoją drogą byłem kiedyś na takim spotkaniu, jedno było dość duże,
        drugie małe, przyjechalo 7 osób i było fenomenalnie. Kwestia
        dobrania? A może poprostu nastawienia.

        Wszystko jest możliwe
    • enya3 Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 13:45
      hmm tylko czy po spotkaniu coś się zmieni? skoro ludzie są z całej Polski to
      wrócą ponownie do swojego miejsca zamieszkania i spotkają się ponownie na tym forum
      a jak mniemam części osób bardziej by zależało na kontakcie w cztery oczy z kimś
      na co dzień stąd zapewne posty o samotności i braku kontaktu o którym wspominasz
      • samotniczka30 Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 14:09
        enya3 napisała:

        > hmm tylko czy po spotkaniu coś się zmieni? skoro ludzie są z całej Polski to
        > wrócą ponownie do swojego miejsca zamieszkania i spotkają się ponownie na tym f
        > orum
        > a jak mniemam części osób bardziej by zależało na kontakcie w cztery oczy z kim
        > ś
        > na co dzień stąd zapewne posty o samotności i braku kontaktu o którym wspominas
        > z
        O właśnie. Trafne spostrzeżenie. Przecież nie chodzi nam o spotkanie kogoś raz i
        wypicie z nim piwa... chodzi o to, że brak nam tych przyjaciół występujących
        naturalnie w naszym bliskim otoczeniu. Jednorazowe spotkanie forum niczego nie
        zmieni, bo każdy będzie z innego zakątka Polski.
        • sebtrom Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 14:13
          no tak, ale takaie myślenie jest trochę zwodnicze
          bo fajnie mieć z kim pogadać i wiedzieć z kim
          ale ja nie namawiam, to takie spontaniczne było - inaczej sie uśmiecha człowiek
          jak pamięta z kim pisze i się kłóci smile
          poza tym najważniejsze - ja nie lubię piwa...wiec nie ma tematu smile
          • samotniczka30 Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 14:18
            sebtrom napisał:

            > no tak, ale takaie myślenie jest trochę zwodnicze
            > bo fajnie mieć z kim pogadać i wiedzieć z kim
            > ale ja nie namawiam, to takie spontaniczne było - inaczej sie uśmiecha człowiek
            > jak pamięta z kim pisze i się kłóci smile
            > poza tym najważniejsze - ja nie lubię piwa...wiec nie ma tematu smile
            Oj dobrze! Piwo było tylko przykładowe, może być kawa, herbata, mleko, kaszka
            manna... co tam chcesz. Może i fajne byłoby takie spotkanie, ale czy nie byłoby
            jeszcze bardziej żal? Bo jak się kogoś spotka w cztery oczy, polubi, to
            chciałoby się widywać go czasami... a nie tylko klikać na forum... więc takie
            spotkanie może u niektórych wywołać potem jeszcze większe poczucie samotności,
            bo zakosztujesz towarzystwa a potem znów jesteś sam.
            • sebtrom Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 14:24
              tia prewencja ponoć jest lepsza niż leczenie..więc samotnicy do kompów smile albo
              na traktory - nie pamiętam
              kaszaka...hmmmm...ostatnio kupiłem w sklpeie taką manna ...jakie to dobre, sie
              mi od razu przypomniało dzieciństwo smile)))))))))))))
              • samotniczka30 Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 14:29
                sebtrom napisał:

                > tia prewencja ponoć jest lepsza niż leczenie..więc samotnicy do kompów smile albo
                > na traktory - nie pamiętam
                > kaszaka...hmmmm...ostatnio kupiłem w sklpeie taką manna ...jakie to dobre, sie
                > mi od razu przypomniało dzieciństwo smile)))))))))))))
                A przez smoczek jadłeś? I mamusia karmiła? wink
                A te kompy to odradzam. Ja tu siedzę, bo po prostu nie mam nic innego do roboty
                teraz. Siedzę w firmie i czekam na rozwój wydarzeń...nie mam na to wpływu. Jak
                mogę swobodnie dysponować swoim czasem, to omijam komputer szerokim łukiem...
                mam sporo fajniejszych zajęć, które nie pozwalają mi nawet myśleć o mojej
                niedoli... Więc powiedziałabym raczej "samotni do roboty". smile
        • enya3 Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 14:23
          chociaż po namyśle stwierdzam że jednak coś może zmienić
          można np przenieść kontakt z forum na bardziej prywatne relacje a wiedząc jak
          dana osoba wygląda i czy nam odpowiada pod względem charakteru czy usposobienia
          i gdy powiedzmy znajomość się zacieśni razem pojechać dajmy na to na wakacje
          ot i tyle
          • samotniczka30 Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 14:30
            enya3 napisała:

            > chociaż po namyśle stwierdzam że jednak coś może zmienić
            > można np przenieść kontakt z forum na bardziej prywatne relacje a wiedząc jak
            > dana osoba wygląda i czy nam odpowiada pod względem charakteru czy usposobienia
            > i gdy powiedzmy znajomość się zacieśni razem pojechać dajmy na to na wakacje
            > ot i tyle
            Naprawdę pojechałabyś z obcym chłopem na wakacje???
            • blue_bear Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 17:41
              poza tym jeśli wolno mi się jeszcze raz wtrącić...
              Czasem nawet jeśli dzieli nas pare km to znajomości zawarte gdzieś w
              świecie sa kontynuowane, podtrzymywane, i czasem się ludzie znów
              spotykają i spotykają...a co będzie dalej, to trudno przewidzieć :]
              • tetika Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 17:58
                Blue ma racje , w ubieglym roku zorganizowalam takie spotkanie (byly juz od tamtej pory trzy takie) zgarnelam nawet pare z londynu. Bawilismy sie pieknie , rozstac nie moglismy, kontakty w wiekszym lub mniejszym stopniu sa utrzymywane.Zawiazala sie cala jedna para smile
                Cel spotkania byl wprawdzie inny (gralismy razem w jedna gre dwa lata) i wreszcie chcielismy sie poznac w realu bo pod gra byl program do rozmawiania i juz calkiem duzo o sobie wiedzielismysmile
                Mysle ze jak dluzej poklikamy to na przyszly rok JAK BEDIZE CIEPLO smile mozna pomyslec o czyms takim, dlaczego nie.Nie mam nic przeciwko nowym znajomosciom, w koncu w kazdej chwili moge wrocic do domu.
                • li_sa_li Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 24.09.09, 19:03
                  >wink i wreszcie chcielismy sie poznac w realu bo pod gra byl program
                  do rozmawiania i juz calkiem duzo o sobie wiedzielismysmile
                  Mysle ze jak dluzej poklikamy to na przyszly rok JAK BEDIZE
                  CIEPLO smile mozna pomyslec o czyms takim, dlaczego nie.Nie mam nic
                  przeciwko nowym znajomosciom, w koncu w kazdej chwili moge wrocic do
                  domu.<

                  Jestem za, jak najbardziej.Dokładnie zgadzam sie z Tetika.Chce
                  najpierw tu zobaczyc z kim mam do czynienia i kogo chce poznac.Juz
                  na dzien dzisiejszy mam takie osoby z którymi chetnie kawe bym
                  wypiłasmile ...i jedną , której chetnie dałabym w nos!;-D ale
                  spokojnie nie uzywam tego typu argumentówsmile
    • rumcajs-76 Śmieszne to :) 25.09.09, 05:12
      Czytając wątek mam pytanie:
      Czy normalnie w życiu robicie też taki gargantuiczny problem jeśli
      ktoś rzuca propozycję spotkania się na kawę ???
      O losie smile
      Bywały tu już na forum tego typu inicjatywy. Z całego rozpętliwego
      zamieszania przyjeżdżały w końcu trzy osoby. Ale z relacji na forum
      i tak było świetnie.
      Jeżeli jedna osoba tego nie pociągnie to nic z tego nie wyjdzie.
      Ale nie wiem po co ja to w ogóle piszę?
      • elokwentna_marysia Re: Śmieszne to :) 25.09.09, 07:09
        mężczyznom łatwiej podjąć decyzje o wyjeździe na spotkanie z nieznajomymi, w
        końcu mężczyzn kobiety nie przetrzymują w domach, nie sprzedają do domów uciech
        wszelakich za granicę itd.
        Poza tym czy matka, żona znudzona monotonią życia, która tu zaglądnie pojedzie?
        Czy będzie się umawiać na spotkanie kobieta zarabiająca najniższą krajową
        pensję? Nie stać jej.
        Faceci, idźcie Wy sobie sami na piwo, o! big_grin
        • tetika Re: Śmieszne to :) 25.09.09, 07:37
          mowilam JAK BEDZIE CIEPLO wink (CZYTAC LATEM) teraz jest juz zima i nigdzie sie nie wybiore ,chocby za faceta supermena.
          dziewczyny jak bedzie nas kilka to nie damy sie wywiezc smile
          i szukac miejsca z dobrym powrotem i po problemiesmile
          zeby nie bylo isc 16 km przez las wzdluz jeziora do najblizszego autobusu smile
          • elokwentna_marysia Re: Śmieszne to :) 25.09.09, 09:23
            znaczy... babski klan zakładamy? wink

            Nie należę do tchórzy, ale i biegam szybko wink więc ja pewnie bym pojechała.

            Starałam sie wytłumaczyć sobie jakoś to, że jak przedmówcy piszą frekwencja jest
            mała na tego typu organizowanych spotkaniach.
        • samotniczka30 Re: Śmieszne to :) 25.09.09, 09:36
          elokwentna_marysia napisała:

          > mężczyznom łatwiej podjąć decyzje o wyjeździe na spotkanie z nieznajomymi, w
          > końcu mężczyzn kobiety nie przetrzymują w domach, nie sprzedają do domów uciech
          > wszelakich za granicę itd.
          > Poza tym czy matka, żona znudzona monotonią życia, która tu zaglądnie pojedzie?
          > Czy będzie się umawiać na spotkanie kobieta zarabiająca najniższą krajową
          > pensję? Nie stać jej.
          > Faceci, idźcie Wy sobie sami na piwo, o! big_grin
          >
          Mądre słowa! Też sobie jakoś nie wyobrażam, żebym rzuciła wszystko, zostawiła
          dziecko, dla którego i tak mam niewiele czasu, zrezygnowała z weekendowego
          wypoczynku w spokoju i poleciała jak szalona hen daleko po nie wiadomo co...
          • elokwentna_marysia Re: Śmieszne to :) 25.09.09, 10:23
            sądzę, że się rozpędziłaś...
            idąc Twoim tokiem myślenia wyjście do kawiarni z koleżankami ze studiów, z byłej
            pracy, spotkanie w klubie wspinaczkowym jest... "niewiadomopoco"?
            Towarzystwo forumowe jest zbiorowiskiem ludzi przypadkowych owszem ale nie jest
            niczym niewłaściwym mówienie o spotkaniu.
            Pisząc j.w. starałam sie tłumaczyć kobiety, które nie wyraziły entuzjazmu
            pomysłem rzuconym przez autora wątku.

            Nie mam dzieci, ale byłam do niedawna żoną, udawało mi się prowadzić dom
            otwarty, zdarzało mi się pracować ponad 12 gdz dziennie a czas na wyjście z
            koleżankami ze studiów miałam, wyjazd do kolegi ze studiów pod Rzeszów, gdy na
            parapetówkę zaprosił, też zorganizowaliśmy...
            ludzie spotykają się z ludźmi chyba po to, aby oderwać się od codziennej
            gonitwy, aby usiąść pogadać, pożartować pośmiać się - DLA MNIE JEST WIADOMO PO CO.
      • samotniczka30 Re: Coś jeszcze... 25.09.09, 09:42
        Jeśli się nie mieszka w dużym mieście, to taki wypad na kawę jest zwykle bardzo
        kosztowny i czasochłonny... weźmy np. moją sytuację - czas dojazdu do
        najbliższego dużego miasta - 2 godziny (jazda zafajdanym, wlokącym się
        autobusiną, fatalne przeżycie lub własnym samochodem - dużo bardziej
        kosztowne). Powrót to samo. Ostatni powrotny autobus - około 20-tej. Już teraz o
        tej porze jest ciemno - żadna przyjemność. To nie jest tak jak w dużych
        miastach, że skrzykujesz spotkanie, ustalasz miejsce i nikt nie ma problemu z
        dojazdem, bo wystarczy wsiąść w autobus czy tramwaj, parę minut i się jest. A
        jak wieczorkiem nie chce się telepać komunikacją publiczną to poświęcasz parę
        złotych i wzywasz taksi... może gdybym mieszkała w takiej np. Warszawie, to bym
        nawet z ciekawości na takie spotkanie przyszła... ale w mojej sytuacji to byłaby
        głupota.
    • stara-a-naiwna Re: czegoś zdecydowanie nie kumam... 25.09.09, 19:11
      następnym razem jakąś orgię zaproponuj
      na pewno będzie większy odzew
      i większe zaangażowanie... na 100% kilka osób się wysili i nawet
      urlopy z pracy weźmie
      wink

      no i zabawa też lepsza niż ognisko... noce teraz już zimne
      w syskotece głośno i można po pysku dopstać...
          • enya3 RADZĘ 26.09.09, 16:25
            zajrzeć na forum obok (też mające w nazwie samotni) w kwestii organizacji spotkania
            tam takiej dysputy nie ma tylko konkrety
              • rumcajs-76 Re: RADZĘ 26.09.09, 16:30
                Jeśli nie będę miał zamiaru dojechać bo daleko to nie będę gadał o
                odległości. Nie będę o niczym gadał aby nie zaśmiecać wątku dając
                szansę na spotkanie innym.
                Zbędna ironia
                • sebtrom Re: RADZĘ 26.09.09, 16:41
                  Rumcajs ma rację - chcę to jade nie to nie, ale nie ma sensu innych przekonuwać
                  do swojego wyboru
                  ja tam odpuściłem bo po co strzępić język i scierać kalwiaturę
                  piszesz o spotkaniu a nie odeklaracjach a tu od razu głodne dzieci, problemy PKP
                  itp, przecież nikt nie mozę nas zmusić
                  spoko, teraz robi się zimno
                  moze jak da Bozia to po prostu wywiesimy posta ze tego dnia zapraszamy tam i już
                  upijemy się najwyżej z Rumcajsem smile
                  • li_sa_li Re: RADZĘ 26.09.09, 16:37
                    A wydawałoby sie z Twoich wypowiedzi, ze jestes pierwszy do tego
                    tymu przedsiewziec, a tu prosze opisujesz ludzi z autopsji swojego
                    zachowania najwyrazniej.Nie ładnie rumcajsie atakowac kogos kto byc
                    moze ma powody ktore mu na daną wyprawe nie pozwalaja w danym
                    momencie ale to nie zmienia tego ze ma prawo tez do tego, ze miałby
                    na to ochote.Wiec skoro zostaje mu pisanie , Ty mu /jej tego nie
                    odieraj bo sam jestes nie lepszy!o ile mozna rozpatrywac to w
                    kwestii lepszy-gorszy!
                    • rumcajs-76 Re: RADZĘ 26.09.09, 16:45
                      Nikomu nie zabraniam pisania, to forum otwarte. Ale jest milion
                      innych wątków "o wszystkim i o niczym" np. gdzie można się wygadać
                      do woli. Nigdy nie powiedziałem że jestem od kogokolwiek lepszy. Jak
                      na razie to Ty zaczynasz rozróżniać lepszych i gorszych. Ja po
                      prostu życzę Tu ludziom jak najlepiej. A nie ma niczego lepszego jak
                      spotkanie będące wynikiem Tego forum. Więc jeśli Ktoś chce Tu coś
                      dobrego zrobić nie przeszkadzajmy mu przynajmniej.
                      Jestem ale nie poklikuję na tamtym tylko na tym forum
                      nie krzycz
                      • li_sa_li Re: RADZĘ 26.09.09, 16:49
                        na razie to Ty zaczynasz rozróżniać lepszych i gorszych.

                        Czytanie wybiorcze jest niewskazane.Napisałam, ze to nie powinno
                        byc rozpatrywane w kategorii lepszy, groszy-prawda?
                        • sebtrom Re: RADZĘ 26.09.09, 16:51
                          no widzicie - gdyby to było na spotkaniu dalibyście sobie po razie a potem
                          pogodzilibyście się - i już smile
                          a tak to tylko klawiatury niszczeją smile
                                • li_sa_li Re: RADZĘ 26.09.09, 17:12
                                  A co niby to zdjecie z wizytówki zdyskwalfikuje???
                                  Efekt zamoierzony osiagniety, czyli Ty widziałas mnie, ja widziłam
                                  Ciebiesmile...a do tego teraz mam inne ;pp wiec to ja jestem stratnawink

                                  ps: paskudny nie jestes, chciałbys ;ppp
                                  • rumcajs-76 Re: RADZĘ 26.09.09, 17:18
                                    A właśnie że efekt zamierzony polegał na wymianie właśnie, a do owej
                                    nie doszło. Prawnika tu nie trzeba smile
                                    Co prawda dlaczego jesteś stratna nie zrozumiałem ale wnikliwość
                                    tutaj akurat nie jest wielka smile
                                    Nie jestem???
                                    No napisałaś przecisz smile
                                    • li_sa_li Re: RADZĘ 26.09.09, 17:25
                                      a to chodziło o kolekcjonowanie zdjec czy o to by zobaczyc kogos z
                                      kims sie wymienia zdania , poglady itp?

                                      Stratna bo ja na jednym zdjeciu Ciebie widziałam a Ty juz mnie na
                                      dwóch jak by nie liczyc;p( ale nie to jest kwestia sporna )

                                      Napisałam i napisze nie jeden raz jeszcze wink
                                      • rumcajs-76 Re: RADZĘ 26.09.09, 17:36
                                        No i czemu znowu kręcisz ?smile
                                        Nie o kolekcjonowanie a o wymienianie WYMIENIANIE smile
                                        to jest mniej więcej tak: ja mam rzodkiewkę Ty masz szczypiorek. I
                                        wymiana polega na akcji w skutek której ja mam szczypiorek a Ty... ?
                                        Tak tak, rzodkiewkę właśnie. WYMIANA tak wymiana właśnie.
                                        No ale wiesz, można się dogadać i dalej zrobić sałatkę smile
                                        • li_sa_li Re: RADZĘ 26.09.09, 17:44
                                          hahahahhahhaahhahahahahaha, dobresmile)))))

                                          Rozpatrze to , musze jeszcze raz przejrzec dowody( Twoj watek ), na
                                          potwierdzenie Twojej argumentacji bo mu sie jednak inaczj wydawało.
                                          smile
                                          • rumcajs-76 Re: RADZĘ 26.09.09, 17:51
                                            Noooo to ja proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej sprawy.
                                            Uwagi:
                                            zarówno szczypiorek jak i rzodkiewka do nabycia w tesco lub na
                                            straganie u pani Tereski smile