smutno

31.10.09, 19:22
macie czasem takie wrażenie jakby wam zginęło coś bardzo ważnego, bezcennego
na własne życzenie ?
    • sebeczka Re: smutno 31.10.09, 19:26
      Oj i to nie raz smile
      • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 19:27
        no to mi lepiej...ale nie do końca
        bo jak się zgubi raz to już się nie znajdzie, znajdzie kto inny i oby zrozumiał
        co znalazł...
        ech życie jest...dziwne
        • buena_luna Re: smutno 31.10.09, 19:42
          hello Sebuś! wink co sie stało złociutki? powiedz Lusi co ci zginęło???wink
          • ksenofobiczny Re: smutno 31.10.09, 19:44
            buena_luna napisała:

            > hello Sebuś! wink co sie stało złociutki? powiedz Lusi co ci zginęło???wink

            Pewnie sztuczna szczęka gdziesik się zapodziała smile
          • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 19:51
            smutno.....znalazłem i musze zostawic w imie wyzszych celow, wartości ogólnie
            uważanych za najwazniejsze itp itd
            • elokwentna_marysia Re: smutno 31.10.09, 20:08
              znajdź złoty środek smile
              • buena_luna Re: smutno 31.10.09, 20:20
                chyba własnie o to chodzi, ze Seb coś znalazł i mu smutno, że sumienie nie
                pozwala mu na przywłaszczenie tego czegoś...... ech, życie...... Seb, oddaj
                staruszce ten piterek z rentą to moze Cię w TVN pokażą, albo ojciec dyrektor
                audycje o cie zrobi ;p

                p.s.
                cześć Maryś! ;p
                • elokwentna_marysia Re: smutno 31.10.09, 20:26
                  skoro istnieje zbrodnia doskonała, to i romans doskonały też!
                  Kiedyś czytalam, że jakaś para przez dziesiąt lat spotykała się raz w roku w tym
                  samym hotelu... piękne, nie? choć amoralne, nie etyczne ble blee blee
                  • elokwentna_marysia Re: smutno 31.10.09, 20:27
                    tego samego dnia np. 15 maja...
                    aż pewnego razu jedno z nich nie przyjechało.
                    Ps.
                    Cześć ! smile)
                  • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 20:48
                    nie przykłądam obiegowych moralnosci do takich sytuacji...
                    mnie to nie wzburza ale....
                    jest pewien szkopuł, obie te osoby raczej nie były zbyt szczesliwe bo zawwsze
                    coś działo się kosztem czegoś, jeden świat tracił na rzecz drugiego, i ządne z
                    nich nie mogło być całe w żadnym z nich
                    kolokwialnie - przejebane podwójnie
                  • nurdu Re: smutno 31.10.09, 20:59
                    Czyżbyśmy czytywali te same lektury ?
                • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 20:46
                  rente mogę ufundować - no problem...
                  żeby to takie proste było smile
                  • elokwentna_marysia Re: smutno 31.10.09, 21:18
                    jest proste.
                    idealni kochankowie... nie mogą być z tego samego miasta, nie jest wskazane aby
                    się mijali na chodniku na co dzień, spory to dyskomfort.
                    Mają oboje swój pierwszy świat, a w nim straż pożarną w postaci dzieci, dla
                    których rodziny nie zostawią.
                    Znudzeni więc codziennością są moi bohaterowie.
                    Zmęczeni zabieganiem o dom, o dzieci, o partnera szukają czegoś wyłacznie dla
                    siebie, odskoczni, gdzie będą mogli czuć się jak nastolatki, śmiać SIĘ
                    beztrosko, nie myśleć co jest do zrobienia.

                    Tak więc parę już mamy.
                    Oczywiście naszą parę pochłania życie codzienne i spotykać sie może raz na 3
                    miesiące, kiedy to, wg oficjalnej wersji będą na delegacji służbowej, spotkaniu
                    z kolegami z wojska.
                    Para nasza konaktuje się z sobą wyłacznie w godzinach pracy.
                    Jedno i drugie ma nr zapisany jako nazwa firmy dużymi literami np WEDEL. Zasada
                    jest prosta, sztywny zakaz nie wolno dzonić po 15.
                    W weekendy, święta zapomnieć należy o tel.
                    Spotkania trwają nie więcej niż 12 godzin... on nie zapomni kwiatka, ona
                    specjalnie bieliznę fikuśną założy, ona zakupi truskawki, on zaś winem musującym
                    ją rozweseli,
                    on jej ślubować będzie dozgonną miłość ...pozamalżeńską.
                    Ona wyżali sie, on ją wysłucha. On jej opowie o swoim zmęczeniu, niezrozumieniu
                    ona przytaknie, albowiem wie o czym on mówi.
                    Motele wybierać będą ustronne.
                    Po 2 latach idę o zakład, wypali się fascynacja tych dwojga.
                    Spotykać będą się ...coraz rzadziej i rzadziej...

                    Jak się podoba Wam moja wizja romansu doskonalego?
                    • nurdu Re: smutno 31.10.09, 21:32
                      Fascynująca wizja, doprawdy realistyczna do porzygania. Jakby ludzie tak do
                      romansów podchodzili, żaden by się nie wydarzył..
                    • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 00:26
                      hmmmmmmmmmmmm nie wiem skąd Maryś masz takie wizje idealnego romansu...
                      to co piszesz to nie jest romans tylko kiepska namiastka zaspokojenia popędu
                      płciowego, coś jak zaspokojenie głodu plus parę dodatków...
                      co prawda opis zachwyca bogactwem szczegółów, wygląda jak pamiętnik albo
                      instrukcja obsługi....jest też niesamowicie smutny...
                      Nie mam takich doświadczen lub czytam inne ksiązki, w moich ludzie stoją przed
                      dylematem jak przebrnąc przez brak, pustkę jednocześnie nadal żyjąc i fukcjonując
                      i mimo wszystko nie kazdy "romans" na szczęscie tak wygląda....
                      swoją drogą poruszasz ciekawy temat do dyskusji
                      co w przypadku gdy w Twoim przykładowym związku uczucie się wypaliło w
                      codziennym ciągłym robieniu tego "co jest do zrobienia" i pojawił się taki romans.
                      ale nie taki jak piszesz tylko taki o jakim jeden z romansowiczów marzył, jak
                      sobie wyobrażal kiedyś, kiedy go szukał...i nie znalazł...
                      tylko że taka sytuacja nie przypomina Twojego "wzorcowego romansu" lub
                      przypomina tylko tego nie zauważyłaś...
                      • elokwentna_marysia Re: smutno 01.11.09, 08:45
                        Była mowa kiedyś o kryzysie wieku średniego...
                        umówmy się, rzecz się tyczy doroslych, dojrzałych ludzi.
                        Jest takie stare nieeleganckie w brzmieniu rosyjskie powiedzenie: tam gdie
                        rabotajesz, tam nie jebiosz.
                        Moim zdaniem trzeba być bardzo zdesperowanym dopuszcając do siebie myśli o
                        koleżance, sekretarce szefa, z tego samego zakładu pracy czy o sąsiadce z tego
                        samego bloku i nakręcanie się i brnięcie w coś, co z góry wiadome, że się wyda...
                        Spontaniczność jest piękna, ale powiedzmy sobie szczerze romans ma być czymś
                        wyjatkowym, alternatywnym światem w którym znajdziesz siebie takiego jakim jesteś.
                        12 godzin określone przeze mnie to wcale nie tak malo...
                        Nie twierdzę, nigdzie, ze romans o którym ja mówię jest wyłacznie nastawiony na
                        konsumpcję, uważam, że na przyjaźń przede wszystkim, zrozumienie trudności z
                        jakimi jedno czy drugie się boryka.
                        Ten mój romans jest wyrafinowany, przemyślany co może wg Was nie ma nic
                        wspólnego z romansem płomiennym bo w gruncie rzeczy jest układem, w którym obie
                        strony wiedzą, że tylko 12 -godzinne spotkania są max. co mogą dostać od drugiej
                        strony.
                        Ale zważ, że już raz byleś zakochany, zalegalizowaleś związek i jest jak jest.
                        Sądzisz, że ta nowa znajomość, którą tak mocno przeżywasz po iluś latach
                        wspólnego zycia, nie będzie kopią tego związku, w którym akurat jesteś?
                        W moim romansie znudzenie przyjdzie później, bo tak jak pisałam jest
                        adrenalinka, jest rzadkie obcowanie jest przyjaźń. I jest mniejsze
                        prawdopodobieństwo WPADKI.
                        • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 13:10
                          dyskusje nasze tak płomienne często rozmijają się z przyczyn obiektywnych -
                          czyli pływania w nieznajomym konkretnym temacie smile
                          Marijo jak zwykle przyszpiliłas mnie codzienną proza życia w dyskusji o
                          wyimaginowanym pozyciu płciowym smile
                          jak to w dyskusjach racja leży gdzieś pośrodku
                          ale zdecydowanie kobiety sa bardziej racjonalne i życiowe, pewnie dlatego w
                          związakach mają zdecydowanie wiecej inicjatywy i wielokrotnie wyręczają
                          partnerów w podejmowaniu waznych decyzji
                          pozdrawiam
                          i miło że dziś słońce świeci
                        • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 13:14
                          przwczytałem raz jeszcze wypowiedź, masz tam za wiele załozeń ale trudno ich nie
                          miec skoro pisza dwie nieznajome sobie osoby smile
                          bardzo fajne powiedzonko - jednak rosjanie to mądrzy ludzie smile
                          a mój szef ma niezłą tą sekretarkę - fakt smile
                          sądzę ze romanse biurowe wynikają głównie z ilosci czasu spędzanego w pracy,w
                          końcu wiele osób prawie tam mieszka wiec pewnie i ofiary są smile
              • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 20:54
                jakbyś się nie obrócił człowieku dupa zawsze bedzie z tyłu...nie ma złotego
                środka, zawsze sa ofiary
        • glump Re: smutno 31.10.09, 19:43
          Polecam modlitwę do św Antoniego ( patron rzeczy zagubionych ) a w ostateczności
          do św Brygidy ( specjalistka od spraw beznadziejnych ),
          święci na pewno usłyszą szczególnie w takim dniu....
          • buena_luna Re: smutno 31.10.09, 19:55
            ychym.... taa.... słyszałeś Seb? uklęknij ładnie na dwa kolanka <bez sciemy na
            kuckach> , złóż pobożnie rączk<w prościutki stożek> i oczka skieruj ku
            żyrandolowi ;p

            p.s.
            jest taka rymowankasmile Swiety Antoni, swiety Antoni, zgubiłam cnotę za miedzą.
            Swiety Antoni co ja im powiem, gdy sie rodzice dowiedzą? ;p
            • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 20:00
              jakoś pzejdzie pewnie, ale aż ściska w dołku...
              • frommm Re: smutno 31.10.09, 20:03
                sebtrom napisał:

                > jakoś pzejdzie pewnie, ale aż ściska w dołku...

                nie dołuj okolicznych plemion i licznie zgromadzonej gawiedzi...
                • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 20:50
                  sorry, nie wymagam pocieszeń ot tak sobie skrobnąłem,.....nawet nie wiem czemu
                  i do tego nieznajomy mnie op...nicza
                  siema Fromage - ssie chyba nie znamy
              • sensi_spring Re: smutno 31.10.09, 20:18
                Smutno, że smutno..ale może gdzieś czeka coś, czego nie docenił inny
                ktoś..?smile


                "...every day for us something new...open mind for a different
                view...and nothing else matters..."
                • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 20:51
                  prześpi sie problem, posmucim się jutro
                • nurdu Re: smutno 31.10.09, 21:00
                  sensi_spring napisała:

                  > Smutno, że smutno..ale może gdzieś czeka coś, czego nie docenił inny
                  > ktoś..?smile
                  >
                  >
                  > "...every day for us something new...open mind for a different
                  > view...and nothing else matters..."
                  Gdzieś zawsze czeka ktoś..
                  • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 21:16
                    tak mówi teoria fatalizmu...nic nie rób bo i tak ktoś gdzieś czeka i na pewno
                    cię spotka
                    optymistyczny fatalizm czy fatalistyczny optymizm ?
                    a moze tylko falliczny...
                    • nurdu Re: smutno 31.10.09, 21:28
                      sebtrom napisał:

                      > tak mówi teoria fatalizmu...nic nie rób bo i tak ktoś gdzieś czeka i na pewno
                      > cię spotka
                      > optymistyczny fatalizm czy fatalistyczny optymizm ?
                      > a moze tylko falliczny...

                      Każdy optymizm dobry...
                      • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 00:29
                        spoksik, zawsze coś sie wykrzesa
            • mary-huana Re: smutno 31.10.09, 20:00
              buena_luna napisała:

              > ychym.... taa.... słyszałeś Seb? uklęknij ładnie na dwa kolanka <bez sciemy
              > na
              > kuckach> , złóż pobożnie rączk<w prościutki stożek> i oczka skieruj
              > ku
              > żyrandolowi ;p
              >
              > p.s.
              > jest taka rymowankasmile Swiety Antoni, swiety Antoni, zgubiłam cnotę za miedzą.
              > Swiety Antoni co ja im powiem, gdy sie rodzice dowiedzą? ;p

              za okienko wyjrzyj i oczka do nieba wznieś, to skuteczniejsze niż żyrandol smile
              p.s.
              gdzie ta miedza ? mam coś do stracenia ..
              • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 20:13
                znam takie miejsce gdzie niego tysiącem gwizd usiane zachwyt wzbudza i małośc
                człowieka podkresla...
                znam takie miejsce...
                u mnie tylko latarnie walą po oknach
    • binia01 Re: smutno 31.10.09, 20:21
      nie wiem czy na własne ale i tak mi smutno..smilea przeciez dzis straszno powinno bycwink
      • mary171 Re: smutno 31.10.09, 20:24
        a dlaczego smutno... smutno to może być na chwilę. Dół to ja rozumiem ale od
        razu smutno wink
        • kontik_71 Re: smutno 31.10.09, 20:29
          Ludziska pozarazaly sie nastrojem cmentarnym no i widzimy tego efektyuncertain
          • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 20:52
            smutek mój nie datą a stanem ducha powodowan jest...
            zbieżnosc dat kaprysem losu jeno...
    • srebrnalza Re: smutno 31.10.09, 20:30
      Oj mi tam gdzieś w tle chyba zawsze troche smutno.. da się z tym
      żyć smile
      • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 20:53
        Silerino w tle to muzyki można słuchać, ale nie smutku...
        ,mnie raczej drażni taki smutek i beznadziejnosć działań, bo wyjścia
        brak....sensownego i nie pyrrusowego
        • nurdu Re: smutno 31.10.09, 21:04
          sebtrom napisał:

          > Silerino w tle to muzyki można słuchać, ale nie smutku...
          > ,mnie raczej drażni taki smutek i beznadziejnosć działań, bo wyjścia
          > brak....sensownego i nie pyrrusowego

          nic nie obywa się bez ofiar, zawsze są zyski i straty, najważniejsze postawić
          plus po właściwej stronie..
          • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 21:10
            taaaaaaaaak po własciwej stronie.....
            ale to mądre
            znajdz własciwą stronę...
            ta własciwosc jest jak eldorado, ponoć istnieje...
            • nurdu Re: smutno 31.10.09, 21:34
              sebtrom napisał:

              > taaaaaaaaak po własciwej stronie.....
              > ale to mądre
              > znajdz własciwą stronę...
              > ta własciwosc jest jak eldorado, ponoć istnieje...

              klucz jest prosty dla tych co wierzą w odnalezienie Atlantydy..
              • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 00:30
                nie wierzę w Atlantydę...szybciej latające spodki smile
                ale czasem łatwiej je znaleźć niż rozwiążać codzienne przygody smile
        • srebrnalza Re: smutno 31.10.09, 21:42
          Sebtrom.. bo mnie to nie drażni, no zupełnie.
          • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 00:32
            nie tak, apisałemż enie smutek tylko beznadziejność, brak sensownych
            roziwzań....niemoc po prostu...
            drazni mnie brak działania i pat, tonajgorsze rzowiązanie smile
            a moze nie smutek ale melancholia delikatna zawsze mi towarzyszyła smile
            • srebrnalza Re: smutno 01.11.09, 00:46
              bo brak mozliwości dokonania dobrego wyboru jest najgorszy, kiedy
              chcesz,ale okazuje się że nic nie możesz zrobić.
              • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 00:49
                bo żaden wybór nie jest dobry, kazdy jest kosztowny i żaden nie daje spokoju...
                spoko Silverina smile
                co tam, juz do spania czy jeszcze walczysz ?
                • srebrnalza Re: smutno 01.11.09, 00:55
                  wybory to nie jest najbardziej udany temat do poduszki.
                  Jestem zła na siebie, już trzecią noc obiecuję sobie, że położę się
                  wcześniej, ale nie udaje mi się to przed pierwszą. wink
                  • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 01:07
                    a przed 1 to nie jest wcześniej ???????????????????
                    jutro niedziela smile
                    • srebrnalza Re: smutno 01.11.09, 01:11
                      nom powiedziałabym, że tak średnio wcześniej, bardzo średnio... wink
                      ja mam wolne od piątku, więc i tak wstaję kiedy chcę.
    • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 21:02
      zasadniczo jestem niepijący, ale siedzenie i smucenie się powoduje zdecydowany
      wzrost smutku tudzież fatalncyh mysli wiec idę się urżnąć w trupa
      alkohol roziwązuje wszystko (pracę, znajomości, związki) tylko nie problemy ale
      trzeba przetestować
      howgh
      • nurdu Re: smutno 31.10.09, 21:05
        sebtrom napisał:

        > zasadniczo jestem niepijący, ale siedzenie i smucenie się powoduje zdecydowany
        > wzrost smutku tudzież fatalncyh mysli wiec idę się urżnąć w trupa
        > alkohol roziwązuje wszystko (pracę, znajomości, związki) tylko nie problemy ale
        > trzeba przetestować
        > howgh

        alkohol nie rozwiazuje niczego oprócz języka ..
        • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 21:11
          to dobrze bo w sumie jestem bardzo małomówny z natury smile
        • sebtrom Re: smutno 31.10.09, 21:19
          gdyby był Gajubal wyciągnąłbym go również
          ale se dziś wolne zrobił
          no to trudno, dam radę
          idę
          • gyubal_wahazar Re: smutno 01.11.09, 00:35
            Seb, spóźniłem się szukając koszernego parkingu sad Musimy to nadrobić
            • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 00:39
              zaprasza lem na poczęstunek ale nie było z kim smile
              zdecydowaniue wolisz kobitki nastrajać smileP
              • gyubal_wahazar Re: smutno 01.11.09, 01:02
                Nie będę taił, że zdemaskowałeś mnie poniekąd, ale dla Ciebie robię wyjątek smile
                • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 01:08
                  słowo się rzekło smile
                  • tetika Re: smutno 01.11.09, 09:39
                    Zasadniczo obcych chlopow nie pocieszam ale Ty Sebek jestes juz nasz wiec ( tulam) (cmok w polika)(obejmuje)(pocieszam).
                    Mam nadzieje ze jakos lagodnie Ci smutek przejdzie.
                    • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 13:15
                      smile)))))))))))))))))))))))))))))))0
                      no i to jest wyjście z sytuacji smile
                      a dziś już słoneczko świeci - od razu weselej....tylko czemu ten łeb tak
                      boli....ale tylko jak nim ruszam smile)))))))))))))
                    • sebtrom Re: smutno 01.11.09, 13:22
                      oj masz podejście smile))))
                      a batonika dostanę ?????????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja