Niewykorzystane szanse

21.03.10, 18:40
Pamiętam jak kiedyś byłem w kinie w Warszawie na Placu Wilsona. Na sali były pustki toteż zdziwił mnie fakt, że tuż obok mnie usiadła ładna dziewczyna. Za ładna jak dla mnie. Idiota by się nie domyślił, że jest samotna. Film był beznadziejny co nie miało specjalnie wielkiego znaczenia bo i tak połowę czasu myślałem o niej. Po seansie wyszliśmy z kina i nigdy więcej już jej nie zobaczyłem. Tylko czasem tak myślę o wszystkich tych niewykorzystanych szansach. Zastanawiam się czy ona poczuła się wtedy mało atrakcyjna czy domyśliła się, że jestem idiotą. Wszystko mogło się przecież odmienić. Lepiej jest coś spieprzyć czy nigdy nie zacząć? Z wiekiem liczba opcji będzie maleć.
    • fiosnalato Re: Niewykorzystane szanse 21.03.10, 18:56
      Dlaczego zakładasz, że skoro była ładna to była też fajna? Czasem
      sympatyczniejsze i mające coś ciekawego do powiedzenia są te mniej
      ładne.
      Nie mów też o sobie "idiota", bo - tak Cię widzą, jak o sobie
      piszesz.
      A sytuacje, które możesz zmarnować trafiają się w każdym wieku.
      Nauka na przyszłość - nie czekaj, bo znów będziesz żałować post
      factum.
      • fuks0 Re: Niewykorzystane szanse 21.03.10, 20:20
        > Dlaczego zakładasz, że skoro była ładna to była też fajna?

        A w którym miejscu założył, że była fajna?
    • krolowa_potepionych Re: Niewykorzystane szanse 21.03.10, 19:48
      Nom, a skąd teraz pewnośc, że była samotna?
    • gyubal_wahazar Re: Niewykorzystane szanse 21.03.10, 21:20
      Ehhhh ... Kochani, naprawdę tak trudno dostrzec co autor chciał wyrazić ?
      Może się mylę, ale po mojemu - refleksję natury ogólnej.

      Co więc po rozbieraniu na części pierwsze prostego drobnego zdarzenia ? Nawet
      jeśli dostaniecie odpowiedzi na zadane pytania ?
      Sorry, chyba czepiam się na starość ... wink
      • krolowa_potepionych Re: Niewykorzystane szanse 21.03.10, 21:26
        Ymmmmmmmmmm, no tak, speszyłam sie kiedys, jak mnie jeden koles raz zapytal o
        godzine i czy nie poszlabym z nim na kawe, a speszylam sie i powiedzialm "nie",
        bo cale mnostwo kolegow budowlancow za nim stalo i parsknelo takim smiechem, ze
        hoho... no i skad mialam wiedziec, ze przez nastepne lata juz nikt mnie o
        godzine nie zapyta i tym samym nie zaprosi na kawe, no skad mialam to wiedziecwink?

        Ja tam wierze chyba w fatalizm, tak po prostu mialo byc i juzwink
    • mari_a_nna Re: Niewykorzystane szanse 22.03.10, 00:10
      Jak się nie zmarnuje paru szans w życiu, to się nie nauczy w
      przyszłości ich wykorzystywaćsmile
    • ruda.ryba Re: Niewykorzystane szanse 22.03.10, 00:17
      dla mnie to nie są niewykorzystane szansy - robisz to na co jesteś w
      danym momencie gotowy i czego w danym momencie chcesz i jeśli czegoś
      nie robisz to znaczy, że to albo nie jest ten moment albo nie jest
      to ta osoba
    • clem_enti Re: Niewykorzystane szanse 22.03.10, 10:01
      miałam podobną sytuację, tylko, że to ja się dosiadłam; czułam się nieswojo i zastanawiałam się czy mu nie przeszkadzam, w duchu tłumacząc sobie, że jest to najlepsze miejsce na sali. Film się zaczął- był to 2046- film o samotności,jednak nie była ona odczuwalna siedząc obok kogoś; potem zabrakło odwagi, by powiedzieć proste: "jak Ci się podobał film?", a może po porstu lepiej dzielić z kimś ciszę...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja