asia_156 05.04.10, 18:29 Czy w dzisiejszych czasach możliwa jest taka prawdziwa, dozgonna miłość?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
noajdde Re: Czy.... 05.04.10, 18:46 To zależy co byłabyś gotowa za nią poświęcić. Bo ludzie w dzisiejszych czasach nie są skorzy do poświęceń. Odpowiedz Link
chasca_coyllur Re: Czy.... 05.04.10, 18:54 Chyba w prawdziwej miłości nie ma miejsca na poświęcenia - dostajesz tyle ile Ci potrzeba i dajesz tyle ile możesz - wszyscy są zadowoleni... tak mi się wydaje... Odpowiedz Link
noajdde Re: Czy.... 05.04.10, 19:06 A co jeśli musisz dać więcej niż ktoś inny potrafi Ci zaoferować? Odpowiedz Link
warm_and_fuzzy_logic Re: Czy.... 05.04.10, 19:58 to tak nie dziala, nie mozesz dawac wiecej niz dostajesz bo sie wypalisz. jedyny stan ktory ma sens to stan rownowagi i obopolnego zaspokajania potrzeb. ale uwazam ze tak, prawdziwa dozgonna milosc jest mozliwa. co prawda sam sie sparzylem, ale sie nie poddaje. tak mam ze sie latwo do ludzi przywiazuje, wiec tak dlugo jak partnerka nie gotuje mi psychicznych meczarni to nie bede szukal miodu poza zwiazkiem. Odpowiedz Link
noajdde Re: Czy.... 05.04.10, 20:27 Teoretycznie pytam bo ja nie wiem jak to jest. Skoro nie wiem jak to jest, to pewnie nie potrafiłbym dawać. Skoro nie potrafiłbym dawać nigdy nie poznam jak to jest. Odpowiedz Link
chasca_coyllur Re: Czy.... 05.04.10, 21:13 Za dużo o tym myślisz... - jak przyjdzie ta prawdziwa miłość to nie będzie czasu i miejsca na myślenie.. - to po prostu będzie się działo i nie będzie kalkulacji czy dajesz więcej czy więcej bierzesz... nie kocha się głową lecz sercem... Odpowiedz Link
chasca_coyllur Re: Czy.... 05.04.10, 21:26 ja z własnego doświadczenia mogę Ci tylko powiedzieć że przychodzi wtedy gdy przestajemy jej szukać.. - bo z tego co zdążyłem zauważyć czekasz na nią... - a gdy zaczniesz więcej energii poświęcać innym rzeczom to nagle ona stanie przed Tobą.... - znajdzie się sama... Odpowiedz Link
noajdde Re: Czy.... 05.04.10, 21:54 Jak więc wytłumaczyć fakt, że do jednych przyszła już naście lat temu a u mnie czeka, aż mi broda wyrośnie do kolan? Bywało, że szukałem, bywało, że nie. A teraz... dalej szukam i nie szukam, tyle, że kompletnie bez wiary w powodzenie. Odpowiedz Link
chasca_coyllur Re: Czy.... 05.04.10, 22:08 na to nie potrafię Ci odpowiedzieć... - znasz siebie lepiej więc to Ty powinieneś znać odpowiedź.... Odpowiedz Link
gepsik Re: Czy.... 06.04.10, 09:55 Miłość dozgonna? Tak, ja myślę, że jest możliwa! Jeżeli kochasz za bardzo to nie jest źle, dopuki jest się razem, nie czuje się tego , że daje się więcej niż dostaje. Tylko co potem zrobić jak rozpadnie się to co się zbudowało, o co się dbało, co było najważniejsze w życiu? Odpowiedz Link
gepsik Re: Czy.... 06.04.10, 21:58 Ja sobie zawsze powtarzam, że wszystko ma swój czas, że nie można niczego przyspieszać tyle że zawyczaj są to tylko puste słowa, bo już mam dość tego czasu, chciałabym aby coś się zmieniło w tym życiu. Odpowiedz Link
asia_156 Re: Czy.... 06.04.10, 18:58 Niestety muszę się z Tobą zgodzić, chociaż chciałabym żeby było inaczej Odpowiedz Link