I co Wy na to??

03.01.10, 20:45
"...miłość to... takie coś, czego nie ma... to takie coś co sprawia, że nie ma
litości... to tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... miłość to jest
słuchanie pod drzwiami czy to jej buty tak skrzypią po schodach... miłość jest wtedy,
kiedy do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz 'moja maleńka'... i kiedy patrzysz
jak ona je a sam nie możesz nic przełknąć i... wtedy kiedy nie zaśniesz zanim nie
dotkniesz jej brzucha... miłość jest wtedy, kiedy... stoicie pod drzewem a Ty marzysz
o tym, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić..."

Skoro jej nie ma to na co czekac???
    • emi-26 Re: I co Wy na to?? 03.01.10, 20:49
      Zawsze marzyłam o czymś takim...i przejechałam się strasznie dzięki
      exowi...

      Teraz, po tych doświadczeniach jest to dla mnie za słodkie...
      • giulia1987 Re: I co Wy na to?? 03.01.10, 20:54
        Ja też sie przejechałam zdrowo dzięki mojemu prawie ex( rozwód w toku) i też myśle że to za słodkie... tego po prostu nie ma
        • emi-26 Re: I co Wy na to?? 03.01.10, 20:58
          Julio...myślę, że jest taka miłość...ba, widzę moją mamę i mojego
          ojczyma...to właśnie taka miłość...pobrali sie w październiku 2009
          roku, po dwóch latach bycia razem. Byłam mega dumną świadkową na
          ślubie swojej matkismile

          Tylko, że oni już swoje przeżyli...mają po 50 pare lat i dojrzeli do
          takiej miłości...

          To pewnie nie jest jedyny wyznacznik..ale na pewno ma to znaczenie.
          Zazdroszczę im tego i jestem bardzo spokojna, bo mama w końcu est
          szczęśliwa.
          • giulia1987 Re: I co Wy na to?? 03.01.10, 21:06
            Czyli pozostaje tylko wiara że cos takiego czego podobno nie ma gdzies na nas czeka.
    • fallen86 Re: I co Wy na to?? 03.01.10, 22:22
      Ładna i takie...
      Takie nierealne...
    • mi-l-ja Re: I co Wy na to?? 03.01.10, 23:11
      hmmm... może to i ładne,ale jak długo tak można? rok? dwa?

      prawdę mówiąc na mnie to zupełnie nie działa, a fragment o
      czterdziestoletniej kobiecie, do której wciąż mówisz "moja maleńka",
      rozbawił mnie do łez big_grin niby jak ma mówić? stara purchawo?? big_grin

      przecież to jest całkiem młoda kobieta...
      • warm_and_fuzzy_logic Re: I co Wy na to?? 04.01.10, 04:57
        > czterdziestoletniej kobiecie, do której wciąż mówisz "moja maleńka",
        > rozbawił mnie do łez big_grin niby jak ma mówić? stara purchawo?? big_grin

        Mnie sie pierwsze nasunelo "ty stara ruro", ale za "moja malenka" mozna patelnia
        tez niezle oberwac jesli wybranke latwiej przeskoczyc niz obejsc.

        Nie jest to krytyka 40-to letnich kobiet - ja po prostu odruchowo wymyslam takie
        teksty jak cos mnie rozbawi.

        Ale na powaznie - przeslodzone to ciut za bardzo...ja bym tak nie chcial, bo
        czlowiek znowu sie obudzi jak mu rozowe okulary spadna i bedzie bardzo
        zdziwiony. Lepiej bez az tak glebokich uniesien - gleboka przyjazn, zaufanie,
        cieplo, bliskosc fizyczna itd.
        • fallen86 Re: I co Wy na to?? 04.01.10, 10:58
          www.joemonster.org/filmy/21462/Zdarzylo_ci_sie_kiedys_przejezyczyc_
        • lolcia-olcia Re: I co Wy na to?? 04.01.10, 11:11
          > Ale na powaznie - przeslodzone to ciut za bardzo...ja bym tak nie chcial, bo
          > czlowiek znowu sie obudzi jak mu rozowe okulary spadna i bedzie bardzo
          > zdziwiony. Lepiej bez az tak glebokich uniesien - gleboka przyjazn, zaufanie,
          > cieplo, bliskosc fizyczna itd.

          Misiu, pysiu, kotku a później Ty stary dziadu życie mi zmarnowałeś;p
          Czy też publiczne afiszowanie się jak to bardzo się kochamy, a w domu jedynie
          wyzwiska, kłótnie ... ja tam wolę dozowaną i na poziomie miłość. Równość,
          partnerstwo, zaufanie bez szopek i słodzeniasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja