Dodaj do ulubionych

A zaatakuję Was od rana...

06.11.09, 09:21
...prośbą o doradztwo w arcy delikatnej sprawiewink Podoba mi się pewien mężczyzna, który pracuje w biurze obok (ale nie w mojej firmie). Jest niezwykle sympatyczny i wesoły i choćby z tego względu ucieszyłabym się na bliższy kontakt z nim. Niestety, na tą chwilę ogranicza się do krótkiego "witam koleżankę" - razem z bratem przynoszą nam do biura słodycze za odbieranie poczty, pożyczają cukier (od tego zaczęła się znajomośćsmile), a raz to ja pofatygowałam się do nich skserować coś, bo u nas się było zepsuło;P Niby jestem odważna, potrafię żartować, ale, co tu dużo gadać, chyba kiepsko mi idziewink))
Ma któraś z tutejszych mądrych głów jakiś pomysł?
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:25
      Nastepnym razem gdy przyjdzie cos pozyczyc, powiedz "a kolega moglby
      sie odwdzieczyc. Kawa/lody/ciacho w kawiarni powinno byc odpowiednia
      rekompensata" smile
      • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:32
        kontik_71 napisał:

        > Nastepnym razem gdy przyjdzie cos pozyczyc, powiedz "a kolega moglby
        > sie odwdzieczyc. Kawa/lody/ciacho w kawiarni powinno byc odpowiednia
        > rekompensata" smile

        Ach, no właśnie..gdybym siedziała sama już dawno bym tak zagadała, ale że patrzą
        na mnie dwie starsze koleżanki, czuję, że trochu nie wypada. A przecież nie
        chcemy, żeby wyglądało jakbym była zdesperowanawink)) W końcu cukier nie mój, a
        firmowysmile A może tak jeszcze raz ksero i ja zapraszam na kawę?
        • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:35
          Kolezankami sie nie przejmuj... a na zdesperowana wyjdziesz wlasnie gdy
          pojdziesz cos skopiowac i sama wyciagniesz go na kawe..
          • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:43
            kontik_71 napisał:

            > Kolezankami sie nie przejmuj... a na zdesperowana wyjdziesz wlasnie gdy
            > pojdziesz cos skopiowac i sama wyciagniesz go na kawe..

            Racja. Lepiej się dostosuję do sytuacji. I poczekam aż poczta do nich przybędziesmile
            A swoją drogą, faceci boją się odważnych kobiet? Bo mam wrazenie, że jakoś się w
            naszym chorym społeczeństwie utarło, że kobieta "pytająca, zapraszająca,
            wyciągająca rękę" do faceta to 1) desperatka, 2) pewniara, 3) ryzykantka lub 4)
            wszystkie wymienione wcześniej przypadki w jednym (choć nie wiem, czy taki
            istniejewink. Więc jak to właściwie jest?
            • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:50
              My sie przede wszystkim boimy ladnych i atrakcyjnych kobiet. A to z
              prostej przyczyny, wychodzimy z zalozenia, ze TAKA dziewczyna Z CALA
              PEWNOSCIA kogos ma a i pewnie nie jestesmy wystarczajaco atrakcyjni. A
              co do pewnych siebie kobiet (bo to jest to co wymienilas), mozemy sie
              bac negatywnej, glosno wypowiedzianej reakcji na nasze zaloty tongue_out
              • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:01
                Kurcze, czasem chyba niepotrzebnie. Choć momentami myślę, że ludzie faktycznie
                zdają się bardziej na oczy niż serce. Od razu na myśl przychodzi mi film HITCH -
                może nie ma przełożenia na naszą rzeczywistość, ale mądrze jest tam pokazane,
                jak wygląd determinuje czyjś wybór. Ech..;P
                • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:10
                  Ale to jest najnaturalniejsza rzecz na swiecie.. wyglad pokazuje nam
                  czy geny drugiej osoby sa ok i czy sa one wystarczajaco rozne od
                  naszych... Jakby nie bylo to cala ta zabawa ma na celu splodzenie
                  nastepnego pokolenia. smile
                  • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:26
                    Jest w tym sporo racji, ale też pozory mylą, jak powszechnie wiadomo. Co wtorek,
                    na salsotece, na którą chadzam, mam tego niezbity dowód - faceci, który
                    wyglądają tak bardzo niepozornie, jak tylko się da i nie grzeszą urodą, ruszają
                    się najlepiejbig_grin I to się nazywa atrakcyjność, w moim mniemaniusmile
                    • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:30
                      A bo z atrakcyjnoscia faceta jest nieco inaczej niz z kobieca. Powyzej
                      napisalem o atrakcyjnosci kobiety. To co Ty opisujesz, jest znakiem, ze
                      dany samiec jest sprawny fizycznie. A to znowu daje pewnosc, ze bedzie
                      w stanie ubic mamuta i rodzina nie umrze z glodu smile Dlatego nasza
                      atrakcyjosc fizyczna nie opiera sie na gladkich, ladnych rysach twarzy
                      i kibici wskazujacej na latwy porod smile
                      • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:12
                        ja zawsze mówiłam, ze dla mnie atrakcyjnym będzie drwal, ale posiadający chatkę
                        w lesie z kominkiem i futrem niedzwiedzia na podłodze wink)
                        • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:27
                          Byle tylko to futro nie mialo napisu "made in China" tongue_out
                          • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:31
                            sądzisz, że włosie będzie uczulać? wink)
                            • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:36
                              Nie, to by po prostu znaczylo, ze drwal nie ubil zwierza wlasnymi
                              rekami tongue_out
                              • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:41
                                znaczy, że mniej męski, mniej odważny i ...mniej sprawny wink)
                                • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:42
                                  I predzej mamut jego niz on mamuta.. wiec nie bedziesz miala co do
                                  garnka wlozyc tongue_out
                                  • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:47
                                    obalasz moje wizje o idealnym partnerze, nie jest to w porządku! ;p więc Twoim
                                    zdaniem gdzie szukać, jak poznać idealnego mężczyznę? wink)
                                    • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:49
                                      W dzisiejszych czasach ekwiwalentem mamuta i spory niedzwiedzia jest...
                                      potencjal finansowy.. tak wynika z badan a i z doswiadczen zyciowych smile
                                      • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:41
                                        znaczy makler, za czerwonymi szeleczkami mam się rozglądać? wink)
                                        • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:44
                                          O i tu juz dochodzimy do dobrych wnioskow smile
        • fallen86 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:36
          Plan kontika wydaje się lepszy - z większą subtelnością wink
    • finka9 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:36
      Może on ma ten sam dylemat w stosunku do Ciebie ?Podobasz mu
      się ,ale nie wie jak zagadać.
      • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:37
        finka9 napisała:

        > Może on ma ten sam dylemat w stosunku do Ciebie ?Podobasz mu
        > się ,ale nie wie jak zagadać.

        Ach, no właśnie nie wyczytuję, czy się podobam, czy nie. Wydają mi się obaj (on
        i brat) niezwykle mili, po prostu. I prędzej bym powiedziała, że brat baczniej
        się przygląda niż onsmile
        • finka9 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:41
          Powinnaś się odważyć na pierwszy krok.Przecież to nie 19 wiek.Poza
          tym co masz do stracenia ?
        • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:42
          A teraz to juz kombinujecie towarzyszko tongue_out Nadmiar myslenia szkodzi..
          • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:45
            A bo finka9 podchwytliwe pytania zadaje, to jakoś musiałam wybrnąć;P
    • finka9 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:48
      Cóż każdy ma prawo do własnego zdania,nieprawdaż towarzyszu?
      • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 09:52
        Ale tylko jesli jest zgodne z linia partii i ma odpowiednia ilosc
        zaangazowania w sobie tongue_out
      • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:03
        finka9 napisała:

        > Cóż każdy ma prawo do własnego zdania,nieprawdaż towarzyszu?

        I ja się cieszę z tego, że te "własne zdania" padłysmile
    • finka9 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:04
      A ja miałam tyle interesujących sugestii...A tak czuję się
      zgaszona.Nie no,teraz to ja już całkiem się w sobie zamknę.
      • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:11
        Ty sie nie zamykaj w sobie tylko wykaz sie rewolucyjnym zapalem i pisz
        tongue_out
      • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:12
        finka9 napisała:

        > A ja miałam tyle interesujących sugestii...A tak czuję się
        > zgaszona.Nie no,teraz to ja już całkiem się w sobie zamknę.

        Finka, no co Tysmile nie każ mi prosićsmile
    • finka9 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:18
      Chyba za długo przebywałam na "samotnych" ,w związku z tym
      przestałam odróżniać ironię od życzliwości.Jeśli pozwolicie od
      czasu do czasu sklecę jakieś zdanko.Ps.U Was jakoś tak...przytulniej.
      • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:23
        finka9 napisała:

        > Chyba za długo przebywałam na "samotnych" ,w związku z tym
        > przestałam odróżniać ironię od życzliwości.Jeśli pozwolicie od
        > czasu do czasu sklecę jakieś zdanko.Ps.U Was jakoś tak...przytulniej.

        Absolutnie nie jestem teraz ironiczna, ale skoro uprzedzasz, że bywa tu właśnie
        tak, to już się boję. "Miękkie serce, twardy tyłek", więc pewnie źle się to
        skończy. Ja tam Cię lubię, bo "wieje" od Ciebie sympatiąsmile
        • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:28
          Ja tez nie jestem ironiczny i tez uwazam, ze od Finki "wieje" smile))
          • fallen86 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:32
            Ja nic nie czuję tongue_out
            Ale zważając na opinię dwóch osób (powyżej) uznaje że musi "wiać" big_grin
            • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:34
              Oj wieje, wiejeee.. smile) Dawaj tu Twoje propozycje smile
    • finka9 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:31
      To tylko moje nowe perfumy.
    • gyubal_wahazar Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:31
      Na 'Witam Koleżankę' możesz rzucić 'No witam sąsiada'. Jak nie
      zagada dalej to mozesz spróbować 'No i co tam słychać, dropsy się
      sprzedają ?'.

      Naprowadzisz go na rutynowe 'A co u koleżanek ?' i wtedy masz go w
      saku : 'Eeee, cukru ostatnio jakoś nie ubywa, ksero się nie psuje.
      Nuda, nie dziewczyny ?' (wciągając do intrygi koleżanki, żeby się na
      Ciebie nie boczyły)

      • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:33
        Twoja propozycja ma dwie male wady:
        1. Jesli facet wykazuje sie odwaga to bedzie ciagnal temat, jesli nie
        to sie skonczy dosc szybko
        2. tam sa dwie inne panie wiec istnieje mozliwosc, ze one sobie
        pomysla, ze to do nich i urodzi sie konkurencja tongue_out
      • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:43
        Mój Boże, popłakałam się, zadławiłam się, nie mogę
        oddychać....smile)))))))))))))))))) Serio, dropsy wygrały!!!
        Ps. Abstrahując co nieco - kiedyś przyrzekłam sobie, że jeśli facet doprowadzi
        mnie do łez, to tylko tych ze śmiechu. Kolega spisał się na medal!! wielkie
        dzięki za przywrócenie wiarysmile
    • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:39
      faceci są myśliwymi, zdobywcami, nie lubią gdy zwierzyna sama pcha sie w sidła.
      Moja rada uśmiechaj sie perliście ale czekaj na ... jego ruch.
      Swoją drogą ... uważam, że czekanie jest denerwujące, często bezcelowe bo faceci
      są dziamdzie nie zapraszają ot tak pod wpływem chwili do kawiarni, przez
      sknerstwo chyba wink)
      • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:41
        Chybascie sie zdziebko zaplataly kolezanko tongue_out
        • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:44
          wcale, że nie
          nie jesteście wyrywni z umawianiem się z dziewczyną,
          wolicie rok chodzić koło... gapiąc się, uśmiechając sie.
          • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:00
            To gdzie tu miejsce na bycie zdobywca, sprawnym mysliwym ? tongue_out
            • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:07
              d-z-i-a-m-d-z-i-o-w-a-c-i jesteście ot co smile))
              • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:09
                Wcale nie.. prawda jest taka, ze w Polsce jest wiecej kobiet niz
                mezczyzn.. wiec nie ma sie co spieszyc, podaz przewyzsza popyt tongue_out
                • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:44
                  zakazać mężczyznom oglądania statystyk! big_grin
                  • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:48
                    hahaha.. jak sie nie ma argumentow to uzywa sie rozwiazan silowych i
                    zakazow tongue_out
                    • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:43
                      każdy argument dobry, nawet i ...siłowy byle skutek był zgodny z zamierzonym smile)
                      dziewczynkom wolno więcej wink)
                      • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:46
                        A ja myslalem, ze mamy rownouprawnienie tongue_out
                        • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:51
                          ale to my, my - kobiety wskazujemy kiedy mamy do czynienia z w/w
                          równouprawnieniem smile)
                          • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:53
                            No tak.. jak moglem sie czegos innego spodziewac.. o ja naiwny uncertain
                            • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 17:07
                              ojej, nie udawaj, że w swej męskiej rozczulającej naiwności wierzyłeś w prawo
                              równości płci wink)
                              • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 17:52
                                Nich bedzie, ze jestem naiwny, a co mi tam.. ale tak jak wierze w
                                przyjazn po seksie, tak samo wierze w rownouprawnienie plci tongue_out
                                • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 18:14
                                  <<dyskretny uśmiech>> a ja wierzę w przyjaźń przed a i w trakcie niekoniecznie
                                  chcę ...wojować wink)
          • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:03
            Właśnie, niby tacy zdobywcy, a tylko chodzą i "wąchają";P Ech, jakoś nie
            zauważyłam, żeby się strasznie starali (mówię ogólnie, z autopsji), ale może to
            tylko mój przypadek. Chyba jestem nieciekawauncertain
    • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:41
      mam, mam - genialny plan ! big_grin
      Podłóż mu nogę, niech sie wyłoży, niech sie klupnie w łeb, może ...zaskoczy, że
      iskrzy między Wami smile)
      Nie ma co sie patyczkować, losowi trzeba pomóc smile
      • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:44
        To moze od razu walkiem do ciasta go smile?
        • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:06
          a ja Ci powiem, że jakby wiedzała, że poskutkuje z wałkiem w torebce do pracy
          Koleżanka by chodziła, co nie ?big_grin
          • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:07
            a kto Was tam wie co w tych torebkach sie ukrywa tongue_out
            • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:09
              kontik_71 napisał:

              > a kto Was tam wie co w tych torebkach sie ukrywa tongue_out

              Lepiej spytaj, czego tam nie matongue_out
              • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:12
                hahahaha właśnie big_grin
          • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:08
            elokwentna_marysia napisała:

            > a ja Ci powiem, że jakby wiedzała, że poskutkuje z wałkiem w torebce do pracy
            > Koleżanka by chodziła, co nie ?big_grin

            No ba, jak mus to mus;P Choć wolałabym delikatniejsmile Po co od razu siać
            spustoszenie?smile
            • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:11
              Delikatniej = mniejszy mloteczek smile ????
      • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 10:52
        Haha, Marysiu, szef mnie wywali za atak agresji na sprzymierzeńcach w
        interesach;P Koleżanka (ponieważ już zajęta, więc konkurencji nie zrodzi, mam
        nadzieję) zamierza podpytać, ale nie wiem, czy to dobry pomysł. Zdolna z niej
        bestia, w każdym razie, już się "wywiedziała" ostatnio, że wolnysmile
        • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 11:00
          no tak wywiad gospodarczy działa wink)
          • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:08
            Jeszcze jakieś propozycje?
            Ps. Pojawiło się światełko w tunelu, zostałam pokierowana do owegóż kolegi, by
            przekazać pilną informację. Hihismile A kolegi nadal nie ma w biurze. No to czekamywink
            • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:14
              Skoro bedziesz poslancem, masz idealna sposobnosc "wymusic" nagrode
              smilePowiedz tak.. " a kolega wie, ze kiedys poslancow sie scinalo gdy
              przynoscili zle wiesci? Ale gdy przynosili dobre to sie ich nagradzalo.
              Wydaje mi sie, ze kawka w kawiarni za rogiem (tu prosze dostosowac do
              planu zagospodarowania danego obszaru) bedzie wystarczajaca nagroda za
              moje trudy" smile
              • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:22
                Rozumiem, że gdyby Kontik takie słowa usłyszał, dałby się namówić na postawienie
                kawy, tak?;P
                • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:23
                  Zdecydowanie tak... no chyba, ze bylabys jakims okropnym smokiem.. ale
                  mniemam, ze nie mamy z tym do czynienia smile
                  • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:30
                    Mniemać sobie można;P Nie polecam, w każdym razie. No to nic, tylko czekać aż się zjawi. Zobaczymy, gdzie się kończy jego odwagawink Jejku, czemu to musi być aż tak skomplikowane? A wystarczyłoby, żeby przyszli oboje i zaprosili na integracyjne piwko. I byłoby po sprawiesmile
                    • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:39
                      ale moje mniemanie nie jest bezpodstawne.. Gdybys w jego oczach byla
                      smokiem to nie byloby milego "witam kolezanke", zetkniec wzrokiem itp,
                      itd... I pewnie juz bysmy od Ciebie uslyszeli "jestem samotma bom
                      brzydka jak noc" tongue_out
    • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:36
      matkooo, ciekawość mnie zżera nt postępów w rzeczonej sprawie a autorka wątku
      milczy i nie donosi co się dzieje ...
      • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:41
        Marys.. okularki prosze przetrzec.. autorka zdaje nam caly czas realcje
        a ja wymyslam mozliwe sposoby zlowienia zwierza smile
        • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:52
          Fajna wymianka między Wami, Kontik i Marysiasmile Dobrana z was "para";P
          Idę zapukać do drzwiczek obok, choć obawy są, że nikogo nie zastanęsad
          • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 12:53
            jesli nikogo nie bedzie to i tez nikt nie bedzie mogl odmowic.. smile 3m
            sie smile
            • kontik_71 Stoj szalona!!!! 06.11.09, 12:54
              Poprawilas makijaz? Przypudrowalas nosek? A szminka na usteczka?????
              • swissvoice Re: Stoj szalona!!!! 06.11.09, 12:58
                O rany, Kontik, nie było innej opcyjitongue_out
                Nie bój się o mniesmile
                • kontik_71 Re: Stoj szalona!!!! 06.11.09, 13:01
                  Uff... tos mnie uspokoila.. juz sobie wyobrazilem jak idziesz tam a tu
                  kreska pod okiem rozmazana..
                  • swissvoice Re: Stoj szalona!!!! 06.11.09, 13:06
                    Kolega we mnie nie wierzy? A to błądsmile A kresek pod okiem nie robie, to takie
                    "biedronkowe" (proszę mi wybaczyćwink;P
                    • kontik_71 Re: Stoj szalona!!!! 06.11.09, 13:10
                      Wiara to jedno, ale wszyscy jestesmy tylko ludzmi i mozemy popelniach
                      bledy.. wiec postanowilem pomoc tongue_out
                      A co do kreski.. zalezy jaka kreska i na jakim oku... smile
                      • swissvoice Re: Stoj szalona!!!! 06.11.09, 13:13
                        Ok, nie czepiamy się szczegółów;P
                        No i co? no i co? I klamka pocałowana;p Taaak myślałamsmile
                        • kontik_71 Re: Stoj szalona!!!! 06.11.09, 13:14
                          Spokojnie.. brak wiadomosci to teraz dobra wiadomosc smile
    • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:24
      Aaaa, chłopaki sprytne. Na drzwiach numery telefonów zostawilibig_grin
      • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:26
        teraz mozesz do niego zadzwonic np o 3 rano i "wziac" na spiaco smile
        • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:29
          I zadzwoniłam!
          • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:30
            i?????? mowze niewiasto...
            • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:33
              tak to sie wam buzia nie zamyka... MOW, OPOWIADAJ, ZDAJ REALCJE tongue_out
              • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:42
                A, ja tak dla klimatu, chciałam w niepewności potrzymać:p
                Trochę się boję, bo zaraz usłyszę głosy skarcenia..mam rację?
                Ok, ryzyk fizyk - brat odebrał, bo do numerów nie przyporządkowali imion. Więc pytam 'z W. czy z G. mam przyjemność?'. 'Z W.'. 'To z bratem poproszę'. 'Z którym?' - i tu osłupiałam:p To gdzież ja się dodzwoniłam? 'To jest Was tam więcej?' pytam głupio. 'Haha, w takim razie trzeba na ten drugi, a co chodzi?'. Po krótce opowiadam sprawę, po czym mówię 'Proszę mi wybaczyć, ale niestety teraz to się na czekoladzie nie może skończyć. Za mała nagroda. Rekompensata musi być większawink'. Słyszę śmiech w słuchawce, w związku z czym sama zaczynam się śmiać. 'A jeśli to do G. prośba, to ja go uświadomięsmile'. Zaśmialiśmy się jeszcze raz, nastąpiły grzecnościowe pozdrowienia i po sprawiesmile I jak, i jak mi poszło?;PPP
                Głupie te baby, no serio..wink
                • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:44
                  Fajnie.. zartobliwie, na luzie.. moim zdaniem ok smile Czekamy na efekty i
                  date slubu smile))
                  • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:51
                    Hahaha, ostatnia rzecz o jakiej pomyślałambig_grin
                    Założę się, że nastąpił informacyjny telefon do brata, by sobie wspólnie
                    pożartowali z "napalonej" koleżanki;P W uszy mi ciepło, to o czymś świadczy. Tak
                    czy siak, nie taki diabeł strasznysmile
                    Dzięki Kontik za wsparciesmile Marysiu, Tobie równieżsmile Dać znać, kiedy ten ślub?
                    Wpadniecie?wink)
                    • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:55
                      Nie boj nie.. jesli chlopak tak reagowal na Ciebie jak pisalas to nie
                      masz powodu do czerwonych uszu.. No moze poza komorka, ktora zbyt mocno
                      promieniuje tongue_out
                      A jesli slub bedzie po marcu to ja chetnie wpadne smile))
                  • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:52
                    data ślubu? wcześniej będzie wieczór panieński! i na ten ja sie piszę big_grin
                • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:48
                  super smile) zuch dziewczynka ...
                  wiecie, lubię czytać wesołe szczebiotanie parek big_grin
                  • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 13:58
                    Haha, fajnie tak móc pomarzyćsmile Jakie te chłopy niedomyślne i jak im
                    skompliwanie idziesmile Trzymacie kciukasy, po weekendzie dam znać, gdzie i kiedy
                    ten panieński;p (Kontik, specjalnie dla Ciebie spytam, czy kawalerski z
                    "urozmaiceniem"smile)
                    • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 14:00
                      Zaskocze Cie moze, ale nie gustuje w wieczorach kawalerskich.. po nich
                      jestem jedynym trzezwym uczestnikiem i musze sie opiekowac banda
                      pijusow uncertain
                      • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 14:08
                        Nie jestem zaskoczona, uśmiechnęłam sięsmile W takim razie, no wybacz, ale tylko
                        ślub. A tak się starałam..smile
                        ps. fajne z Was ludziesmile
                        • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 14:10
                          Jestem tez niezmiernie wdzieczny za starania smile I doceniam trud smile
                          Ty rowniez zaliczasz sie do fajnych ludzi smile A gdybys tak jeszcze
                          zalozyla wizytowke z prawdziwa fota to bylabys idealem smile
                          • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 14:15
                            Kurcze, próbowałam wczoraj i chyba ułomna jestem. Nic mi sie nie zapisałotongue_out
                          • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 14:36
                            Chyba się udało, ale nie w wizytówce. Trza w profil wlyźć;P Dało się?
                            • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 15:46
                              Ale grzeczna dziewczynka smile))) No to jest perfekcyjnie smile)
                              • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 17:41
                                Jejjjj, przeraziłam się na widok tego zdjęcia, jest taaakie wielkieuncertain Nie da
                                rady jakoś zmniejszyć..?
                                • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 17:51
                                  Daj zdjecie na ktorym wiecej widac niz tylko Twoja buzie.. tak jak
                                  moje.. gdyby nie koty i stol, to tez bylbym na pierwszym planie..
                                  • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 17:53
                                    Czas poszukaćsmile Po niedawnych perturbacjach ubyło ich sporo. Lecę pogrzebać w
                                    "śmieciach";P
                                    • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 18:19
                                      niech zgadnę... no i wzięło ją na wspominki przy tym wertowaniu "śmieci" smile))
                                      • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 18:24
                                        Kurde, Marysia, nie bez powodu ta 'elokwentna', co? Czytasz mnie jak książkę. A
                                        ja się uśmiecham, bo...jest dobrze. A już myślałam, że to za wcześnie. Niestety,
                                        szukam i szukam, i nicuncertain
                                        • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 18:27
                                          daj to z przystojnym kuzynem, daj i mnie oko nacieszyć wink)
                                          • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 18:43
                                            A nie może być z przystojna kuleżanką?;P Faceci chyba się nie
                                            obrażąsmile
                                            • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 18:47
                                              Dawaj kolezanke smile Nie obrazimy sie a wrecz przeciwnie smile))
                                              • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 18:53
                                                glosujemy! smile Ja jestem za kuzynem, stadem kuzynów! wink) podnoszę rączki i
                                                dźwigam nóżki w górę smile przegłosowany zostałeś Contic71 haa smile)
                                                • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 18:54
                                                  tak jak nie ma rownosci, tak nie ma demokracji.. bylem pierwszy i
                                                  "zaplulem" kolezanke tongue_out
                                                  • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 18:57
                                                    Nie kłócić się, bo wstawię kwiatka!;P
                                                    Marysiu, zróbmy radochę Kontikowi, co? No tyle Jego! A my tu
                                                    cichaczem wymiankę zrobimy z lubieżnymi zdjęciami moich kuzynów, hm?
                                                    co Ty na to?;PPP
                                                  • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:03
                                                    no dobraaaa, ale czemu mam ustępować facetowi, przecież to wbrew ogólnie
                                                    przyjętej zasadzie, faceci mają nam zawsze i wszędzie ustępować przecież, tą
                                                    wiedzę z mlekiem matki chlopcy zdobywają smile)
                                                    no ale nie jest tak?
                                                  • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:07
                                                    ja Cie zawsze i wszecie puszcze przodem w drzwiach smile
                                                  • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:12
                                                    to stanowczo za mało smile) wymieniaj dalej ...
                                                  • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:16
                                                    Wymienilem miliardy drzwi.. co wiecej tongue_out?
                                                  • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:27
                                                    nie wymieniaj okien smile nie skoczę ani jako pierwsza ani jako druga wink)
                                                  • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:01
                                                    jesteś egoistą big mega i ... przestań pluć na ...koleżanki ;p faceci ech jak
                                                    nie obślinią, to zaplują... smile)
                                                  • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:08
                                                    Ale samam musisz przyznac, ze czasami lubicie byc przez nas obslinione
                                                    tongue_out smile
                                                  • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:15
                                                    nie odpowiadać, bo zostanie to użyte przeciwko naszej płci wink)
                                                  • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:17
                                                    brak odpowiedzi jest czesto wiecej mowiace niz odpowiedzi tongue_out
                                                  • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:24
                                                    poddaję się, nie mam sil do Ciebie znów mam nieodpartą chęć kopnąć Cię w kostkę
                                                    big_grin Wam pracuje zawsze nie ta półkula, co potrzeba smile)
                                                  • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:28
                                                    Tak walkowerem? surprised Poddajesz sie? Oddajesz mi pola?? tongue_out
                                                  • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:30
                                                    pola nie oddam smile) w końcu ... to ojcowizna wink)
                                                    "poddaję się" bylo... chwilową słabością, złapaniem oddechu... big_grin
                                                  • kontik_71 Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:37
                                                    Pierwsze slowo sie liczy tongue_out
                                                  • elokwentna_marysia Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 19:41
                                                    jesteś... nieelastyczny smile)
                                                  • swissvoice Re: A zaatakuję Was od rana... 06.11.09, 20:07
                                                    Nie nadążam za Wami!!!!big_grin
                                                  • gyubal_wahazar Swiss, schrupałaś nieboraka ... 06.11.09, 20:08
                                                    ... bo mi życia nie starczy żeby się przez to wszystko przedrzeć ? wink
                                                  • swissvoice Re: Swiss, schrupałaś nieboraka ... 06.11.09, 20:19
                                                    Haha, nawet się za to nie zabieraj;P Lepiej machnąć browarawink A poza
                                                    tym, w poniedziałek będą wieści z mojej "miłosnej" przypowieścismile
    • swissvoice Melduję... 09.11.09, 10:17
      ..że nic nie zrobił póki councertain Faceci są tacy niedomyślni...echsad
      ps. dropsy jednak chyba kiepsko się sprzedająwink
      • kontik_71 Re: Melduję... 09.11.09, 10:26
        Ee nie ten to bedzie inny.. A jak tam kolega z biura?
        • swissvoice Re: Melduję... 09.11.09, 10:32
          No a o kim ja teraz Kontik mówię? Śpisz Ty tam?;P
          • kontik_71 Re: Melduję... 09.11.09, 10:51
            Ups.. zaplatalem sie w tych relacjach damsko - meskich smile
      • fallen86 Re: Melduję... 09.11.09, 10:34
        swissvoice napisała:

        > ..że nic nie zrobił póki councertain Faceci są tacy niedomyślni...echsad

        Uszka w górę wink
        Nie poddawaj się! wink
        • swissvoice Re: Melduję... 09.11.09, 10:51
          Taaa, Fallen, tylko co ja mogę..? Znów mam iść na ksero?;PPP Wy to nas normalnie
          do desperacji doprowadzacie;P
          • kontik_71 Re: Melduję... 09.11.09, 10:54
            Nic nie chcialem mowic, ale trzeba bylo sie nie poslugiwac telefonem sad
            • swissvoice Re: Melduję... 09.11.09, 11:02
              Ale się nie dało. Dostałam polecenie służbowe niemalże. To miałam odmówić..?
              Jeszcze mi wyjaśnij, czemusmile
              • kontik_71 Re: Melduję... 09.11.09, 11:44
                Polecenie sluzbowe to inna bajka.. Moglas je wypelnic przez telefon i
                na tym poprzestac. zawsze kontakt osobisty jest lepszy do nawiazywania
                niesluzbowych kontaktow.. wiec.. przekazy podprogowe, zapach, feromony,
                machanie rzesami.. itd, itp smile
                • swissvoice Re: Melduję... 09.11.09, 11:46
                  Hahaha, machanie rzęsamismile Uwieeeeelbiaaaam Cię Kontik;P Humor z rana jak
                  śmietana. Był dół - nie ma dołasmile
                  • kontik_71 Re: Melduję... 09.11.09, 11:54
                    smile Wiesz.. w moim wieku sie czlowiek juz wielu rzeczy naogladal i mam
                    mozliwosc przekazania tych informacji dalej smile
                    A co do meritum.. Ty nic teraz nie rob.. przekazalas propozycje, on ja
                    musi przetrawic i przeanalizowac. Jesli dojdzie do wniosku, ze mu taki
                    deal odpowiada to sie odezwie, jesli nie, to na sile nic nie
                    zdzialasz.. Niewolnictwo niestety zniesiono juz dosc dawno temu wiec te
                    metody odpadaja..
                    • swissvoice Re: Melduję... 09.11.09, 12:03
                      Aaaa, ja już wiem, o co chodzi, bo Ty, Kontik, masz nadzieję, że do tego
                      kwietnia nic mi się nie urodzi;PPPP sprytne, sprytne;P
                      • kontik_71 Re: Melduję... 09.11.09, 12:07
                        No prosze Cie.. to by byla prywata i to w najgorszej postaci.. NIe
                        moglbym w tak okrutny sposob stanac na drodze szczescia dwoch ptaszyn
                        tongue_out
                        • swissvoice Re: Melduję... 09.11.09, 12:18
                          Hahahahahahahha
                          • kontik_71 Re: Melduję... 09.11.09, 12:20
                            I pamietaj prosze o jednym.. do kwietnia to sie juz nic nie URODZI..
                            pewnie zdajesz sobie sprawe z tego, ze ciaza samicy homo sapiens trwa 9
                            miesiecy... wiec no way.. nawet gdybys sie teraz rzucila na chlopaka i
                            go zgwalcila tongue_out
                            • swissvoice Re: Melduję... 09.11.09, 12:29
                              Ech Ty, dosłowny. Po pierwszym odpisie pomyślałam "ale fajnie, nie zauważył", a
                              po drugim "a jednak..". Typowe męskie gry słowne;P

                              ps. W supermarkecie: ja do kumpla "trzeba jeszcze kupić jajka na naleśniki", on
                              "po co, mam dwa, wystarczą" - po czym słychać typowy dwuznaczny uśmieszek. Witki
                              opadają;P
                              • kontik_71 Re: Melduję... 09.11.09, 12:35
                                Oczywiscie, ze zauwazylem.. pomyslalem sobie, ze nie bede Cie od razu
                                "atakowa" biologia tongue_out

                                A Twoj kumpel w sumie spalil zart.. tongue_out
                                • swissvoice Re: Melduję... 09.11.09, 12:52
                                  Też myślę, że spalił;P
                                  • kontik_71 Re: Melduję... 09.11.09, 13:00
                                    Chcial na sile zwrocic Twoja uwage na swoja niewyzyta seksualnosc tongue_out
                                    • swissvoice