Niedziela.

17.01.10, 12:17
Zewsząd dochodzą głosy, że single tudzież samotnicy wszelkiej maści nie lubą niedziel. Niedziela to zło konieczne. Dzień beznadziejny, bo spędzany w gronie rodzinnym, w ciepłym łóżku z bliską osobą i tak dalej. A my spędzamy go w przygnębiającej samotności.

A ja Wam powiem, że lubie niedziele. Lubię czasami się polenić do południa albo, tak jak dziś, koło południa wracać do domu maksymalnie wymęczony aktywnością fizyczną. Przygotuję obiad. Sięgnę po ksiązkę, polenię się fizycznie, popracuję intelektualnie.
Lubię niedziele smile

    • mary171 Re: Niedziela. 17.01.10, 13:37
      Ja też lubię niedzielę ale chyba jednak bardziej lubię sobotę wink
      • remik.1 Re: Niedziela. 17.01.10, 14:37
        Sobota w moim wydaniu jest zbyt pracowita. Nie mam nawet czasu pomysleć, a choćby o chwili błogiego lenistwa nie mam nawet co marzyć.
    • fallen86 Re: Niedziela. 17.01.10, 13:49
      Jak tu nie lubić niedzieli kiedy ma się wolne? big_grin
      • tetika Re: Niedziela. 17.01.10, 14:30
        Zdecydowanie wole piatkowy wieczor , ze swiadomoscia ze jeszcze duzo wolnego przede mna.Niedziela konczy ten blogi okres i zaczyna mi byc smutno ze tak szybko ten czas uplynal.Zastanawiajace ze dni w tygodniu ciagna sie jak guma do zucia , a weekend zleci nie wiadomo kiedy uncertain
        • remik.1 Re: Niedziela. 17.01.10, 14:44
          Piątkowy wieczór to wieczór imprezowy. Ciężki choć odstresowujący po całym tygodniu. Niedziela ma w sobie taką lekkość, pozorną niedbałość o każdy szczegół dnia a jednocześnie pełne mimowolne dopracowanie całości - jak kobieta.
      • remik.1 Re: Niedziela. 17.01.10, 14:39
        Dokładnie tak smile
    • pora.zmian Re: Niedziela. 17.01.10, 15:24
      Lubię niedzielną powolność. Ten przyjemny brak konieczności zrobienia
      czegokolwiek. Lubię poleniuchować, pochodzić po domu taka "nieubrana", poczytać,
      poprzegląda, to zerknąć tu, to zajrzeć w TV. I to jest miłe, ale nic nie jest
      tak miłe jak wspólnie z kimś spędzone chwile. I to jest ta różnica.
      W zimowy dzień nie chce się wychodzić z domu i czas przyjemnie upływa, ale co
      wiosną, latem, gdy wszystko aż woła, by wyjść, napawać się światem. Samemu to
      nie cieszy, nie aż tak. Nie ma komu powiedzieć:"popatrz jaki piękny widok" itp.
      I w tym tkwi sedno.
      Dlatego niedziele lubię... wybiórczo smile
      • clara_aldan Re: Niedziela. 17.01.10, 18:37
        Trafiłaś w dziesiątkę
      • remik.1 Re: Niedziela. 17.01.10, 18:38
        Niedziela z kobietą też jest boska. Gdy Ona tak nieubrana... czyta, przegląda, przeciąga się i nie wychodzi z domu bo zimno, i nie wychodzi z łóżka bo zimno. Spogląda tylko zalotnie i mówi o pięknych widokach. Nie, nie za oknem, zapomnij o świecie za oknem podczas gdy Ona taka nieubrana. Kusicie tym nieubraniem, niedzielnym lenistwem, kusicie smile

        Brakuje mi tego? Brakuje troszeczkę smile
        • tetika Re: Niedziela. 17.01.10, 22:26
          Bardzo poetycki obraz niedzieli smilei bardzo czesto uprawiany przeze mnie smile, no chyba ze nadciagnie wiosna wtedy wychylam ciekawie nosek za okno i juz bym biegla na spotkanie wiosny byle szybciej, kwiatow nazbierac,ptakow posluchac smile
          • remik.1 Re: Niedziela. 18.01.10, 13:06
            Teti, Twoją domeną są kuszące niedziele?
            A wiosną pewnie kusisz bieganiem boso po łące w zwiewnej szacie lekko zakrywającej to czego i tak zakrywać przed męskim spojrzeniem nie wypada smile
            Zapamiętam smile I byle do wiosny wink
            • tetika Re: Niedziela. 18.01.10, 13:41
              smile sloneczko z lani biegajacej boso po rosie zostaly juz tylko slodkie wspomnienia smile , ale milo ze jeszcze ktos mnie tak postrzega smile
              Moje niedziele wygladaja leniwie poscielowo i paskudnie slodko smile, chyba ze tak jak mowie zaczyna sie robic cieplej to mnie rwie na jakies spacerki i odkrywanie nowych zakatkowsmile
              • remik.1 Re: Niedziela. 18.01.10, 19:25
                Teti, jednak trafiłem z tym bieganiem po łące smile
                Wspomnienia tylko pozostały? Nie mów, że jeśli miałabyś okazję nie skorzystałabyś z takiej formy aktywności niedzielnej, bo nie uwierzę. smile
                I nie mów, że nie wypada bo stanowisko, bo wiek, bo tytuły naukowe. Jeśli tylko wewnątrz czujesz to dziecko, wszystko wypada, zawsze.
                W tygodniu wbijamy się w garniaki i ciężko pracujemy a weekend łapiemy koszulki z Myszką Miki i lecimy na karuzelę, ja tak będę ciągnął choćby do 60 i z wnukami na plecach pokrzywionych reumatyzmem smile
                • tetika Re: Niedziela. 18.01.10, 19:33
                  Boso po lace zawsze, uwielbiam to smile tylko bez zwiewnej szatki smilebo wiek nie pozwala smileW duchu zostala mloda kobieta a czasami wrecz rokapryszony bachor smile ale niestety cialo przestaje wspolpracowac i zaczynaja sie uwypuklac tu i owdzie niedoskonalosci , ktorych niekoniecznie mam ochote pokazywac w obecnosci mlodych mezczyzn smileNa szczescie uwolnilam sie od "mundurka" lata temu i teraz chodze jak lubie.
        • pora.zmian Re: Niedziela. 18.01.10, 20:27
          Kusimy?
          ....

          może i tak....


          ale....


          czy Wy.... tego nie uwielbiacie?
    • piorex12 Niedziela. 17.01.10, 17:00
      Ja pewnie w przeciwieństwie do singli lubie niedzielę. Mam czas na
      wiele prac. Oczywiscie nie jestem niedzielnym pracoholikiem. Ale w
      zwykły dzień nie mam czasu na wiel innych prac.
      • red.lifka Re: Niedziela. 17.01.10, 22:36
        oczywiście niedziele są super, zwłaszcza leniwe poranki (byle nie
        zbyt wczesne), najgorsze są wieczory, bo znowu będzie trzeba rano
        wstać... wink
    • czarny.onyks Re: Niedziela. 17.01.10, 22:42
      ja uwielbiam leniwe, niedzielne poranki...gdy nic nie muszę...
      czas płynie powoli....
      kawa smakuje inaczej niż ta wypita w pośpiechu....
      i wiele osób w związkach nam zazdrości....bo nic wtedy nie musimywink


      ale niedziela się kończy i wracamy moi mili do prozy dnia codziennegotongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja