Dodaj do ulubionych

Rzucił mnie...

12.02.10, 00:01
tak bez słowa, a to drań....
Obserwuj wątek
      • kruz7 Re: Rzucił mnie... 12.02.10, 00:28
        Zostawił Cię bez słowa podania powodu? A to naprawdę wileki drań. Pomyśl inaczej
        o tym. Czemu zostawił Cię? Posłużę się tutaj stereotypem rozpadu związków
        początkujących. Są kobiety, które nie chcą dać mężczyźnie od razu, tego, co oni
        chcą. Może u Was było coś podobnego, tylko zabrakło mu odwagi powiedzieć Ci o
        tym? Przykład z mojego życia - zostawiłem kiedyś dziewczynę bez słowa
        wyjaśnienia- powód - nie miałem siły ciągle mówić do niej co mi przeszkadza w
        niej. Nie reagowała na moje słowa i prośby, to nastąpił diametralny koniec, bez
        słowa.
        • fallen86 Re: Rzucił mnie... 12.02.10, 07:37
          Zawsze są jakieś znaki - które ostrzegają przed końcem...
          Tylko że trzeba spojrzeć na drugą osobę i na jej zachowanie / potrzeby / emocje
          / uczucia a nie tylko na siebie.
        • czarny.onyks Re: Rzucił mnie... 12.02.10, 19:20
          kobieta ma tylko dawać? ma spełniać wyobrażenia mężczyzny?
          a czy w drugą stronę to działa podobnie?;>

          nie znoszę ludzi, którzy nie maja cywilnej odwagi by powiedzieć...odchodzę...
          można napisać meila, zadzwonić...

          jest tyle możliwości...
                  • kruz7 Re: Rzucił mnie... 14.02.10, 08:43
                    fragile.dreams napisała:

                    > Wypadałoby się mężczyzn zapytać, a Pana Kruza w szczególności co miał na myśli
                    > pisząc słowa powyższe.


                    Kobiety raczej szanują się i nie dają szybko mężczyźnie tego, co chciałby dostać
                    co niektóry. Poczeka taki "facet" jakiś czas, znudzi mu się czekanie o potem bez
                    żadnej skruchy zostawia polując na kolejną naiwną ofiarę.
                    Zostawiając kogoś, ponieważ ktoś nas wcześniej zostawił uważam za poważne s....
                    Wiem osobiście jak boli takie rozstanie, gdyż kilka lat temu chorowałem z tego
                    powodu 6 miesięcy. Podupadłem na zdrowiu i groziła mi operacja. Najgorsze jest
                    to, że z mojej własnej winy. Po co zadużyłem się w pewnej kobiecie, która i tak
                    nie doceniała tego? Człowiek jest czasem bardzo głupi i potem ponosi tego
                    konsekwencje. Mówią, że głupota to największa choroba ludzka. Co powiecie w tym
                    momencie o miłości? O chęci miłości? Miłość uczucie stanu najwyższego jest
                    oznaką dojrzałości naszego ludzkiego gatunku. Z drugiej strony straszną porażką,
                    gdyż nie potrafimy docenić jej.
      • marianka.pl Re: Rzucił mnie... 12.02.10, 13:48
        lolcia-olcia napisała:

        > Marianka coś słabo się przejęłaś. Nieładnie trollować

        Dlaczego zakładasz, że się nie przejęłam. Przez pół nocy ryczałam w poduszkę Nic
        o mnie nie wiesz, a sprawiasz przykrość. Mam pytanie,to twoje hobby,
        sprowadzanie do zera problemów piszących tu osób, kpienie z tego, że może komuś
        troszeczkę zawalił się świat, taka zabawa, nie rozumiem . Dorośnij kobieto....wstyd
          • lolcia-olcia Re: Rzucił mnie... 12.02.10, 18:51
            Laska wyluzuj...nie znasz mnie nie oceniaj!

            Mirus gdyby to mnie zostawił facet nie robiłabym z siebie cierpiętnicy, nie
            wyszło, trzeba wysunąć na przyszłość wnioski, popełnionych błędów nie powielać.
          • marianka.pl Re: Rzucił mnie... 14.02.10, 00:11
            Ok na przyszłośc poprawię się, jak rzuci mnie następny d...ek to
            obiecuję prawdziwy wyciskacz łez. Nie tylko monitor we łzach
            będziesz miał, ale też tyle współczucia dla mnie, tyle nienawiści do
            niego, że od razu w buźkę go zechcesz lać. O Boże co ja piszę nie
            będzie następnego razu. Następnym razem ja rzucę drania, bo z moim
            szczęściem to na pewno będzie drań.
    • piorex12 Re: Rzucił mnie... 12.02.10, 18:23
      marianka.pl napisała:

      > tak bez słowa, a to drań.... Mnie niejedna rzuciła a co niektóre
      to jeszcze wcisneły mi takie bzdury, że nie warto było sobie nimi
      głowy zawracac. Obarczyły mnie winą, której nigdy nie popełniłem.
      Ale nie płacze z tego powodu. To pozwoliło mi sie usamodzielnic i
      dostrzec w samotnosci tez zalety i pozytywne walory.
    • piorex12 Re: Rzucił mnie... 12.02.10, 18:36
      marianka.pl napisała:

      > tak bez słowa, a to drań....
      Ja tez zostałem rzucony przez niejedna kobietę. I do dzis nie
      bardzo wiem za co? Niektóre zdobyły sie co prawda na odwagę,
      obarczajac mnie takimi bredniami,pretekstami, ze nie chce sie
      wierzyc. Ale z perspektywy czasu swoją sytuację widze jako zalete
      i walor. Moze i dobrze, że tak sie stało. Jestem dzisiaj juz
      niezalezny i doskonale obywam sie bez kobiet (mam na mysli stały
      zwiazek jak i funkcjonowanie społeczne). Obalam mit, ze facet nie
      potrafi zyc bez kobiety. Moze lepiej funkcjonowac bez niej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka