Czyżby kryzys?!

24.01.10, 14:09
Właśnie czytałem wątek "Lista obecności" ktoś słusznie zauważył, że forum ma
jakiś kryzys!
Przyznam się szczerze, że nie da się tego nie zauważyć.
Zastanawia mnie fakt, co jest przyczyną owego stanu?
    • remik.1 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 14:26
      Kryzys i ja o niczym nie wiem?
      Nie, z kryzysu już wychodzimy, prognozy są aż zaskakująco pozytywne.

      A na forum pewnie odsypiają gorączkę sobotniej nocy smile
    • czarny.onyks Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 14:44
      to pierwszy kryzys na tym forum?

      czasem to dobrze, że ktoś odchodzi...
      zwłaszcza gdy tak bardzo zżył się z forum, że zaczął nim żyć...
      może dostrzeże świat poza forum i innych ludzi...


      gorzej, gdy chce zostać a odchodzi, bo został zmuszony
      bo atmosfera się popsuła
      gdy jest atakowanym....

      dziwi mnie czasem agresja niektórych...
      jakby nie dość jej było tam na zewnątrz...
    • fallen86 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 14:45
      Napisałem Ci w jednym z wątków że to wina "Księżniczki" która chciała zapanować nad tym wolnym królestwem w którym żyją:
      - bohaterowie
      - piękne damy
      - mężni rycerze
      - od czasu do czasu trafi się tylko troll...
      Zatem nie ma tu miejsca dla władzy... No dobrze napisze raz jeszcze wink

      Działo się dawno, dawno temu. (jakiś tydzień temu)
      Do kiedy najstarsi sięgają pamięcią, królestwo zwące się: Nieśmiało-Samotnym, było zawsze wolne, zawsze niepodległe i nie uginało się przed żadnym tyranem. Nawet chwilowe napady trolli nie wytracały królestwa ze spokoju. Gdyż nadobne panny nie obawiały się nikogo ani niczego mając przed sobą śmiałków zgiętych w kolanie i ochoczych do spełniania każdego życzenia.
      Była to kraina słowem czystym i przyjemnym płynąca.
      Dnia pewnego, styczniowego, zjawiła się Ona... Uzurpatorka Straszna, chcąca zawładnąć ową krainą. Zasiadła na tronie
      (jakim okazało się krzesło na kółkach) i zaczęła żądać! wymagać! ba! Rozkazywać nawet by Jej wola została spełniona!
      Mężni rycerze rzucili z pieśnią na ustach i szałem wściekłym ogarniającym każdy najmniejszy fragment ich ciała, na Uzurpatorkę!
      Bity długo trwały - bo łatwo to przeciwnik nie był.
      Skóra odporna, niczym u smoka!
      Uszy zalepione miodem magicznym - co by żadna obelga nie dotknęła wnętrza.
      Ręce zręczne i szybkie - by ziać słowem pisanym!
      Lecz...
      Panny miały dość walk, dość kłótni i wrzasków...
      Odeszły sad
      • vidmo76 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 15:01
        Tym co zawsze niszczy forum, te czy inne jest specyficzne pierdolenie filozofów!
        Nic ciekawego nie wkładają do dyskusji, a zamęt siać i nieporozumienie wręcz uwielbiają.
        A brak reakcji ze strony ludu, który pisuje na forach jest zadziwiający!
        • remik.1 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 15:05
          Co masz na mysli pisząc o specyficznym pierdoleniu filozofów niszczącym forum?

          Rozwiń myśl bom ciekaw.

          A brak reakcji, na co brak reakcji?
          Może ja zbyt krótko jestem na forum (podczytywałem trochę inne, ale zdecydowałem się pisać tu) może czegoś nie dostrzegam. Są tu jakieś ograniczenia? Nakazy odnośnie pisania? Tematyki, stylu?
          • vidmo76 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 15:12
            Sporo czasu poświęciłem na to, by to forum miało wygląd taki jaki miało. Nie
            jest moje, ale kiedy tu trafiłem to mało kto tu pisał.
            Mnie tam ono nie potrzebne, ale sentyment do niego czuję. A co do filozofów, to
            do wieczora powinienem się wyrobić z tekstem na ten temat.
        • fallen86 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 15:06
          Forum psuje zła atmosfera i publiczne wytykanie komuś tego się nie podoba - a od
          tego są maile...
          Tak miło tu było jeszcze z 2-3 tygodnie temu... ale kilka osób odeszło sad
          • czarny.onyks Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 15:35
            forum psuje obrażanie innych...i brak dojrzałości...
            i brak tolerancji ..

            a pewne sprawy rzeczywiście warto załatwiać drogą mailową...
            a jeśli czyjeś posty nas denerwują...może warto unikać autora zamiast wzajemnie się niszczyć i prowokować....
          • elokwentna_marysia Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 15:38
            fallen, przestań pieprz..
            jak długo jeszcze będziesz chodził i stękał a?

            Dwie dorosłe osoby ścięły się.
            Nie umiały obok siebie egzystować. Odeszły.
            Owszem, mogły współistnieć, nie wchodzić sobie w drogę ale wolały odejść.
            Koniec tematu.
            • fallen86 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 16:28
              elokwentna_marysia napisała:

              > fallen, przestań pieprz..
              > jak długo jeszcze będziesz chodził i stękał a?

              Teraz i Ty masz zamiar żądać? Czy tylko jest to Twoje życzenie?
              • elokwentna_marysia Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 18:05
                ani żądam ani proszę zaapelowałam do Twojego zdrowego rozsądku wink
                • fallen86 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 18:13
                  Odpuszczam sobie... dopóki jest tu "spokój" i nie ma "Księżniczki".
                  • elokwentna_marysia Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 18:18
                    Prince wink
                  • elokwentna_marysia Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 18:25
                    www.youtube.com/watch?v=uCOPuGBg_W0&feature=PlayList&p=B7545C928DDD6B87&playnext=1&playnext_from=PL&index=3
    • anirat Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 16:38
      Zagladałam tutaj kiedys, potem była dluga przerwa, potem zajrzałam i
      spotkałam znajomy nick i zateskniłam...
      A teraz zagladam, ale pisze sporadycznie smile
      Forum miło juz swoje złe czasy, te co teraz widze nie sa najgorsze.
      Mimo wszystko, zeby pisac, trzeba chciec, przymusem nic sie nie
      zdziała, a klimat tworzymy my sami. Na mnie osobiscie, takie zwady i
      fochy jak tu obserwowalismy ostatnio, nie robia zadnego wrazenia. Sa
      w zyciu rzeczy wazniejsze, niz dwia kłócące sie nicki na forum.
      Miłego popołudnia.
    • ametyst2 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 20:51
      A może lepiej jak ktoś zaczyna zakładać takie wątki(w których dochodzi do
      niesnasek) po prostu wycinać je aby innych nie zniechęcać.Jak ktoś wyżej
      zauważył jak chcecie sie "bić " to dajcie sobie po razie mailowo a nie na forumwink
      Co WY na to?
      • anirat Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 21:00
        Ja myśle, ze to droga donikąd, ludzie musza sie stykac z róznymi
        postawami i uczyc sie na nie reagowac. Rzadzą tutaj czasem emocje,
        ale jak się tu pobędzie, to się człwoiek nauczy omijac takie watki,
        nie pisac w nich, nie reagowac. Ja nie jestem za wprowadzaniem zbyt
        daleko posunietej cenzury, niech sie ludki ucza poskramiac własne
        emocje.
        Przykro mi, ale ja tego nie traktuje jakos szczególnie, ale ja zdaje
        się prezentuje tutaj postawe przechodzenia obok.
        • ametyst2 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 21:05
          anirat napisała:

          > Ja myśle, ze to droga donikąd, ludzie musza sie stykac z róznymi
          > postawami i uczyc sie na nie reagowac. Rzadzą tutaj czasem emocje,
          > ale jak się tu pobędzie, to się człwoiek nauczy omijac takie watki,
          > nie pisac w nich, nie reagowac. Ja nie jestem za wprowadzaniem zbyt
          > daleko posunietej cenzury, niech sie ludki ucza poskramiac własne
          > emocje.
          > Przykro mi, ale ja tego nie traktuje jakos szczególnie, ale ja zdaje
          > się prezentuje tutaj postawe przechodzenia obok.

          Podobno wszystko zaczyna sie od rozmowysmile
          • anirat Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 21:10
            Własnie od rozmowy, a nie od klótni, były watki, których chetnie bym
            nie czytała, nadal jest ich pokłosie, ale uwazam to za grę nie fair.
            • z_oddali Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 21:13
              Jestem stanowczo przeciw cenzurze. Każdy ma prawo na forum do wyrażania własnych
              myśli, sądów i ocen, nie wykraczając poza ramy dobrego wychowania.
            • ametyst2 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 21:13
              anirat napisała:

              > Własnie od rozmowy, a nie od klótni, były watki, których chetnie bym
              > nie czytała, nadal jest ich pokłosie, ale uwazam to za grę nie fair.

              No cóż ,co moge-co chcecie to usuwam...
              >
              • anirat Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 21:19
                Ja nie składałam zadnych zamówień na usuwanie smile
                Radze sobie sama z tym faktem, a ze sie trochę podenerwuje czasem i
                moje nadnercza zostaną nadszarpnięte, no to juz moje ryzyko.
                Forum miało dobre, miało złe czasy, jak kazde, rodzą się nowe jak
                grzyby po deszczu, ale mało jest takich co trwają. To jakos trwa.
                • limoo Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 21:34
                  Wciąż trwa z tymi wszystkimi nieśmiałymi, samotnymi, kłótliwymi.
                  Nie takie rzeczy się na tym forum widziało.
                  Pozdrawiam dawnych samotnych bywalców i aktualnych również smile


                  "Szczęście to nie tylko to,co los daje,ale i to,czego nie zabiera"
                  • dunka_redunka Re: Czyżby kryzys?! 25.01.10, 10:53
                    Cześc Limoo smile
    • lolcia-olcia Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 23:39
      Bo to się zwykle tak zaczyna, sama nawet nie wiesz jak i gdzie...że i na forum
      kryzys przybywa...
      • fallen86 Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 23:55
        Witaj smile
        • lolcia-olcia Re: Czyżby kryzys?! 24.01.10, 23:57
          Cześćbig_grin pusto tu trochę...
          • fallen86 Re: Czyżby kryzys?! 25.01.10, 00:11
            W końcu jutro poniedziałek big_grin ups... to już dziś tongue_out
            Pusto i spokojnie smile
            • vidmo76 Re: Czyżby kryzys?! 25.01.10, 08:19
              Największym problemem na forach i w życiu człowieka, jest brak prostej rozmowy na dręczące tematy.
              Większość ludzi wie o co chodzi, ale nie daje tego po sobie poznać.
              Dręczą się tylko, a co nie którzy tylko podsycają te nie porozumienie.

              Wątek ten założyłem po to, by się co nie którzy wreszcie jasno wyrazili co ich boli, a nie pieprzą bez większego sensu jakieś pierdoły. Sądzę też, że wycinanie czy przycinanie, tu nic nie da. Jak znam życie, to admin co najwyżej zostanie oskarżony o stronniczość. A z własnego doświadczenia wiem, że coś w tym jest. (Nie żebym do Ciebie coś miał Admin)
              • lolcia-olcia Re: Czyżby kryzys?! 25.01.10, 09:05
                Vidmo masz rację bo z ludziskami trza gadać i tyle;p
    • clara_aldan Re: Czyżby kryzys?! 25.01.10, 10:28
      Hm, a ja widzę tutaj raczej przyjaznych, zabawnych ludzi niż konflikty i
      pierdoły. I popieram tych, którzy twierdzą, że rozmowa jest najlepszym
      lekarstwem na konflikt. A jeśli ktoś nie chce rozmawiać, to cóż... przykro
      bardzo, ale sam sobie taką ścieżkę wybrał
      • lenka-7 Re: Czyżby kryzys?! 25.01.10, 17:22
        Zauważyłam,że wiele osób znika z forum bez śladu i już nie wraca,a przez to też
        robią się pustki.Mimo,że mam już kogoś sentyment do tego forum został i zawsze
        znajdę chwilkę czasu,by was poczytać,albo dodać coś od siebie,choć rzadziej niż
        kiedyśsmile)
        • beja_81 Re: Czyżby kryzys?! 25.01.10, 20:05
          A ja też sobie byłam znikłam ... i nadal jestem zniknięta i wracam tak samo jak Lenka ... z sentymentu. Kiedyś było fajnie, bo się fajnie "flirtowało" z jednym "nickiem", ale się skończyło tamto TWA.
          Jedno się kończy, by drugie się mogło zacząć ...
          Helloł Vidmaku wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja