Pisze bloga. Co powiecie?

22.01.10, 13:11
Witam wszystkich. Od jakiegoś czasy pisze bloga. Jestem ciekaw waszych opinii
i komentarzy. Być może Mi i Wam to w czymś pomoże.
pamietnikmlodegouwodziciela.blog.pl/archiwum/?rok=2010&miesiac=1
    • vidmo76 Re: Pisze bloga. Co powiecie? 22.01.10, 13:35
      Nie szczęśliwie zakochany, opowiedzieć za bardzo nie ma komu, a i świat nie za bardzo chce słuchać o takich rzeczach.

      Osobiście jestem zwolennikiem, nie co innej twórczości.
      I szczerze mówiąc wątpię, by się komuś to podobało.
      Oczywiście zdania mego brać pod uwagę nie musisz.
      Powszechnie wiadomo, że jestem człowiekiem ponurym, zawistnym, zgorzknialcem ohydnym co karmi się cierpieniem innych! wink
      Mam zwyczaju snuć się po tym forum niczym zmora, i dawać upust swym dewiacjom! big_grin
    • warm_and_fuzzy_logic Re: Pisze bloga. Co powiecie? 22.01.10, 13:50
      z punktu widzenia czlowieka ktorego rozstanie kosztowalo duuuuzo wiecej, to
      powiem ze chcialbym miec takie problemy jak ty... ale one rosna razem z nami.

      Nie chce przez to umniejszac tego co czujesz - dla ciebie ten problem jest
      najwiekszy w tym momencie i trzeba to uszanowac.
      Tylko dla sporej grupki tu obecnych troche sie go odbiera jak kopniecie komara.

      Do tego nic nie piszesz na temat dziewczyny - co po co jak i dlaczego, wiec
      brakuje jakiegos elementu zrozumienia waszych zachowan - wszystko emocjonalne,
      romantycznie bolesne ale nie zakorzenine w rzeczywistosci.

      Mnie sie w takich bolesnych chwilach (roznego kalibru) zawsze przypomina ten kawal:

      Przychodzi lekarz do pacjenta i pyta:
      -No i jak tam?
      -Panie doktorze, umieram, juz stoje u bram niebios....
      -Spokojnie, zaraz pana przeprowadze...
    • aleksandra_g_0 Re: Pisze bloga. Co powiecie? 22.01.10, 16:36
      Przypomina to moje wypociny sprzed kilku lat, tylko że wtedy blogi jeszcze nie
      były modne i pisałam sama dla siebie do zeszytu, który spłonął w ognisku. Sama
      deklaracja na wstępie, że będziesz pisać codziennie, mnie przestraszyła...
      przeczytałam tylko kawałek, dalej nie dałam rady.
Pełna wersja