Dodaj do ulubionych

Jak powiedzieć że się zakochałem?

04.05.10, 18:52
Witajcie, jestem facetem po 30. Mam żonę i dziecko. W żoną nie
układa się najlepiej. Tyle tytułem wstepu smile
Chodzi o to, że poznałem cudowną kobietę i .. zakochałem się. Jak
przebywamy razem jest super. Oczywiście do niczego jeszcze nie
doszło. Na razie - przyjaźnimy się. Czuję, że i jej jest dobrze w
moim towarzystwie. Ona jest w moim wieku, rozwiedziona, bez dzieci.
Domyslam się, że ona jest trochę zagubiona, bo przecież jestem
żonaty i nie wie, czego ma się po mnie spodziewać. Rozumiem to. Poza
tym, ona jest osobą o bardzo dobrym sercu i wątpię, aby mogła od
niej wyjść jakakolwiek inicjatywa, ze względu na moje małżeństwo.
Teraz dochodzimy do sedna problemu. Ja chciałbym jej powiedzieć co
czuję, chciałbym aby to było jasne. Bo jeśli coś ma być między nami-
chciałbym aby tak się stało. Oczywiście trudno mi przewidzieć jej
reakcję i też boję się aby wszystkiego nie spieprzyć. Jak jej to
powiedzieć, co radzicie-jestem w tym totalnie pogubiony. W latach
mojej "młodości" te sprawy toczyły się jakoś same, ale i sytuacja
moja i jakiejś dziewczyny była inna-oboje byliśmy wolni. Co teraz
robić?
Obserwuj wątek
    • mimoza35 Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 04.05.10, 19:05
      sorry, a ile jesteś po ślubie?
      a przed ślubem było cacy, układało Wam się z żoną?

      A skąd wiesz, że z Nową Panią po kilku latach bycia razem też "nie będzie sie
      Wam układać".

      Pani unikaj.
      Dzieckiem w tym czasie sie zajmuj. Myśl o dziecku jak je uszczęśliwić, gdzie
      zabrać.

      Człowiek tyle jest wart, ile warte jest jego słowo.

      --
      uśmiechnij się jako i ja się uśmiecham
      • iamhier Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 15:26
        do justy74-bo zapewne on/ona byli pierwszymi partnerami dla siebie,w
        tym seksualnymi.Ja nigdy nie ukrywalam tego,ze gdybym byla
        sztuvcznie "przetrzymana" do czegos takiego-pierwszy facet-
        ciaza,dziewictwo to zapewne bym sie rozwiodla po urodzeniu
        dziekca,albo i nie...A raczej nie.....
    • bursztynula Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 04.05.10, 19:25
      boszszsz i jak tu mieć o facetach dobre zdanie...

      a z żoną się nie układa bo co???
      i już przestała być cudowna???
      a może nigdy nie była
      więc może najpierw jej to powiesz i się wyprowadzisz, a potem pannie
      głowę zaczniesz zawracać???

      że o dziecku nie wspomnę...
      --
      „Każdy dostanie to, na czym mu mniej zależy.”


      zapomniałem nakręcić czas… jeszcze raz… rozpiąć skrzydła i frunąć
      nie zważając na strach…
        • bursztynula Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 04.05.10, 20:51
          taaa bo jak samotni i nieśmiali to podadzą ci przepis jak
          zbajerować, by następnie skrzywdzić kolejną kobietę... chiba jednak
          źle trafiłeś...
          --
          „Każdy dostanie to, na czym mu mniej zależy.”


          zapomniałem nakręcić czas… jeszcze raz… rozpiąć skrzydła i frunąć
          nie zważając na strach…
        • esta69 Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 04.05.10, 22:07
          jak_powiedziec napisał:

          Po prostu ludzie się nie dogadali i teraz każde chciałoby
          > ułozyc sobie życie jeszcze raz. To że ją poznałem przed rozwodem a
          > nie po no to trudno.


          A pewny jesteś, że żona też chce sobie z kimś nowym zycie układać?
          A nie wiedziałeś wcześniej, że dziecko to odpowiedzialność, że
          kobieta musi swoją miłość podzielić na dwa? Trudno się pogodzić z
          tym, że żona kanapek do pracy nie robi tylko dziecko do przedszkola
          szykuje (taki skrót myślowy)....
          Nie zakochałeś się tylko seksu z inną kobietą ci się zachciało i
          już. Sorry ale mam takie zdanie o żonatych facetach, którzy najpierw
          sobie szykują nowe gniazdko a potem żonę z całym majdanem zostawiają
          i to jeszcze w poczuciu głębokiej winy.
          Życzę szczęścia


          --
          graziula.posadzdrzewo.pl

          - Popatrz, Benedykt XVI
          - Super, a Kubica który?
          • iamhier Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 15:20
            do esta69,a kto powiedzial,ze ludzie,ktorzy nie potrafia ulozyc
            sobie zycia bo brak im inteligencji emocjonalnej i ulegaja zlej dla
            siebie presji nie zasluguja na uczucie? To raz.

            U mnie wszystko jest jasne do 40 stki-kochanek
            od 40 stki-macierzynstwo.

            I reszta mnie nie obchodzi.
            Zastrzegam ,ze nie sypiam z kims,kto w moim mniemaniu nie daje sie
            na ojca dla mojego dziecka.


            Uklad jest prosty i przejrzysty.I nigdy nie zmienie zdania!
            Za maz wyjde tylko wylacznie ze wzgledu na chec posiadania potomka.
        • mimoza35 Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 04.05.10, 22:18
          wiesz co?
          to ja Ci dam radę.
          Umów się z nią, wyznaj jej wszystko, mów jej jak cudne ma usta, jak namiętne
          zdobądź ją, zacznijcie sypiać regularnie. Po roku Ci spowszednieje.
          Wyszumisz się, wrócisz na łono małżonki potulny.



          jak_powiedziec napisał:

          > Oczekiwałem odpowiedzi na zadane pytanie a nie wnikanie w sytuację
          > małżeńską. Po prostu ludzie się nie dogadali i teraz każde chciałoby
          > ułozyc sobie życie jeszcze raz. To że ją poznałem przed rozwodem a
          > nie po no to trudno.


          --
          uśmiechnij się jako i ja się uśmiecham
        • uwolnic_cyce Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 14:11
          jak_powiedziec napisał:

          > Oczekiwałem odpowiedzi na zadane pytanie a nie wnikanie w sytuację
          > małżeńską. Po prostu ludzie się nie dogadali i teraz każde
          chciałoby
          > ułozyc sobie życie jeszcze raz. To że ją poznałem przed rozwodem a
          > nie po no to trudno.

          Ja tam sobie myślę, że powinieneś powiedzieć to zupełnie zwyczajnie.
          Ale jak już powiesz to nie bzykaj - z tym poczekaj aż będziesz po
          rozwodzie to unikniesz nieprzyjemności i kosztów. A dzieciaka chyba
          będziesz lepiej kochał będąc szczęśliwy z tą trzecią niż
          nieszczęśliwy z tą pierwszą.
      • warm_and_fuzzy_logic Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 04.05.10, 21:20
        Wiecie, moze troche za ostro jedziecie po gosciu. Z wlasnego smutnego
        doswiadczenia wiem ze kiedy w zwiazku sie nie uklada, a czlowiek za wszelka cene
        chce utrzymac malzenstwo to czasem nie warto. Nigdy mi sie nie zdarzaly zadne
        deklaracje ani nawet aluzje do innych kobiet zanim nie przestalem mieszkac z
        zona, ale rozumiem czesc facetow ktorzy zdradzaja - bo czasem w zwiazku czlowiek
        jest tak samotny ze chce wyc do ksiezyca.

        Ale fakt, pierwsze poukladaj sobie to co masz niedokonczone, grzecznie sie
        rozwiedz, poczekaj czas jakis i wtedy zacznij kombinowac. Dlaczego? Po pierwsze
        nowy zwiazek zaraz po kolejnym jest lekarstwem na ten poprzedni i czesto konczy
        sie rozstaniem, po drugie - dziecko. Rozwod i mama i tata mieszkajacy oddzielnie
        to jedno, ale tata mieszkajacy lub widujacy nowa ciocie to szok duzo wiekszy. Do
        tego dodaj to ze zranisz zone wchodzac w zwiazek z inna kobieta, a to nie jest
        mile w sytuacji kiedy oboje macie nerwy napiete do granic mozliwosci obecna
        sytuacja.

        Grzecznie sie rozwiedz, zamknij jeden rozdzial jak na powaznego faceta
        przystalo, ostygnij i wtedy zacznij sobie ukladac zycie na nowo.
    • majbasiek Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 04.05.10, 21:12
      Cześć.
      Moim skromnym zdaniem musisz sam odpowiedzieć sobie na pytanie czy
      ta nowa miłość to prawdziwe uczucie czy tylko ucieczka od kłopotów w
      rodzinie. Popsuć i odpuścić sobie coś - to zawsze łatwo. Nie chce
      się walczyć o dotychczasowy związek - bo to znane, nudne i takie
      przewidywalne,pełne obowiązków. Ale spróbuj włożyć swoją energie w
      naprawienie kontaktów z żoną. Musicie ze sobą pogadać i zastanowić
      się co możecie zmienić, żeby poprawić Waszą codzienność i
      niecodzienność. Jak nie dacie rady sami może warto poprosić o pomoc
      specjalistę. Jak stwierdziCIE że nic z tego, to trudno, z pustego i
      Salomon nie naleje. WTEDY będziesz miał czyste sumienie. Ale myślę,
      że warto powalczyć, dla Ciebie, żony, dziecka - dla Was.
      Pozdrawiam.
    • anirat Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 04.05.10, 21:30
      Już jeden taki watek przerabiałam z kims z netu, pogadalismy co
      prawda na privie, długo, oj bardzo długo... małzeństwo trwa, jakos
      je poskładali, po głębszych, dłuzszych przemysleniach doszedł do
      wniosku, ze jednak moze w nowym zwiazku byc gorzej niz w obecnym.
      Nie mam doświadczenia, ale jednak napisze, ze o zwiazek trzeba
      nieustannie dbac, trzeba sie starac, w nieskonczonosc, tak w
      pierwszym jak i w drugim zwiazku. Ludzie piszą , mówia o dobru
      dziecka, ale tak naprawdę sa wielkimi egoistami i mysla tylko o
      sobie. Bo przeciez nie dla tej kobiety chcesz rozwodu z zoną, tylko
      dla siebie smile Takie sobie małę prawdy. Dziecko, bolesnie przejdzie
      to wszystko, bedzie juz zawszewychowywac sie w niepełnej rodzinie,
      ech... szkoda gadac.
      Ja zadam proste pytanie. W czym nowa pani jest lepsza od obecnej
      zony. A moze można zwyczajnie ulepszyc relacje z zoną. Odpowiedz
      sobie na pytanie, co jest nie takiego w zonie i czy wszytko tak
      wspaniale odpowiada Ci w nowej Pani?
      Nie traktuk małzeństwa, zwiazku, jak spółki z o.o.
      --
      6543097
      Wszystko zaczyna się od przyjaźni wink
      • warm_and_fuzzy_logic Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 03:30
        ja rozwod przerabialem osobiscie. nie polecam, trzeba probowac az do wyczerpania
        mozliwosci. u mnie sie niestety wyczerpaly, ale trwalo to 8 lat, sesje u
        psychologa nie pomogly (chyba przez to ze za pozno sie wybralismy, poza tym moja
        ex spisala mnie na straty duuzo wczesniej). Teraz dziecko wychowuje sie z byla,
        ja widuje go co tydzien, ale nie jest to to samo. Z drugiej strony nie wracam do
        domu w ktorym czulem sie jak na rozpalonych weglach, tak ze odpoczywam od obledu.

        Jak rok sie miedzy wami nie dzieje dobrze to jeszcze moze da sie cos zrobic, dla
        mnie bylo niestety za pozno.
        --
        Jeżeli czujesz, że życie chce ci dać kopa w d*pę, to raczej się nie odwracaj,
        jaja zdecydowanie bardziej będą bolały. (by Lary, JoeMonster.org)
    • jak_powiedziec Zatem generalnie mogę powiedzieć 05.05.10, 09:38
      że poza nielicznymi przypadkami może nie na temat ale sensownych
      odpowiedzi (szczególnie kolegi) można zaobserwować, że kobiety
      absolutnie nie potrafią czytać ze zrozumieniem i nie znając do końca
      mojej sytuacji okopują się na na swoich pozycjach do ataku razem z
      moją jeszcze żoną.
          • turzyca Re: Zatem generalnie mogę powiedzieć 05.05.10, 17:54
            Nie pomylil.

            "W sytuacji, gdy jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu
            pożycia, małżonek niewinny może żądać zaspakajania swoich uzasadnionych potrzeb,
            jeśli rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka
            niewinnego. Małżonek niewinny nie musi znajdować się w niedostatku."
            www.kobietaiprawo.pl/rozwod3.html pierwsza lepsza strona, ale wszedzie
            jest taka sama informacja.
            --
            Tak wygląda turzycasmile, której posty zawierają tylko jej własne opinie.

            Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
      • fallen86 Re: Zatem generalnie mogę powiedzieć 05.05.10, 11:44
        Chodzi tylko o to iż POMYLIŁEŚ FORUM!
        To nie jest forum porad miłosnych.
        Bądź szczery - to cały sekret - co strach obleciał?
        Może boisz się odpowiedzi?
        Co jeśli ona powie nie?
        Podkulisz ogon i do żony wrócisz? hehe
        BĄDŹ MĘŻCZYZNĄ! - to do czegoś zobowiązuje!

        --
        Przez to ze żył "we własnym świecie" nie miał nikogo oprócz swojego świta...
        Świat się "zawalił" a on umarł...
      • attiya Re: Zatem generalnie mogę powiedzieć 06.05.10, 08:45
        jak_powiedziec napisał:

        > że poza nielicznymi przypadkami może nie na temat ale sensownych
        > odpowiedzi (szczególnie kolegi) można zaobserwować, że kobiety
        > absolutnie nie potrafią czytać ze zrozumieniem i nie znając do końca
        > mojej sytuacji okopują się na na swoich pozycjach do ataku razem z
        > moją jeszcze żoną.

        no ale przepraszam, na co liczysz? Że przyklaśniemy Ci a z Twojej żony zrobimy
        złą jędzę i wiedźmę? Pozostajesz w związku małżeńskim, zamiast zakasać rękawy i
        coś konkretnego zrobić - bo z tego co czytam to tylko sprawiasz pozory, że coś
        robisz - to romansujesz z panią na boku i zachwycasz się jaka to ona cudna jest.
        A żona w domu robi za sprzątaczkę, kucharkę, niańkę i nie wygląda już tak jak
        przed porodem. Rozmawia z tobą o rachunkach i gorączce dziecka a pani o zapachu
        kwiatków i twych cudnych oczętach.
        Poza tym dobrze czytam ze zrozumieniem. Natomiast ty jakby trochę gorzej
        rozumiesz tekst napisany - no rozumiem, że nie tego oczekiwałeś.
    • anirat Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 10:05
      Ja się nie okopuje nic ni do Twojej zony, patrzę na zycie szeroko
      otwartymi, przerazonymi oczami i tylko tyle. Napisałam, ze czasem
      mozna uratowac to co jest dobrego, ze nowe wcale nie jest takie
      cudowne, jak nam się jawi. Za swoje zycie trzeba wziąc
      odpowiedzialność. Ja Ciebie doskonale rozumiem, chciałes, znależć w
      nas wsparcie dla swoich planów, zwyczajnie jak kazdy człowiek w
      chwili podejmowaniam kontrowersyjnych decyzji szukasz poparcia dla
      swoich pomyslów, ale nie dziw się, jest tu wiele osób zranionych
      przez innych, porzuconych, odrzuconych, skrzywdzonych. Nie ma co
      ukrywac ludzie nie rozstają się z miłosci. Kolega, jest sam, Ty juz
      masz obiekt swoich westchnień i uniesień, spotkałes tez kobiete po
      rozwodzie, gdybyś spotkał mnie nie miałbys dylematów, dla mnie
      jestes poza zasięgiem big_grin
      To Twoje zycie, decyzje należą do Ciebie, jednak zwaz jaka za to
      bedzie cena. Czy rzeczywiscie to co mozesz zyskac w nowym zwiazku
      jest na tyle bardziej interesujace ze warto poswiecic obecny i bycie
      z dzieckim. Nie mam dzieci, ale wydaje mi sie, ze móc brac udział w
      ich zyciu jest czym s wspaniałym, a nie móc....hm to cięzka próba.
      Przypomnij sobie swoje poczatki znajomosci z zoną, czyz yez nie
      wzbudzała w tobie zaqinteresowania, fascynacji? Minęło? A moze
      zgubiło sie gdzies niepielęgnowane? Nie wiem co Ci radzic, jednak
      zachęcałabym nie kierowanie się emocjami, poczekaj jeszcze i sprobuj
      na nowo rozpalic to co było kiedys, zapeaniam, ze to co teraz jest
      tez spowszednieje. Hihihihihihi śmieszne wvczoraj przeczytałam , że
      miłosc to przyjażn i seks. Przyjazn przewidziałam a o seksie
      zapomiałam smile To chyba problem większosci kobiet big_grin Zapominają o
      seksie.
      E takie tam głupoty napisałam,pośmiejcie się a ja zmykam do pracy smile
      --
      6543097
      Wszystko zaczyna się od przyjaźni wink
    • cyniczny_romantyk Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 11:29
      nic sie nie zmienilo od Twoich mitycznych lat mlodzienczych, dalej jestes
      niedojrzalym smarkaczem, ktory nie dorosl do jakiekolwiek powaznego zwiazku a co
      dopiero do malzenstwa i ojcostwa.

      kobieta, w ktorej podobno sie zakochales (co to w ogole w Twoim wykonaniu
      oznacza?) niekoniecznie jest zagubiona, raczej przerazona, ze moglbys zrobic jej
      to samo co Twojej zonie i dziecku, bo przeciez
      z nia rowniez moze Ci sie 'nie ulozyc'.

      miej jaja i badz mezczyzna, pierwszy raz w zyciu. zostaw obydwie w spokoju i
      dorosnij. a pozniej zastanow sie nad wlasnym zyciem, potrzebami, i jak je
      realizowac niekoniecznie w modelu gdzie Twoje ego jest najwazniejsze - czym jest
      milosc, czym malzenstwo i jakie niesie za soba OBOWIAZKI. tak, OBOWIAZKI - to
      jest wlasnie to co powstaje przy obietnicy wspolnego zycia. dla mnie 'kocham'
      jest obietnica, obietnica walki o druga osobe do upadlego, tak samo jak seks,
      moje cialo sklada drugiej osobie obietnice. obietnice, ktorej sie nie lamie.

      wspolczuje zonie i dziecku, naprawde.
    • mama_olusia Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 11:43
      Jeśli uważasz, że to jest nieudany związek i rozstałbyś się żoną gdyby nie
      pojawiła się inna kobieta to nie ma sensu ciągnąć tego małżeństwa. No i nie jest
      dobrą sytuacją wikłanie się w kolejny związek tak od razu... Jak jesteś
      zdecydowany to może najpierw wyprowadź się z domu. Zobaczysz, czy nie brakuje Ci
      żony, dziecka, czy jednak nie chcesz ratować tego małżeństwa. No i ta druga
      kobieta zobaczy jednocześnie, że myślisz o niej poważnie... Nie podejmuj
      pochopnie tak ważnych decyzji, które zmieniają nie tylko Twoje życie, ale
      również życie osób Ci bliskich

      --
      "Kiedy mam wybierać między jednym złem a drugim, wybieram to, którego jeszcze
      nie próbowałam" M.West
      • fallen86 Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 11:47
        mama_olusia napisała:

        > Nie podejmuj pochopnie tak ważnych decyzji, które zmieniają nie
        > tylko Twoje życie, ale również życie osób Ci bliskich

        Hmmm, syndrom wieku średniego? ale na to za wcześnie... indifferent
        Można by to wyjaśnić trochę inaczej - wiosna? tongue_out

        --
        Przez to ze żył "we własnym świecie" nie miał nikogo oprócz swojego świta...
        Świat się "zawalił" a on umarł...
    • chubbba żałosny jesteś 05.05.10, 12:26
      po pierwsze: jak łatwo, dla ledwie poznanej kobiety, stawiasz krzyżyk na swoim
      małżeństwie i dziecku, ot tak po prostu, beznamiętnie wyznajesz, że między tobą
      i żoną się nie układa, więc czas wziąć sobie nową, dziecko to w tym wszystkim
      zbędny gadżet, zaprzyjaźni się na pewno z twoją nową flamą - ohyda!
      po drugie: postępując w ten sposób wobec osoby po przejściach (może ją też mąż
      rzucił dla innej) wyrabiasz sobie jak najgorszą opinię w jej oczach, najpierw
      się wyprowadź z domu, rozwiedź, uporządkuj sprawy osobiste a potem rozglądaj się
      za innymi, dla większości normalnych kobiet romans z żonatym facetem nie wchodzi
      w grę z zasady.
      po trzecie: romans w twojej sytuacji to świetny argument dla żony na sprawie
      rozwodowej, wtedy rozwód bez dwóch zdań będzie z twojej winy, kontakty z
      dzieckiem sądownie ograniczone a alimenty zasądzone nie tylko na dziecko ale też
      na byłą, skrzywdzoną wszak ewidentnie, żonę. warto ryzykować to wszystko dla
      przyjemności wyciupciania nowej cipki? sam sobie odpowiedz.
        • lavenders27 Re: Fakt, móglbym 05.05.10, 13:15
          Wyprowadź się i rozwiedź. Wtedy w spokoju będziesz mógł wyśpiewywać serenady
          nowej miłości. Dopóki jesteś żonaty, zachowujesz się jak kawał s***.

          Jeśli nowa miłość ma takie dobre serce i trochę inteligencji, to pewnie nie
          umknie to jej uwadze i kopnie Cię w cztery litery szybciej, niż się spodziewasz.
          Masz prawo do szczęśliwego życia, ale zachowuj się jak mężczyzna, a nie jak
          gówniarz.
        • iaguasu Re: Fakt, móglbym 05.05.10, 13:28
          Jesteś pewien, że jako żonaty i dzieciaty jesteś dla niej takim atrakcyjnym
          kąskiem? bo ja szczerze wątpię, zwłaszcza, że jest to osoba, której już raz się
          nie udało, więc ładowanie się do łóżka z facetem uwikłanym w problemy z żoną i
          obarczonym dzieckiem byłoby krokiem samobójczym! No, chyba że to jakaś
          frustratka jest, ale wówczas to się poważnie zastanów, czy aby faktycznie warto
          i jakie będą konsekwencje. Poza tym zwróć uwagę na pewien aspekt - ona jest
          rozwiedzioną kobietą po 30-stce i bezdzietną - może się okazać, że bardzo szybko
          wasze łóżko przyczyni się do wzrostu populacji naszego kraju, bo dla niej teraz
          to cek nr 1 w życiu, więc uważaj abyś zamiast jednego niechcianego dziecka z
          niewłaściwą kobietą nie miał dwójki dzieci, z którymi będziesz się borykał.
          • chrissis właśnie chciałam to napisać! 05.05.10, 13:41
            30 - letnia bezdzietna kobieta i to już po rozwodzie to chodząca odbezpieczona
            bomba dziecięca a zapalnikiem będzie twój k ... s! I nie miej złudzeń że będzie
            inaczej, bo zapewnia, że nie chce mieć dzieci, teraz myśli za nią macica a zegar
            biologiczny robi tyk .. tyk .. tyk, choć naturalnie się do tego nie przyzna!
            Zastanów się jak to będzie, jak libido ci opadnie i obudzisz się przy kolejnej
            "nieprzemyślanej" kobiecie i kolejnym dziecku, pomyśl o tym zanim będzie za
            późno, choć wiem, że dla faceta myślącego penisem taka rada jest bez sensu!
          • hermina5 Re: Fakt, móglbym 05.05.10, 13:55
            >bo dla niej teraz dziecko to cel nr 1 w życiu,

            Niwe weim czy wiesz, ale sa kobiety które dziecka nie chca miec . Po
            prostu. Jak czytam takich znawców jak wy, to rceopadaja - macice
            myslę, amacice chccą, zegary tykaja ...i co jeszcze? Cała prasa,
            internet, nmedia truja w kołko jak to kobiety chcą miec dzieci, a
            takim jak wy po prostu w gowie sie nei meisci, ze sa kobiety , które
            NIE CHCA mieć dzieci i dlatego 30 latka bez przychówku i bez checi
            na przychwek w pale wam się nei meisci. Dzizas, co za ludzie.
            • kyyriad Re: Fakt, móglbym 05.05.10, 14:14
              te które nie chcą mieć dzieci są wyjątkiem potwierdzającym regułę, która mówi,
              że przeciętna statystyczna kobieta dzieci chce, planuje i zwykle ma, choć
              najczęściej z wpadki smile wystarczy się rozejrzeć wokół i od razu widać, że starsi
              faceci wiążąc się z młodymi kobietami momentalnie zostają ponownie tatusiami,
              choć trudno przypuszczać, żeby to im się do tego bardzo spieszyło. poza tym
              wszystkie kobiety sukcesu, które zrobiły karierę i tak w końcu decydują się na
              dzieci, vide przykład Martyny Wojciechowskiej, Moniki Bellucci, Hall Berry i
              setki innych!
              a więc podejrzenie, że bezdzietna 30-latka będzie chciała się rozmnożyć jest
              całkiem uzasadnione!
              • eye-witness Re: Fakt, móglbym 05.05.10, 14:28
                dziecko przecietnej statystycznej kobiety ma rowniez tatusia, ktory swiadomie to
                dziecko plodzi. niesamowicie mnie bawi, kiedy facet pisze tak, jakby dziecko
                bylo tylko kobietywink
                • kyyriad Re: Fakt, móglbym 05.05.10, 14:37
                  a co to zmienia że ma tatusia? inicjatywa, a wręcz zasadzka smile często jest po
                  damskiej stronie! i polemizowałbym z tym, że płodzi świadomie, bo badania
                  pokazują, że większość jednak nieświadomie smile
            • warm_and_fuzzy_logic Re: Fakt, móglbym 05.05.10, 16:18
              Ja szczerze mowiac bylbym zainteresowany poznaniem kobiety ktora nie chce miec
              dzieci. Doswiadczenia z wychowyania pierwszego potomka z byla bardzo mnie
              uszkodzily pod tym wzgledem. To z jednej strony... z drugiej chcialbym...

              Suma sumarum jednak nie zaryzykuje....
              --
              Jeżeli czujesz, że życie chce ci dać kopa w d*pę, to raczej się nie odwracaj,
              jaja zdecydowanie bardziej będą bolały. (by Lary, JoeMonster.org)
    • maxweber3 Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 12:33
      Nikt ci nie odpowie sensownie na takie pytanie. Sam musisz ocenić czy możesz jeszcze poprawić relecje z żoną i czy z tą drugą kobietą czujesz się dużo lepiej niż z żoną przed ślubem... a dziecko? obowiązki? Cokolwiek wybierzesz, możesz zawsze pozostać dobrym ojcem nie będąc mężem, a dziecko wychowywane w atmosferze ciągłej wojny rodziców też będzie cierpieć. Pozdrawiam.
    • renia.bt Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 14:04
      Nie mów. Nie masz do tego prawa o ile nie jesteś wolnym człowiekiem. Jeśli chcesz jej powiedzieć najpierw uporządkuj swoje sprawy osobiste. A potem z nią porozmawiaj - nigdy przed - bo to po prostu nie fair. Co niby miałaby zrobić z Twoją miłością? Cierpieć w milczeniu? Być jednym z boków trójkąta? Podjąć jakąś decyzję za Ciebie?
      • jak_powiedziec Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 14:19
        renia.bt napisała:

        > Nie mów. Nie masz do tego prawa o ile nie jesteś wolnym
        człowiekiem. Jeśli chce
        > sz jej powiedzieć najpierw uporządkuj swoje sprawy osobiste. A
        potem z nią poro
        > zmawiaj - nigdy przed - bo to po prostu nie fair. Co niby miałaby
        zrobić z Twoj
        > ą miłością? Cierpieć w milczeniu? Być jednym z boków trójkąta?
        Podjąć jakąś dec
        > yzję za Ciebie?

        Ja nie będę wolny z dnia na dzień. Zatem rozmowa teraz może wyjaśnić
        moje intencje w stosunku do niej. Takie sytuacje się zdarzają.
        Ludzie są w związkach, poznają kogoś, rozstają się, wchodzą w nowe
        związki. Nie potrzebują do rozpoczęcia czegoś nowego papierka
        rozwodowego. Życie układa się tak a nie inaczej i nie mam wpływu, że
        na mojej drodze stanął ktoś inny akurat dzisiaj a nie za miesiąc,
        rok czy dwa.
        • frisky2 Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 14:25
          Najpierw zaszyj sie gdzies z dala od ludzi i przemysl dokladnie jakie skopane
          zycie już na starcie fundujesz swojej córce, jak ja zamierzasz skrzywdzic i jak
          cale zycie bedzie sobie musiala radzic - lub nie - z ta skaza. A jak juz to
          przemyslisz, to pomysl o swoim szczesciu - ktorego nie znajdziesz, niszczac
          szczescie innej osoby, nawet jesli poczatkowo bedzie ci sie wydawac, ze to
          szczescie znalazles.
          --
          frisky2
        • tangerka Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 14:33
          ale wyprowadzić się od żony chyba możesz? starać się przynajmniej o separację
          też możesz prawda? ja na jej miejscu zareagowałabym negatywnie, gdyby czynił mi
          wyznania miłosne facet będący w związku, żądałabym aby przynajmniej złożył pozew
          rozwodowy i przestał mieszkać z żoną, ponoć już obojętną. jest jeszcze kwestia
          dziecka, ale rozumiem, że już podjąłeś decyzje, że jego los cię nie powstrzyma
          od rozwodu, więc to tylko kwestia techniczna jak się dogadasz (lub nie dogadasz)
          w kwestii jego dalszego wychowywania, co dla mnie też byłoby ważne, bo facet
          niebiorący odpowiedzialności za swoje dzieci nie budziłby we mnie zaufania.
          reasumując - wyznać miłość możesz, ale nie liczyłabym że rzuci ci się od razu na
          szyję, dla mnie to podejrzane, że po fiasku związku tak szybko chcesz się wiązać
          z następną kobietą i tak łatwo rezygnujesz z rodziny.
          • iamhier Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 15:16
            do tangerka-separacja jest b.dobrym pomyslem,jesli on
            rzeczywiscie "nie wyrabia".Znam mezczyzn jadacych latami na
            psychotropach,bo "zaszli w ciaze" z kobieta do ktorej nic nie czuli
            za bardzo.No,ale ona byla po prostu "bardziej chetna" lub im do
            czegos potrzebna.
            • bifka Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 15:26
              jesteś pewna że to są mężczyźni? bo według mnie to ciepłe kluchy nie umiejący
              sobie radzić z własnym życiem i "zachodzący w ciążę" z pierwszą, która rozłożyła
              im nogi! o antykoncepcji oczywiście nie słyszeli zdając się w tym temacie na
              "bardziej chętną", o rozwodach, nie mówiąc już o niewiązaniu się ślubem po
              prostu z niekochaną kobietą jak widać też nie! wybacz, ale to są niedorosłe
              gnoje a nie mężczyźni, nie nadużywajmy słów!
              • iamhier Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 15:36
                DOO "BIFKA"-w pełni się z Tobą zgadzam,takich historii na
                pęczki.Cóż,brak edukacji seksulanej i takie smuuuuuuuutne zycie....

                A na dodatek niszczenie zycia innym,myslacym przed szkoda,a nie
                po,choc mowia,ze to co na swiat,to nie grzech,nie bylabym tego taka
                pewna.......Z oburzeniem traktuja tak zwanych "nowoczesnych
                kochankow".
        • renia.bt Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 15:22
          Jak nie potrzebują do rozpoczęcią czegoś papierka rozwodowego? To można nie kończąc czegoś zacząć coś nowego? Masz swoje uczucia i masz do nich prawo - ale nie możesz obciążać nimi kogoś innego. W sytuacji, kiedy jesteś żonaty uczciwe byłoby poukładanie w ten czy inny sposób swoich spraw małżeńskich. I zastanowienie się nad sobą, nad swoimi potrzebami i oczekiwaniami. Oczywiście, że nie masz wpływu na to, że ta kobieta pojawiła się na Twojej drodze teraz. Tylko że miłość to jest takie uczucie, które przynosi radość i szczęście, a nie krzywdę. Miłość powinno się móc wykrzyczeć całemu światu, a nie anonimowemu forum. Pomyśl w jakiej sytuacji postawisz osobę, którą kochasz - czy ona na to zasługuje? (Żeby było jasne, nie wymądrzam się bo mam ochotę kogoś pouczyć - mówię z własnego doświadczenia - osoby, która od kogoś odeszła, żeby poukładać siebie na nowo.)
    • powiedziec_koniecznie Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 14:21
      Koniecznie rozmawiac! komunikowac! to nie jest tak czeste wsrod mezczyzn, ze
      maja jakakolwiek swiadomosc potrzeby komunikacji, a z Pana postu wynika, ze Pan
      ma, wiec to jest duzy plus.
      Mysle, ze jesli chce Pan uregulowac swoja sytuacje i chce zeby "ta druga"
      (przeprszam za okreslenie) wiedziala o tych zamiarach i traktowala Pana
      powaznie, to nalezy jednak zdobyc sie na rozmowe wlasnie w taki sposob, jak
      napisal Pan w poscie. Musi Pan przyznac, ze jest dla Pana osoba wazna i otwarcie
      rozmawiac o nieuregulowanej sytuacji malzenskiej. Zapytac ja, jak ona to widzi.
      Ustalic z nia, ze bedzie sie Pan staral to rozwiazac. Ogolnie ludzie za malo
      rozmawiaja. Choc wiem, ze to nielatwe. Zycze powodzenia!
    • kyyriad raczej bym tego nie mówił teraz 05.05.10, 14:21
      słusznie prawią ci, którzy ostrzegają, że dla normalnej, "porządnej" kobiety
      będzie to wyglądało jak próba wciągnięcia w romans z żonatym i dzieciatym, co
      może ją spłoszyć i ustawić na "nie". raczej spróbuj się rozwieść, a
      przynajmniej przeprowadzić separację, wyprowadź się z domu, rozlicz się jakoś z
      przeszłością a dopiero wtedy uderzaj, bo dla znakomitego procentu kobiet, a
      zwłaszcza kobiet doświadczonych rozwodem, będziesz niewiarygodny nadal
      mieszkając z żoną, chętnych na bycie "tą trzecią" nie ma znów aż taki wiele.
      • powiedziec_koniecznie Re: raczej bym tego nie mówił teraz 05.05.10, 14:36
        A ja bym mowila. Powiedziec komus: jestes dla mnie wazna itd. to jest troche co
        innego niz proponowanie od razu "skoku w bok" i bycia "trzecia". Nie zrozumialam
        z wstepnego postu z pytaniem, ze Pan sie pyta, jak zlozyc propozycje romansu
        pozamalzenskiego, tylko jak zakomunikowac, ze chcialby z ta pania powaznie
        kiedys miec doczynienia. I w porozumieniu z nia chce podjac kroki zeby byc z nia.
        • kyyriad Re: raczej bym tego nie mówił teraz 05.05.10, 14:42
          ok, nie spieram się, tylko że ona chyba nie może wiele pomóc w przeprowadzeniu
          rozwodu, więcej - może wiele zaszkodzić, o czym już pisali niektórzy. chyba że
          sytuacja jest typu: jak jej odpowiedź będzie tak - to rozwód, jak nie - to dalej
          się męczę z żoną, ale o taki cynizm autora wątku nie podejrzewam.
    • an20 Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 14:43
      Ja jako kobieta, chciałabym wiedzieć co czuje do mnie facet, z którym się spotykam.
      Moim zdaniem powienieneś jej powiedziec, co czujesz, co zamierzasz zrobic, jak
      widzisz wasz związek w sytuacji kiedy jeszcze jesteś zonaty. Powinieneś ja
      zapytac co ona czuje do Ciebie i czy zgadza się na taki układ. Wiesz ona moze
      traktuje ciebie, jak przyjaciela, dobrego do pogadania, a na coś poważnego
      zupełenie nie ma ochoty, albo na to nie liczy. Moze ma zasady, ze z żonatym nic
      z tego nie bedzie. Mysle, że powinna dziewczyna znac twoje zamiary i uczucia.
      • iamhier Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 14:56
        doan20-a może w ogóle tym nowej "miłości" nie chodzi o sex.....Ja
        znam takie układy wieloletnie i tam wcale nie chodzi o
        sex.Najwyraźniej ani jedno,ani drugie nie ma szczęscia w miłości i
        są dla siebie niezwykle ważnym oparciem gdy czują się w tych
        zwiazkach źle....A z drugiej strony z góry mogło być wiadomo,że być
        ze sobą nie mogą ,bo przynajmniej jedna ze stron jest zajęta.No,może
        po wielu latach....

        To bardzo dobrze gdy tak emocjonalna osoba spotka kogoś do kogo
        zawsze może wrócić,a on nie jej mężem?? To wielkie bezpieczeństwo
        psychiczne,którego najwyraźniej te osoby nie mają.......

        Mówią,że poligamia w takiej odmianie jest zła....A ja mówię,że
        niekoniecznie.......
      • roterro Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 15:02
        Powiedz zwyczajnie normalnie to co napisales w swoim pierwszym
        poscie. Komunikacja to podstawa.
        ja znam niemalo dobrych zwiazkow zrodzonych w podobnych
        sytuacjach, niestety, zycie czasami jest skomplikowane i
        nielatwe. Czasami takie zwiazki sie sprawdzaja a czasem nie.
        Ne wiem skad ci wszyscy piszacy i oskarzajacy maja taka gleboka
        wiedze na temat twojej sytuacji i tego co trzeba zrobic.
        Chociaz zgadzam sie z tymi, ktorzy mowia ze najpierw warto zrobic
        wszystko dla uratowania malzenstwa. No ale moze ty juz to
        zrobiles?
    • iamhier Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 14:51
      Ja wiem,że to może być tylko prowokacja,ale z racji urlopu to Ci
      napiszę,co o tym myślę.Otóż....jeśli zaistniała sytuacja trwa długo
      lub ewentualnie uważasz,że bez zdrady będzie Ci ciężko to bym to
      żonie zakomunikowała.Rozwalanie związku w tym momencie nie jest
      najlepszym pomysłem,czasami lepszy jest skok w bok aniżeli
      rozwód...Jeśli po tym dojdziesz do wniosku,że z żoną nie możesz już
      żyć, to pewnie rozwód będzie jedyną drogą do normalnego samopoczucia
      na codzień i higieny psychicznej.
    • la_extranjera Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 14:53
      Cześć "JAk_powiedzieć". Mam nadzieję, że jak wyznasz tej kobiecie, że się zakochałeś, to ona powie, że czuje to samo i stworzycie fajną parę. Rozwiedź się z żoną jeśli tak czujesz, nie marnuj sobie i jej życia męcząc się w nieudanym związku. Daj jej również szansę na znalezienie sobie kogoś, kto pokocha ją tak jak trzeba. Sama pochodzę z rodziny niepełnej - moi rodzice się rozwiedli i powiem jedno - niczego mi nigdy nie brakowało pod względem emocjonalnym czy jakimkolwiek innym. Moi rodzice się zawsze szanowali i nawet kiedy miłość się między nimi skończyła, potrafili się ze sobą dogadać i mnie wychować. Życie jest za krótkie, żeby spędzać je tam gdzie nie chcemy i z tymi których nie chcemy mieć przy sobie. Jeśli zostaniesz przy żonie to tylko spełnisz oczekiwania ciągle osądzającej i krytykującej innych gawiedzi, którą bulwersuje coś co nie zamyka się we wszystkim nam dobrze znanym schemacie - wytrwaj dla dobra dziecka - nie poddaj się temu systemowi, ale idź za głosem serca - bo życie minie, a nie będziesz czuł że żyłeś.
      • jak_powiedziec No i wreszcie jakaś 05.05.10, 17:13
        la_extranjera napisała:

        > Cześć "JAk_powiedzieć". Mam nadzieję, że jak wyznasz tej
        kobiecie, że się zako
        > chałeś, to ona powie, że czuje to samo i stworzycie fajną parę.
        Rozwiedź się z
        > żoną jeśli tak czujesz, nie marnuj sobie i jej życia męcząc się w
        nieudanym zwi
        > ązku. Daj jej również szansę na znalezienie sobie kogoś, kto
        pokocha ją tak jak
        > trzeba. Sama pochodzę z rodziny niepełnej - moi rodzice się
        rozwiedli i powiem
        > jedno - niczego mi nigdy nie brakowało pod względem emocjonalnym
        czy jakimkolw
        > iek innym. Moi rodzice się zawsze szanowali i nawet kiedy miłość
        się między nim
        > i skończyła, potrafili się ze sobą dogadać i mnie wychować. Życie
        jest za krótk
        > ie, żeby spędzać je tam gdzie nie chcemy i z tymi których nie
        chcemy mieć przy
        > sobie. Jeśli zostaniesz przy żonie to tylko spełnisz oczekiwania
        ciągle osądzaj
        > ącej i krytykującej innych gawiedzi, którą bulwersuje coś co nie
        zamyka się we
        > wszystkim nam dobrze znanym schemacie - wytrwaj dla dobra dziecka -
        nie poddaj
        > się temu systemowi, ale idź za głosem serca - bo życie minie, a
        nie będziesz cz
        > uł że żyłeś.

        NORMALNA wypowiedź.
        • zefiryna.czarna akurat :) 05.05.10, 18:07

          Taka jaka chciales uslyszec smile. Nie kazdy poklepie cie po glowce, za to ze
          szykujesz sobie miekkie ládowanie. Jak cie nowa ukochanan nie zechce to sie
          jeszcze troche z zona przemeczysz, co?
        • zazzuzzi Re: No i wreszcie jakaś 05.05.10, 18:14
          A mnie najbardziej rozczula, że facet sam sobie umie podjąć decyzję o
          zostawieniu i dziecka, ale o poradę odnośnie wyznania uczuć pyta na forum...

          Albo trollizm (jeżeli tak to udany i jak rozruszał forum wink ), albo wyjątkowy
          nieudacznik, sorry...

          Oczekiwałeś odpowiedzi: kup kwiatka i powiedz 'kocham'? albo namaluj laurkę?

          Też się przychylam do zdania: daj żyć obydwu kobietom i dziecku i się ogarnij.
    • mariilka Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 15:01
      powiedz, że się zakochałeś, ale najpierw żonie. Jeśli chcesz z tą czy inną
      panią, z którą się fajnie rozmawia układać sobie życie, to najpierw rozstanie.
      Wg mnie to tobie się nudzi. Myślałeś, że małżeństwo to wieczne uniesienie?
      Upsss, niestety, raz jest super innym razem masz dość. W każdym związku są
      lepsze i gorsze chwile, gdyby każdy w tych gorszych się rozstawał to biznes
      ślubno-rozwodowy byłby najbardziej opłacalnym biznesem.
    • puch_atek Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 15:25
      z Twojego wpisu nie jest dla mnie jasne na jakim etapie sa wasze stosunki z zona. Data rozprawy rozwodowej ustalona, pozem zlozony? Na czym stoicie. Jest cos konkretnego w tej kwestii?
      Bo jesli tak, to powiedziec mozesz w/g mnie jak najbardziej, ale jesli nie to nie dziwia mnie tu niektore reakcje.


      --
      ======================
      Smile . . . tomorrow will be worse.
        • puch_atek Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 15:54
          iamhier napisała:

          > A dlaczego dziwia cie niektore reakcje? On pyta o to,, jak
          > powiedziec żonie,a nie JAK SIE ROZWIESC!


          hmm to bylo do mnie? gubie sie przy tym drzewku, perspektywa sie zatraca przy
          rozwinieciu wpisow... ale jesli tak to:

          -nie pyta jak powiedziec zonie ale 'nowej milosci'
          -napisalem 'NIE dziwia mnie niektore reakcje'
          wiec nie wiem, przeczytaj dobrze zanim cos napiszesz...

          a jak to nie bylo do mnie, to tego wpisu nie bylo, sorki

          --
          ======================
          Smile . . .
          tomorrow will be worse.
    • fuzzystone Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 15:50
      Dość długo zastanawiałam się, co Ci odpowiedzieć. Byłam kiedyś w takiej sytuacji
      jak ta Pani i myślę że trochę rozumiem z tego, co napisałeś. Jest możliwe, że
      ona też coś do Ciebie czuje, być może nie traktuje Ciebie tylko jako
      przyjaciela. Jest jednak duże Ale. Skoro ją kochasz i jak twierdzisz ona jest
      osobą wartościową, to zastanów się proszę nad tym, jak bardzo możesz właśnie ją
      skrzywdzić. Jeśli ona coś do Ciebie czuje, to Twoje wyznanie może wręcz wepchnąć
      ją w Twoje ramiona. I co dalej? Ukrywanie się, tłumaczenie jej, że wprawdzie z
      żoną Ci się nie układa ale rozwód to jeszcze nie bo dziecko, bo coś tam...
      Podjęcie decyzji o rozwodzie wcale nie jest taką łatwą rzeczą, bardzo komplikuje
      życie - finansowo, organizacyjnie, uczuciowo (mam tu na myśli relacje ze
      znajomymi, rodziną - nei masz pojęcia, jak ludzie potrafią zareagować na wieść o
      zostawieniu żony z dzieckiem, jak będziesz oceniany Ty i ta pani). Pomyśl także
      o reakcji żony - skąd wiesz, że ona lekko przyjmie Twoją decyzję?
      Uważa się, że miłość sama w sobie jest dobra - to prawda, tylko niestety mnóstwo
      życiowego syfu bierze się z tego, co ludzie z tą miłością robią. Zastanów się
      proszę, nad konsekwencjami tego wyznania. A na podstawie moich doświadczeń (oraz
      kilku innych osób) mogę Ci powiedzieć jedno: nikt tak ślicznie o miłości nie
      mówi jak żonaci panowie/zamężne panie. Niestety w 95% przypadków to, co fundują
      potem swoim współmałżonkom, dzieciom a także "tym trzecim" z miłością ma
      niewiele wspólnego, więcej raczej z wciąganiem w bagno.
      --
      Wchodzę, nie stawaj mi na drodze
      Tylko wódką nerwy złagodzę
      Boże ja nie umiem już inaczej
      Walczę sam ze sobą i całym światem
      • powiedziec_koniecznie Re: Jak powiedzieć że się zakochałem? 05.05.10, 16:09
        Jest owszem duze "ale" zwiazane z tym, ze autor watku nie jest
        wolny. ALE On sam zdaje sobie z tego sprawe, ze wolny nie jest. Myle
        ze wnikanie w sprawe jego intencji jest bezproduktywne. Albo sie
        bawi wypisywaniem idiotyzmow na forum i skreca ze smiechu na
        odpowiedzi albo jest tak jak pisze- chce zakomunikowac jakies
        dziewczynie, ze cos do niej czuje, bo sie boi, ze ja straci.
        Zastanawia sie czy powinien to zrobic, biorac pod uwage, ze nie jest
        jeszcze wolny.
        Moim zdaniem powinien, bo silne namietnosci maja to do siebie, ze
        dluzej tlumione przradzaja sie w dziwne sytuacje, sprzeczne sygnaly
        i potworny zamet.
        Jego wybranka bedzie miala wybor powiedziec mu: to wroc jak sie
        rozwiedziesz, bo boje sie reakcji Tw. zony, boje sie ze to sciema
        itd, boje sie ze bedziesz musial placic alimenty i nie chce byc z
        Toba, boje sie ostracyzmu znajomych, boje sie ze nie wtrzymasz (badz
        ja nie wtrzymam) psychicznie jak sie zaczna klopoty z rozwodem itd.

        Nie wiem czemu proponuje sie autorowi watku, zeby sam sie nad tym
        wszystkim zastanawial i w swojej glowie sam w pojedynke rozstrzygal.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka