sprowadzam na ziemię

12.03.10, 23:00
samą przyziemnością czyli zapodaniem przemysleń na temat stanu posiadania, kto
jest bogaty waszym zdaniem ?
czy sąsiad podjeżdżający BMW to już ustawiony facet ?
czy taki ma wieksze wzięcie ?
dysputa anonimowa wiec można szczerze, bez sloganów ze liczy się tylko
uczucie...bo to zwykle szybko weryfikuje życie..
jak mawiają kobiety pieniądze szczęscia nie dają....ale zakupy TAK smile
mnie czasem dopada taka refleksja bo niedawno kumpel zaprosił pannę, było
fajnie ale sprawdziła ze ma służbowy samochód...i było po
pewnie jest tak w obie strony ale z racji mojej płci widze to tylko
jednostronnie...
dawno już wiem, ze ze sobą nic nie zabiorę ale...przecież dobrze jest coś
mieć, żeby było człowieka stać chocby na życie (tylko nie "godne" bo jak to
słyszę to mnie śmiech przepełnia)...
no, co powiecie...
dobra partia to facet z
autem - maluch
autem - BMW
mieszkaniem
domem
czy wystarczy głębia spojrzenia i pare wierszyków ?
a tak po tej pannie jakoś mnie sprowadziło na ziemię...proza życia
    • z_oddali Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:12
      Zawsze mnie zastanawia, gdzie faceci spotykają takie kobiety? I czy to nie jest
      tak, że może jednak tego chcą? Że takiego typu szukają... I dlaczego przez
      pryzmat jednej czy drugiej oceniają ogół.
      Dzisiejszy świat jest tak ułożony, że każdy zarabia na siebie, jeśli tylko chce.
      Na szczęście (to moja subiektywna opinia) mamy równość w kwestii zarabiania.
      Czy pieniądz ma znaczenie? lubię myśleć, że nie na tyle, by przysłonić umysł.
      Można z premedytacją szukać "właściciela aktywnej karty kredytowej", ale co w
      sytuacji, gdy powinie mu się noga(czego oczywiście nie życzę) i zamiast fortuny
      nie będzie nic... Co z panem prezesem, który nagle straci pracę? Wyrzucić,
      zmienić na inny model?

      Taki jest ten świat?

      Sebtrom trafiłeś miałam dziś ciężki dzień, w którym ludzie, nie okazali się tymi
      dobrymi, a kasa przysłoniła logiczne myślenie.




      PS> Określenie "panna" jakoś mi nie pasuje do Ciebie
      • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:20
        nie no, panna zdecydowanie do mnie nie pasuje bo miewam wąsy...choć kobiety też smile
        tak mnie ta sytuacja zastanowiła bo jest pewien szoczek jak człowiek nie myśli a
        tu nagle takie rzeczy...jak w erze smile
        a przecież to wszystko ułuda....choć życ jakoś trzeba...
        • z_oddali Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:28

          sebtrom napisał:

          > nie no, panna zdecydowanie do mnie nie pasuje bo miewam wąsy...choć kobiety
          też smile


          Chwalipięta smile

          > a przecież to wszystko ułuda....choć życ jakoś trzeba...

          Marność panie, nad marnościami smile
          Mamy w życiu to na co się godzimy. Nic wbrew sobie, a że czasem nie warto...
          • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:32
            ja się nie godzę, zawsze szukam wiecj, szybciej i lepiej...
            a kobiet wcale nie chwalę jak mają wąsy choć ponoć to oznaka namiętności tongue_out
            • z_oddali Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:38
              Szybciej, więcej, lepiej, mocniej....
              Niezwykle łatwo zagubić SIEBIE w tej pogoni, za czymś, za czym nie warto biec...


              Wąsy, e dopuszczam co najwyżej dwudniowy zarost i to jedynie u mężczyzny big_grin
              • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:43
                drapie strasznie...lepiej ogolić...
                może i mozna siebie zagubić ale nie każdy potrafi tak trwać z dnia na dzień...
                ja już się zastanawiam co by zrobić jutro czy pojutrze bo najgorzej jak nie mam
                planów i zajeć
                • z_oddali Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:47
                  Seb, mogę Ci znaleźć kilka zajęć smile Sporo zaległości tu mam, a sama pojechałabym
                  na wycieczkę np. smile

                  Fakt, najgorzej, gdy nie ma czym zająć czasu, ale inteligentny człowiek nigdy
                  się nie nudzi big_grin
                  • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:52
                    ja się nigdy nie nudzę a że szybki jestem to musze troche tego przygotować...tongue_out
                    wycieczki ju zmnie nie bawią, za duzo jeźdże smile
                    • z_oddali Re: sprowadzam na ziemię 13.03.10, 00:00
                      Szybki jak wiatr smile


                      Dobrej nocy. Miałam się dziś nie spotkac z jutrem i znów się nie udało smile
    • srebrnalza Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:26
      Seb..skoro nie można (czytać nie ma sensu), generalizować i
      szufladkować ludzi, bo po opinii kilku, a nawet kilkunastu osób
      zdania na temat całości zdobyć się nie da, to czy warto zaprzątać
      sobie głowę różnymi przypadkami, tudzież wyjątkami.
      Ciągle trwam w przekonaniu, że dużo zależy od konkretnego człowieka,
      od jego osobowości i postrzegania wartości.


      Poza tym dziś można powiedzieć samochód się nie liczy, kasa też,
      jutro można zmienić optykę widzenia i mieć już zupełnie przeciwne
      zdanie w tym temacie.
      • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:35
        taki jeden to juz ładnie ujął "byt kształtuje śwoadomość " smile
        ale coś w tym jest
        jeździsz maluchem to jest OK dopóki nie siądziesz do Hondy...potem właściwie nie
        ma już powrotu
        łatwo się przyzwyczaić
        a lepsze zawsze było wrogiem dobrego
        a co to jest dobre ?
        coś gorszego niz lepsze smile
        • margolcia0802 Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:55
          Dla mnie nie liczą sie pieniądze.Serio.Przeciez kasa to nie
          wszystko.Jasne jest dosyc wazna bo trzeba za cos zyc.Ale to nie jest
          wyznacznik czy bede z kims w zwiazku czy nie. Mozna spedzac czas na
          tysiac roznych sposobow gdzie nie trzeba wydawac kasy. Nie rozumiem
          dziewczyn kotre patrza najpierw czy facet ma duzo kasy czy nie. Moim
          zdanie takie dziwczyny nie znajda prawdziwej milosci i chyba nie
          bede szczesliwe
          • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 12.03.10, 23:57
            chyba....
            smile
            • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 13.03.10, 13:23
              no tak...najlepiej romantyk ale z BMW smile
              tak na powaznie to ja takich nigdy nie spotkałem, znam z opowieści...
              jak to się mówi ciągnie swój do swego wiec ja spotykam urocze, ciepłe,
              niesamowite, niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju Kobiety smile))))
              jaki pan taki....
              tongue_out
              • aglajaa.a Re: sprowadzam na ziemię 13.03.10, 14:03
                oryginalne, jedyne i niepowtarzalne, sonie(?)big_grin
                Chwalipiętabig_grin
                • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 13:30
                  smile))))))))))))))))
                  przecież kobiety chwalę tongue_out
    • mi-l-ja Re: sprowadzam na ziemię 13.03.10, 12:48
      czy sąsiad podjeżdżający BMW to już ustawiony facet ?
      > czy taki ma wieksze wzięcie ?

      >czy wystarczy głębia spojrzenia i pare wierszyków ?

      musimy od razu popadać w takie skrajności? albo BMW albo romantyczny
      włóczykij?
      z_oddali ma rację: gdzie ty spotykasz takie kobiety?
    • sloncetoskanii79 Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 09:19
      ha! to ja napiszę tak:
      otóż jestem materialistką i biorę pod uwagę stan materialny
      absztyfikanta.
      Oczywiście w tej chwili sama na siebie zarabiam i spokojnie starcza
      mi na życiesmile Nie szukam sponsora. Po prostu druga połówka powinna
      być dobrze sytuowana. Chociażby dlatego, żeby nie obniżyć standardu
      życia.
      Nie mówię oczywiście, że szukam milionera. Po prostu ten ktoś musi
      być w stanie utrzymać się na pewnym poziomie. Oczywiście praca
      również "na poziomie"wink.
      Pewnie zaraz ktoś mnie zaatakuje...ale to szczera wypowiedź. Zawsze
      trzeźwo patrzyłam na życie. I tak mi zostało. A im jestem starsza
      tym bardziej kalkuluje. Być może "niestety". Ale tak po prostu
      jest. Nie umiałabym być z kimś kto zarabia zdecydowanie mniej niż
      ja, z kimś kto np. układa kostkę brukową.

      Rozmawiam z kobietami i większość tak myśli. Mało która się do tego
      przyznaje.

      Ale akurat kwestia samochodu służbowego o którym pisze sebtrom
      mocno mnie dziwiwink
      • gyubal_wahazar Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 10:41
        Cześć Słoneczko smile

        > Nie umiałabym być z kimś kto zarabia zdecydowanie mniej niż
        > ja, z kimś kto np. układa kostkę brukową.

        A z takim co przepycha rurkę bo droselklapa tandetnie blindowana i rychsztosuje
        ale gwiżdże przy tym 1-szy fortepianowy ? wink
      • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 13:39
        no, pewnie tak macie w środku tylko nie każda powie to głosno tongue_out
        to tak zeby trochę dosolić
        ale prawdą jest, ze jakoś trzeba się dopasować ale moim zdaniem raczej
        osobowościami niż finansami...finanse można razem zdobyć, nie jest to takie
        trudne , no moze trochę czasochłonne..
        ale w sumie dużo prościej znaleźć gotowe, czyli na "godne życie" - uwielbiam ten
        zwrot smile
        nigdy w życiu nie zwracałem uwagi na stronę materialną, mam 2 rączki i potrafię
        nimi pracować, mam głowę i potrafię jej używać, widać Bozia doceniła te zalety
        bo coś z tego wyszło czyli teraz trzeba uważać zeby ktoś nie obniżył mi poziomu
        życia smile)))))))))))))))
        dobre
        ten standard sami sobie narzucamy ew słuchamy otoczenia ..."bo tak wypada"
        ale problem w tym, ze mój poziom życia jest zawsze taki sam czyli jedno wdzianko
        do smierci technicznej i parę drobiazgów, kompletnie nie odczuwam braku reszty
        oprzyrządowania...
        i pewnie taki już pozostanę, stwierdziłęm ze lepiej żyć w zgodzie z sobą niż dla
        otoczenia
        ale traktora nadal nie kupiłem, poprzestałem na pile spalinowej
        ooooooooooooooooooooooooooooooooooodjazd smile polecam
        smile
        • aglajaa.a Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 13:53
          Traktor kup i takie czadowe te nooo... noooo te... gumofilce, ooooo(!)
          To jest standard życia, którego Ci żadna byle jaka panna nie obniżybig_grin
          Sorki, ale rozwaliło mnie ten tekst.

          Słońce, praca na poziomie, więc ci pracujący na głębokościach odpadają(?) A taki suuuuuper przystojny nurek(?)wink
          A poważnie to jaka jest ta praca na poziomie(?) Poniżej stanowisk dyrektorskich nie łapiesz czy sprawdzasz ewentualnie roczne rozliczenie podatkowe czy aby poziomu gość nie zaniży(?)
          • sloncetoskanii79 Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 14:07
            aglajaa.a: wyczuwam nutkę złośliwości. A to chyba nie o to chodziwink

            Poniżej 15 000 tyś. netto + premie nie schodzęwinkwink.
            • aglajaa.a Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 14:12
              Ja i złośliwość(?) noooo coooo Tywink
              Szczera jestem i jak mi cóś się nie podoba to mówię, a że brak taktu w tym,
              hmmm.. nad tym pracuję, baaaaardzo usilniesmile

              aaaa... no widzisz, ale jeszcze wysokośc premii określ, dla jasnoścismile
              A może te gumofilce Seba mogą być, cooo(?) Bo takie czadowe to wiesz spora premiabig_grin
              • aglajaa.a Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 14:12
                aaaa... i mów czy nurek nada czy niewink
                • sloncetoskanii79 Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 14:17
                  hm. no to zależy jaki nurek?wink
                  policyjny?
                  poszukiwać skarbów?
                  czy może nauczyciel nurkowania?

                  wink
              • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:05
                ale janie mam żadnych gumofilców sad
                i premii też sad
            • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:04
              hmmmm zastanawiam się tylko czy jesteś tego warta.....
              bo wiesz, jak gość tyle wyciąga to moze sobie powybierać....poprzebierac.....
              taaaak
              • sloncetoskanii79 Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:16
                jak to "tyle"?
                nie jest to przecież jakaś zatrważająca kwota.
                Raczej Ci bardziej normalni zarabiają plus/minus takie kwoty.

                Absolutnie nie widze związku z zarobkami a "przebieraniem".
                • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:25
                  sorry, ja nie ze stolicy, u nas średnia krajowa jakaś niższa smile
                  wiesz, tu sporo jest takiego plebsu jak ja co nie mają 15 ysiaków i jeszcze
                  premiiii smile))))))))))))
                  ale i tak jest sympatycznie, ew nigdy się nie pokochamy bo nie staję z pensją :0
                  ale.....jakoś to przeżyję smile
                  • sloncetoskanii79 Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:29
                    Ja nikogo nie określami mianem plebsu.
                    Nie widze tez niczego złego w ludziach, którzy zarabiają trochę
                    więcej aniżeli średnia krajowa.
                    Nie obrażam też nikogo.

                    • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:57
                      sorki, miłego wieczoru
            • gyubal_wahazar Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 19:44
              > Poniżej 15 000 tyś. netto + premie nie schodzęwinkwink

              Hmmmm 15 mln zyli, to po piątkowym enbepie jakieś 5.3 mln zielonych miesięcznie
              co czyni jakieś 64 bańki rocznie. Zastanówmy się :

              1) Brad jeszcze ciągle pod Angeliną (chociaż już ze 3 tygodnie jak wróciłem od
              fryzjera więc mogłem coś przegapić)

              2) Klunej zmienia Panie częściej od szamponu na łupież

              3) Damon ... hmmm tylko jakieś 20 parę

              Dzizas, co ja palę ! Przecież Warren i Bill wychodząc do nocnego więcej ze
              świnki wyciągają ... Uffff, kamień z serca smile
              • rafae Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 21:04
                "Dzizas, co ja palę ! Przecież Warren i Bill wychodząc do nocnego więcej ze
                świnki wyciągają ... Uffff, kamień z serca smile"

                big_grin big_grin osłabłem.. big_grin big_grinR
              • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 23:46
                ubiś nie wiem czego teraz używasz ale...używaj tego dalej i wiecej smile)))))))
          • lady_kaka_78 Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 15:08
            Przecież traktor to kwestia najważniejsza smile, tyle, że to powinien
            być czarny ciągnik, pojemność 2400, no i alufelgi też muszą być...

            www.youtube.com/watch?v=KdnaNUPM5wY
            A tak poważnie - myślę, że słoneczna koleżanka po prostu dość
            niefortunnie sformułowała to co "myślą podobnie inne kobiety". W
            kwestiach dziewczyn szukających sponsora sprawa jest jasna - wiadomo
            czego chcą i jakie mają motywy. W przypadkach kobiet nie szukających
            sponsora wydaje mi się, że chodzi po prostu o to aby nie musieć
            utrzymywać faceta (poza wyjątkowymi przypadkami losowymi). Mam
            koleżankę, która parę lat temu wyjechała za granicę, ma tam legalną,
            nieźle płatną pracę w jednym z banków. Zabrała ze sobą swojego
            ówczesnego chłopaka (dziś męża), który stwierdził że po dwóch
            fakultetach nie będzie się "zniżał" do pracy fizycznej. W związku z
            tym, że nie mógł znaleźć pracy "na poziomie" przez dwa lata siedział
            przed komputerem oddając się pasji gier komputerowych kupionych za
            pieniądze przez nią zarobione, a ona zasuwała... Zasuwa dalej,
            pomimo, że niedawno urodziło się dziecko.
            Wybaczcie, ale ja jej nie zazdroszczę i nie mówcie mi, że to
            zupełnie nieważne czy facet zarabia..
            Czy wymaganie, aby ktoś poczuwał się do współodpowiedzialności za
            utrzymanie rodziny jest Waszym zdaniem "leceniem na kasę"?

            PS. przy okazji dzień dobry wszystkim smile
            • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:09
              prawisz dobrze - to jest partnerstwo
              a sprawdzanie zarobków i ustawianie miniumum socjalnego to lecenie na kasę,
              dopuszczalne przy zachwycających, atrakcyjnych i rozpiesczjacych sponsora
              kobietach jak "usługa nabyta"
              niestety nie znam szczegółów tongue_out
              zapytac Słoneczko o szczegóły smile
            • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:14
              ale ciągnik zajebiaszczy - masz gust, pełen szacun
              taka maszynka kosztuje wiecej niż BMW smile
              ale mało kto o tym wie
              • lady_kaka_78 Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 18:28
                Ano widzisz, ma się to oko wink

                Allle, BMKi i traktory narazie odłóżmy na bok.
                Niech punktem wyjściowym będzie maluch. Załóżmy, że spotykasz
                dziewczynę i ona Ci mówi, że marzy jej się samochód, że chciałaby
                poruszać się autem lepszym i większym niż maluch - uważasz, że jest
                materialistką ?
          • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:03
            nie gumofilce tylko goretex z aktywną membrana tongue_out
            • aglajaa.a Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 19:20
              uuuu.. teraz to Ty mnie zagiąłeś, nie znam takich cudów techniki... ale ja z
              lasu jestem, tu prości ludzie nie żadne filozofybig_grin i na gumofilce sie mówi
              gumofilce, a nie tam jakieś takie cudeńkawink
              • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 23:45
                jak zwał tak zwał...po prostu buty smile
          • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:11
            traktor kupie...ale jeszcze nie teraz
    • rafae Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:06
      "bez sloganów ze liczy się tylko uczucie...bo to zwykle szybko weryfikuje życie.. "

      hahahahha big_grin big_grin
      • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:16
        może rozwiniesz tą "wypowiedź" ?
        • rafae Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:24
          no dobraaa.. big_grin
          co weryfikuje życie? Slogany?
          Czym jest spójny materializm, a czym jest wrażliwość?
          Wiem, to nie istotne.
          Ot "rozwinąłem" i nie wyceniłem.
          Wówczas niezrozumiałe, big_grin
          Ale pośmiać się mogę? Czy też nie? wink
          • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:29
            pośmiać
            pogadać
            Ale pośmiać się mogę? Czy też nie? wink
            własnie zapraszałem do dyskusji, nie ma się co jeżyć
            ale wedle gustu i upodaobań
            • rafae Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:38
              ależ.. przecie nie "jeżę się". wink
              takie cóś kiedyś słyszałem: "Pyta się jeży, czy jeży się pyta?"
              Pewne fragmenty, pewnej "teorii" (czyt. "sloganu" ) są chyba już nie aktualne.
              Sporo istot w to wierzy, ale czy warto się tym przejmować? big_grin
              • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 17:58
                hmmmm
                Rafcio ale Ty sam wiesz co chcesz napisać ?
                bo ja nie łapię....
                • rafae Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 18:10
                  cóż Cię taka dbałość o mnie napadła?
                  łap lepiej i siucz , skoro nie potrafisz chwytać.
                  a tak poważnie.. zauważ łaskawie, co zacytowałem i jak sie odniosłem do w/w. Co
                  chcesz przekazać? Cóż jeśli wiem, albo jeśli zgadłem..
                  Odnosze sie tylko do konkretnych słów, Twoich? Cóż.
                  Są też inne.. więc?
                  Nie o to chodzi..
                  Chce napisać, Ty chcesz napisać.
                  Piszesz?
                  big_grin
                  • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 23:43
                    jak już napisałem www...Rafcio zmień towar smile
                    • rafae Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 23:57
                      a Ty buty, jak tak.. wink hehe :0
                      P.S. jak by tu admina nie było, to bym, ci kurewko inaczej pojechał.. hihi.. wink
                      • sebtrom Re: sprowadzam na ziemię 15.03.10, 00:13
                        no co ty maluszku..admina sie obawiasz ?
                        taki kawał....buca ? smile
                        Rafciu tu możesz sobie poużywać bo w mordę nie dostaniesz i mozesz udawać
                        kozaka, trochę bełkotliwego ale jednak smile
                        jak rozumiem chciałeś mnie urazić użuwając rodzaju żeńskiego i potocznej nazwy
                        fachu niezbyt szanowanego hmmmm jakoś nie czuję się urażony bo absurdalność tej
                        wypowiedzi tylko mnie rozbawiła
                        szkoda ze usiłowałem nawiązać jakąś polemikę, a tak wiesz....niby małe i wredne
                        ale jakaś postać człekopodobna...nie ma co kopać smile
                        miłej nocki Rafaello smile
                      • lady_kaka_78 Re: sprowadzam na ziemię 15.03.10, 00:42
                        Przepraszam Cię Rafae, jestem tu nowa (od wczoraj) i nie za bardzo
                        się rozeznaję w Waszym forumowym slangu. Oświeć mnie więc, proszę. O
                        co Ci właściwie chodzi ? Jakiś jasny komunikat by się przydał, że
                        np. kobiety lecą na kasę albo nie, albo tylko część... (bo tego
                        dotyczy wątek) albo jakiś inny jasny przekaz na temat Twojego zdania
                        w tej sprawie. I o co chodzi z tą "kurewką" - czy to zwyczajowy
                        zwrot, którym się tu tak do siebie po koleżeńsku pieszczotliwie
                        zwracacie ???
                        • rafae Re: sprowadzam na ziemię 16.03.10, 23:42
                          "Przepraszam Cię Rafae, jestem tu nowa (od wczoraj) i nie za bardzo
                          > się rozeznaję w Waszym forumowym slangu. Oświeć mnie więc, proszę. O
                          > co Ci właściwie chodzi ? Jakiś jasny komunikat by się przydał, że
                          > np. kobiety lecą na kasę albo nie, albo tylko część... (bo tego
                          > dotyczy wątek) albo jakiś inny jasny przekaz na temat Twojego zdania
                          > w tej sprawie. I o co chodzi z tą "kurewką" - czy to zwyczajowy
                          > zwrot, którym się tu tak do siebie po koleżeńsku pieszczotliwie
                          > zwracacie ???

                          pszepraszam.. wink, ale Ty chyba czytac nie umiesz. wink
          • lolcia-olcia Re: sprowadzam na ziemię 14.03.10, 18:07
            O czym Ty w ogóle do nas piszesz??? bo nie kumam nic z tego co spłodziłeś.
    • gyubal_wahazar Re: sprowadzam na ziemię 17.03.10, 11:42
      O masz ! Dopiero teraz się napatoczyłem ...

      Wydaje mi się, że nie o to chodzi żeby sobie potakiwać, ale jakiś szacunek dla
      poglądów a już na pewno wyrażających je ludzi tu obowiązuje.

      Poza tym chłopaki, na nas nawet ostrzejsze teksty nie robią większego wrażenia,
      ale chyba nie chcecie Koleżanek wypłoszyć ? Bo wtedy zrobiłoby się tu gay-party,
      a zbyt wielu chętnych nie widzę wink

      Zapomnijmy więc - ładnie proszę - o tych paru słowach za dużo i przy okazji
      święta zielonego piwka grzmotnijmy się kufelkami smile)
    • mimoza35 Re: sprowadzam na ziemię 19.03.10, 20:11
      z bogatym przyjemnie jest się chyba zestarzeć wink
Pełna wersja