Wymagania

02.01.10, 17:13
W wątku obok pojawiła się sprawa wymagań względem partnera. Chciałabym
rozwinąć ten temat. Czytam to forum, ale to mój debiut pisarski smile

Jakie są te wymagania? Czego oczekujemy? Czy zmieniają się z wiekiem? Czy
jeśli nie spotkaliśmy kogoś, kto spełnia nasze wymagania to mamy zniżyć
poprzeczkę? Zdecydować się na coś, cokolwiek, kogoś, byle był? Ciekawi mnie
stanowisko piszących tutaj. Jak to postrzegacie?

Jestem sama. Z różnych przyczyn. Myślę, że wiem, dlaczego. Popełniłam w życiu
sporo błędów. Pewnie nieświadomie zraniłam niejednego mężczyznę, szukając
swojego ideału, dla którego ważna jest wspólna droga. Patrzenie w tym samym
kierunku. Podobne cele, spojrzenie na świat, odczuwanie, zrozumienie, swoiste
„czytanie w myślach”. Poczucie bezpieczeństwa, spokoju, które sobie zapewnimy.
Wspieranie się w dobrych i złych chwilach. Umiejętność wspólnego milczenia.
Niby niewiele, a jednak....

Jednak nie spotkałam. Czy mam się teraz poddać i spędzić życie z kimkolwiek,
wiem, jak to brzmi. Dla mnie to niedopuszczalne. Ale często dzieje się w
życiu. Pogodziłam się z myślą, że będę sama. Nie jest to zbyt optymistyczne,
ale jest uczciwe. I wobec mnie i wobec kogoś, kogo zaprosiłabym do swego
życia, tylko dlatego, że nie ma nikogo innego.

Czy należy dopasować wymagania do sytuacji? Czy to moja wina, że nie udało mi
się spotkać tego kogoś szczególnego?
    • fuks0 Re: Wymagania 02.01.10, 17:19
      > Czy to moja wina, że nie udało mi
      > się spotkać tego kogoś szczególnego?

      Za mało danych, by dpowiedzieć.
      • anirat Re: Wymagania 02.01.10, 17:27
        Teraz nie napisze, bo musze zmykac i nie bedzie mnie dłuzej, ale jak
        wróce, to odnajde ten watek i napisze, chyba, ze inni napisa juz
        wszystko co ja chciałabym napisac smile
    • z-e-u-s Re: Wymagania 02.01.10, 17:46
      >Czy zmieniają się z wiekiem?
      Tak, zwykle rosną, u obu płci. Dlatego nastolatkom tak łatwo popaść w fascynację.
      > Czy jeśli nie spotkaliśmy kogoś, kto spełnia nasze wymagania to mamy zniżyć
      poprzeczkę?

      Tak.

      Małe porównanie:

      Mieszkasz pod mostem. Z zazdrością patrzysz na ludzi w swoich ciepłych
      mieszkaniach w bloku.
      Ja podchodzę i pytam: "dlaczego mieszkasz pod mostem?"
      Ty odpowiadasz: "bo chciałabym mieć taki fajny domek z ogródkiem, a mnie na
      niego nie stać".
      Ja: "ale na mieszkanie w bloku Cię stać?"
      - "Tak"
      - "No więc dlaczego się stąd nie wyniesiesz do jakiegoś mieszkania"
      - "Nie byłabym szczęśliwa wiedząc, że to nie to, o czym całe życie marzyłam"

      Warto całe życie mieszkać pod mostem?

      Albo zrób coś, żeby było Cię stać na ten domek (stań się atrakcyjniejsza),
      Albo obniż wymagania.
      • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 19:00
        rewelacyjne porównanie! smile stawiam piwo wink
        • lolcia-olcia Re: Wymagania 02.01.10, 21:23
          Maryś ja też stawiamsmile Więc razem możemywink
      • pora.zmian Re: Wymagania 02.01.10, 19:11
        Zeusie, czy Ty zmieniasz wymagania? Obniżasz poprzeczkę? Nie musisz odpowiadaćsmile
        To było pytanie do Ciebie. Sam na nie odpowiedz.

        Argument z mieszkaniem jest, dla mnie, równaniem do minimum. Nie mam tego, czego
        pragnę zadowolę się czymkolwiek. Do mnie to nie przemawia. Bo chcę bajki. Tak
        chcę. Ale swojej. Czy będzie idealna? Wydaje mi się, że nie, że dla kogoś może
        to być nudne zwykłe życie, ale to moje życie i dla mnie będzie bajką. Tak je
        sobie wyobrażam i tak chciałabym żyć.

        Czy chciałbyś być takim "zamiennikiem"? Bo wybrałam Ciebie, bo tego, czego
        pragnę nie mogłam mieć. Dla mnie liczy się lojalność i uczciwość i nie mogłabym
        oszukiwać kogoś całe życie. Jak spojrzeć w oczy takiej osobie przy porannym
        śniadaniu. Jak zatracić się w namiętności, wiedząc to, co wiem?

        Atrakcyjność, ładne słowo, ale mało realne. Napiszę nieskromnie - podobam się
        mężczyznom. Mogłabym przebierać gdybym tylko chciała, ale nie pasuje mi to.
        Zresztą wygląd zewnętrzny, jest tak różny, ktoś lubi blondynki, ktoś brunetki,
        każdy znajdzie coś dla siebie, więc to argument istotny, bo nie ma co udawać, że
        fizyczność nie ma znaczenia, ale nie jest priorytetowy.
        • z-e-u-s Re: Wymagania 02.01.10, 22:06
          > Argument z mieszkaniem jest, dla mnie, równaniem do minimum. Nie mam tego,
          czego pragnę zadowolę się czymkolwiek.
          Nie do minimum. Do maksimum swoich możliwości. W porównaniu: kupujesz najlepsze
          mieszkanie, na jakie Cię staćsmile
          Więc i meżczyzna, którego wybierzesz spośród zainteresowanych Tobą będzie tym
          najfajniejszym. Nie ideałem, ale najatrakcyjniejszym z aktualnie możliwych do
          poznania. Czy trafi się ktoś lepszy - to po kilku latach prób powinnaś już czuć
          - jacy mniej więcej faceci się Tobą interesują.
          Trudno mi uwierzyć, że są to same chamy i prymitywy. Pewnie są całkiem do
          rzeczy, przynajmniej niektórzy. Może warto któregoś z nich poznać bliżej. Może
          wtedy pokaże, na co go stać i nawet Cię zafascynujewink.

          Dobrze byłoby, żebyście się dogadywali w podstawowych sprawach:
          - mieli podobny światopogląd,
          - podobne ambicje i plany w życiu,
          - podobali się sobie fizycznie, żeby seks był udany,
          - szanowali się wzajemnie, byli wobec siebie uczciwi.

          A to uczucie zwane miłością trafia się lub nie, szybko przemija a późniejszy
          sukces związku i tak zależy od tego, czy w zaślepieniu dobrały się w parę osoby,
          spełniające wyżej wymienione cechy i czy chca coś razem budować, czy niesmile

          Inną kwestią jest uczciwość wobec drugiej strony w takim układzie. Czyli czy ów
          mężczyzna Cię kocha. I czy wymaga od Ciebie podobnych deklaracji.
          Jeżeli wymaga a Ty jesteś w stanie mu je dać (oszukując go de facto, ale pojęcie
          miłości jest bardzo rozciągliwesmile), to ok. Pociesz się wtedy, że większość ludzi
          w tej sprawie kłamie, bo to co odczuwają kilka lat po poznaniu się to już nie
          miłość, a przywiązanie i przyzwyczajenie. Wcale nie gorsze od miłości. Tymczasem
          stale deklarują miłość.

          Jeżeli zaś facet wymaga, a Ty nie potrafisz go codziennie o swojej miłości
          zapewniać, to zmień faceta, albo zasady.
          • noajdde Re: Wymagania 02.01.10, 22:12
            No i jest jeszcze jedna kwestia. Nawet idealny książę/księżniczka z bajki po pewnym czasie zacznie się starzeć. Może zacząć odbiegać od ideału i wtedy co? Zamienić na nowszy model?
            • z-e-u-s Re: Wymagania 02.01.10, 22:30
              No właśnie, życie to nie bajka, motylki odfruwają, zostają kredyty, pieluchy,
              dorastanie dzieci. Przystojny brunet zaczyna łysieć, kaloryfer na brzuchu i
              sprawność seksualna też już nie ta. Partnerka również nie staje się młodsza.
              Ważne wtedy, żeby nie zapomnieć dlaczego się jest ze sobą. Wspierać się,
              szanować, podtrzymywać wzajemną atrakcyjność seksualną. Dbać o samorealizację,
              kontakty towarzyskie, rozwój osobowości.
              • noajdde Re: Wymagania 02.01.10, 22:46
                Stąd tyle samotnych matek. Wpierw był książę z bajki. Ale pieluch się wystraszył i już był znikł. Teraz to dobry nawet brzydal będzie byle by dzieciaki utrzymał. Może to okrutne, ale jakoś w wielu przypadkach nie żal mi tych głupiutkich samotnych matek (ale oczywiście nie uogólniam).
              • pora.zmian Re: Wymagania 02.01.10, 22:53
                Panowie, ale nigdzie nie napisałam, że wygląd ma znaczenie. Dla mnie akurat nie ma.

            • claire.ampres Re: Wymagania 02.01.10, 22:31
              Jeśli tylko wygląd określa czyjś ideał to mu współczuję. Bo wtedy faktycznie
              ideał się zestarzeje i co wtedy?
          • claire.ampres Re: Wymagania 02.01.10, 22:35
            Zabiłeś mnie Zeus tym postem...

            Tak, ludzie tak robią. I wiodą swoje beznadziejne żywota u boku tego ledwo-co-kogoś.
            Nie chcę w taki sposób żyć. Wolę żyć sama niż w taki sposób.
            • z-e-u-s Re: Wymagania 02.01.10, 22:40
              <reanimacja>smile
              A potem:

              Cóż, każdy żyje jak chce. Mogę podpowiadać rozwiązania.
          • pora.zmian Re: Wymagania 02.01.10, 22:49
            Odwołując się jeszcze do porównań lokalowych : Często jest tak, że kupujemy
            mniejsze mieszkanie niż moglibyśmy kupić? Po co mi 5 pokoi?smile Kwestia potrzeb,
            ale zostawmy to...

            Mężczyzna nie ma być idealny, nikt z nas nie jest. Sama mam sporo wadsmile Mam
            świadomość, że wymagania to jedno a realia drugie. Zresztą nie chodzi o to, by
            „trafić kogoś lepszego”, ale by znaleźć wspólne porozumienie, wspólne sprawy, o
            których ładnie napisałeś smile Masz rację, miłość nie zdarza się wszystkim, może
            powinnam przyjąć, że mnie nie jest pisana i cieszyć się, tym, co przyniesie los?
            Mam też świadomość, że człowiek w wieku 20, 30 czy 40 lat, to kompletnie inna
            osoba. Zmieniamy się, ale to jest pozytywne. To jednak odkrywa się wraz z
            upływającym czasem.

            Skłamałabym, gdybym napisała, że nie spotkałam wartościowych i interesujących
            mężczyzn, zresztą pisałam, że wiem, iż to, że jestem sama to efekt pewnych
            decyzji, jednak nie spotkałam (mam nadzieję, że jak dotąd) mężczyzny, który by
            mnie zafascynował, który miałby pasję.

            Po latach miłość się zmienia, ewoluuję, górę biorą przyzwyczajenia, przeżycia,
            wspólnie spędzone lata, nie zgodzę się jednak, że miłość przemija, na pewno
            wymaga to ogromu pracy, ale znam pary, które kochają się przez długie lata, mimo
            starzejących się ciał, siwiejących włosów i marudzenia na starość. Cudowny widok.

            Jeśli dwoje ludzi się oszukuje to jak mają budować wspólną przyszłość? Jak mają
            sobie ufać?
            Mógłbyś mieszkać z kimś, kto codziennie powtarza „kocham”, nie kochając?

            Gdybym zmieniła zasady, to nie byłabym sobą. Wbrew temu, jak to może wyglądać tu
            w literkach, nie są jakoś bardzo wygórowane.
            • z-e-u-s Re: Wymagania 03.01.10, 11:17
              >miłość nie zdarza się wszystkim, może powinnam przyjąć, że mnie nie jest pisana
              i cieszyć się, tym, co przyniesie los?

              Wszystko zależy od Twoich planów życiowych. Jeżeli np. planujesz mieć dziecko to
              masz w tym względzie naturalne ograniczenia i znasz mniej więcej wiek, w którym
              powinnaś "zejść na ziemię" i dokonać wyboru wśród kandydatów. Podobnie, jeżeli
              dziecka nie planujesz ale chcesz faceta wolnego, bez zobowiązań. W okreslonym
              wieku takich już zaczyna brakować. Czyli bierz od losu to, co daje a przy okazji
              postaraj się przycisnąć go mocniej i wydusić jakieś dodatkowe bonusysmile

              > nie spotkałam mężczyzny, który by mnie zafascynował, który miałby pasję.
              Nie szukaj mężczyzny z pasją. Taki kocha przede wszystkim swoją pasję i jej
              poświęca wolny czas i uwagę. I kiedy Ty będziesz w 8 miesiącu ciąży on będzie
              ratował ginący gatunek żaby w dżungli amazońskiej albo ślęczał nad nowym
              projektem na uczelni.
              Znajdź faceta, dla którego Ty bedziesz pasjąsmile Dobrze, jeżeli ma hobby, jest
              ciekawy, potrafi sobie zorganizować wolny czas inaczej, niż siedząc przed
              telewizorem. Chyba, że sama podzielasz jego pasję i godzisz się na bycie tą drugą.

              > Jeśli dwoje ludzi się oszukuje to jak mają budować wspólną przyszłość? Jak
              mają sobie ufać?
              Potraktuj to mówienie "kocham" może jako część rytuału, dzieki któremu Wasz
              zwiazek się cementuje i staje piękniejszy. Ludzie robią wiele takich rytuałów
              nie zastanwiając się zwykle nad ich sensownością czy prawdziwością. Na przykład
              poranne "ślicznie wyglądasz" nie zawsze jest prawdą, a zawsze chce się je usłyszećsmile

              > Mógłbyś mieszkać z kimś, kto codziennie powtarza „kocham”, nie kochając?
              Gdybym o tym nie wiedział, to oczywiście mógłbym. Gdybym wiedział i się na to
              zgodził, na przykład sam mając problem ze znalezieniem kochającej kobiety,
              również mógłbym. Miła taka iluzja. I nawet sam, nie kochając, przynosiłbym jej
              czerwone róże od czasu do czasu.

              • pora.zmian Re: Wymagania 03.01.10, 16:38
                <..... ale chcesz faceta wolnego, bez zobowiązań. W określonym wieku takich
                już zaczyna brakować. Czyli bierz od losu to, co daje a przy okazji postaraj się
                przycisnąć go mocniej i wydusić jakieś dodatkowe bonusy>


                W moim wieku osób bez zobowiązań jest niewiele. Wszyscy mamy jakąś przeszłość.
                Potrafię zaakceptować przeszłość czyjąś i swoją. Nie kalkuluję, nie wymyślam
                problemów tam, gdzie ich nie ma.
                Los bywa przewrotny, więc lepiej uważać. Dodatkowe bonusy, wyciśnięte nie
                cieszą... Powinny zaskakiwać i wypływać z czyjegoś serca. Tak, wiem, naiwne.

                < Znajdź faceta, dla którego Ty będziesz pasją >
                Tylko jak go znaleźć ?smile Zresztą, gdybym wiedziała, nie zaglądałabym na takie
                forum, bo nie miałabym inne zajęcia. Pewnie jest tak w większości przypadków,
                szukamy tu odpowiedzi. Czy to dobre miejsce? smile Niestety, tych, którzy
                przedkładają jakiekolwiek hobby nad siedzeniem przed telewizorem jest niewielu.
                Chyba, że to mnie omijają smile

                Nie umiałabym żyć z kimś, kto mnie codziennie oszukuję, nadając temu eufemiczne
                określenia, jakkolwiek ładnie brzmią. Zawsze chcę usłyszeć prawdę. To, co
                napisałeś utwierdza mnie w przekonaniu, że niezwykle trudno będzie mi komuś
                zaufać, bo oszustwa, kłamstewka, naginanie rzeczywistości. Takie ma być życie
                dwojga ludzi? Okropne.

                < Gdybym wiedział i się na to zgodził, na przykład sam mając problem ze
                znalezieniem kochającej kobiety, również mógłbym.>

                Życie w wiecznym kłamstwie, do czasu aż znalazłbyś właściwą osobę. I co wtedy z
                tą "tymczasową"? Do widzenia. Ktoś tu pisał o wymianie na nowszy model. Tak to
                ma wyglądać? Taka jest męska stałość, taka jest miłość?. Dziś mówią "kocham", bo
                im wygodniej, a jutro zobaczymy, co będzie?
    • martijn87 Re: Wymagania 02.01.10, 17:58
      Moim zdanie bycie z kimś tylko po to żeby nie żyć samotnie jest
      ostatecznością i oznaką desperacji aczkolwiek na pewno jest lepszym
      rozwiązaniem od samotności do końca życia. Jeśli zdecydujesz się być
      z kimś na siłę to niech to będzie osoba posiadająca chociaż część
      cech Twojego ideału bo raczej długo nie wytrzymasz z kimś kto nie
      będzie spełniał ani jednego z Twoich wymagań. Myślę, że należy
      dopasować wymagania do sytuacji bo ten nasz wymarzony ideał wcale
      nie musi istnieć albo nawet jeśli go spotkamy to może się okazać, że
      my nie jesteśmy w jego typie i to całe czekanie okaże się daremne.
      Chyba z wiekiem obniżamy poprzeczkę. Na dzień dzisiejszy nie
      umiałbym być z dziewczyną która nie spełniałaby części z moich
      oczekiwań ale mam też świadomość, że nie mam szans u dziewczyn które
      uważam za ideały więc mam do wyboru albo obniżyć poprzeczkę albo
      liczyć na to, że stanie się cud i jedna z tych dziewczyn które
      uważam za swoje ideały się mną zainteresuje. Wiem, że takie bycie z
      byle kim wcale nie jest fajne ale wiem też, że cuda się nie
      zdarzają. Niestetysad

      Pozdrawiam.
      • pora.zmian Re: Wymagania 02.01.10, 19:19
        Martijn, ale jeśli decydujesz się na desperacki krok, tylko dlatego, by nie być
        samym czy to da CI szczęście?
        • martijn87 Re: Wymagania 02.01.10, 20:04
          Bycie z kimś tylko po to żeby nie być samemu na pewno nie da
          szczęścia ale złagodzi samotność. Mimo wszystko uważam, że lepiej
          jest wracać do domu w którym ktoś czeka niż do pustego. Będę
          szczęśliwy tylko wtedy gdy zakocham się ze wzajemnością. Myślę, że
          wówczas wszystkie wymagania które mam teraz przestaną mieć
          znaczenie.
    • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 18:34
      ile masz lat ?
    • enigm.a Re: Wymagania 02.01.10, 18:35
      Interesująca jest jedna kwestia. Kobiecie proponuje się obniżenie wymagań, jednakże gdyby podobny post wystosował mężczyzna przeczytalibyśmy z pewnością wypowiedzi innych, którzy nakłanialiby go aby nie zniżał poprzeczki.

      A porównanie z mostem, nietrafione się zdaje.

      A autorka postu ma marzenia, nie wymagania. Piękne marzenia.
      Czy w pewnym wieku nie wypada nam już ich mieć? I mamy 'brać' cokolwiek co będzie 'pod ręką'?
      Jaki to wiek, w którym grzebiemy marzenia?

      I odpowiedz sobie czy potrafiłabyś być z tym 'kimkolwiek'. I czy byłabyś szczęśliwa. Czy potrafiłabyś dać temu swojemu (nie)ideałowi to wszystko na co zasługuje. Dałabyś mu szczęście? Potrafiłabyś cieszyć się każdą wspólną chwilą? Być z nim, być dla niego, być ze świadomością że może gdzieś czeka na Ciebie ten wymarzony, wyśniony. Potrafiłabyś temu, który żyje z Tobą a idealny nie jest wybaczyć to, że nie jest marzeniem i być z nim, kochać go?


      Powiecie, że naiwnie piszę. Tak, bo ja z marzeń nie wyrosnę. A moja kochana doskonałość, choćby i z wadami będzie 'doskonałością'. Moją niedoskonałą doskonałością.
      • petea1 Re: Wymagania 02.01.10, 18:50
        Enigmo! pięknie to ujęłaś!
      • pora.zmian Re: Wymagania 02.01.10, 19:13
        Enigm.a Podoba mi się Twoja "naiwność"smile Obyś jej nie zgubiła, Czego i sobie
        życzę smile
    • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 18:46
      akademickie dyskusje, dawno nie czytałam.
      A wiecie, że po miesiącu przestaniecie zauważać, że Wasz partner się jąka?
      A wiecie, że wady osobnika w którym sie zakochacie, cz np jego nieobecności w
      czasie ważnych dla Was uroczystości Wy będziecie Go tłumaczyć.
      Wiecie.
      Tylko zakochaj się a między książki pójdzie wymarzony ideał. Taka jest prawda.
      • anirat Re: Wymagania 02.01.10, 18:51
        Tak marysiu masz racje, to co probonujesz, zakochiwac się w sposób
        kontrolowany????
        Ale ludzki mózg lubi byc oszukiwany, ja sie zakochałam, niestety w
        falsyfikacie, ale wpasował sie idealnie w moje wymagania... i
        odkochałam w tydzen, jak odkryłam prawde smile
        Nie potrafie kochac? Tak tez moze bycsmile
        • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 18:57
          nie wiem czy kontrolowany czy nie, wiem jak to jest gdy czuję dreszcz na całym
          ramieniu gdy dotyka mej dłoni TEN mężczyzna.
          Wiem, jak to jest gdy facet się stara, to się widzi, czuje, że jesteś dla niego
          całym światem.
          I wtedy nawet gdyby miał jedną nogę krótszą, nie ma to dla Ciebie znaczenia.
          • anirat Re: Wymagania 02.01.10, 19:00
            No to wychodzi na to, ze nigdy nie kochałam sad ale ja juz chyba
            wczesniej to wiedziałam sad
            • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 19:08
              chwila, moment nie twierdzę, że nie kochałaś...
              ja mam taki światopogląd. Wyrażam, jak umiem tak argumentuję, ale nie twierdzę
              że jestem alfą i omegą. W końcu mój ślubny... pewnego dnia oświadczył mi, że
              będzie tatą smile i znikł.
          • giulia1987 Re: Wymagania 02.01.10, 19:01
            Marysia świete słowa. Kiedy przychodzi ten dreszcze, kiedy wieczorem kładziesz sie spac i ktoś Cie przytula całym sobą, i czujesz jego oddech na szyjji, nie ważne są wymagania. Tylko wtedy trzeba bardzo uważać, żeby nie dać sie wykorzystać. Nie zapomnieć sie i pamiętać o swoich wymaganiach i o tym czego sie chce. Bo ten dreszcze tylko nie wystarczy.
            • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 19:05
              słyszałyście o babeczkach ... bitych przez mężów? One nawet na policji tego nie
              zgłaszają, to jest własnie miłość.
              • giulia1987 Re: Wymagania 02.01.10, 19:08
                Jestem taka babeczka a włascwie to byłam. I to nie miłość to największa głupota i porażka w życiu.
                • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 19:16
                  OK.
                  ok.
                  Nie umniejszajcie moich dreszczy, wiadomo, że one są jeśli sie ludzie dotykają
                  wcześniej są rozmowy (co najwyżej z wypiekami), musi zaiskrzyć. Wspólnego coś
                  łączyć, zainteresowania, znajomi...
                • 7stefan7 Re: Wymagania 02.01.10, 21:01
                  podpisuję sie pod tym - z miłoscią nie ma to nic wspólnego.
              • pora.zmian Re: Wymagania 02.01.10, 19:14
                Elokwentna, to nie miłość, a uzależnienie. I to wymaga terapii.
                • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 19:17
                  no tak, ale chodziło o przykład...
                  • pora.zmian Re: Wymagania 02.01.10, 19:24
                    Pozwolisz, że napiszę, że niezbyt fortunny.
                    • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 19:27
                      zapędziłam sie... ale mam inny przykład, zdradzane kobiety na siłę chcą aby ich
                      mąż był z nimi, błagają aby został.
      • pora.zmian Re: Wymagania 02.01.10, 19:22
        Elokwentna, piszesz o przyzwyczajeniu, a to jednak inne uczucie. Przyzwyczajasz
        się do ulubionych cukierków, jeansów i kubka do kawy. Jeśli partnera nie ma przy
        mnie w ważnych chwilach to co to za partner? Nadal jestem sama. Na dodatek ze
        świadomością, że porzuciłam swoje oczekiwania.
        • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 19:23
          kochać, to wybaczać... w jakiejś książce pisało.
          robisz to nieświadomie, jak w amoku.
          • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 19:26
            a co do przyzwyczajeń, może faktycznie patrzę na to przez pryzmat moich
            doświadczeń kilku lat małżeństwa... po rozwodzie też idealizuję chyba
            nieświadomie ale jednak.
            • giulia1987 Re: Wymagania 02.01.10, 20:08
              J po prawie czterech latach nie idealizuje, nie ma szans, nie można idealizowac jak sie przeszło przez pewien kanion, który pozostawił rany i bardzo głębokie blizny
              • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 20:12
                przykro mi, że Ciebie akurat to spotkało. Dzielna jesteś jeśli udało Ci sie
                wyzwolić.
                • giulia1987 Re: Wymagania 02.01.10, 20:15
                  Udało sie wyzwolic, ale teraz kiedy moge budowac nowy związek ciągle stare rany zostaja i chyba zaczynam krzywdzić człowieka któremu na mnie zalerzy, czyli tak nie do końca udało mi sie wyzwolić...
                  • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 20:19
                    może da Ci więcej czasu ... abyś mogła powoli sie przekonywać do Niego, zaufać
                    na nowo.
                    • giulia1987 Re: Wymagania 02.01.10, 20:20
                      Czasem sobie myśle że nigdy nie bede potrafiła już komus zaufać, teraz potrafie podejrzewac o wszystko... Ehhh straszne to wszystko...
                      • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 20:24
                        spokojnie, musisz dac sobie czas... nie ma lepszego lekarstwa.
                        • giulia1987 Re: Wymagania 02.01.10, 20:26
                          Marysia nie znosze tego słowa "czas"... czyli co za szybko weszłam w nowy związek?? Ehh gdyby tak można było wyłączyc myślenie....
                          • elokwentna_marysia Re: Wymagania 02.01.10, 20:33
                            nie wiem czy za wcześnie, może właśnie dobrze, jeśli czujesz sie przy nim
                            bezpiecznie. Ważne, żeby Twój nowy partner nigdy Cię nie zawiódł.
                            • giulia1987 Re: Wymagania 02.01.10, 21:02
                              Sama sobie tego życze żeby nigdy nie zawiódł i mam nadziej że sie uda... choś lekko nie jest...
    • anirat Re: Wymagania 02.01.10, 18:48
      Problem jak zwykle jest złozony i jak na dłoni widac, ze inaczej
      podchodza do tego osoby, które nigdy w powaznym zwiazku nie były i
      te które maja za soba taki zwiazek.
      Czasem wymagania, to nie marzenia, tylko koncert zyczeń.
      Ja mam pewne minimum, ale wiem, ze jak ktos tego minimum nie spełnia
      to tez jest szansa, ale... pytanie czy to przetrwa, chłodnym okiem
      powiedziałabym, ze nie przetrwa, ale, miłosc nie zna granic, czasem
      trudno powiedziec dla czego i za co sie kogos kocha.
      Aczkolwiek czytałam ostatnio, ze ludzie którzy móiwią, ze ideałów
      nie ma, wiedzą, ze do takich ideałów bardzo wiele im brakuje, a
      człowiek swiadom swoich niedoskonałosci powinien nad nimi pracowac.
      Wiem tez, ze nie wszyscy, którzy mówia, ze pracują autentycznie
      pracują, czasem to nic nie znaczace słowa, taki slang. Ja pracuje,
      aj wiem o swoich słabych punktach, ja sie bede starał, a tymczasem w
      d...e ma to wszystko. Spotkała mnie tez osoba, która potrafiła
      zabrac całą pewnosc siebie, móiac jak w kazdym calu jest nie
      tak...dosłownie wszystko, ale zapewniała, ze ona potrafi nadac
      własciwy tor moim działaniom, nie dajcie sie zapedzic w taki kozi
      róg, niekt nie jest do niczego, to raczej tamte osoby maja kompleksy
      i powazne niedostaki emocjonalne, psychiczne i scojologiczne.
      Jednym słowem na ideały i wymagania trzeba uwazać, zawsze uwazałam,
      ze wielką sztuką jest odsiac ziarno od plew.
      Jesli jestes na etapie, ze uwazasz, ze przez to , albo tamto, co
      jest w sobie, to juz jestes na najlepszej drodze, zeby jakis osbnik
      zrobił z ciebie niedołege zyciowa, która rzekomo bez niego zginie.
      Kobieto, jestes sama, bo faceci boja sie takich kobiet, bo
      pracowałas, albo wymagania były wysokie, ale Twoje.
      Dostosuj wymagania do siebie, i nie mysl, czy sa za wysokie.
      Spuszczac z tonu nie warto. Moze sie tylko okazac, ze znajdzie sie
      ktos, kto Cię oszuka, podajac się, za osobe z Twoich wymagań, a nie
      bedac nia, ale to sie wyda wczesniej czy pózniej.
      Dosc, teraz poczytam.
      • pora.zmian Re: Wymagania 02.01.10, 19:27
        Anirat, nie sprawdzając nie mamy szansy, by się dowiedzieć. Szukając mamy
        nadzieję. Nawet, gdy się sparzymy. Osoby, zarówno kobiety i mężczyźni (jeśli
        jest inaczej poprawcie mnie) będący dłużej sami mają większą potrzebę bliskości,
        uczucia i tym samym łatwiej wierzą, chcą wierzyć. Popaprańcy znajdują się
        wszędzie, ale to margines smile
        • noajdde Re: Wymagania 02.01.10, 22:08
          Czytam to zdanie trzeci raz i nie rozumiem:
          "Osoby, zarówno kobiety i mężczyźni (jeśli jest inaczej poprawcie mnie) będący dłużej sami mają większą potrzebę bliskości, uczucia i tym samym łatwiej wierzą, chcą wierzyć. Popaprańcy znajdują się
          wszędzie, ale to margines" Znaczy się kogo masz na myśli, pisząc "popaprańcy"?
          • pora.zmian Re: Wymagania 02.01.10, 22:51
            Odpowiedź tyczyła postu Anirat, opisującego mężczyznę, który manipulował, to
            miałam na myśli pisząc „Popaprańcy”. Jeśli Cię to jakoś uraziło – przepraszam.
            Dodam jeszcze, że to również może dotyczyć kobiet, bo przedstawiciele obydwu
            płci potrafią ranić.
    • sebtrom Re: Wymagania 02.01.10, 23:50
      na szczęście nie ma reguły ani gotowej recepty
      dla jednego szczędie to długonoga blondyna a dla innego poranna kawa i
      niezmienna codziennosc każdego dnia...
      nikt tego jeszcze nie określi l, i dlatego tak się miotamy
      czy z wyboru, czy z miłosci jednak decyzje trzeba podejmować
      trudne ale jednak i starać sie w nich wytrwać
      co nie jest łatwe
      • lolcia-olcia Re: Wymagania 02.01.10, 23:52
        Seb spoko fajnie napisane, ale czym dla Ciebie jest szczęście?
        • vella84 Re: Wymagania 04.01.10, 12:24
          a może by tak każdy kto chce znależć partnera napisał na czym/na
          jakich cechach itp itd mu zależy i a nuż????smile konkretne działanie
          może przynieść jakiś rezultatsmile dla właściwego człowieka można się
          przeprowadzić i do innego kraju..
          • warm_and_fuzzy_logic Re: Wymagania 04.01.10, 14:38

            > a może by tak każdy kto chce znależć partnera napisał na czym/na
            > jakich cechach itp itd mu zależy i a nuż????smile konkretne działanie
            > może przynieść jakiś rezultatsmile dla właściwego człowieka można się
            > przeprowadzić i do innego kraju..

            jak tak kiedys niechcacy do innego kraju najlepszego kolege przeprowadzilem -
            poznalem go z dziewczyna w Polsce i wyjechal z Kanady... najlepszy kumpel
            cholera.... a niech tam, oby mu dobrze bylo.

            Przeprowadzki do innego kraju to straszna praca. Znam z autopsji. Ale dla
            wlasciwej osoby faktycznie warto.
    • mi-l-ja Re: Wymagania 04.01.10, 15:48
      to będzie straszny truizm, ale moim zadaniem tyle wiemy o sobie,
      ile nas sprawdzono smile

      na pewno są osoby, które w każdej dziedzinie życia najpierw wszystko
      dokładnie planują, a potem konsekwentnie ten plan
      realizują,odhaczając punkt po punkcie

      ja tak nie umiem, często sama siebie zaskakuję i w gruncie dobrze mi
      z tym smile

      z wymaganiami w stosunku do tej drugiej osoby mam podobnie:
      naturalnie są cechy, których nie jestem w stanie zaakceptować, ale
      nie umiem dokładnie wskazać granicy dzielącej tego wymarzonego
      od "kogokolwiek"

      bo niby co to znaczy, że spotykamy "kogoś szczególnego"? przecież
      ten wymarzony w większości przypadków też na początku był całkiem
      przeciętny wink

      idę coś zjeść, bo czuję, że ględzę wink na pewno z głodu big_grin
    • remik.1 Re: Wymagania 19.01.10, 23:00
      Pewnie śmiesznie to zabrzmi gdy napiszę byś pozostała wierna swoim pragnieniom. Chyba pragnienia to właściwsze słowo niż wymagania. Nie zniżaj poprzeczki. Ty wiesz czego chcesz i nie zadowolisz sie czyms co tym nie jest. Ty masz kochać, cieszyć sie tą piękna miłością, pełną miłością a nie namiastką czegoś. Czego właściwie? Szczęścia? Szczęscie jest albo go nie ma. Nie można smakować szczęścia połowicznie. Lepiej smakować to co, być może długo wyczekiwane, ale prawdziwe i pełne.
      Nie znajdziesz? Myślę, że znajdziesz. Piękne te Twoje pragnienia. I dlatego na pewno spotkasz kogoś, przecież pragniesz tak pięknie a zarazem tak niewiele.

      Tylko nie rań tak mocno tych facetów szukając swojego ideału smile
      • pora.zmian Re: Wymagania 20.01.10, 22:46
        I po co było wyciągać ten wątek?smile Dobrze mu było w czeluściach otchłanismile

        Nie zamierzam się zmieniać. Pragnień, wymagań (jak by nie nazwać) nie sposób
        zmienić. To jakby zaprzeczyć sobie. Czy się znajdzie, czy nie... Zobaczymy. Nie
        przesłania mi to światasmile Doceniania jego uroków, a niekiedy i mankamentów, ale
        to przecież spójne i tworzy zwartą całość smile

        Ach Ci mężczyźni, nie mogę Ci obiecać, że żadnemu już nic z mojej strony nie
        grozi, ale się staram być dla nich dobrą smile
    • kingusia711 Re: Wymagania 20.01.10, 17:39
      To na pewno nie Twoja wina,po prostu nie znalazl sie nikt odpowiedni
Pełna wersja