zanik pewnych zwyczajow :/

18.01.10, 18:20
Ostatnio widze na forum cala mase nowych nickow ktorych nie rozpoznaje.Wchodza bez wierszyka , bez przedstawienia sad
Zaczynam sie gubic,nie wiem kto chlopiec , kto dziewczynka.
Nie lubie nie znac, nie lubie nie lubic uncertain
Mirmik przejmij paleczke dowodzacego i pilnujacego porzadku. Kazdy nowy na forum ma sie przedstawic cos o sobie napisac i wkupne jakies wniesc, a ty kochany tego bezwzglednie wymagaj i pilnuj smile bardzo cie o to prosze.Bo sie gubie okrutnie i stresuje.
    • elokwentna_marysia Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 18:23
      ja mam chyba obsesje, te wszystkie nowe nicki moim zdaniem piszą stylem Stefka.
      • elokwentna_marysia Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 18:24
        szczególnie ta trumiennalis:
        forum.gazeta.pl/forum/w,16314,105850740,105862571,Re_Stefciu_specjalna_dedykacja_.html
        • vidmo76 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 18:56
          Jeżeli można, to ja w skrócie po proszę o co się rozchodzi.
          Przyznam się bez tortur ohydnych, na mej skromnej osobie, że mało kiedy co kol
          wiek czytuję.
          No chyba, że piszą o mnie! big_grin
          Czytanie nonsensu mnie nie co nuży, a jak powszechnie wiadomo jestem mistrzem
          pisania wszelakiego absurdu, a co za tym idzie nie narzekam na brak takowej
          strawy duchowej.

          No dobra kłamałem, czasem coś tam czytuję. wink
          • tetika Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 19:01
            Awanturuje sie bo ostatnie miesiace plynely w atmosferze pisania w pewnym gronie osob o ktorych cos tam z grubsza sie wiedzialo, kazdy sie jakos ladnie przedstawial i ogolnie bylo wiadomo kto i dlaczego.Teraz jakos tak za szybko i za duzo nowych osob sie pojawilo bez przedstawienia.Tak agresywnie weszli jakby tu byli od zawsze.Troche mnie to stresuje bo przestalam ogarniac ludzi.Zanika zwyczaj poznawania sie pomalu.Nie wiem czy mi sie to podoba.Nie mowie ze nie podobaja mi sie nowe osoby na forum , wrecz przeciwnie, tylko jakos tak widze ze ktos pisze i nie wiem kto to i nic nie wiem.uncertain
            • giulia1987 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 19:44
              Hmm wychodzi na top, że forum nie jest zbyt pozytywnie nastawione do nowyc osób. Masz racje że nie ładnie że sie nikt nie przedstawia czy nie powie dwóch zdan o sobie. Mnie sie tez to dotyczy bo sie wkradłam i tak mi zostało bo mi sie spodobało ale w sumie pisałam już troche o sobie i mysle że to w zupełności wystarczy. Mam nadzieje zostać z Wami na dłużej i wkupić sie jakos powoli w łaski...
              • warm_and_fuzzy_logic Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 19:53
                wiesz, z ta nadzieja zostania na dluzej to mozesz pod soba niechcacy dolek
                wykopac - nie lepiej kogos znalesc i zapomniec o forum dla samotnych?

                Ale tak dlugo jak to nie nastapi to zostan z nami - dosc latwo sie w nasze laski
                wkupic...
                • giulia1987 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 19:55
                  No wiesz nie licze niestety że szybko kogoś znajde...

                  Dośc łatwo sie wkupić w Wasze łaski... jakies rady jak to zrobić smile?
                  • warm_and_fuzzy_logic Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 20:38
                    szkoda ze nie liczysz... liczenie na zmiany jest najlepsza forma aby te zmiany
                    zaszly. chociaz rozumiem jak to jest - po jakims czasie i pewnej ilosci
                    niepowodzen mozna sie poddac.

                    Ja tez mam tak ze nie licze, szczerze mowiac nie bardzo wiem jak sie zabrac za
                    szukanie kogos, do tego - straszne - ale bycie samemu dosc mi pasuje na ten
                    moment (dawno nie bylem, tkwilem w toksycznym zwiazku, wiec teraz odpoczywam -
                    robta co chceta.)

                    A co wkupienia w laski - raz na jakis czas cos ciekawego do powiedzenia, jakies
                    osobiste przemyslenia (nie musza byc od razu mysli warte Nobla), troche humoru,
                    branie forum na luza jako gromady stracencow ktorzy tez sa sami z jakis wzgledow
                    i bedzie dobrze...
                    • giulia1987 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 20:43
                      Wiesz co, zgodze się z Toba że czasem bycie samemu może pasować, ja powolli dochodze do etpu, że ma to swoje plusy, po za tym po moim ostatnim swiązku, równiez bardzo toksycznym i do tego bardzo odbijającym sie na mnie, mysle że bycie samej przynajmnie da mi poczucie bezpieczeństwa...

                      Bede się wkupiac bo mi tu dobrze u Was...
                      • warm_and_fuzzy_logic Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 20:55
                        wkupiaj sie wkupiaj....

                        ja chyba mam teraz cos w rodzaju zimowej depresji - po prostu nie chce mi sie
                        ogladac ludzi. Ale poza tym jestem jak najbardziej aktywny, wiec nie wiem co
                        jest grane. Bardzo dziwny stan ktorego nie rozumiem.
                        Tak czy inaczej, czekam na wiosne jak na zbawienie - rower, weekendy spedzone na
                        lazeniu z plecakiem....kurs zeglarstwa...sloneczko, samochod ktory nie wyglada
                        jak jezdzaca solniczka....

                        a dlaczego zle sie ten zwiazek na tobie odbijal i ile juz po rozstaniu?
                        • giulia1987 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 21:01
                          Też z utęsknieniem czekam na wiosenne dni, nie znosze zimy, brak słońca, śnieg, i zimno a ja jestem ciepłolubna. smile

                          Po rozstaniu pare miesięcy rozwód w toku a odbił sie źle bo mąż mnie pomylił z workiem treningowym... lepiej niepamiętać...
                          • warm_and_fuzzy_logic Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 21:12
                            o, to faktycznie ciezkie przejscia. Wcale ci sie nie dziwie ze nie szukasz znowu
                            guza.

                            Powodzenia z rozwodem - z wlasnego tez nie do konca sfinalizowanego
                            doswiadczenia wiem jak to siada na psychike. Chociaz ja to i tak mialem latwo
                            jak spacer po parku w porownaniu do przewazajacej wiekszosci.

                            Tez jestem bardzo cieplolubny. O tej porze roku musze sie zadowolic laznia
                            parowa, ale slowo daje ze moglbym tam zamieszkac.

                            A co lubisz robic w lecie?
                            • giulia1987 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 21:14
                              Racja nie szukam "guza" szukam spokoju...

                              Latem to przede wszystkim góry, Tatry choć nie stronie od wygrzewania się nad basenem.
                              • warm_and_fuzzy_logic Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 21:22
                                o tak - Tatry zawsze i wszedzie. Bylem w zeszlym roku ale tylko dzien - jeden
                                dzien w autobusie, w drugi wlazlem sobie na Giewont od Zakopanego, i trzeci
                                dzien z powrotem. Jako bonus nasz autobus zostal zatrzymany zeby przepuscic
                                peleton Tour De Pologne - jeszcze w zyciu nie widzialem zeby cos sie tak szybko
                                przemieszczalo pod sila miesni....

                                Warto bylo.... teraz bym sie zameldowal na dluzej, ale jak nie pojade do Polski
                                to chyba tylko Gory Skaliste mi ukoja bol istnienia he he
                                • giulia1987 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 21:35
                                  No ja tez zdobyłam w ubieglym roku Giewont, zaliczyłam Doline Białego, wspiełam sie na Sarnia Skałe. W tym roku planuje Giewont po raz drugi, i trasę przez Kope Kondradzką szczytami naKasprowy, plan ambitny zobaczymy co bedzie byle do lata smilesmilesmile
                                  • warm_and_fuzzy_logic Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 21:44
                                    no to masz o wiele rozleglejsze plany niz ja mialem szanse zrealizowac z braku
                                    czasu (musialem zdazyc na autokar to Wloch, wiec w sumie nie mam co marudzic).

                                    Byle do lata... juz sie nie moge doczekac przetestowania mojego nowego rowerku
                                    gorskiego, tudziez poprawek jakie wprowadzilem do swojej zabytkowej szosowki.

                                    • giulia1987 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 21:49
                                      Rower mi zabardzo nie siada, mieszkam w pagórkowym mieście smilesmile więc mnie to wkurza że wszędzie pod górke. big_grinbig_grin mój rowerek to już ponad rok leży w piwnicy i czeka ąz sie nad nim zlituje i doprowadze go do porządku. A jesli chodzi o góry to najlepiej tak na pięć dni pojechac wtedy można naprawde pokosztowac ich troche.
                                      • warm_and_fuzzy_logic Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 21:57
                                        wlasnie super ze masz pagorki.

                                        Ja mieszkalem na polodowcowej morenie czolowej ktora pofaldowana byla przez 2 km
                                        grubosci lodu, super sie po tym jezdzi bo serducho pracuje. Chociaz nie powiem
                                        ze nie lubie zasuwac po czyms plaskim, ale zeby w plaskie miejsca dojechac to
                                        mialem ok 15 km, potem juz bylo rowno.

                                        Teraz mam nowego gorala wiec bede go ujezdzal po jak najwiekszych pagorkach (mam
                                        taki fajny park, jest mekka cyklistow). Pieknie tam jest, gorki solidne tak ze
                                        jak sie wczolalem na jedna to chyba caly tlen z okolicy wyssalem, ale co tam...
                                        tylko ze rower nie wytrzymal stad nowy.

                                        piec dni w gorach troche mi sie wydaje za malo, ale jak o tym lepiej pomyslec do
                                        przez tyle czasu da sie naprawde sporo zobaczyc - o ile ktos sie nie zalatwi
                                        pierwszego dnia i bedzie zdychal kolejne dwa.
                                        • tetika Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 22:01
                                          Hmmm napisalam posta bo od wielu miesiecy tak sie wlasnie dzialo tu na forum.Ktos nowy przychodzil pisal witam jestem nowy (a) i cokolwiek o sobie i bylo milo.Dolaczalismy do tego zarcik i juz bylo domowo.Widac czasy sie zmienily i "nowi" ustanawiaja wlasne prawa.Oczywiscie ze napisalam ze bardzo chetnie widzimy nowe osoby na forum i zaznaczylam sie sie troche pogubilam w nawale nowych osob gdize przy tak duzej roznorodnosci nickow czasem nie wiem czy to pan czy pani smileTyle w temacie. Robta co chceta.
                                        • giulia1987 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 22:01
                                          Pięc dni to tak akurat żeby cos zobaczyc i nie zrazić sie do gór. Nie ma co szaleć lepiej pojechac dwa trzy razy w roku na pięc sni niż raz na dwa tygodnie.

                                          Widze że jestes entuzjastą rowerka no ja tak średnio... jakoś nigdy wiele nie jeździła. u mnie niestety nie ma wiele ścieżek rowerowych a szusowac między samochodami to mała frajda..
                                          • warm_and_fuzzy_logic Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 22:25
                                            rowerek odchudzil mnie znacznie w ciagu ostatnich 3 lat, wiec jestem mu bardzo
                                            wdzieczny. A ze apetyt rosnie w miare jedzenia... rower z marketu przestal
                                            wystarczac, trzeba sie bylo przerzucic na cos mocniejszego...po przerzuceniu sie
                                            trzeba bylo jeszcze pare rzeczy usprawnic...z czasem pousprawniam jeszcze pare w
                                            miare potrzeb... tak mozna bez konca, studnia bez dna, ale tak jest z kazda
                                            rzecza robiona troche czesciej niz okazyjnie.

                                            Faktycznie mysle ze masz racje z tymi gorami - 2 tygodnie to mozna przedawkowac.
                                            Tylko ze ja do gor mam albo ocean albo kontynent do przeskoczenia niestety.

                                            Z tymi sciezkami to swieta prawda - ja sie w toronto boje jezdzic bo to
                                            przypomina sport ekstremalny. Kiedys jechalem do rodzicow ok 60 km - wszystko w
                                            miescie. Po drodze minelo mnie jakies 400-500 aut. Zasuwajac skrajem pasa
                                            zaczynasz sie zastanawic juz nie tyle czy ktos cie potraci, tylko kiedy...

                                            Koncze dzialalnosc na dzis, czas do domu i do silowni - dzis mam rowerek ktory
                                            nigdzie nie jedzie....
            • vidmo76 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 19:48
              Tak co nie którym to wydaje się, że są Super Star! big_grin
              Co do samego przedstawiania się, to nic nie mam ale do pisania, to już mógł bym się przyp....

              Wpada taki, nazwijmy go - Zdzisław z Giżycka.
              Zdzisiek patrzy, spogląda, lustruje! big_grin
              Potem zaczyna kalkulować, a ten napisał 500 postów, tamten 1333, a tamten to w ogóle milion dwieście i dostał od gazety podstawkę pod kwiatek, za wybitne osiągnięcia twórcze.
              Zdzisław też tak chce, więc wpada na genialny pomysł, że będzie masowo produkował literacki bełkot!

              Nic mnie tak nie wyprowadza z równowagi, jak zakładanie wątków dla samego założenia. W nawale tej ponad czasowej twórczości, można się nie co pogubić, a co za tym idzie przeoczyć naprawdę wartościowe posty i wypowiedzi.
              Przecież Zdzisław z Giżycka i Halina z Ełku, muszą jakoś zabłysnąć na forum w tydzień czasu, a najlepszym sposobem jest masowa produkcja nowych tematów o niczym.
              Szkoda, że to nie idzie w parze z jakością.
              Skutek takiego zachowania, jest nie co odmienny.
              • fuks0 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 20:19
                O o o o, niewiele razy mam z Tobą zbieżne zdanie, ale w tym
                przypadku akurat tak jest.
            • czarny.onyks Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 19:54
              a ja zauważam...przewrażliwienie...
              i bez urazy proszęwink

              zazwyczaj pisuję na innych forach, ale czasem wpadam na nowe...zresztą to akurat nie jest dla mnie nowym, bo kiedyś tu pisywałamwink)

              nie wiedziałam, że obowiązują tu sztywne zasady postępowania.....
              nigdy Tetiko nie miałaś tak, że po prostu nagle zaczęło Ci się fajnie wymieniać z kimś myśli i nie myślisz wtedy o zasadach savoir-vivre ?
              nie sądzisz, że jeśli ktoś będzie chciał to napisze cos więcej, gdy się rozgości bardziej....polubi to miejsce, które ma swój klimat z powodu ludzi tu piszących...
              trzeba dać ludziom trochę czasu, a nie od razu rugować;/
              bo od wczoraj kolejny raz słyszę jakieś ale....

              a może nie macie ochoty na poznawanie nowych ludzi?
              a poza tym ....mamy wizytówki...adresy mailowe....
              zawsze można zapytać...napisać meila....
              my nowi naprawdę nie zagryziemy Was.....

              a czasem ktoś jest tak nieśmiały, że nie chce od razu jak w pierwszej klasie przedstawiać się na całym forum...woli to zrobić po cichutku...
              nie wypędzajcie nas nowych....chyba, że marzycie o zamkniętym kółku różańcowym
      • 7stefan7 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 19:48
        to znaczy dobrym czy złym dla jasności tongue_out
    • fuks0 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 20:31
      Moim zdaniem takie przywitania są niepotrzebne, zresztą sam nigdy na
      żadnym forum się nie witałem, a.... pisywałem już na ... no
      dokłądnie nie pamiętam, za dużo tego było, ale zdecydowanie powyżej
      20.

      Jeżeli chodzi o napisanie kilku słów o sobie, to każdy jak będzie
      chciał, to może zrobić to w wizytówce, gdy ktoś kogoś zainteresuje,
      to można napisac e-maila.

      Istnieje temat z numerami gg... moim zdaniem nie jest on z serii
      tych "najszęsliwszych". Dlaczego? Ponieważ często jest tam
      umieszczony sam nick + nr gg. Jeżeli już ma w ogóle taki wątek
      istnieć, to znacznie bardziej sensownym rozwiązaniem byłoby podanie
      kilku podstawowych informacji o sobie (albo chociaż umieszczenie ich
      we wspomnianej już wizytówce).
    • mirmik Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 21:47
      Tetiko, we mnie nie ma nic z cerbera, to nie jest dobry pomysł
      obsadzania mnie w tej roli. smile
    • clara_aldan Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 21:52
      Ja też jestem od wczoraj i szukałam prawdę mówiąc wątku z zakresu "witamy się i
      przedstawiamy", ale ponieważ nie znalazłam (może jest gdzieś w gęstwinie wątków
      smile, to przedstawiłam się w osobnym, może niektórzy nie znajdują takiego miejsca
      i po prostu "wchodzą" w wątki. To miłe, gdy grupa się rozszerza - tak mi się
      przynajmniej wydaje.
    • fallen86 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 18.01.10, 21:56
      Niesamowicie poważny temat indifferent
      Mnie się taka różnorodność podoba big_grin
      Czym nas więcej tym lepiej. Piszcie, piszcie! wink
    • piorex12 Re: zanik pewnych zwyczajow :/ 19.01.10, 15:31
      Mój jest jednoznaczny. I mysle, że nie z tym wiekszego problemu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja