indialady
15.02.10, 18:46
Jak wyżej:] Ja staram się nie myśleć o tym, co mi się nie udało/nie
udaje, ale czasem trafia mnie szlag. I czasem mam wrażenie, że
wszystkim naokoło się układa, tylko to "układanie się" w sposób
wręcz magiczny omija właśnie mnie... I ja tylko patrzę z boku na
szczęście innych,a sama robię się coraz bardziej
zgorzkniała...Brzmi to idiotycznie, bo jestem jeszcze (chyba)
młoda

30cha na karku to chyba nie aż tak źle...Ale nie układa się
i koniec.Wrrrr...wyżaliłam się

Jeśli ktoś przebrnął przez te
wypociny - dziękuję. I pozdrawiam wszystkich samotnych