fragile.dreams
20.02.10, 20:57
Powoli odnajduje myśli obcych ludzi, szaleńczy labirynt, oszukańcze miasta prawdy, wyspy nadziei gasnącej, morza wspomnień zapomnianych, oceany marzeń porzuconych.
Zatopiona w bezmiarze niezrozumienia szuka,
szuka statku smaganego wiatrami,
statku zrozumienia i sensu.
Cicha przystań na której pozwolą jej odpocząć,
uspokoić zmysły,
poskładać obce mysli,
mysli, które odnalazła podczas tej wyprawy.
Wygrzebuje z nich jej własne myśli, słowa zagubione,
słowa zamarłe na ustach,
nigdy niewypowiedziane,
nigdy nieusłyszane.
Jakże inaczej brzmiały by dziś.
Zapisuje szarym flamastrem w pamięci,
szarym jak jej dni,
szarym jak uczucia,
szarym bo uwierzyła komuś, kto mówił, że poza czernią i bielą jest cos jeszcze,
doświadczyła tego, że jest,
jest szarość.
Zapisuje by zapamiętać, by kiedyś komuś o tym opowiedzieć.