przez codziennosć

24.02.10, 18:20
w sumie można odnaleźć przyjemnosć i satysfakcję z codziennego pokonywania
codziennych trudnosći ale...po jakimś czasie zaczyna to nużyć, ta
powtarzalnosć, przewidywalnosć i niemożnosć znalezienia ukojenia.....
przecież jutr4o będzie dosć podobne, moze tylko pogoda będzie inna...mzoę
słońce - weselej, albo deszcz - smutniej....
cóż, można się napić kawy albo herbaty ale przecież znam ich smak, można
obejrzeć wiadomosći ale w sumie wisi mi co tam w świecie kombinuje Goldman
Sachs....
można....
w sumie to nawet trzeba...
ale
czy na pewno ?
    • anirat Re: przez codziennosć 24.02.10, 18:44
      Hm, znam to, i czasem myśle, ze byłoby inaczej, gdyby do tej
      codzienności zaprosic kogoś, gdyby się ta codziennoscią dzielić, a
      czasem sobie myslę, ze to bez sensu, ze nic tego nie zmieni, a
      czasem codziennośc we dwoje bywa nieznośna, i czy warto?
      • sebtrom Re: przez codziennosć 24.02.10, 18:48
        samotnosć samotna jest nieciekawa ale sądzę że samotnosć we dwoje jest nie do
        zniesienia
        • anirat Re: przez codziennosć 24.02.10, 19:00
          Moje zycie jest bardzo dynamicznie, na nude nie ma czasu, wręcz
          chciałabym sie ponudzic, a jednak ten pęd jest podobny dzień po
          dniu, dzieje sie... duzo, nawet, a jednak, cel... gdzie on jest?
          Musze przyznac, ze jest mi dobrze, niczego nie brakuje, o niewiele
          sie martwie, czasem współczuje innym, problemów z którymi sie
          zmagają... Coś w tym wszystkim jest nie tak... Czasem się
          zastanawiam, czy chcę to stracic? Czy przystań, którą mam warto
          zamieniac na coś innego? Taka gra w zgaduj, zgadula tongue_out
          • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 00:17
            jak zawsze kwestia ukladu odniesienie
            bardzo dynamiczne życie dla jednych jest nudną codziennością dla innych
            ale nie sposób tego porównywać bo zawsze wiąże się to z osoba
            dal mnie to normalnośc, inni ciągle pytają "jak ty to robisz..."
            no i co im odpowiedzieć ?
      • fragile.dreams Re: przez codziennosć 24.02.10, 19:06
        anirat napisała:
        > czasem codziennośc we dwoje bywa nieznośna, i czy warto?

        We dwoje nie może być nieznośna. Nie wiem, może źle zrozumiałam, ale nie może być tak, że obecność kogoś moim życiu czyni je nieznośnym, ani też moja obecność w życiu innego człowieka niszczy jego świat, jego życie, bo chodzi właśnie o to by poprzez zaistnienie w czyims świecie rozświetlić go.
        Tak wiele słyszymy o samotności w związkach, zastanawiam się jak to mozliwe, wiem że tak jest, widzę to ale nie potrafie pojąć jak ludzie, którzy kiedyś się kochali mogą się ranić taką obojętnością, brakiem rozmowy, oddalaniem się, chłodem. Jak, jak tak można i dlaczego tak często tak właśnie się dzieje?
        Nie pamiętam gdzie usłyszałam (a może wyczytałam) mądra myśl, że zanim zdecydujesz się być z kimś naucz się być sam. I myślę, że faktycznie ludzie, którzy poczuli smak samotności, tęsknoty, braku kogoś w swoim życiu będą potrafili docenić czyjąś obecność, uczucie którym obdarza nas drugi człowiek, uczucie którym wreszcie oni sami będa mogli się z tym kims podzielić, którego nie będą musieli już w sobie zabijać. Tak myślę, mam taką nadzieję.


        • anirat Re: przez codziennosć 24.02.10, 19:16
          A jednak tak nie jest, nie znam tego z autopsji, ale czytając rózne
          fora, akrykuły, uwierzcie, nabrałam dystansu, czasem tez sie
          zastanawiam, jak to się dzieję, a jednak dzieje się, poczytaj sobie
          inne fora, jak to jest, gdy dwoje ludzie, którzy sie kochali,
          przestaja sie kochac, nie ma przyjazni, nie ma szacunku, nie musze
          chyba konczyc co jest. Chyba czatanie wypowiedzi innych
          skrzywdzonych przez los, zaszkodziło mojemu mysleniu, a moze to
          taka 'nauka jazdy" na torze z przeszkodami tongue_out
          • fragile.dreams Re: przez codziennosć 24.02.10, 19:26
            Nie chcę czytać, nie muszę czytać, widzę co się dzieje wokół mnie, widzę jak
            ludzie stają się dla siebie obcy.
            • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 00:13
              bardzo "ciekawe" zjawisko, doś powszechne i czesto widywane...
              jak można wpaść w obcosć z drogimi, kochanymi osobami ?
              jak to się dzieje ze ludzie najpeirw nie widza swiata poza sobą a potem nagle
              popadają w obojętnosć....
              a jednak się tak często dzieje
          • z_oddali Re: przez codziennosć 24.02.10, 20:19
            Ani, jak zdrowie?

            Nie czytaj, nie szukaj złego, skup się na dobrym. Na tych szczęśliwych ludziach,
            którzy dbają, by każdy ich dzień był świętem. I nie mów, nie chcę,
            powiedz chcę. To zawsze lepsze wyjście.smile
          • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 00:15
            statystycznie jest tyle samo szczęśliwych co nieszczęśliwych smile
            ale ci anty czesciej wypłakują się i robią to głośniej, szczęsliwi czasu nie
            licza tylko saszczęśliwi tam gdzioe są, i nie wypisują o tym tylko upijają się
            tym szczesciem
            i wcale się im nie dziwię osobiscie smile
            a Wy ?
    • salsa13only Re: przez codziennosć 24.02.10, 18:52
      Ta zwykła szara codzienność, to nasze życie. Trzeba tylko w tym wszystkim odnaleźć sens i pokolorować szarości.
      Ostatnio mam bardzo dużo czasu na rozmyślanie i przemyślenia własne. Dużo podsumowań i wyciągniętych wniosków. I nic, że jest źle, że jest smutno i samotnie i wciąż tak samo. Nic, ponieważ gdzieś jednak widzę przebłyski promyków słonkowych i nic, bo jednak mam jeszcze w sobie odrobinę wiary, że coś drgnie. Najwyraźniej troszkę optymizmu wkradło się w moje życie.
      Powiedzcie, że nie wszystko jest jednak przewidywalne, proszęsmile
      W przyszłym roku nie zamierzam znowu chorowaćsad I dla odmiany nie obejrzę dzisiaj wiadomości.
      • sebtrom nie wszystko jest jednak przewidywalne !!!! 25.02.10, 00:04
        nie wszystko jest jednak przewidywalne
        oczywiście
        zdecydowanie
        na pewno
        z pewnością
        niechybnie
        howgh smile
    • 7stefan7 Re: przez codziennosć 24.02.10, 20:06
      smile

      W życiu piękne sa
      tylko chwile.....


      allleeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

      to od nas w dużej mierze zalezy, czy jutro bedzie takie samo jak
      dzisiaj - czy jednak inne smile

      smile
    • z_oddali Re: przez codziennosć 24.02.10, 20:17
      sebtrom napisał:

      Codzienność z czasem nuży, potwornie. Wstajesz i wiesz. Zmieniają się drobiazgi, zadania, spotkani ludzie, ale kołowrotek się powtarza. Jeśli dzieje się w samotności, to nie ma elementu zaskoczenia, tej niepewności, że druga osoba może chcieć nam sprawić radość i coś wymyśli, albo to my wymyślamy, by rozjaśnić wspólne dni.
      Trzeba szukać przyjemności w "małych rzeczach", nawet w aromacie porannej kawy, tylko czasami brakuje już tej energii, ale idzie wiosna, a z nią nowy powiew, nowa wiara....

      Boję się, że ukojenia nie zaznam... nigdy, że ciągle gdzieś mnie gna, dokądś ciągnie... Znów pojawiła się nowa opcja, tylko, że nie wiem, czy chcę zaczynać od nowa, bo niby adrenalina, wyzwanie, to mnie kręci, ale znowu? 0 ileż można i po co? Oprócz satysfakcji niewiele zmieni...

      Trzeba Sebtrom... trzeba, dla ... siebie, by znaleźć powód do porannego wstania z łóżka, by chcieć... poczuć... dotknąć... zrozumieć....

      Trzeba... na przekór temu, że się nie chce....

      Choć dziś byłam w mieście, które bardzo lubię i... nie umiałam wykrzesać z siebie tej energii... Nie cieszą rzeczy robione w pojedynkę...
      • sebtrom mam 100 000 powodów 25.02.10, 00:07
        żeby wstawać rano ale zmeczony już jestem, równiez tymi powodami...
        jednak są podobne, i codzienne..
        włożyłem narty, pojezdziłęm ale nie znalazłem tego uczucia, które kiedyś
        wypełniało mnie jak jeździłem, nie ten smak
        i wiele rzeczy jest podobnych
        a kawy nie lubię - choć pijam smile kojarzy mi się tylko ze zmeczeniem

        • z_oddali Re: mam 100 000 powodów 25.02.10, 20:05
          sebtrom napisał:

          włożyłem narty, pojeździłem ale nie znalazłem tego uczucia, które kiedyś
          wypełniało mnie jak jeździłem, nie ten smak


          Rozumiem, dosadnie to poczułam będąc w miejscu, które zawsze koiło udręczoną
          duszę, ten stan... niebytu, życia jakby go nie było... Nie umiem wykrzesać z
          siebie radości... Może jej już nie ma?

          • sebtrom Re: mam 100 000 powodów 25.02.10, 21:31
            oczwiście ze jest
            tyko trochę inaczej
            jutro przejdzie i będzie OK, za dużo filozofować nie ma sensu ale czasem tak
            człoweika dopadnie jakaś refleksyja...
            na szczescie trzeba gnać, poszukam wiosny, zaliczę parę miast, pooglądam ferię
            świateł...lubię
            raz na objazd raz na skrót smile
            • z_oddali Re: mam 100 000 powodów 25.02.10, 21:38
              Uwielbiam jeździć, setki kilometrów, droga, tylko ja i mknący samochód, i widoki
              dookoła, i możliwość rozmyślania i gdyby nie te radary... ale jakoś udaje się
              oczarować policjantów, i wciąż brak punktów, i tylko te uśmiechy, że nie wolno
              tak szybko, ale co poradzę, gdy lubię szum prędkości...
              • sebtrom Re: mam 100 000 powodów 25.02.10, 22:55
                no no no tylko ostrożnie proszę smile obyśmy tylko razem nie wyprzedzali tego
                samego tira smile
                to jeżdzisz setki kilometrów ?
                setki to duzo całkiem.....
                nieczesto kobiety duzo jeżdzą, zykle sa wożone
                • z_oddali Re: mam 100 000 powodów 26.02.10, 22:18
                  Jeżdżenie jest fajne... Można głośno słuchać ulubionej muzyki, można śpiewać
                  fałszując do woli smile

                  obyśmy tylko razem nie wyprzedzali tego samego tira smile
                  Jeśli już to tylko w jednym autku smile

                  Coraz więcej kobiet jeździ, tylko się rozejrzyj. Czasem lubią być wożone, ale
                  wtedy nerwowo próbują a to zahamować, a to przyspieszyć, a tu nie ma sad
                  • sebtrom Re: mam 100 000 powodów 27.02.10, 22:42
                    o nie - ja nie fałszuję....przynajmniej nikt nie zgłasza reklamacji - bosam
                    zwykle jeżdze i się wydzieram smile
                    • z_oddali Re: mam 100 000 powodów 28.02.10, 20:18
                      Zastanawiałeś się kiedyś, jak wyglądasz, gdy przygląda Ci się jakiś znudzony
                      kierowca? smile
                      • sebtrom Re: mam 100 000 powodów 28.02.10, 22:00
                        mnie się raczej kierowcy nie przygladają smile
                        ale rzeczywiscie czasem po paru godzinach jazdy potrafi si tępo gapic w auto
                        obok szczególnie jak prowadzi jakas kobietka, w takim zawieszeniu, kompletnie
                        nieśwaidomy, i jak sie obdze to wtedy zastanawiam się co taka bidulka sobie
                        pomyślała )]
                        ale zawse się muśmiecham, mało kiedy otrzymam to samo w drugą strone, ale nie
                        oczekuje wiec i rozczarownaia nie ma smile
                        • z_oddali Re: mam 100 000 powodów 28.02.10, 22:15
                          Sebtrom,
                          Jak to kobiety się nie usmiechaja?
                          Musisz się lepiej rozgladac smile

                          Skad ten brak oczekiwan? Juz kolejny raz o tym piszesz?
                          • sebtrom Re: mam 100 000 powodów 28.02.10, 22:19
                            to nie tak, zawsze jak stoję na jednym pasie a na drugim siedzi kobiełka za
                            kierownicą zawsze się usmiechnę, lubie kobiety za kierownicą i nigdy na nie nie
                            psiocze jak dają czadu
                            ale wieksozsć jest takich nabzdyczonych, ja to zawsze sie usmiechnę po prostu a
                            z powrotem róznie bywa
                            ale i tak Was lubie, upiekszacie nam świat po prostu smile
                            a ze migacie w prawo a skręcacie w drugie prawo....mozna sie przyzwyczaić smile
                            • z_oddali Re: mam 100 000 powodów 28.02.10, 22:30
                              Widzę, że potrafisz też rozśmieszyć kobiety, a to bardzo wiele smile)
                              Mam nadzieję, że nie jesteś jednym z tych facetów, którzy źle znoszą jak kobieta
                              Go wyprzedza, bo to nie do pomyślenia. Nauczyłam się ignorować niemiłe
                              typy różnej płci, choć przyznaję, że potrafię się wściec na ciamajdę na drodze smile

                              Zatem apel do kierowców, ale i do pieszych: ludzie uśmiechajcie się, życie
                              będzie znośniejsze smile


                              • sebtrom Re: mam 100 000 powodów 28.02.10, 22:37
                                zeby się ścigać trzeba mieć porównywalny sprzęt, wiec to kompletnie nie ma sensu
                                takie porównywanie
                                ale
                                powiem tak, ja tam mam raptem 110 KM i wieksze auto czesto zapakowane a mało kto
                                mnie wyprzedzi, nie lubię wariatów na drodze ale równiez drażną mnie łamagi co
                                mogą a sie boją, mają warunki a przeszkadzają na drodze
                                ja zawsze się śpieszę i czasem mam ochotę popchnąc taka firmową skodę z kratką i
                                gościem w krawacie....
                                oj jak trudno się powstrzymać....
    • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 24.02.10, 21:38
      Seb może i bym się rozpisała, ale Ty tak rzucasz temat i uciekasz...nie dając
      lubiącym z Tobą pisać szans na wspólną rozmowę..
      • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 00:08
        często i szybko się przemieszczam smile
        znowu mnie ziubnęli i nadszarpnęli mój budzet...ech przyjemnosci kosztują a
        szczególnie foty smile
        • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 25.02.10, 07:15
          hahahaha bo to trzeba przepisowo się przemieszczać;DDD
          • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 15:22
            tia - ciocia dobra rada...
            ale relatywizm mnie dobija bo nie mogę mimo chęci zmieśćić przestrzeni w
            czasie...i dlatego te foty
            ale foty to kiedyś było moje hobby więc...hobby zazwyczaj są kosztowne smile
            • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 25.02.10, 18:14
              chciałam pomóc,

              chcieć a móc...
              • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 19:08
                i pomogłaś - dzięki za słwoa otuchy i rady, też chciałbym nigdzie sie nie
                spieszyc ale...się spieszę ...zawsze smile
                • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 25.02.10, 19:14
                  SEb to jak tak się rozpędzisz to zapraszam do mniesmile
                  • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 21:26
                    no no no smile
                    nogę mam cięzką i niechętnie używam hamulców ale....
                    jeżdze bardzo bezpiecznie i jak mnie dziubną to tylko za przekroczenie...
                    ale czy aż tak dałbym radę się rozpędzić....no nie wiem...
                    kiedyś wiozłem 2 starsze kobiety, a ze najcześciej jezdze sam i jak się zamyślę
                    to noga mi opada i tak "budze się" u celu.....siedziały z tyłu i nagle dotarło
                    do mnie takie przekomarzanie się "....nie, ten licznik jest zepsuty,....na pewno
                    źle wskazuje, no niemozliwe..." patrze a tu 1,7 zł na budziku wiec przeprosiłem
                    i wróciłem na drgę...
                    Panie były zachwycone, szczególnie że resztę podórzy dyskutowaliśmy c lepsze kot
                    czy pies smile
                    • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 25.02.10, 21:59
                      haha kto co lubismile) starsze panie może i są ok, ale jak nikt inny panikują,
                      plotkują i kotkach opowiadają ;p
                      • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 22:57
                        były bardzo dzielne i potraktowały to jako przygodę do opowieści
                        a mnie się głupio zrobiło i dalej grzecznie jechałem, tak jak powinienem, tylko
                        sam mogę oddać sie przemyśleniom zostawiajac prowadzenie reszcie siebie smile
                        • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 25.02.10, 23:39
                          Ja już dawno bym się wgryzała w oparcie fotela, zasłaniała oczy, a widząc jadący
                          z naprzeciwka samochód panikowała;DDDD a z babuszek sprytne bestie i lansiarysmile))
                          • sebtrom Re: przez codziennosć 27.02.10, 22:43
                            one chyba nie znały takiego słowa...nawet nie chyba tylko z pewnoscią smile
                            • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 27.02.10, 23:06
                              Wydaje Ci się..moja babcia lepiej slangiem się posługuje niż niejeden blokerssmile
                              • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:03
                                vivat Babcia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
                                i ciasto też upiecze....ideał smile
                                • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:08
                                  hehehe powiedzmy, że vivat...więcej ode mnie gada i wszystko widziwink))

                                  Lubisz domowe wypieki?

                                  Bo nie chwaląc się ja też w kuchni radzę sobie nie najgorzejwink)))
                                  • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:13
                                    nie moze być zeby babcia Ciebie zagadał....no nie uwierzę...
                                    no nie, no way, impossible, niemożliwe....
                                    • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:15
                                      hehehe a jednakbig_grinDD da sięsmile nie zawsze mam słowotok potrafię też słuchaćwink
                                      • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:17
                                        hmmmmm aby na pewno ?
                                        to jakiś stan sporadycznie-chorobowy ?
                                        tongue_out
                                        • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:21
                                          hehe dzięki wieszwink nie wiedziałam, że wytworzyłam wokół siebie aurę niedającej
                                          nikomu dojść do słowa gawędziarybig_grin
                                          • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:28
                                            przekomarzam się jeno, fajna z Ciebie kobitka choc tylko z postów znana smile
                                            • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:32
                                              smile ewentualnie przyjmę to wytłumaczenie, ewentualnie ino;p że z postów znana..to
                                              dobrze, to ta moja lepsza stronabig_grin
                                              • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:34
                                                zdecydowanie tak tongue_out
                                                • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:37
                                                  Fajniesmile wazeliniarz z Ciebiewink gdybym Cię nie lubiła...smile)))
                                                  • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:50
                                                    hmmm a to mnie lubisz ?
                                                    po paru postach ?
                                                    duzo powiedziane, mozna ew poczuć delikatną nutkę sympatii...
                                                  • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:53
                                                    Ja to nazwę lubieniem Ty możesz sympatią,
                                                  • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:58
                                                    w sumie jak zwał tak zwał
                                                  • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 23:01
                                                    ha! i wyszło na moje;D nie żebym się cieszyła, ale;DDDD
                                                  • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 23:05
                                                    hmmmm ciekawa, bardzo subiektywna interpretacja....
                                                  • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 23:08
                                                    Seb bo ty z kobietą piszesz, my nadinterpretację w żyłach mamybig_grin
                                                  • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 23:13
                                                    a z tym zgadzam się bez żadnych zastrzeżeń
                                                  • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 23:20
                                                    Tu nawet nie ma co się zastanawiać, już tak mamy i nie ma co ściemniać;p
      • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 00:11
        Olciu to nie rozmowa tylko namiastka, tak jak wietrzenie na balkonie nie zastąpi
        prawdziwego kochania smile
        to jest jak ze słodyczami, mamy nie jeść a jednak....
        zastanawiam się po cholerę tu zaglada ale....zaglądam jednak smile
        jesteśmy tylko ludźmi smile
        i kob....OK, nic nie napiszę tongue_out
        • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 25.02.10, 07:18
          > Olciu to nie rozmowa tylko namiastka,

          ale i dzięki niej dzięki niej dzień nie jest taki szary, a człowiek sam się do
          siebie uśmiecha...

          > to jest jak ze słodyczami, mamy nie jeść a jednak....
          > zastanawiam się po cholerę tu zaglada ale....zaglądam jednak smile

          też tak mam, niby mało piszę, więcej czytam, a jednak...


          > jesteśmy tylko ludźmi smile
          > i kob....OK, nic nie napiszę tongue_out

          heheheh kiss miłego dnia! ;]
          • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 15:23
            smile
            no no no .....
            hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
            • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 25.02.10, 18:16
              wink a to hmmmm? zaintrygowało mniebig_grin
              • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 19:08
                Ty już wiesz co smile
                tongue_out
                • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 25.02.10, 19:15
                  Kokieta z Ciebie;DDD
                  • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 21:28
                    moze raczej kokiet -= zdecydowanie przypisuję się do rodzaju meskiego
                    ale kokiet kojarzy mi się z czymś innym, np stopką o seksie i sąsiadach tongue_out
                    • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 25.02.10, 21:44
                      hahaha niech będzie kokiet lub kokietek wink))


                      Stopka zadanie ma jedno:
                      Ku poprawie humoru czytających jestbig_grin
                      • sebtrom Re: przez codziennosć 25.02.10, 22:58
                        czy abytylko ?
                        moze jakieś uzewnętrznieie ukrytych pragnień, oczekiwań itp ?
                        wiesz, jak tak powaznie przemyśleć to człowiek nie jest pewiem czy sprosta, w
                        końcu zimno i naprawde trudno wygonić sasiadów z ich łózka na balkon....
                        tongue_out
                        • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 25.02.10, 23:42
                          O moich ukrytych pragnieniach, oczekiwaniach nie czuję potrzeby dzielenia się z
                          całym forum, pozna je we właściwym czasie właściwa osobasmile)))
                          • sebtrom Re: przez codziennosć 27.02.10, 22:44
                            bardzo madre podejście - jednak grzeczna dziewczynka
                            i tak trzymać smile
                            • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 27.02.10, 23:04
                              Porządki dzisiaj robiłam więc przy okazji i w główce poukładałambig_grinDD
                              • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:01
                                no to naprawdę miałaś kawał roboty do wykonania tongue_out
                                jestem z Ciebie dumny smile
                              • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:04
                                oj to się napracowałaś....bidulka tongue_out
                                • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:10
                                  smile)) dzięki, starałama sięsmile)

                                  Natomiast dzisiaj prawie cały dzień przespałambig_grinDD tylko przytulić się nie było
                                  do kogo, ale wszystkiego mieć nie można w końcu...
                                  • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:15
                                    noooooooooooo jak maiłem bardzo pracowity weekend, ze 4 powazne fuchy wykoananne
                                    i kawał POlski zjechany i chyba bez mandatu smile
                                    teraz sobie jeszcze bujam w stolicy alem odpoczne krzynę i wracam do domu,
                                    akurat na rano będe żeby zdazyć do pracy smile
                                    • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:17
                                      Pracoholiku jeden!!! Ciebie normalnie nosi! Za tydzień możesz przypadkiem w
                                      stolicy być, ja będę miała przypadkiem wtedy szkoleniewink
                                      • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:23
                                        na razie mam doś jazd, choć pod koniec tygodnia mnie coś czeka gdzieś w srodek
                                        Polski ale i kupa spraw do załatwienia
                                        niestety zebym tak sobie tylko jeził to zaraz siadam i ejstem - jestem dobrym
                                        gługodystansowcem, rekord to Bułgaria tam i z powrotem z 5 godzinami snu...ale
                                        to jak byłem....młodszy smile
                                        • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:27
                                          Mhm ok zapamiętambig_grin ja uwielbiam jeździćsmile w ogóle to gap ze mnie też jest
                                          niezły;p uwielbiam miejsca naszpikowane ludźmi...smile

                                          W tym roku byłam w wakacje w Bułgarii całą drogę śpiewałam i jak dotarliśmy na
                                          miejsce głos prawie straciłamsmile))
                                          • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:38
                                            gap ze mnie ? a co to ?
                                            hmmmm ty głos...a reszta pasazerów ?????
                                            tongue_out
                                            • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:47
                                              Uwielbiam obserwować ludzismile

                                              > hmmmm ty głos...a reszta pasazerów ?????
                                              > tongue_out

                                              fałszowalibig_grinDDDD
                                          • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:48
                                            no widzisz, a mnie ludzie drażnią i wolę głusze i ciszę
                                            i koniecznie rąbanie drewna smile
                                            • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 22:52
                                              yyy...nie chcesz wiedzieć o czym pomyślałambig_grin

                                              Ja z reguły też nie lubię ludzi, po 8 godzinach pracy potrzebuję wyciszenia i
                                              unikam kontaktów z ludźmi. Czasem jednak nie da się odizolować wtedy siadam i
                                              się im przyglądam.
                                              • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 23:00
                                                noooooooooooo to na pewnio cię polubia jak sie tak na nich gapisz...
                                                ja tylko na skrzyżowaniach i jak jestem zmęczony tongue_out
                                                • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 23:04
                                                  > noooooooooooo to na pewnio cię polubia jak sie tak na nich gapisz...
                                                  nie robię tego dla wywołania sympatii;p

                                                  Ale co nie lubisz jak ktoś przeszywa Cię wzrokiem? no proszę Cię;DDD nie jestem
                                                  w moim obserwatorstwie natrętna, raczej delikatnie bacznie się przyglądam...
                                                  • sebtrom Re: przez codziennosć 28.02.10, 23:08
                                                    przeszywa - nie bo to drażni
                                                    ale lubię tą nutę zainteresowania w oczach kobiety i to bardzo, widzieć
                                                    zainteresowanie i pogłębianie jedwabistości spojrzenia, zwilgotnienie oczu i
                                                    ten...smak spojrzenia smile
                                                    to bardzo przujemne
                                                  • lolcia-olcia Re: przez codziennosć 28.02.10, 23:12
                                                    > ten...smak spojrzenia smile

                                                    smak spojrzenia...super określenie, bardzo pojemnewink)

                                                    I w drugą stronę też przyjemnewink
Pełna wersja