Nasze kochane rodzynki i wisienki na torcie też ;-

07.10.09, 12:41
tresc całkowicie odbiega od tematu watku ale zabrakło mi
błyskotliwego pomysłu więc napisałam co mi przyszło do głowy...ok
czaamai przychodzi cos lepszego wink

ale do rzeczy...mężczyznom trudno zrozumieć kobiety a kobietom
meżczyzn, wiadomo my z Wenus oni z Marsa czy Snikersa i takie tam smile

Tyulko nigdy nie zrozumiem u meżczyzn potrzeby klamania i
niewyjaśniania pewnych spraw wynikających z tchórzostwa. Co nie
pwoiedziane nie istnieje wiec nie trzeba sie z tym zmierzyc... No
problema, temat nie istnieje...
A my (większosc z nas na pewno) lubimy wiedzieć co i dlaczego siedzi
w tej męskiej niby prostej psychice bo potem niby sobie szukamy
drugiego dna...wymyślamy teorie...a gdybście nam powiedzieli nie
musiałybyśmy dokonywac nadinterpretacji wink

to tak a propo's roznic między kobietami i meżczyznami smile Miłego
dzioka wink
    • elokwentna_marysia Re: Nasze kochane rodzynki i wisienki na torcie t 07.10.09, 13:09
      TCHÓRZOSTWO to mały pikuś wink ja Wam powiem, że faceci są brzydcy! smile
      mało jest aktów męskich, wiadomo czemu, przecież delikatna dusza artysty nie
      będzie patrzeć na ... brzydotę aby ją odtwarzać w gipsie, na płótnie...
      • fuks0 Re: Nasze kochane rodzynki i wisienki na torcie t 07.10.09, 13:29
        Wiesz... po części możnaby się z Twoim wywodem zgodzić... jednakże
        jest jeszcze przynajmniej jeden czynnik, który o tym decyduje, a
        mianowicie przeciętna kobieta jest zdecydowanie bardziej próżna od
        mężczyzny smile
      • mary171 Re: Nasze kochane rodzynki i wisienki na torcie t 07.10.09, 14:01
        Ojj brzydcy są to fakt wink ale czy dlatego muszą kłamać aby sobie tę
        brzydotę podreperować...

        a tchórzostwo to nie pikuś to Pan Pikuś wink i mnie ten Pan pikuś
        denerwuje big_grin
        • elokwentna_marysia Re: Nasze kochane rodzynki i wisienki na torcie t 07.10.09, 14:07
          a propos tchórzostwa...
          szczególnie w pracy z tym walczę, przypominam i upominam, popełnisz błąd,
          zauważysz, przyznaj się, im wcześniej, tym jesteśmy w stanie odkręcić, poprawić,
          naprawić i błąd nie jest błędem.
          podobno w Niemczech wykryty błąd nie jest błędem, w Polsce wykryty błąd nadal
          błędem pozostaje... - trochę zmieniłam temat. przepraszam.
          • mary171 Re: Nasze kochane rodzynki i wisienki na torcie t 07.10.09, 15:15
            u nas wg. fectów nie wykryty błąd nie jest błędem...spoko jestes jak
            najbardziej w temacie wink

            a panowie milczą na temat swojego tchórzostwa, błędów i kłamstw
            ciekawe dlaczego wink
            • claire.ampres Re: Nasze kochane rodzynki i wisienki na torcie t 07.10.09, 15:21
              może dlatego, że też mogliby zarzucić serią "damskich" wad, błędów i kłamstw, a
              wtedy to już byłby tylko krok od wojny wenusjańsko-marsjańskiej? wink

              make love, not war, jak powiadają starzy górale wink

              • mary171 Re: Nasze kochane rodzynki i wisienki na torcie t 07.10.09, 16:36
                no i lubię taką argumentacje wink
                przyjmuję tę fajkę pokoju smile
                • vidmo76 Re:Wytłumaczy mi która 07.10.09, 17:19
                  Ja tam chętnie bym i odpowiedział ale, widocznie jestem idiotą bo strasznie mało rozumiem, a na domiar złego mam wrażenie, że doskonale zdajecie sobie sprawę o czym rozmowa się toczy. Łaskawie proszę o jakiś przykład takiego kłamstwa, widocznie nie dostrzegam czegoś co jest oczywiste! wink
                  No albo kłamię hehe.
                  • mary171 Re:Wytłumaczy mi która 07.10.09, 17:32
                    Idiotą nie jesteś wink
                    Spróbuje wytłumaczyć... faceci zazwyczaj boją się powiedzieć wprost: ten zwiazek
                    nie ma sensu bo...( i tu prawdziwe przyczyny)
                    ta znajomość nie ma sensu bo (jak wyżej wink )
                    tylko lawirują a w końcu po prostu bez słowa przestają się odzywać.
                    Wiem, ze to w uproszczeniu napisałam.
                    Bardziej precyzyjnie nie napiszę bo chcę uniknąć personalizacji wink
                    • vidmo76 Re:Wytłumaczy mi która 07.10.09, 17:43
                      No trzeba było tak od razu, no ale do rzeczy.
                      Temat troszkę zawiły, ale spróbuję jakoś wytłumaczyć, jak ja to widzę.
                      Chwilunia wykład wymaga wypicia napoju boskiego, który umysł mój pobudzi.
                      Ale zjawię się, za chwilkę. smile
                      • mary171 Re:Wytłumaczy mi która 07.10.09, 17:47
                        a co to za boski napój...byś się podzielił może i mój umysł by rozświetlił wink
                        • vidmo76 Re:Wytłumaczy mi która 07.10.09, 18:17
                          Boski napój znany jest pod potocznie używaną nazwą druga kawa.
                          Pierwsza była wypita w towarzystwie kolegi, także nie spełniła pokładanych w
                          niej nadziei, takie szybko byle jak! wink

                          Ale do rzeczy, facet postrzega kobiety jako te słabsze, niewinne, takie
                          uczuciowe, dziwne romantyczki. Facet ma wrażenie, że jak powie co i jak ta się
                          zaraz rozpłacze, zrobi się jej bardzo przykro i takie tam. Widok płaczącej
                          kobiety, wzbudza w facetach jakieś poczucie troski coś takiego. No i taki pan
                          nazwijmy go Miecio, ucieka się do dziwnych wybiegów, tudzież kłamstw. Miecio ma
                          wrażenie że to się samo jakoś ułoży, albo że ona pomału sama do tego dojdzie, za
                          pomocą chyba telepatii.
                          W innej sytuacji, taki Miecio drugiemu facetowi powiedział by to samo od razu i
                          prosto w oczy.
                          Miecia by raczej mało by obchodziło, że Stefanowi się przykro zrobi z powodu
                          tego, że Miecio nie kocha Stefana!!

                          No nie wiem czy dość jasno się wyraziłem, ale jak są pytania to słucham.
                          Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na nie.
                          • mary171 Re:Wytłumaczy mi która 07.10.09, 18:24
                            No dziękuję za wykład...
                            kobiety dojdą ale co swoje myśla to ich..znaczy nasze wink
                            • vidmo76 Re:Wytłumaczy mi która 07.10.09, 18:46
                              Ale zastrzegam sobie panie drogie, że to jest wyłącznie mój punkt widzenia
                              sprawy. Może inni inaczej to widzą.
                              • mary171 Re:Wytłumaczy mi która 07.10.09, 18:57
                                ależ drogi panie zdajemy sobie z tego sprawę wink
                          • rozmowy_w_sieci Re:Wytłumaczy mi która 10.10.09, 16:21
                            Lepiej ją okłamać by nie cierpiała, niż powiedzieć prawdę.
    • jennie Re: Nasze kochane rodzynki i wisienki na torcie t 08.10.09, 00:18
      oj tak..tchorzostwo wystepuje niesamowicie czesto...uncertain
    • mrg79 skrajna bezczelność.. 08.10.09, 03:53
      ..żeby kobiety zarzucały facetom kłamliwość..

      wszystko - włącznie z tchórzostwem (rozumianym jako strach przed odpowiedzialnością).. ale kłamstwo..?!!!!

      a co z "waszym" "powiem pół prawdy, bo nie daj boże kogoś zranię.."???
      bo jestem taka, kurwa, wrażliwa..?


      jedna claire rozsądnie napisała..

      spotkałem dość zakłamanych kurew na swojej drodze, żeby być wściekłym na takie hasła.. my zakłamani..? a wy to niby co..? nikt w życiu mnie tak nie zmanipulował, jak wy (skoro już lecimy uogólnieniami)


      jeszcze chwilę was poczytam i stanę się mizoginem..


      ach.. i jeszcze - kwestia mówienia.. byście chciały wiedzieć, co i jak, prawda..? ale która z was się tym samym odwdzięcza, hę? buzia w dzióbek wystarczy, tak? już widzę, jak wywlekacie swoje serca na operację..

      pfff...

      i przestańcie, do jasnej cholery, z tym rozróżnianiem na płcie - bydło się wszędzie znajdzie!!!

      yh..
      się zdenerwowałem..
      już się chowam, ale tego komentarza nie mogłem sobie odpuścić..
      a poza tym - pada deszcz..
      • vidmo76 Re: skrajna bezczelność.. 08.10.09, 06:46
        Nie odpowiadam za wszystkich debili, i innych pajaców którzy wam krzywdę
        zrobili!! To jedno !
        A drugie to mogę zaraz i ja na wierzch powyciągać, waszą świętobliwość która nie
        ma sobie równych. I tu sądzę, że prym wręcz drogie panie wiodą .
        Ale tematu rozszerzać nie będę, bo po co?!
        • mary171 Re: skrajna bezczelność.. 08.10.09, 08:47
          Oj przepraszam jak kogoś uraziłam...rzuciłam luźny temat nie mając
          pojecia, ze wywołam wojnę.
          Po prostu może ja mma pecha na facetów tchórzliwych a może to nie
          tchorzostwo tylko my tak to sobie tłumaczymy i faktycznei lubimy
          niepotrzebnie wyciagać pewne rzeczy na świato dzienne a lepiej jak
          coś zostaje niedopowiedziane...
          Absolutnie nie chciałam obrazić nikogo z mężczyzn ani wywołać
          pzrepychanek damsko-męskich bo jestem daleka od tego. Tylko właśnie
          spojrzenia w waszej strony bo moze my źle odbieramy i wcale to nie
          jest złe zachowanie.
          Acha i mimo wszystko różnimy się między sobą ale gdybyśmy się nie
          różnili to byłoby strasznie wink

          i oczywiscie że kobiety też kłamią, matacza i kombinują smile
          • vidmo76 Re: skrajna bezczelność.. 10.10.09, 16:31
            Ale żeby sprawić niepohamowaną radość płci odmiennej, powiem prawdę! wink
            No cóż nie da się tego dalej przed wami drogie panie ukrywać!
            Narażę się przesto rodzajowi swemu, ale co mi tam.

            99% populacji męskiej to tchórze jakich mało, jesteśmy wręcz przesiąknięci
            strachem i lękiem wszelakim! big_grin
            1% tych legendarnie odważnych wyjechał do Afganistanu toczyć zażarte boje z
            wrogiem niegodziwym, co spalić chce zachód. wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja