Spotkanie

10.04.10, 23:59
Jadąc w piątek w tramwaju spotkałem piękną dziewczynę niestety nie miałem
odwagi podejść. Choć wydaje mi się, że widziałem ją któryś raz na tej linii.
Jak sądzicie uda mi się ją jeszcze spotkać?
    • fuks0 Re: Spotkanie 11.04.10, 09:18
      Rzuć kostką, jak wypadnie liczba z przedziału 1-3 to jej nie spotkasz, jak 4, to
      ją spotkasz w następnym tygodniu, jak 5, to w tym miesiącu, jak 6, to w tym roku.
    • natalkai Re: Spotkanie 11.04.10, 12:33
      A ja Ci życzę, żebyś ją znów spotkał i żeby nie zabrakło Ci wtedy
      odwagi by ją zagadać smilesmilesmile !!! Trzymam kciuki smile
      • gepsik Re: Spotkanie 11.04.10, 19:18
        Wiesz Peter, podobno nic nie dzieje się na tym świecie bez powodu, więc skoro
        ją już spotkałeś w swoim życiu i spotkałeś ją ostatnio, więc jest wielka
        szansa, że spotkasz ją jeszcze raz a być może i kolejny raz. Tego Ci życzę!!!
    • walla666 Re: Spotkanie 11.04.10, 20:07
      Ja wierzę, że nic się nie dzieje bez powodu. Wiesz parę lat temu też mnie
      spotkało takie "coś". Jechałam autobusem na uczelnie i pewien przystojny chłopak
      przyciągnął mnie swoim wzrokiem.. uśmiech za uśmiech, no ale musiałam wysiąść..
      byłam tedy tuż przed ślubem, więc starałam się o nim nie myśleć. Po miesiącu
      znowu się spotkaliśmy, tym razem w tramwaju...nie mogliśmy od siebie oderwać
      wzroku, wysiedliśmy na tym samym przystanku i on do mnie podszedł - dzielny
      chłop zapytał, czy się z nim umówię, a ja co.. "nie mogę". Pomimo, że tak bardzo
      chciałam powiedzie tak sad Wzięłam ten ch...rny ślub, ale co jakiś czas o nim
      myślałam. Po paru latach spotkałam go w markecie, widziałam, że chciał podejść,
      ale był ze mną mój mąż i syn.. (wyobrażam sobie jak musiał się poczuć kiedy ich
      zobaczył sad) ..a ja wciąż o nim myślałam.. Ponownie spotkałam go pare miesięcy
      temu - rany..wzroku nie mogłam od niego oderwać hehe głupia baba, mimo, że moje
      małżeństwo było już na mega zakręcie, to wiedziałam, że jeszcze nie mogę nic
      zrobić, bo mam swoje zasady.. - i ch..rnie tego żałuję. Jestem już prawie po
      rozwodzie i mam nadzieje, że jeszcze kiedyś wpadniemy na siebie przypadkiem,
      chodzę i rozglądam się... może jednak jest coś takiego jak przeznaczenie...
      Trzymaj się chłopie i następnym razem nie spieprz tego !!!!!
      • sebtrom Re: Spotkanie 12.04.10, 00:08
        najtrudniej rozstać się ze swoim pierwszym serca drgnieniem, zawsze wraca i choć
        stłamsimy je w głebi siebie to i tak toczy nas od srodka zawsze gotowe wybuchnąć
        latami tesknoty...
        dlatego tak ostrożnie trzeba wracać myślami w dawne dzieje...
        i zrezynować z NK tongue_out
    • groma_00 Re: Spotkanie 11.04.10, 21:37
      To ja chyba pojadę pesymistycznie...raczej jej już nie spotkasz;/ Szkoda...
      • walla666 Groma 11.04.10, 21:39
        ...heheh jesteś okrutny !! wink
        • groma_00 Re: Groma 11.04.10, 21:45
          Wybaczcie xD Jestem okrutny dla siebie w takich przypadkach również i się często
          śmieje ze swojej naiwności czy marzeń ;p
          • walla666 Re: Groma 11.04.10, 21:46
            Marzenia trzeba mieć.. one nas trzymają przy życiu smile
            • groma_00 Re: Groma 11.04.10, 21:58
              To ja chyba już dawno umarłem ;p
              • peterunited Re: Groma 11.04.10, 23:23
                Tylko wydaje mi się, że nie pierwszy raz ją spotkałem w tym tramwaju.
                Ale pewności nie mam.
                • sebtrom Re: Groma 14.04.10, 00:07
                  noooooooooooooooooooooo choooooooooooopie to juz zmieniasz zeznania ?
                  skoro nie jesteś pewien to na pewno Cię nie zachwycuiła, bo gdyby tak było na
                  pewno byłbys pewien smile
                  więc spoko majonez - to nie ta smile
    • sebtrom Re: Spotkanie 12.04.10, 00:12
      z perspektywy lat wiem, ze nie warto odpuszczać..
      ja wspominam jak za studenckich lat w Gdańsku zachwyciła mnie dziewczyna
      recytująca wiersz, ona i ten wiersz....sam nie wiem co było piękniejsze choć
      zdecydowanie ona...
      po występach stała i również nie mogłem oderwać wzroku ale...nie podszedłem,
      moze wyczytała to w moim spojrzeniu bo jak zamknę oczy nadal widze jej uśmiech,
      oczywiście nigdy jej nie spotkałem, wróciłemw rodzinne strony i nadal
      pamietam....to było zbyt wczesnie ale cos drgneło, nie pozwoliłem zeby drgało
      nadal...
      na drugi raz podejdź i powiedz co myślisz
      warto
      najwyżej jej kolo cię pogoni smile
      powodzenia
    • a_day_before_tomorrow Re: Spotkanie 12.04.10, 14:04
      myślę, że spotkasz, co dzień rano i po południu w metrze widuję te
      same osoby, juz pomału zaczynam kojarzyć na której stacji wejdą i
      gdzie wysiadają. jeśli jeździsz i ona również o tej samej porze to
      nie ma siły, za którymś razem spotkasz ją.
      • a_day_before_tomorrow Re: Spotkanie 12.04.10, 14:06
        a i radzę następnym razem podejść i zagadać, wiem że to trudne (wiem
        coś o tym) ale do odważnych świat należy wink
Pełna wersja