Czy facet może być aż tak nieśmiały?

08.10.09, 22:38
Mam problem.

Niecałe 2 miesiące temu poznałam chłopaka. Niby miły, zabawny, ale nic
specjalnego- kompletnie nie w moim typie. jednak postanowiłam przystać na jego
propozycję spotkania, bo co mi szkodzi pójść na kawę, lepsze to niż siedzieć w
domu. Po pierwszym wyjściu były następne, ale w relacji czysto koleżeńskiej,
co mi wtedy w 100% odpowiadało, jednak jakiś czas temu zdałam sobie sprawę, że
się nim zauroczyłam i chyba chciałabym, żeby zaczęło nas łączyć coś więcej.
On od samego początku dawał mi sygnały, że mu się podobam i właśnie dlatego
miałam wątpliwości, czy powinnam dalej się z nim widywać, skoro nie widzę w
nim nikogo poza dobrym kumplem. Jednak jego wspaniała osobowość i piękny
uśmiech sprawiły, ze jednak coś do niego poczułam. Niby wszystko ok, widujemy
się średnio 2 razy w tyg (ze względu na odległość), poznałam jego kolegów,
rodzinę i... no właśnie wszystko wskazuje na to, że oni mnie uważają za jego
dziewczynę, z resztą z "zewnątrz" tak to pewnie wygląda. Podczas gdy my nigdy
nie rozmawialiśmy z sobą na temat tego kim dla siebie jesteśmy. A, że nie
łączy nas nic poza długimi, niekończącymi się rozmowami i buzi w policzek na
powitanie i pożegnanie, pomimo tego, że znamy się już 2 miesiące, ja zawsze
uważałam go za kolegę i tak o nim wszystkim mówię (tylko wtedy gdy ktoś pytawink.
Niedawno powiedział mi też coś co mogłoby świadczyć o tym, że on mnie uważa
za kogoś więcej niż koleżankę, ale tak mnie tym tekstem zszokował, że nie
zareagowałam.
No i zastanawiam się o co mu chodzi? Bo zachowuje się tak jakby mu zależało,
ale nigdy nie zdecydował się nawet na całusa w usta, albo chociażby na to,
żeby wziąć mnie za rękę- no chyba że w tańcu.

Czy to możliwe, żeby 26letni facet był aż tak nieśmiały w kontaktach z
kobietami? Gdyby nie to, że jestem zatwardziałą tradycjonalistką to chętnie
bym go wyręczyła i zrobiła jakiś pierwszy krok, bo ile można czekać? Już mi
się odechciewa z nim znowu spotykać, bo wiem, że scenariusz znowu będzie taki
sam- zero kontaktu fizycznego uncertain Z drugiej strony wiem, że jak go sobie tak
łatwo teraz odpuszczę to będę żałować, ale ile można czekać na jakiś ruch z
jego strony? Jeszcze mogłam zrozumieć na początku, ale teraz znamy się już na
tyle dobrze, że chyba czuje się w moim towarzystwie całkiem swobodnie.

A może jestem dla niego tylko przykrywką przed rodziną, która
najprawdopodobniej naciska, żeby się w końcu ustatkował, a nie w kółko tylko
kumple i kumple?

A może jest "asem"
(wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,7110742,Kiedy_Ala_ma_Asa.html)?

Już sama nie wiem co o nim myśleć?

Ta sytuacja powoli zaczyna mnie męczyć i denerwować uncertain

Nieśmiali, co o tym sądzicie? Warto dalej czekać? Zaczynam się obawiać, ze się
w tę znajomość zaangażuję i znowu nic z tego nie będzie indifferent
    • blue_bear Re: Czy facet może być aż tak nieśmiały? 08.10.09, 23:13
      Zrób pierwszy krok, to nie boli...tradycja wcale nie zobowiązuje do
      tego zeby być jej wiernym...
      Może być nieśmialy, może uważac że jesteś, za ładna,za fajna, za
      inteligentna dla niego...
      Opcji jest milion, wyjście jedno, poprostu zapytać... to nie boli a
      wiele wyjaśni...
    • elokwentna_marysia Re: Czy facet może być aż tak nieśmiały? 09.10.09, 06:03
      moja babcia mówiła: jak chlopak szanuje to i nie nalega na "coś więcej".
      Wartościowego chlopaka znalazłaś, nie taktuje Cię przedmiotowo. Tylko się cieszyć.
      • tetika Re: Czy facet może być aż tak nieśmiały? 09.10.09, 08:14
        Piszesz ze spotykacie sie od dwoch miesiecy srednio dwa razy w tygodniu czyli wyszlo mi ok 16 spotkan. I ty piszesz ze znacie sie juz " na tyle dobrze"?Bzdura moja kochana.Na tyle dobrze wg Ciebie do czego?
        Ze juz cie powinien oblapiac i wyznawac milosc?
        Na tyle dobrze ze uwazasz ze powinniscie juz isc do lozka?
        A moze juz slub planowac?
        Moze on nalezy do tych facetow co nie traktuja kobiety jak naczynie na sperme i na drugiej randce nie ciagna do lozka.
        Moze dorosl do poznania kobiety,moze testuje czy jestes warta zaangazowania, ale chce to jakos po kolei zrobic.
        I powinnas sie tylko cieszyc takim obrotem sprawy.
        A jak masz watpliwosci to poprostu zapytaj czy on was traktuje juz razem czy jest to narazie tylko przyjazn bez zobowiazan , bo nie wiesz czy masz sie umawiac na randki czy zaczac go traktowac powaznie smile
    • rozmowy_w_sieci Re: Czy facet może być aż tak nieśmiały? 09.10.09, 18:48
      A może aż tak mu zależy?
    • jennie Re: Czy facet może być aż tak nieśmiały? 09.10.09, 18:48
      Z jednej strony - gdzies widzialam zdanie, ze "wspolne spedzanie czasu to nie
      randka" W domysle, to ze spedzacie x czasu razem, nie musi znaczyc ze obie
      strony traktuja to jak randke. Wiem, ze Ty tak sie do tego nie odnosisz. Chodzi
      o to, ze moze on tez nie - po prostu rzeczywiscie traktuje Cie jako kolezanke.
      Wydaje mi sie ze po takim czasie koles zrobilby COS - chociazby, jak
      powiedzialas, wzial Cie za reke!

      Z drugiej strony - no nie wiem, moze to jakis wyjatek jeden na milion - jest
      meganiesmialy, a moze jest asem (prawdpodobienstwo chyba równe..wink) - zrób jakis
      krok (wez jego za reke?tongue_out), co masz do stracenia wlasciwie? albo od razu
      porozmawiaj z nim wprost. O.
    • zarovich Re: Czy facet może być aż tak nieśmiały? 11.10.09, 11:00
      Możliwe, możliwe. Bywają nawet bardziej nieśmiali. Spróbuj Ty coś zrobić, wtedy
      powinno się wyjaśnić. Jeśli facet rzeczywiście jest strasznie nieśmiały, ale
      otrzyma czytelny sygnał od kobiety to sądzę że wtedy nabierze trochę śmiałości i
      dalej powinno iść w miarę gładko.
Pełna wersja