wypada powitać gości ;-)

29.01.04, 01:33
Proszę nie mówić, że samotni są nieśmiali do tego stopnia, że nie rozpoczną
żadnej dyskusji... Czyżby odwagi brakło? A może jestem jedyny? Bo na razie
tak to wygląda...Pozdrawiam i oczekuję znajomych (-;
    • ciocia_dobra_rada Re: wypada powitać gości ;-) 29.01.04, 16:33
      O, widze, ze sie troche ruszylo smile
      Nie sadze, ze kazdy samotny musi byc zawsze niesmialy i odwrotnie, wiec milo
      bedzie pogadac takze z kims niekoniecznie niesmialym i niekoniecznie
      samotnym smile
      Witam serdecznie smile
      CDR

      PS. Pozdrowienia dla Admina wink
    • mkarotka Re: wypada powitać gości ;-) 29.01.04, 18:58
      Witam samotnych i nieśmiałych . Czy mogę wiedzieć w jakim jestescie wieku. Ja
      mam 26 lat i nie zawsze byłam samotna , za to teraz jestem , nie bardzo moge
      się z tym pogodzić , cały czas mi czegoś brakuje , a wy? Pozdrawiam
    • amarandyna Re: wypada powitać gości ;-) 29.01.04, 19:52
      Może dlatego są samotni bo są nieśmiali? Albo w zasadzie nie są nieśmiali, ale
      w pewnych sprawach tak? A może głupio się przyznać, że się jest samotnym w
      świecie gdzie trwa kult związków (jak jesteś w związku nawet z alkoholikiem,
      zbokiem i brutalem to i tak masz wyższe notowania niż osoba samotna - fakt
      zapamiętany z wykładu na socjologii)?
      • zapomniany Re: wypada powitać gości ;-) 29.01.04, 21:51
        Amarandryna, nie wiem jaką socjologię miałaś ale skąd te wyższe notowania w
        takich „związkach”? Przecież to kompletna bzdura jest. Ja się bez ogródek
        przyznaje, ze jestem nieśmiały i obecnie samotny, czy to źle? Jeśli o
        nieśmiałość chodzi na pewno nie najlepiej, a o samotność? Przecież nie zmuszę
        się do bycia z kimś bo „społeczeństwo” tego oczekuje...

        Pozdrawiam,
        Zapomniany
        • amarandyna Re: wypada powitać gości ;-) 30.01.04, 21:27
          Pewnie, że bzdura, ale podobno tak tym socjologom z ankiet wychodziło. Średnia
          statystyczna, nie brali pod uwagę szczytnych wyjątkówsmile
          • zapomniany Re: wypada powitać gości ;-) 30.01.04, 23:26
            Na szczęście jakoś nigdy nie przepadałem za wszelakiego rodzaju statystykami,
            ankietami, rankingami... smile Ludzie, żyjmy tak jak my chcemy i to czujemy a nie
            jak nam „statystyka” nakazuje.

            Pozdrawiam,
            Zapomniany
    • wanilka78 Re: wypada powitać gości ;-) 30.01.04, 14:19
      Witam wszystkich smile
      Jestem samotna i trochę nieśmiała, ale tylko trochę big_grin Zgadzam się z
      zapomnianym, że bycie z kimś na siłę, tylko po to, aby nie być tzw. singlem
      nie ma sensu. Szkoda czasu, a poza tym można przegapić tą naszą drugą połówkę,
      w której istnienie wciąż naiwnie wierzę wink
      Jest jednak sporo osób, które uważają, że jeśli ktoś jest samotny to zapewne
      coś z nim jest nie tak. To śmieszne, ale niektórzy robią wszystko, aby tak o
      nich nie pomyślano i brną w bezsensowne związki. To wg mnie gorsze niż
      samotność.
      Pozdrawiam
      • zapomniany Re: wypada powitać gości ;-) 30.01.04, 23:34
        Czy wiara w drugą połówkę jest czymś anachronicznym? Trudno mi się do tego
        ustosunkować bo jeśli o taką postawę chodzi mam huśtawkę nastrojów, raz
        wierzę, innym bardzo w to wątpię. Prawda pewnie jak zwykle leży gdzieś po
        środku.
        Owszem Wanilka trwanie w związkach ze strachu przed samotnością oraz brakiem
        społecznej akceptacji wydaje się być kompletnie pozbawione jakiegokolwiek
        sensu. I tak jest z pewnością. Nie wiem, może to ewenement ale na szczęście
        moi znajomi wcale nie uważają osoby samotnej za „gorszą”. Bo z jakich
        względów? Większa część z nich jest w stałych związkach, są już małżeństwa,
        narzeczeni jak i samotni, ale nikt nikogo z żadnych względów nie dyskryminuje.
        Przecież dziś samotni jutro mogą już niemi nie być, prawda?

        Pozdrawiam,
        Zapomniany
        • kamag1 Re: wypada powitać gości ;-) 31.01.04, 18:19
          WITAJCIE SAMOTNI
          JA TEZ JESTEM SAMOTNA ALE NIE SAMA.WYCHOWUJE SYNA,KTORY WLASNIE WCZORAJ
          SKONCZYL 8 LAT. 1,5 ROKU ODESZLAM OD MEZA Z MILIONA POWODOW I NIE ZALUJE TEGO
          KROKU.ACZKOLWIEK NIE WIEDZIALAM ZE SAMOTNOSC MOZE BYC TAK DOKUCZLIWA.STARAM SIE
          SAMA RADZIC Z PROBLEMAMI,ALE MILO BY BYLO GDYBY BYL KTOS Z KIM MOZNA RAZEM SIE
          POSMIAC,WYJSC NA SPACER ,PRZYTULIC SIE.......OSTATNIO NAWET MIALAM WRAZENIE ZE
          SPOTKALAM KOGOS WYJATKOWEGO,TEGO WLASCIWEGO..MIAL TO CZEGO SZUKALAM W
          FACECIE...NIESTETY MIAL WIECEJ...MIAL ROWNIEZ OBRACZKE OD POL ROKU...NO I
          SKONCZYLA SIE MOJA BAJKA..
        • pia.ed Re: wypada powitać gości ;-) 04.02.04, 10:10
          ZAPOMNIANY, tak juz jest, ze samotnego mezczyzne traktuje sie zupelnie inaczej
          niz samotna kobiete.
          Samotnej kobiety szkoda, bo zaden "chlop" ja nie chcial, poza tym traktuje
          sie ja jako potencjalna rywalke ktora tylko czyha na czyjegos meza.
          Samotny mezczyzna jest chetnie zapraszany nawet na uroczystosci rodzinne bo
          jest czesto dusza towarzystwa, w kazdym razie kumpanem pana domu do popijawy.

          W Twoim zreszta wypadku chodzi o mlodych ludzi, a miedzy nimi jeszcze nie mowi
          sie o samotnosci, tylko o tym ze jeszcze nie zdazylo sie znalezc odpowiedniego
          partnera.
          • maxwellka Re: wypada powitać gości ;-) 04.02.04, 13:29
            Kompletnie się z Tobą nie zgadzam. Owszem inaczej traktuje się samotne kobiety,
            a inaczej samotnych mężczyzn. Tylko że ja to widzę odwrotnie: Samotna kobieta
            jest zadbana, ma dużo czasu dla siebie, bywa w towarzystwie, pokazuje się,
            lepiej sobie radzi. A samotny mężczyzna przeważnie jest bezradny, zagubiony,
            nieśmiały...
            Pozdrawiam.
            • zapomniany Re: wypada powitać gości ;-) 04.02.04, 22:00
              Pia... może i rację masz, że jeszcze zależne jest to od wieku? Pewnie tak
              jest...

              Maxwellka... mam rozumieć przez to, że nie mając partnerki chodzę brudny,
              zaniedbany, bez pracy, bezradny? Czy aby na pewno? Jednak co do nieśmiałości
              (wobec kobiet) zgodzę się z tym faktem. Tylko, że jakoś gdy partnerka była
              (ponad 2 lata) nie minęło mi to wobec innych kobiet.

              Pozdrawiam,
              Zapomniany
              • ciocia_dobra_rada Re: wypada powitać gości ;-) 04.02.04, 23:06
                Tez musze sie zgodzic z takim odmiennym postrzeganiem osob samotnych zaleznie
                od plci. Moze tak jest dlatego, ze w ogolnej swiadomosci kobieta ma dany tylko
                pewien krotki czas, kiedy jest uwazana za atrakcyjna. A ten okres jest rozny w
                zaleznosci od srodowiska, w ktorym sie przebywa. Jedna moja kolezanka z liceum
                25-letnie niezle, ale niezamezne dziwczyny okreslala jako stare panny! A nie
                bylo to tak dawno temu smile
                A o mezczyznie uwaza sie, ze on zawsze ma szanse smile)

                Ale nie moge sie zgodzic z tym, ze niesmialosc i samotnosc musza wiazac sie z
                niewielka atrakcyjnoscia czy zaniedbaniem. Znam naprawde atrakcyjnych
                mezczyzn, i to pod wieloma wzgledami, a jednak samotnych. Oczywiscie duzo
                wiecej znam samotnych kobiet atrakcyjnych i wyksztalconych. Ciagle slysze i
                czytam (zwlaszcza na forach: K i M), ze wyksztalcenie kobiecie jest duzo mniej
                potrzebne smile)
                Absolutnie sie nie zgadzam smile)))))

                Pozdrawiam,
                CDR
                • zapomniany Re: wypada powitać gości ;-) 05.02.04, 02:21
                  25 lat i stara panna? Bez urazy CDR ale gdzie Ty mieszkasz? W jakimś
                  średniowieczu, czy jak? Nie spotkałem się z takim określeniem w tym wieku tam
                  gdzie żyję. Jednak gdy ostatnio wyjechałem na kilka dni na wieś (wschód, za
                  Wawką) krążą niestety takie opinie.
                  Oczywiście, że kobiecie wykształcenie jest równie potrzebne jak facetowi bo
                  niby dlaczego nie miałby być wykształcona? Przecież znacznie lepiej jest gdy
                  do wszystkiego dochodzi się razem, oboje partnerzy mają wykształcenie,
                  pracują... osobiście zwariowałbym jakbym w domu siedział, dlatego mogę się
                  postawić w roli kobiety... nie byłoby mi miło w roli kury domowej. No chyba,
                  że świadomy wybór kobiety.

                  Pozdrawiam,
                  Zapomniany
              • ciocia_dobra_rada Re: 04.02.04, 23:11
                zapomniany napisał:

                > Tylko, że jakoś gdy partnerka była
                > (ponad 2 lata) nie minęło mi to wobec innych kobiet.

                U mnie jest to samo! Kiedy jestem z kims, zachowuje sie zupelnie swobodnie,
                ale niestety tylko wobec niego. Az sie czasem zastanawiam, jak to sie dzieje,
                ze jednak z kims sie czasem wiaze? Chyba trzeba miec wobec mnie duzo
                cierpliwosci smile))

                Pzdr.,
                CDR

                Ps. Tak mysle, ze musze sobie zmienic ten nicksmile Moze mi pomozecie?
                • zapomniany Re: 05.02.04, 02:12
                  Dokładnie tak CDRsmile Tylko mi nieśmiałość nawet mija gdy są to kontakty
                  służbowe, bo zdecydowanie lepiej się wtedy dogaduje i więcej załatwiam spraw z
                  płcią przeciwną niż z facetami. Lecz gdy dochodzi do pierwszych kontaktów w
                  sferze osobistej... porażkasad

                  Pozdrawiam,
                  Zapomniany
Pełna wersja