fragile.dreams
13.02.10, 20:01
Mój sposób na samotność, na poczucie bezsensu (nie bezsensu kolejnych dni, bo te sens mają, brakuje sensu całości) na sprawdzenie siebie, na zostawienie po sobie czegoś o zapachu dobra. Czego? Może pamięci innych, wspomnienia, że była kiedyś taka dziewczyna, która bardzo chciała czegoś. Sposób na danie siebie innym, sprawienie że komuś będę potrzebna (zatem pobudki czysto egoistyczne).
Mój sposób to misje w Afryce.
Znajomi mówią, że głupi ale ja myślę o tym już od kilku lat, wcześniej zawsze było coś co hamowało plany, a to studia a to praca która nadto wciągnęła, innym razem jeszcze jakieś problemy bliskich. I tak myślę, że lepszego czasu już nie będzie. Ten sposób na samotność to także moje największe niespełnione dotychczas marzenie (jedno z dwóch niespełnionych, reszta się dzieje lub działa).