Jak to zrobić...?

17.11.09, 12:03
Sobotnia noc w klubie EVE - Warszawa.Stoję przy barze, obok
przepiękna kobieta.Mniej więcej w moim wieku (ok.30).Stoi
sama.Czasami rozmawia z koleżanką która świetnie się bawi z jakmiś
facetem na parkiecie.Dyskretnie spoglądam w jej stronę raz na jakiś
czas-chyba mnie nie zauważyła...Teraz o mnie...Jestem wysportowanym
brunetem uchodzącym za przystojnego faceta (podobno).Bardzo chciałem
do niej podejść, pogadać chwilę - w końcu nic mnie to nie kosztuje a
kto nie ryzykuje ten nie wygrywa...Jednak jej uroda mnie kompletnie
onieśmielała...Jak się przełamać...? Czy coś jest ze mną nie tak ?
Dzięki za normalne odp.
Pzdr.
    • kontik_71 Re: Jak to zrobić...? 17.11.09, 12:23
      Normalna (niestety) reakcja.. Obawiam sie, ze nie ma na to
      jednoznacznej recepty i odpowiedzi
    • chrupeks Re: Jak to zrobić...? 17.11.09, 12:41
      Jak się sam nie przełamiesz to nic się nie da, bo chyba w klapkach na oczach nie
      będziesz chodził albo patrzył nie na nią tylko w bok.
    • tygrysgreen Re: Jak to zrobić...? 17.11.09, 12:58
      jak dziewczyna jest sama i patrzy jak koleżanka się bawi, to jak może się czuć?
      może czeka na to? postaw się w jej sytuacji, ona ma podchodzić i zagadywać? może
      cię widziała, tylko nie dała po sobie poznać, bo też jest nieśmiała?
      próbuj, naprawdę nic nie tracisz, nawet jeżeli znajomość potrwa tylko ten jeden
      wieczór, to chociaż fajnie spędzisz czas
      --
      Nasze bycie tutaj nie ma żadnego celu, chyba że coś sobie sami wymyślimy. K.Vonnegut
      • lester31 Re: Jak to zrobić...? 17.11.09, 13:57
        Masz oczywiście absolutną rację...To my (faceci) jesteśmy od
        podrywania czy też robienia tego pierwszego kroku...Tylko dlaczego
        jest on tak trudny...? To chyba po prostu brak wiary w siebie...
        Pzdr.
        • binia01 Re: Jak to zrobić...? 17.11.09, 14:03
          wiec uwierz w siebie..kurcze ostatnio tez sie wybrałam na disco i byłam w
          podobnej sytuacji tyle ,ze odwróconej..byłam sama i wpadł mi w oko pewien fajny
          facet ale oczywiscie w zyciu bym pierwsza nie zagadała..zerkalam dyskretnie w
          nadziei ,ze moze nasze spojrzenia sie złapia...nie złapały on nie zagadał..fakt
          ja nie jestem ani ładna ani zgrabna wiec moze dlategowinkale jesli dziewczyna ci
          sie podoba to proboj..co najwyżej powie ci ,ze nie jest zainteresowana..nic
          strasznego a moze wyniknac z tego fajna znajomosc...powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja