aleksandra_g_0 31.01.10, 23:20 kiedy nikogo chyba rzeczywiści nie ma już na forum, a kiedy ja mam czas i ochotę pogadać Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
warm_and_fuzzy_logic Re: Jeden jedyny wieczór od dawien dawna... 31.01.10, 23:39 nie jest tak zle... ja jestem, mecze sie nad projektem w ten niedzielny wieczor Odpowiedz Link
aleksandra_g_0 Re: Jeden jedyny wieczór od dawien dawna... 31.01.10, 23:43 Heh, a ja odłożyłam wszystko na poniedziałek, a co tam, niedziela jest do odpoczywania przecież Odpowiedz Link
warm_and_fuzzy_logic Re: Jeden jedyny wieczór od dawien dawna... 31.01.10, 23:52 fajnie masz ze tak mozesz. ja mam 2 domy do oddania klientom, wiec musze sie sprezyc. Sa to projekty na boku poza moja praca. Calkiem fajne to i przyjemne, ale szlag moze czlowieka trafic ze musi cos robic w niedziele wieczorem. w koncowce zeszlego roku przegialem z nawalem pracy, skutkiem czego do dzis mi sie nic nie chce - jeszcze nie odpoczalem psychicznie, a dalej cos mam do robienia... dobrze chociaz ze podgonilem swoj kurs i mam wszystkie materialy gotowe, bo jakby nie to to bym cienko piszczal. Gdzie pracujesz i co robisz? Odpowiedz Link
aleksandra_g_0 Re: Jeden jedyny wieczór od dawien dawna... 31.01.10, 23:59 > fajnie masz ze tak mozesz Nie mogę, ale jednak hehehe - powinnam kuć z tego, co dzisiaj nie zaliczyłam >Gdzie pracujesz i co robisz? Nie pracuję Fazi, gaszę zaraz światło, a Ty sobie nie przeszkadzajPrzeżyje dzisiaj jakoś sama Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jeden jedyny wieczór od dawien dawna... 31.01.10, 23:55 a ja baardzo miło spędziłam czas.....a teraz pora wrócić do rzeczywistości Odpowiedz Link
warm_and_fuzzy_logic Re: Jeden jedyny wieczór od dawien dawna... 01.02.10, 00:02 pochwal sie.... niech ludowi ciezko w niedziele pracujacemu tez sie pomarzy... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jeden jedyny wieczór od dawien dawna... 01.02.10, 00:07 nieeee. jak wypowiem na głos......może minie stan, w którym jestem a Ty byś się rozmarzył....i kto projekty zrobi;P a jutro nie muszę rano wstawaćD bożesz ...cudny wieczór i ranek i ona tak śpiewa cudnie .... nigdy nie mów nigdy.. Odpowiedz Link
warm_and_fuzzy_logic Re: Jeden jedyny wieczór od dawien dawna... 01.02.10, 00:15 tym niewstawaniem rano to juz mnie dobilas... fajna piosenka. robie przerwe relaksacyjna od projektu - ide na spacer. Dobrej nocki, oby ci stan upojenia nie minal za szybko. Pa! Odpowiedz Link
warm_and_fuzzy_logic Re: Jeden jedyny wieczór od dawien dawna... 01.02.10, 00:19 jakims dziwnym trafem zginal post ktory mozolnie wklepywalem oboma paluchami. trudno... tym niewstawaniem to mnie dobilas... robie przerwe rekreacyjna - czyli ide na spacer, bo juz dostaje malpiego rozumu od tego projektu. pa! Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jeden jedyny wieczór od dawien dawna... 01.02.10, 00:21 a post się pojawił, znikł...i jest miłego spaceru.....ja już odchodzę.... dobranoc Odpowiedz Link