sebtrom
07.02.10, 11:51
bosze to jatu chcę jechac przez zawieje coby przytulanki uskutecznić i ew
niesmiało o ciacho zapytuję a tu konkurencja rośnie po 400 stówy za godzine i
do tego trzeba mu spinki dokupic

i to za spacerek, ale tytuł naukowy
zobowiązuje (oby nie tylko jakis magisterek bo tego to na kopy jest na rynku)
echhhhhhhhhh zawsze sadziłem ze trzeba dorobic się własnymi rękoma a tu takie
odkrycie, łatwiej wyciągnąc od niesmiałych i samotnych...
przeciez to własnie jest żigolak, ale takie postacie kreuje rynek, skoro jest
popyt to i podaż się znajdzie, ciekawe ze własnie stolica ma takich "złotych
mlodzieńców w kwiecie wieku"
i to żeby jeszcze zaspokoił pożądnie ale tego nie ma w usłudze, to łatwo
zweryfikować..na spacerek kazdy przejdzie

moja mama mówiła że krowa która dużo ryczy mało mleka daje....stąd pewnie tyle
rozczarowań...
a tak se popisałem, w sumie bez sensu bo bez sensu

ale żigolak twierdzi ze nie jest żigolakiem, poza tym wk...rwia mnie uzywanie
słów "promieniejesz"..facio chyba nigdy nie widział jak kobieta promienieje
ani iskierki w oczach... ale na wyobraźnię działa
to tylko o te słowa się tak burzę
a dziwek niech sobie strzyże owieczki, kazdy ma takie "promienienie" na jakie
sobie zasłuzy...albo opłaci
ja za 4 stówy bym nie promieniał...no może za te spinki

))
no i miłej niedzieli