kruz7
23.03.10, 23:04
Przeglądam forum i widzę sporo utraconych szans. Wiele razy chciałem
napisać i zaproponować kobiecie spotkanie. Nie zrobiłem tego i teraz
jak przeglądam forum, widzę dawne nicki i skręca mnie w środku.
Widzę utracone możliwości i czas, którego już nie cofnę. Tak sobie
myślę, że takich osób jak ja, jest tu wiele. Zastanawiam się czemu
tak postępowałem. Wytłumaczenie jest bardzo proste. Bałem się i
nadal tego boję się. Całe życie bałem się, że powiem kiedyś
kobiecie, co czuję do Niej. Przez te kilkadziesiąt lat, tylko chyba
2 razy odważyłem się na to. Nie można niby ukrywac uczuć, ponieważ
nie wiadomo nigdy co czuje druga osoba. Mamy jednak zawsze pewien
obraz sytuacji na podstawie jej zachowań w stosunku do nas samych.
Mimo wszystko warto próbować, nie warto poddawać się. Potem czuję
się, jak dziadek 70-letni, który ślini się na widok młodej kobiety.
Szkoda, że tu na forum mało jest treściwych i konkretnych porad,
przykładów lub opisów z życia jak opisał swoje życie prawiczek
chociażby. Czyżby każdy w pracy pisał same poważne rzeczy i
wieczorem na forum chciał popisać głupoty dla relaksu? To bzdura,
każdy o tym wie.
Chcę tylko napisać na koniec, że nie można i nie warto czekać kiedy
jakaś osoba zainteresowała nas sobą. Należy tu jednak pamiętać o
czymś bardzo ważnym - trzeba mieć czas i energię na taką nową
znajomość. Nie ma co ostrzyć sobie zębów, kiedy ich brak. Bujna
wyobraźnia czasami jest szkodliwa dla zdrowia kiedy nie można jej
nigdzie normalnie spożytkować. Tak jest z ochotą na przytulanie czy
seks. Energia skumulowana i nie sporzytkowana osłabia potem nasze
potrzeby. Ja przyjąłem świetną zasadę - nie myślisz o tym, to nie
chce Ci się tego. Jest tak ze wszystkim. To zależy tylko od naszej
psychiki.
Kilka kobiet poznanych na forum nie pisze tu już, inne nadal tu
piszą. Cóż z tego, skoro poznałem osobiście może z 7 kobiet? Co to
jest?! Chciałem poznać ich sporo więcej. Niestety czas minął i nie
powróci. Tak samo jak woda, która wypłynęła z kranu, nie wpłynie tam
z powrotem.