ania7718
28.01.10, 18:15
Witajcie, piszę na tym forum po raz pierwszy.Jestem sama, od
września po rozwodzie. I najgorsze, że im dłużej po rozwodzie, tym
bardziej uświadamiam sobie, że go kocham jeszcze, mimo że mnie
skrzywdził. On ma kogoś, mieszka z tą kobietą od naszego rozwodu, a
wypierał się że mnie nie zdradził, że nikogo nie miał.I jednocześnie
go nienawidze, jego i tą kobietę. Jest mi zle, czuje pustkę, żal i
chce mi się płakać. Najgorsze w tym wszystkim,że ja chciałam tylko
mieć dziecko,mieliśmy problemy, on się nie zgodził na pewne rzeczy.
Ja nie mogłam zrezygnować z macierzyństwa, to moje największe
marzenie i się postawiłam, powiedziałam że jak tak ma być to się
rozstaniemy i co, zostałam sama....I nie mam nic. I po tym jak
złożył pozew,po 2 tygodniach od kłótni, poinformował mnie o tym
sms.Wtedy była rozmowa, prosiłam by dał nam szansę, ze damy sobie
spokój na jakiś czas z dzieckiem i nic. Mnie opanowały te starania o
dziecko tak,że nie potrafiłam myśleć o niczym innym, tym bardziej,że
jego rodzonemu bratu urodził się syn. Bolało mnie to patrzenie na
malenstwo. Przepraszam,że tak chaotycznie piszę, chciałam sie
wyżalić..