rumcajs-76
29.01.10, 07:19
Nie dawno, a jeśli o ścisłość chodzi 3 dni temu Ktoś napisał mi
maila. Uznałem, że jest on na tyle ciekawy, wielopłaszczyznowy i
mądry, a mi uświadomił fakt tej istniejącej nieistniejącej
rzeczywistości oraz pozwolił zrozumieć zachowania ludzi piszących
(egzystujących) sobie w necie, że postanowiłem go, za zgodą autorki
oczywiście, zacytować :
"Jeszcze po nocy nasunęło mi się takie coś, co sobie ostatnio
powtarzam. Mimo, ze za każdym ekranem monitora siedzi człowiek, żywy
na dodatek, to tak naprawdę, ktoś tylko w wirtualnym świecie, nie
istnieje dla nas. Jak coś nie zaistnieje realnie, to tego zwyczajnie
nie ma, to jest jak marzenia, wyobrażenia, równie dobrze mógłbyś
sobie mnie wyobrazić, a w listach ode mnie przeczytać to, co
chciałbyś przeczytać, a niekoniecznie to co chce napisać. Na
dodatek, ludzie w necie znikają, nie mówiąc do widzenia, bo sie
zwyczajnie nie widzą

Tak więc, mnie nie ma



"