tycjana_13
27.03.10, 12:06
Może to i dziwne, może wzbudzić jakąś falę oburzenia.
Marzę o moim "prawniku - księciu z bajki", który może jeszcze
studiuje, a może zaczął gdzieś już pracę, by mnie wreszcie odszukał
i wiedział jak bardzo na Niego czekam.
Może ziszczą się kiedyś moje marzenia o wspólnej partnerskiej
kancelarii i miłych wieczorach przy smacznej kolacji i dobrej muzyce.
A może jestem naiwna, cóż, każdy ma prawo pomarzyć.
W każdym razie. Czekam. A głowę pochylam znów nad znielubianym
prawem administracyjnym...