Dodaj do ulubionych

A zaatakuję Was od rana...

06.11.09, 09:21
...prośbą o doradztwo w arcy delikatnej sprawiewink Podoba mi się pewien mężczyzna, który pracuje w biurze obok (ale nie w mojej firmie). Jest niezwykle sympatyczny i wesoły i choćby z tego względu ucieszyłabym się na bliższy kontakt z nim. Niestety, na tą chwilę ogranicza się do krótkiego "witam koleżankę" - razem z bratem przynoszą nam do biura słodycze za odbieranie poczty, pożyczają cukier (od tego zaczęła się znajomośćsmile), a raz to ja pofatygowałam się do nich skserować coś, bo u nas się było zepsuło;P Niby jestem odważna, potrafię żartować, ale, co tu dużo gadać, chyba kiepsko mi idziewink))
Ma któraś z tutejszych mądrych głów jakiś pomysł?
Obserwuj wątek