lolcia-olcia
16.02.10, 18:57
Święta,święta ludzie moi
Pasibrzuchy są weseli
Na przeszkodzie nic nie stoi
Będą pączki jeść do woli
Ślina im już do stóp cieknie
A tu jeszcze dwa dni całe
Brzuch o mało co nie pęknie
Nie przejmują się tym wcale
A nazajutrz pogotowie
Ratuj mnie kto tylko może
bo apetyt miałem w głowie
Już nie będę panie boże
No i sobie obiecują
Że już będą mieli umiar
Lecz za rok nie pamiętają
Znowu nażreć chęć się mają
Miłego wieczorku nieśmiali i samotni

))
P.S. wierszyk z kradzieży;p