życie z bałaganiarzem?

30.01.10, 08:23
Jak wygląda życie z bałaganiarzem? Nie jestem pedantką ale lubię aby wszystko
było na swoim miejscu. Ktoś ma doświadczenia?
    • anirat Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 09:32
      nie mam doswiadczeń, ale dziekuje, wole nie doświadczac smile
      Miłej soboty smile
      • elokwentna_marysia Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 11:50
        może być męczące...
        może irytować, powodować kumulację złych emocji.
        też pozdrowienia przesyłam
    • fallen86 Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 09:33
      Cóż... na pewno byś się nie nudziła wink
      Tak właściwie kto to ten bałaganiarz?
      Nie odkłada niczego na swoje miejsce?
      Brudzi? - ale to już bardziej podpada pod brudasa tongue_out
      • elokwentna_marysia Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 11:52
        Julek jest bałaganiarzem, tak siebie określił.
        Zastanawiam sie czy bałaganiarz może być dobrym pracownikiem, dobrym
        gospodarzem, dobrym partnerem...
        • mi-l-ja Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 12:30
          >Zastanawiam sie czy bałaganiarz może być dobrym pracownikiem, dobrym
          gospodarzem, dobrym partnerem...

          a dlaczego nie? są ludzie, którzy potrzebują idealnego porządku,
          żeby móc spokojnie pracować, są też tacy, którzy preferują
          artystyczny nieład wink nie mylić z brudem smile

          --
          • elokwentna_marysia Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 12:36
            czyli nie przekreślać mam człowieka, gdy ten określa się mianem bałaganiarz... -
            wyciągam wnioski.
            • mi-l-ja Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 12:52
              elokwentna_marysia napisała:

              > czyli nie przekreślać mam człowieka, gdy ten określa się mianem
              bałaganiarz...
              > -
              > wyciągam wnioski.

              przede wszystkim nie myśleć .....!(cenzura) następny, po którym
              trzeba będzie sprzątać wink
          • 7stefan7 Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 12:36
            Artystyczny nieład - jakby o mnie wink
            • mi-l-ja Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 12:50
              > Artystyczny nieład - jakby o mnie wink

              bratnia dusza big_grin !
              • 7stefan7 Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 12:54
                Jaki ten świat mały big_grin
                he he smile
                • mi-l-ja Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 13:06
                  niby mały, a porządku nie ma... winkza to wszystko jest pod ręką, no
                  chyba że przypadkiem gdzieś zawędruje, ale na to już nie mamy
                  wpływu, mam rację? ;D
                  • 7stefan7 Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 13:26
                    Lepiej bym tego nie ujął big_grin

                    He He big_grin
    • remik.1 Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 09:54
      Jak wygląda życie z pedantem mogę Ci opowiedzieć, ponad 31 lat doświadczenia mam smile
      Bałaganiarz to fajna sprawa, powiem Ci jednak, że bałaganiarzowi trudno żyć z
      pedantem. Chyba trudniej niż pedantowi z bałaganiarzem. Ja nawet polubiłem to
      poprawianie rzeczywistości po nich. Nawet mnie to już nie męczy, nawet się nie
      unoszę, kiedy widzę, że znów coś jest nie tak. I podobno to ze mną trudno żyć wink
      • elokwentna_marysia Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 11:57
        nie wiem czy masz rację, bo zobacz będziesz się stale wkurzał, złościł aż w
        końcu nić sympatii wygaśnie, bo stale powtarzasz prosisz a np zlew upaćkany
        pastą zostawiał Ci będzie partner. Mnie się zdaje, że nawet najlepsze relacje
        zepsuje niesolidność. Lekceważenie próśb jest ignorowanie II osoby, nie kochaniem.
        • mi-l-ja Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 12:24
          zlew upaćkany pastą to chyba bardziej dzieło brudasa, niż
          bałaganiarza wink bałaganiarz już raczej postawi żel pod prysznic tam
          gdzie wcześniej stał szampon albo - w wersji hardcorowej- schowa
          szampon do szafki z pastą do butów, doprowadzając tym pedantycznego
          partnera do szału big_grin
          • elokwentna_marysia Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 12:35
            kurcze, chyba mylę pojęcia. Bałaganiarz to chyba nie to samo co brudas smile
            ja wszystko pod jedną kreskę smile
            • mi-l-ja Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 12:48
              >Bałaganiarz to chyba nie to samo co brudas smile

              hihi my bałaganiarze jesteśmy o tym głęboko przekonani wink
              • elokwentna_marysia Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 12:49
                hahaha agentka smile))))))))))
                • warm_and_fuzzy_logic Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 13:43
                  ja moge cos dodac z punktu balaganiarza - sam nie wiem przeszlego czy teraz
                  utajnionego.

                  No wiec ja mam chyba ADHD - moj potomek tez, tak sie o tym dowiedzialem. Tak ze
                  rozne rzeczy zostawiam w roznych miejscach, bo po prostu ich NIE WIDZE - zamysle
                  sie o czyms innym i kubek po kawie zostaje na stole a ja ide dalej. Eks byla
                  pedantka, doprowadzalo to ja do bialej goraczki, podobnie nie rozumiala jak moge
                  nie widziec czego czego szukam a jest w punkcie swietnie widocznym. Np. gdyby
                  ktos mnie wyslal do szafy z puszkami z ktorych kazda jest identyczna a jedna
                  nie, i kazal przyniesc ta inna - spore szanse ze bym jej nie zauwazyl. Z brakiem
                  szacunku do drugiej osoby nie ma to nic wspolnego, to tak jakby sie wsciekac na
                  partnera ze chodzi wolniej niz ja bo ma krotsza noge, ale tarcia na tej
                  plaszczyznie potrafia byc ogromne.

                  Dziwne jest tylko to ze jak sie wyprowadzilem to bardzo polubilem czystosc i
                  porzadek, ale samemu jest mi o wiele latwiej bo inni ludzie mi nic nie
                  przestawiaja, wiec pamietam gdzie co polozylem i nie musze nic szukac, do tego
                  rzeczy odkladam na miejsce.

                  Tak ze balaganiarzem czlowiek wcale nie musi byc z braku dobrych nawykow, ale
                  zycie pedanta z balaganiarzem moze byc gehenna.

                  To idzie tez o jeden poziom dalej - mam kolege z ADHD o wiele bardziej
                  "balaganiarskimi" zapedami - u niego stan uporzadkowania pokoju mierzy sie
                  glebokoscia rzeczy na podlodze.

                  Moje dziecko ma podobnie, co z kolei mnie doprowadza do bialej goraczki, bo jak
                  ktos cos mi poprzestawia to znowu nie bede mogl znalesc....
                  • elokwentna_marysia Re: życie z bałaganiarzem? 30.01.10, 14:58
                    czyli to bywa silniejsze od człowieka, nie można powiedzieć, że jemu nie zależy
                    bo cośtam cośtam.
                    chyba trzeba bardzo kochać aby nie wybuchać gniewem za każdym razem, gdy coś nie
                    leży na swoim miejscu.
                    • warm_and_fuzzy_logic Re: życie z bałaganiarzem? 31.01.10, 01:53
                      samo kochanie nie pomoze. jak mowie do potomka ze czegos zapomnial, a on ma ten
                      nieobecny wyraz oblicza ktory mowi ze wlasnie przetwarza inne dane niz mu
                      laduje, to mnie czasem krew zalewa. glownie wewnetrznie. normalnie za nozki i o
                      drzewo....

                      jeszcze nie wiem jak zaczac na to normalnie reagowac i nie brac tego jako akt
                      olewania z jego strony, ktorym to przeciez nie jest.

                      dobre rady mile widziane....oczywiscie to ze ja mam podobnie w niczym mi nie
                      pomaga, raczej pogarsza - dziecko nie wie gdzie posialo kurtke tatus tak samo,
                      dobrze ze swojej juz nie zapomina...
                      • emi-26 Re: życie z bałaganiarzem? 31.01.10, 08:32
                        Warm, ma racje. Mam za sobą 7 lat mieszkania/życia z bałaganierzem.

                        Choć nie jestem pedantką(?) to strasznie przeszkadzało mi to i chyba
                        60% kłótni było właśnie o to. Bo ciągle czułam się jak sprzątaczka.
                        Dla mnie to był brak szacunku dla mojej pracy, bo eks był nr 1 w
                        swym bałagniarstwie.
                        • warm_and_fuzzy_logic Re: życie z bałaganiarzem? 31.01.10, 14:44
                          u mnie to dziala tak, ze jestem o wiele mniej balaganiarski (praktycznie wcale)
                          jak mieszkam sam. Z rodzina mialem tak ze nigdy nie wiedzialem co i kto mi
                          gdzies przestawil, a ze nie umialem nic znalesc to dostawalem bialej goraczki.
                          Czasem zona cos zasprzatala, czasem ja czegos zapomnialem, ale problem byl. Do
                          tego dochodzi to ze moje zapominalstwo zwieksza sie wprost proporcjonalnie do
                          ilosci spraw na glowie i zwiazanego stresu, ktory powoduje duzo myslenia. Wtedy
                          moge patrzec na gore brudnych garow i ICH NIE WIDZIEC. Powaznie. A ze moje zycie
                          malzenskie nie nalezalo do malo stresujacych, problem byl jaki byl.
                          co ciekawe po wyprowadzce wiem gdzie co jest bo nie ma mi kto mieszac, jak juz
                          czegos gdzies zapomne to na spokojnie sobie to znajde i szafa gra. Objawow
                          balaganiarstwa kompletnie nie widac, bo ja naprawde lubie czystosc i porzadek.
    • tapatik Re: życie z bałaganiarzem? 31.01.10, 17:50
      Właśnie walczę z tym nałogiem, więc jak chcesz wiedzieć to zapraszam smile
    • finka9 Re: życie z bałaganiarzem? 31.01.10, 18:15
      Ja jestem bałaganiarą.I dobrze mi z tym.Pewnego razu pewna życzliwa
      osoba wyręczyła mnie w porządkach i ....nie mogłam nic znależć.
    • piorex12 Re: życie z bałaganiarzem? 01.02.10, 14:25
      elokwentna_marysia napisała:

      > Jak wygląda życie z bałaganiarzem? Nie jestem pedantką ale lubię
      aby wszystko
      > było na swoim miejscu. Ktoś ma doświadczenia?
      >
      Ja tez tak lubie. Bałagan mnie wnerwia. I pózniej wiecej czasu
      trace na znalezienie jakis rzeczy, niż gdybym połozyl to na własnym
      miejscu. I lubie to sam kłasc, wiedząc, ze mi tego nikt nie ruszy.
      Pamiec wzrokowa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja