Andrzej Waligorski

22.01.10, 01:18
Jeden z moich ulubionych wierszy.

Decyzja

Raz rycerz Dreptak z Ciążyna po niebezpiecznej wyprawie
Wrócił do zamku i kazał upiec natychmiast dwa pawie,
A zanim się dranie upieką, rozkazał podawać kiełbasę
Z musztardą sarepską lub z chrzanem, atoli koniecznie z półbasem.
Następnie skrzyżował na piersiach obydwie mocarne pięście,
Przeciągnął się i pomyślał, że tak właśnie wygląda szczęście.
I przeszedł się wolnym krokiem przed rozpalony kominek,
I wtedy mu przyniesiono wyzwanie na pojedynek.
A w owym wyzwaniu pisało, iż Dreptak jest świntuch stary,
Bo splamił był cześć dziewiczą wojewodzianki Barbary.
Uszczypnął ją bowiem boleśnie, i to, broń Boże nie w liczko,
A przy tym mruknął lubieżnie: - Ciao, synogarliczko!
Więc narzeczony panienki czeka na niego przed borem
Z kopią, koncerzem, pancerzem, toporem i semaforem,
I mają się tam potykać godzinę lub nawet i dwie,
Do ostatniego oddechu, względnie do nagłej krwie.
...no, chyba żeby ten Dreptak, jak każe rycerska opinia,
Oznajmił całemu światu, iże jest podlec i świnia!
Przeczytał Dreptak wyzwanie, przez chwilę się zastanawiał,
A tu już tymczasem wnoszą pachnącą pieczeń z pawia,
I Zuzia, ponętna dwórka, kusząco oczkiem doń mruga,
Natomiast na dworze słota, wiatr i w ogóle szaruga...
...więc rycerz gotyckie okno otworzył szerokim gestem,
Wychylił się i zahuczał: - W porządku! Świnia jestem!!!
Zaczym nałożył bambosze i legł na niedźwiedziej skórce
Przy polędwicy z pawicy, denaturacie, bandurce i dwórce.
Zaś okrzyk z wieży poleciał po górach i po dolinach,
I każdy, kto go usłyszał, powiadał: - Też mi nowina!
Wiadomo, że Dreptak jest świntuch, co gwałci, szachruje i łupi!
...a narzeczony Barbary rdzewiał na deszczu jak głupi...
    • fallen86 Re: Andrzej Waligorski 22.01.10, 02:07
      To i ja coś dodam wink

      Banita
      ::: Elnar :::

      Naiwnie myśląc, że "wszystko się ułoży",
      Wędrowiec zasypia wśród pustynnych ciemności.
      W wiosce mówili o nim "bandyta",
      lecz naprawdę na tułaczkę skazany jest przez własne błędy.


      Ślepe koło pomyłek zawsze się zamyka,
      miliony chwilowych decyzji odpłacają bijąc go po twarzy wysuszonej Wiatrem Niepewności
      Myślał, że Dama będzie szczęśliwa, lecz nie wszystkie mosty można spalić,
      a ogień zawsze niesie ofiary.

      Banita zasypia wśród Skał Żalu
      Zapomniany przez Towarzyszy płacze bez wstydu.
      Płacz oczyszcza jałowe i smutne pustkowie.
      Płacz wchodzi jak narkotyk,
      przynosząc sen Banicie Osobistych Porażek
      • tetika Re: Andrzej Waligorski 22.01.10, 11:08
        Fuzzy a Powtorke z rozrywki to Ty jeszcze pamietasz? smile
        Uczta duchowa przez 45 minut smile
        • warm_and_fuzzy_logic Re: Andrzej Waligorski 22.01.10, 13:20
          pamietam tylko z nazwy, ale bede sobie musiac lepiej przypomniec
Pełna wersja