szkoda życia na samotność :(

25.01.10, 10:37
szkoda czasu na samotność sad nie wiem po co
czekać...praca...dom...praca...dom, a wystarczy trochę odwagi smile
    • warm_and_fuzzy_logic Re: szkoda życia na samotność :( 25.01.10, 19:03
      I tak i nie. ogolnie masz racje.

      Ja akurat jestem na etapie nadrabiania strat - tzn. z natury jestem samotnikiem
      a w czasie zwiazku moja samotnicze tendencje nie mogly byc realizowane
      (partnerka nie miala potrzeby i nie rozumiala mojej) wiec teraz nadrabiam -
      bardzo dobrze czuje sie we wlasnym towarzystwie i nie chce mi sie za bardzo
      nikogo ogladac. Tak szczerze mowiac to az mnie troche ten stan przeraza, bo nie
      wiem czy i kiedy z niego wyjde "do ludzi".

      Tak czy inaczej uzywam tego czasu dobrze na poukladanie sobie pewnych rzeczy w
      glowie i doprowadzenie innych spraw do porzadku.
      • tomasz_1981 Re: szkoda życia na samotność :( 25.01.10, 20:05
        Łatwo powiedzieć - "trochę odwagi". Gdyby tak łatwo było to nie było by tego forum.
    • luna81ona Re: szkoda życia na samotność :( 25.01.10, 20:38
      wiem....sama sobie wmawiam tą odwagę wink
      Ps- człowiek z natury jest stworzeniem stadnym...
      • warm_and_fuzzy_logic Re: szkoda życia na samotność :( 25.01.10, 20:48
        mysle ze problem z odwaga - czy jej brakiem zaczyna sie we wczesnym dziecinstwie
        - np rowiesnicy wmawiaja kompleksy bo czlowiek jest troche inny, albo ktos sie
        wychowuje "samopas" i nie nauczyl sie rol spolecznych.

        Nie tak latwo to zmienic, nie sadze ze sie da za pomoca sily woli - trzeba cos
        bardziej gruntownego przerobic
        • czarny.onyks Re: szkoda życia na samotność :( 25.01.10, 23:08
          ale nawet jak się zmienisz...wyrośniesz z kompleksów
          dojrzejesz i popatrzysz inaczej na świat...siebie

          to nagle zaczyna brakować okazji, gdzie możesz spotkać bratnia duszę...
          albo spotykasz ludzi nieodpowiednich...

          i co wtedy?
          • warm_and_fuzzy_logic Re: szkoda życia na samotność :( 26.01.10, 03:28
            wlasnie ze tak sie stac nie powinno - jak sie emocjonalnie "uzdrowisz" to
            zaczniesz przyciagac podobnie emocjonalnie zdrowe osobniki.

            Przynajmniej takie sa zalozenia, jak kiedys ten stan nirwany osiagne to zdam
            relacje...

            Oczywisce problem moze byc taki ze jak sie juz uzdrowisz to inne zdrowe osobniki
            beda juz dlugo zajete w zwiazkach, wiec zostana sami potluczeni przez los...
            • luna81ona Re: szkoda życia na samotność :( 26.01.10, 07:41
              bo tak będzie...a te potłuczenia będą rzutowały na Twój związek- i nic dobrego z
              tego nie wyjdzie (skąd ja to znam...ech)
              • warm_and_fuzzy_logic Re: szkoda życia na samotność :( 26.01.10, 12:43
                tez znam, dlatego za bardzo sie nie pcham przed szereg.

                Albo trzeba te potlucznia jakos zreperowac (psycholog czy jakkolwiek inna
                terapia) albo miec szczescie i zlapac kogos tak odpowiednio potluczonego zeby
                nie bylo problemu. Tylko do tego trzeba sie tez najpierw zmienic, bo bedac jacy
                jestesmy przyciagamy ludzi pewnego typu (ktory nam nie sluzy) i kolko sie kreci....
    • elokwentna_marysia Re: szkoda życia na samotność :( 26.01.10, 09:07
      nic na siłę, to musi samo przyjść.... czekam już drugi rok wink
      • clara_aldan Re: szkoda życia na samotność :( 26.01.10, 09:56
        Zgadzam się z Tobą, usiłowania i wmawiania sobie, że jest ok (chociaż nie jest)
        to kolejne lata stracone. Samotność sama w sobie nie jest aż taka straszna - to
        od nas zależy, co z nią zrobimy. Przecież powiedzenie "samotny w tłumie" nie
        wzięło się znikąd - w gronie mnóstwa ludzi, którzy deklarują, że nas
        lubią/kochają/szanują też możemy być samotni. Walczmy o jakość samotności! (i
        pozdrawiam z zimności wink
      • fallen86 Re: szkoda życia na samotność :( 26.01.10, 09:58
        Ja nie czekam tongue_out
        Bo jak się czeka to nic się nie dostaje tongue_out
        Upajam się brakiem zobowiązań big_grin
        • clara_aldan Re: szkoda życia na samotność :( 26.01.10, 10:02
          Upajam się brakiem zobowiązań - znakomite, będę mogła wykorzystać w
          nieoficjalnej rozmowie smile?

          Co do czekania - fakt, czekasz, czekasz, a tutaj lata lecą...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja